Terence Crawford uważany jest za jednego z najlepszych pięściarzy na świecie bez podziału na kategorie wagowe. Amerykanin obecnie związany jest z grupą promotorską, która prowadzi m.in Tysona Fury’ego — Top Rank. Bokser pochodzący z Omahy już w sobotę stanie do 5 obrony pasa WBO w wadze półśredniej. Jego rywalem będzie Kell Brook, pojedynek odbędzie się w Las Vegas.

Od dawna pojawiają się różne zarzuty w kierunku Crawforda, większość jego rywali lub też przyszłych rywali zarzuca mu, że ten nie mierzył się w swojej karierze z najlepszymi, a starcie z niezwykle twardym Kellem udowodni, że Terence wcale nie jest znakomity. Pięściarz, który głównie krytykował Crawforda to Keith Thurman, uważał on, że promotor Bob Arum robi wszystko, aby chronić swojego klienta, jak się później okazało, Keith żądał sporej sumy za walkę z mistrzem WBO, a sami promotorzy nie chcieli zapłacić tyle za jego nazwisko. W tym toku wydarzeń kontrakt powędrował w ręce Brytyjczyka — Kella Brooka.

O ile sobotni bój pójdzie po myśli Crawforda, to niewykluczone, że zmieni on swoje otoczenie. Za kulisami mówi się, że Amerykanin zdecyduje się na przejście pod skrzydła stajni Premier Boxing Champions, którą dowodzi Al Haymon. Prawdą jest, że Haymon ma znacznie większy dostęp do grona zawodników w wagi półśredniej, a co za tym idzie, możliwe są pojedynki Crawforda z: Errolem Sepncem Jr, Mannym Pacquiao, Keithem Thurmanem, Shawnem Porterem oraz Dannym Garcią. To w tym gronie znajdują się wszystkie pasy wagi półśredniej.

Od 2015 roku proszę o walkę z Mannym Pacquiao — mówi Terence dla Bad Left Hook — Errol Spence, Keith jest mnóstwo zawodników na horyzoncie. Nie wykluczam także Danny’ego Garcii.

Powyższe słowa potwierdzają tylko małą frustrację ze strony Crawforda, który pali się do dużych walk i unifikacji, ale ciągle nie może dojść do porozumienia z innymi zawodnikami, mając za swoimi plecami Top Rank. Tak czy inaczej, droga nie jest łatwa. Kell Brook uwielbia bycie underdogiem i nie raz pokazywał, że należy do ambitnych pięściarzy. W swojej karierze przegrywał tylko dwa razy z Gennadiyem Golovkinem  oraz Errolem  Spence Jr., walka z Kazachem była zacięta, jednak Brytyjczyk doznał kontuzji i został poddany przez narożnik. Z Errolem ułożyło się znacznie gorzej, bo zdecydowanie przegrywał na punkty i był liczony. Zawodnik w Sheffield w potyczce z GGG doznał urazu oczodołu i groziła mu utrata wzroku, ale na szczęście lekarzom udała się operacja i uratowano oko. Brook w swojej karierze był mistrzem organizacji: WBA, IBF oraz WBO. Jest doświadczonym bokserem i co ciekawe tylko dwa razy walczył w Stanach Zjednoczonych, zawsze występował w swoim kraju.

To ogromne wyzwanie — stwierdza Brook w wywiadzie z Garethem A Daviesem – muszę boksować, najlepiej jak tylko potrafię. Od zawsze biję się z najlepszymi, a Crawford to klasa światowa. Nie uważam się za gorszego, mam świetne wyczucie i siłę. Drzemie we mnie ogromna motywacja, zrobię wszystko, aby wygrać.