Mistrz organizacji IBF oraz WBO w wadze do 118 funtów – Naoya ”Potwór” Inoue pokonał kolejnego, bardzo mocnego pięściarza Jasona Moloneya. Japończyk zakończył walkę w 7 rundzie i nie pozostawił żadnych złudzeń – w tej wadze nikt nie może mu zagrozić.

Naoya rozpoczął pojedynek od wysokiego tempa, ten pięściarz nigdy nie zwalnia. Bazował na bardzo dobrym wyczuciu dystansu i raz po raz pojedynczymi, szybkimi ciosami trafiał swojego rywala. W szóstej rundzie Jason miał już poważne problemy, jego rywal wyprzedzał jego ciosy i czytał grę. W końcu pojedyncze ciosy zaowocowały i Japończyk prawym prostym znokautował Australijczyka.

Naoya ma 27 lat i nie wygląda na takiego, który zwalnia. Karierę zawodową rozpoczął w 2012 roku i już w 8 walce zdobył tytuł mistrzowski. W 2019 roku został niekwestionowanym mistrzem wagi koguciej po wygraniu prestiżowego turnieju World Boxing Super Series.

7 KOMENTARZE

  1. Nie wiem czy ksywa "Potwór" pasuje do gościa ważącego 53kg z taką jeszcze niegroźną twarzą. Ale odpaliłem HL i konkret KO.

  2. Dla mnie kolo ma twarz typowego skośnego psychopaty z koreańskich thrillerów. Taki co to niby ma 1,6m wzrostu i 50 kg wagi, ale bez niczego wbije ci śrubokręt w oko.

  3. Po nagłówku myślałem, że będzie artykuł o jakimś typie 2metry i 130kg wagi, a tu 118 lbs maluch. Zgadzam się z przedmówcą, dość niefortunnie dobrany przydomek chociaż talenciak z niego niesamowity.

  4. Patrząc po aparycji ksywa monster trochę nie pasuje, ale po tym co pokazał to turbo potwór. Robi Conura w 1 rundzie :frankapprove:

  5. Po nagłówku myślałem, że będzie artykuł o jakimś typie 2metry i 130kg wagi, a tu 118 lbs maluch. Zgadzam się z przedmówcą, dość niefortunnie dobrany przydomek chociaż talenciak z niego niesamowity.

    Odwrotnie do dużego gościa ze śmieszną ksywą :crazy:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.