Conor McGregor Max Holloway

Mistrz wagi piórkowej UFC – Max Holloway (21-4) jest typem człowieka, który nigdy nie krytykuje swoich rywali. Przypomnijmy starcie z Brianem Ortegą, kiedy to wygrał po totalnej dominacji. Po walce „Błogosławiony” podszedł do Ortegi i nie żałował mu dobrych słów. W 2013 roku Max przegrał z Conorem McGregorem, jednak obaj zawodnicy dobrze wspominają to starcie. Hawajczyk w rozmowie z MMAFighting podjął temat Irlandyczka i ich wspólnej walki.

On ciągle gada o biznesie i wiecie, jest taka linia, którą możesz przekroczyć przy promocji swojego starcia. On nigdy tego nie zrobił, dlatego go szanuję. W 2013 roku nie podszedł do tego personalnie, po prostu wygenerował lepszą sprzedaż.

Conor był jedyną osobą, która zapytała mnie jak czuję się po rezygnacji z pojedynków z Khabibem i Ortegą, kiedy przechodziłem trudny etap i mierzyłem się z własnym zdrowiem. Wiele osób wtedy pisało na Twitterze o tym, że jestem skończony, a moje ciało nie pozwoli mi na dalsze starty.

Kiedy wychodziłem do Frankiego Edgara, on także okazał mi wsparcie. Ten koleś ma serce.

ZOBACZ: Conor McGregor wychwala walkę Maxa Hollowaya z Frankie Edgarem. 

Jest człowiekiem jak każdy z nas. Przytrafiło mu się kilka złych chwil, popełnił błędy. Może znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Takie jest życie.

Już za dwa tygodnie Max stanie do kolejnej obrony złota 145 funtów. Tym razem zmierzy się on z groźnym Alexandrem Volkanovskim (20-1) podczas UFC 245. Kto wie, może i tym razem „Notorious” będzie wspierał w mediach społecznościowych swojego byłego rywala.

4 KOMENTARZE

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.