Marcin Held (26-7) w marcu związał się z organizacją – Professional Fighters League i miał wystąpić w ich sezonie rozgrywek na rok 2020. Niestety pandemia koronawirusa w Stanach Zjednoczonych zmusiła głównodowodzących do odwołania turnieju. W tym wypadku Polak, który walczył po raz ostatni w czerwcu ubiegłego roku, stanął pod ścianą, gdyż kolejne miesiące mogą zwiastować dla niego brak rywalizacji w MMA. Nasz reporter – Paweł Wyrobek zaprosił Helda do swojego programu W Narożniku i zapytał go o obecną sytuację.

Miałem nadzieję, że się to odbędzie, albo chwilę się przesunie. Trenowałem, byłem aktywny no i dowiedziałem się, że nici z tego. Zawiodłem się, ale przynajmniej wiem, na czym stoję. Nie ma co ukrywać, można było się tego spodziewać, szczególnie kiedy mowa o Stanach Zjednoczonych i rozwijającej się tam pandemii. Mieliśmy zapewnienia od PFL, że wszystko się odbędzie, ale widzicie, że teraz na świecie wszystko się zmienia. Fajnie, że zaproponowali wypłaty dla zawodników i to jest naprawdę super.

Ja tak samo, jak i wy – wczoraj dopiero się dowiedziałem o odwołaniu i o stypendiach. Nie znam dokładnej kwoty, każdy zawodnik, który miał walczyć, dostanie pieniądze. Myślę, że ta kwota będzie wyższa niż $100 czy tam $1000.

Co ciekawe właściciel PFL będzie rozmawiał z zakontraktowanymi zawodnikami i nie wykluczone, że pozwoli im na występy pod szyldem innych organizacji lub zaproponuje jakieś inne rozwiązania.

Jeżeli dostanę taką propozycję, to z pewnością z niej skorzystam. Chociaż mnie to dziwi, bo ja słyszałem, że te stypendia są po to, aby zawodnicy nie walczyli nigdzie indziej.

Wydaje mi się, że na to nie pozwolą. Gdyby ktoś przegrał, to spada dla nich wartość takiego człowieka. Mój kontrakt mogę w tym momencie zerwać – to są świetne umowy, więc jednak warto poczekać. To nie jest wina organizacji, tak się dzieje na całym świecie.

Nie wykluczam, że nadal będę startował w grapplingu, może nawet walka bokserska. Nie gołe pieści, ale zasady bokserskie i rękawice. Dużo osób mówi, że mam wolną stójkę, więc mógłbym coś udowodnić.

11 KOMENTARZE

  1. Marcin ma wolne rece – to fakt. Do tego dochodzi slaby timing w stojce, bedzie ciezko w bokse. Mlody jest, moze sie rozwinal, ale mam mieszane odczucia co do jego wystepow bokserskich. Grapplerke ma swietna, tam powinien sie realizowac.

  2. Marcinek i walki w boksie? To Mark Hunt powinien w grapplingu wystartować. Aż tak cienko z kaską Heldzik?

  3. Marcinek i walki w boksie? To Mark Hunt powinien w grapplingu wystartować. Aż tak cienko z kaską Heldzik?

    Jeśli ma okazję zarobić, to dlaczego nie?

    PFL odwołało gale do końca roku.

    Jeśli Conor mógł walczyć z największym dominatorem w boksie, to i Marcin może się sprawdzić z jakimś zwyczajnym zawodnikiem.

  4. Ja tam bym sobie chetnie Helda w boksie obejrzal z ciekawosci. Wpierdol raczej pewny z ogarnietym bokserem, ale czy gale bokserskie tez przypadkiem nie sa odwolywane ?

  5. Co oni z tym boksem , niech się zajmie lepiej mma

    Jak się wyleciało ze szczytu piramidy w wieku 25 lat to ciężko się zmobilizować i głupie myśli przychodzą do głowy.

  6. Jak się wyleciało ze szczytu piramidy w wieku 25 lat to ciężko się zmobilizować i głupie myśli przychodzą do głowy.

    Gdzie ma walczyć w MMA jak powrót jego organizacji planowany jest na wiosne 2021? 🙂

  7. Gdzie ma walczyć w MMA jak powrót jego organizacji planowany jest na wiosne 2021? 🙂

    Mówiłem raczej w szerszym kontekście. Chociaż to nie najlepiej świadczy, że jeden z bądź co bądź bardziej utalentowanych Polaków, który jednak dostał się na sam szczyt będzie musiał chałturzyć po kątach w tzw. międzyczasie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.