Pierwszy raz od marca 2020 roku, na gali UFC pojawią się fani na publiczności. Organizacja planuje trzy wydarzenia, które odbędą się w Abu Dhabi. Seria gal rozpocznie się 16 stycznia, kiedy to Max Holloway w walce wieczoru gali Fight Island 7, zmierzy się z Calvinem Kattarem. Jak donosi MMA Junkie, gale odbędą się nie na Yas Island tylko w Etihad Arenie, gdzie w wydarzeniu weźmie udział „ograniczona liczba fanów”.

„Abu Dhabi’s Department of Culture and Tourism” potwierdził tę informację na swoim profilu na Twitterze. Nie wiadomo ile konkretnie obserwatorów będzie na hali podczas wydarzeń. Następna gala odbędzie się w środę, 20 stycznia (UFC Fight Island 8: Chiesa vs Magny), a potem 23 stycznia (UFC 257: McGregor vs Poirier)

Tak w listopadzie 2020 roku wypowiadał się na ten temat prezydent UFC, Dana White.

Bardzo chciałbym zrobić wtedy trzy gale – sobota, środa, sobota. Wpadniemy tam i rozje*iemy. Byłoby świetnie gdybyśmy mogli znowu gościć fanów. Fakty są takie, że na „Fight Island” możemy sprowadzić fanów z całego świata. To łatwa lokalizacja do dostania się, fajnie spędza się tam czas i możemy zrobić tam zajebistą imprezę.

Jestem gotowy na powrót fanów na walki. Jestem gotowy na pójście na koncert na żywo. Jestem gotowy na imprezy. Chcę pójść na to wszystko. Chciałbym spotkać się z fanami, bardzo chcę ich powrotu. Daliśmy sobie dotychczas ze wszystkim radę. Poradzimy sobie też z bezpieczną organizacją czegoś takiego w Abu Dhabi.

Dla McGregora będzie to pierwsza walka od czasu wygranej z Donaldem Cerrone na początku tego roku. Relacje Irlandczyka z organizacją nie były ostatnio najlepsze. Zawodnik był wyraźnie niezadowolony z tego, że nie był aktywny w 2020 roku i obwiniał UFC, że nie organizowali mu walk, o które prosił. Teraz były podwójny mistrz wydaje się być skupiony na powrocie, do którego ciężko trenuje. Dla Poiriera będzie to okazja, aby zrewanżować się McGregorowi za porażkę z UFC 178. Wtedy to „The Notorious” znokautował „Diamonda” w pierwszej rundzie.

5 KOMENTARZE

  1. Brak kibiców ma swoje plusy i minusy. Doping ma nosić zawodnika, wiadomo, ale puste hale powodują to, że słychać…i w jakimś sensie czuć…. te wszystkie wyprowadzane i przyjmowane ciosy. No a jeżeli chodzi o Brazylię, to dożywotnio powinno się zakazać kibiców dla dobra samych zawodników

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.