Promotor grupy Golden Boy — Oscar De La Hoya ciągle marzy o powrocie na ring. Amerykański bokser meksykańskiego pochodzenia od 2010 roku zajmuje się negocjacjami w boksie zawodowym, jednak od dobrych dwóch lat mówi o powrocie. Co ciekawe De La Hoya chce zmierzyć się z mocnym Gennadiy Golovkinem, z którym w przeszłości wiele razy dochodziło do kłótni. Oscar nie jest człowiekiem, który szanuje Kazacha i od dłuższego czasu w wielu wywiadach podkreśla, że potrójny ‚GGG’ jest zawodnikiem dobrym, ale z biegiem czasu staje się gorszy i niebawem nie będzie mógł się liczyć z czołówką. Czy dojdzie do potencjalnego starcia Golovkin vs De La Hoya?

W rozmowie z Fight Hub Amerykanin przyznał, że zainspirował się Mikiem Tysonem i dlatego chce podjąć rękawice. Według znanego promotora nowa generacja pięściarzy mogłaby się wiele nauczyć od starszego pokolenia.

Ciągle myślę o powrocie. Muszę porozmawiać z Tysonem odnośnie dalszych występów, chcę zapytać go, jak on sam podchodził do powrotu na ring. Obecnie ważę jakieś 169 funtów, ale bez problemów zejdę do 154 funtów, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Pomysł starcia z Golovkinem był już wieki temu. Kiedyś na konferencji prasowej rzucili jego nazwisko, a ja odpowiedziałem, że z chęcią zawalczę. Dlaczego nie? Podobno jest jednym z najlepszych pięściarzy, a ja sam nie chcę boksować z kimś na przetarcie.

Może nie mamy najlepszych relacji z Kazachem, ale z pewnością będę dla niego groźniejszym rywalem niż Szeremeta. Ostatnia walka była dla niego przechadzką po parku.

Oscar De La Hoya ma za sobą świetną karierę oraz występ na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie. Wychował się w Los Angeles, gdzie rozpoczął amatorską karierę. Stoczył tam 228 walk, wygrał 223 i zdecydował się przejść na zawodowy ring. ”Golden Boy” w Barcelonie zdobył złoty medal na Igrzyskach i szturmem zabrał się za podbój wagi junior lekkiej. Przez kolejne lata piął się do góry w rankingach kategorii wagi lekkiej i półśredniej, zdobywał kolejne pasy. Swoją przygodę z boksem zakończył po porażce z Mannym Pacquiao w 2008 roku.

13 KOMENTARZE

  1. Ta jest – przecież ten ćpunek jest tak ulany, że spadł ostatnio z dwóch stron łóżka jednocześnie – i jeszcze wyskakuje z łapami do gościa, który pokonał każdego poważniejszego w dywizji

    Z resztą niech spierdala na melinę – koks sam się nie wciągnie

  2. Szanowałem go jako pięściarza, nawet w stringach i szpilkach, ale jako promotara ciężko go strawić. Chętnie zobaczę ja wraca i Golovkin najpierw go ośmiesza, a później kładzie spać.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.