Tyson Fury wygrał w drugiej walce z Deontayem Wilderem w dominującym stylu, ostatecznie odprawiając rywala w 7. rundzie pojedynku. „Gypsy King” przyzwyczaił fanów do wyjątkowych celebracji zwycięstwa śpiewem w oktagonie. Nie inaczej było w tym przypadku. Zobaczcie jak Fury świętował wygraną z Wilderem w ringu śpiewając wraz z fanami piosenkę „American Pie”.

ZOBACZ TAKŻE: FURY SMAKUJE KRWI WILDERA – LIŻE RYWALA (WIDEO)

14 KOMENTARZE

  1. To jest gość. Obudził zamuloną HW w boksie. Niech wyjaśni teraz AJ jeśli ten nie będzie uciekał przy okazji bawiąc nas przy mikrofonie.

  2. W ogóle  nie siedze w boksie, ale facet mnie  zaskoczył.  Świetna osobowość, widac ze naturalny  jest.

  3. Urodzony showman. Bez udawania, naciąganego trash talku jak z poradników w internecie dla "niegrzecznych fighterów". Sympatyczny, pożartuje, pośpiewa po tym jak Cie rozniósł w ringu, no i oczywiście jest fenomenalnym bokser. Król!

    Aha, no i zapomniałbym, że jeszcze wyliże Ci kapiącą krew z ucha w trakcie walki :DC:

  4. Kilka dni temu stwierdził, że po walce wraca do picia,ćpania i ruchania tanich prostytutek. Ciekawe jak to rzeczywiście będzie, bo w jego przypadku nic nie można brać na poważnie :razz:ociesznymirek:

  5. Fajnie ze wygral teraz robi sie ciekawie w wadze ciezkiej

    Niby co ma być ciekawego w ciężkiej ? Fury będzie na tronie trochę dzierzył berło i szybko nie go nie odda. Chyba nie powiesz ze Joshua, Ortiz czy Powietkin są tymi "ciekawymi" Wilder na trochę odpadł szybko nie wróci. Whyte trochę niedoceniany Ruiz tez chyba za wąski na Furego. Ja tam przewiduję że w ciężkiej Fury będzie takim Lewisem teraz. Kilka lat pasa nie odda.

    No albo pójdzie w melanż. Bo tak tez potrafi..

  6. Urodzony showman. Bez udawania, naciąganego trash talku jak z poradników w internecie dla "niegrzecznych fighterów".

    :śmiech::joanawhat:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.