Kenya — tygrys bengalski Mike’a Tysona to tylko część jego ekstrawaganckiego życia, kiedy zarobił miliony, a następnie je wydał. Amerykanin w swojej książce oraz innych wywiadach przyznał, że kibice oraz media wiedzieli tylko o jednym tygrysie, może dwóch, a tak naprawdę miał ich kilka. Z Kenyą wiąże się kilka ciekawych historii, zwierzę miało budzić u Mike’a respekt i być jego punktem odniesienia, jeżeli chodzi o charakter. Jak naprawdę było?

Tygrys miał już 17 lat, kiedy pojawiły się u niego problemy ze wzrokiem, zaczął podupadać na zdrowiu, wiek po prostu dawał się wielkiemu dzikiemu kotu we znaki. Przez blisko 16 lat Tyson nawet spał z kotem i nie opuszczał go na krok, aż w końcu sprzedał go po jednym z incydentów w jego posiadłości. Pewna kobieta przeskoczyła przez ogrodzenie, a dokładnie niski płot i tak znalazła się na podwórku boksera. Następnie podeszła do Kenyi, a ta rzuciła się na nią i odgryzła jej dłoń. Mike był zdruzgotany tym wypadkiem, nie zdradził tożsamości kobiety, ale nie zostawił jej bez niczego. Tyson wypłacił wtedy 250 tysięcy dolarów poszkodowanej i wyzbył się hodowli dużych kotów w swoim domu.

Całą historię Tyson opowiada na kanale Deep MMA & Boxing na YouTube.

Ktoś przeskoczył przez płot i znalazł się w miejscu, w którym znajdował się mój tygrys. Kenya nie znała tej dziewczyny i rzuciła się na nią, to był poważny wypadek.

Nie uwierzyłbyś, co tygrys może zrobić z kawałkiem ciała człowieka, nie powinienem był trzymać tygrysów. Wypłaciłem tej osobie 250 tysięcy dolarów po wszystkim. Ta kobieta i tak by mnie pozwała, nie powinna wchodzić na teren mojej posiadłości, ale nie widziałem tego zdarzenia, nie wiedziałem, że przeskoczyła przez płot.

Sam Tyson na pomysł oswojenia dzikich zwierząt wpadł podczas swojej odsiadki w więzieniu. Jeden z przyjaciół pięściarza powiedział mu, że przygląda się człowiekowi, który zalega u niego z pieniędzmi, ale za to ma ekskluzywne samochody. Przyjaciel Mike’a wymienił pojazdy ze spłaty długu na dzikie zwierzęta, ponieważ ich wartość potrafiła kilkukrotnie przebić cenę nowego samochodu. Wtedy Mike powiedział mu, aby załatwił mu parę tygrysów po zakończeniu kary i tak się stało.

Byłem w kiciu i rozmawiałem z kumplem, który sprzedawał fajne samochody. Powiedział, że jeden koleś ma ich sporo i jest mu winien pieniądze. W końcu powiedział, że zabierze mu te samochody, sprzeda i kupi trochę zwierząt. Zapytałem, o jakie zwierzęta chodzi? Powiedział mi o koniach i dzikich potworach. Zapytałem, czy załatwi mi tygrysa — kiedy wróciłem do domu to na podwórku miałem już dwójkę młodych kociąt.

7 KOMENTARZE

  1. Tygrysica okazała miłosierdzie, mogła jej łeb odgryźć.

    Nie wchodzi się bez zaproszenia na cudzą posesję.

  2. Tak poj3bana akcja, że aż nie wiem kto w tej historii jest szalonym gangsterem. :brainoverload:

  3. Tak poj3bana akcja, że aż nie wiem kto w tej historii jest szalonym gangsterem. :brainoverload:

    wychodzi na to,że tygrys.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.