Były podwójny czempion UFC uważa, że szef największej organizacji MMA na świecie w dalszym ciągu powinien namawiać Khabiba Nurmagomedova na powrót do startów.

Popularny „Orzeł” – ku zaskoczeniu wielu – przeszedł na sportową emeryturę po zwycięstwie na gali z numerem 254. Pomimo zakończenia kariery, nadal pozostaje mistrzem kategorii lekkiej. Na trzydziesty występ niepokonanego Dagestańczyka cały czas liczy jednak Dana White, który wkrótce ma się z nim po raz kolejny spotkać.

Ostatnio Daniel Cormier wraz z Arielem Helwanim w cotygodniowym podcaście dyskutowali między innymi na temat przyszłości Nurmagomedova. Amerykanin udzielił również kilku rad 51–letniemu promotorowi, jak powinien podejść do negocjacji.

Zdominował bardzo niebezpiecznego Justina Gaethje. Jest najlepszy i właśnie dlatego Dana White cały czas namawia go, aby wrócił. Nie przestawałbym na jego miejscu. Zaplanowałbym dziesięć spotkań. Za każdym razem, gdyby był chętny na spotkanie, starałbym się go przekonać.

Z narracji lidera rankingu najlepszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe wydaje się, że jego decyzja jest raczej nieodwołalna. Niczego jednak nie można wykluczyć. Obecnie skupia się on na rozwoju swoich projektów.

10 KOMENTARZE

  1. "Nie przestawałbym namawiać Nurmagomedova na powrót" – Cormier mówi to co mu każe szef UFC


    Tak to wygląda, gruby zaprzedał osobowość za srebrniki.

  2. Grubson nie dość, że obecnie pierdoli tylko to co mu Łysy Szeklarz wyświetla na prompterze, to jeszcze dla Pomidora usiłuje stręczyć gościa, o którym kiedyś mówił, że jest jego przyjacielem (zamiast uszanować jego decyzję). Jak masz takich przyjaciół, to nie potrzebujesz mieć wrogów.

  3. Serio lubiłem kiedyś Cormiera.

    Mimo chujowych warunków rozpierdalał przeciwników.

    Dopóki się nie zaczął odzywać.

    To jest kurwa dramat.

    Teraz walczyć przestał i robi za pacynkę Łysego. Jeszcze większy dramat.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.