Khabib Nurmagomedov motywacja

Już 18 kwietnia 2020 roku na Brooklynie Tony Ferguson (25-3) oraz Khabib  Nurmagomedov (28-0) stoczą długo wyczekiwany przez fanów pojedynek. Stawką walki wieczoru będzie oczywiście mistrzostwo wagi lekkiej UFC.

Khabib został zapytany przez rosyjskich reporterów o swoją motywację do walki z Tonym Fergusonem. „Dagestański Orzeł” bez wahania odparł, że to starcie ma zupełnie inny wymiar niż wszystkie inne dotychczas w jego karierze.

Porównując swoje ostatnie obozy przygotowawcze, czy teraz podchodzisz do tego inaczej? – zapytał dziennikarz.

Będę trenował bardzo ciężko. Z każdą walką zyskuję większe doświadczenie, ale staję się także starszy. Na karku mam już 31 lat, a to szczyt dla zawodnika MMA.

Oczywiście, że muszę mieć jeszcze cięższe treningi, ponieważ mam godnego rywala. Jest bardzo niebezpieczny.

Szczerze mówiąc, w ostatnich pojedynkach brakowało mi motywacji. Iaquinta, Conor,  Barboza, Poirier – oni nie są tacy jak Tony. Dzięki niemu znowu czuję w sobie ogień.

W swoich ostatnich występach Rosjanin po prostu dominował swoich rywali, którzy okazywali się gorsi od niego w każdym aspekcie. Jeżeli tym razem Nurmagomedov  zamierza mieć jeszcze większą motywację, aby wygrać, to w oktagonie możemy spodziewać się kapitalnej formy obecnego mistrza. Aczkolwiek „El Cucuy” także nie próżnuje i zdążył już ujawnić w mediach społecznościowych swój niecodzienny trening.

14 KOMENTARZE

  1. Kabib walczył tylko z ludźmi (No dobra, i niedźwiedziami). Tony nie tylko z ludźmi, ale także i demonami(i to tymi najgorszymi, mieszkającymi w jego głowie). Demony>niedźwiedzie. Proste.

    Poza tym co to są okcie, nikomu na forum nie trzeba tłumaczyć (pondro Kaczka! wiem, że Twoje multikonta to czytają).

  2. No Conor to faktycznie była walka bez motywacji… Co ten Khabib pierdoli… Za wszelką cenę chciał go lać a ten , że motywacja nie taka… Troszkę dyskredytuje swoich rywali no ale skoro się po nich przejechał to może. Oby kurwa Tony to wygrał przez cokolwiek…

  3. Cóż to za syndrom zmierzchu Prometeusza u tych dżentelmenów zza Kaukazu, najpierw ogień stracił Mamied, teraz Kjebab…

  4. No Conor to faktycznie była walka bez motywacji… Co ten Khabib pierdoli… Za wszelką cenę chciał go lać a ten , że motywacja nie taka… Troszkę dyskredytuje swoich rywali no ale skoro się po nich przejechał to może. Oby kurwa Tony to wygrał przez cokolwiek…

    Duma mu nie pozwoli powiedziec ze go Conor zmotywowal na maxa. Na pewno bardziej niz Tony. Z Rudym doszly sprawy osobiste a to juz bardziej nie trzeba motywowac.

  5. Nie mogę się doczekać jak zobaczę jak Tony go punktuje A później kebab leje krwią:D

    A później wchodzi z kolegami do wanny żeby ukoić ból :razz:udzianfap::danaillegal:

  6. w ostatnich pojedynkach brakowało mi motywacji. Iaquinta, Conor, Barboza, Poirier – oni nie są tacy jak Tony. Dzięki niemu znowu czuję w sobie ogień.

    Nie potrzebuję słownych sprzeczek z rywalem, żeby mieć większą motywację. Sam sport jest motywacją, która mnie napędza. Kiedy rywalizujesz z przeciwnikiem, to nie ma znaczenia, czy robisz to na sali treningowej czy w prawdziwej walce, zawsze pojawia się motywacja. Ja ją cały czas mam. Jestem młody, nie mam jeszcze 50 lat, więc nie mam też problemu z motywacją, zobaczycie to 7 września.

    Przed tą walką chciałem zniszczyć nie tylko jego, ale też cały jego zespół. Mówiłem przed walką do moje drużyny, że idziemy na wojnę. Tu nie chodziło tylko o walkę.

  7. Wg sie nie jaram, nie wierzę, że to dojdzie do skutku. Wiarę w ten pojedynek straciłem gdy odwołali na godziny przed, obym nie miał racji. Jeżeli już jakimś wielkim cudem sie uda to czuję, że Khabib to ugra- nie temu, że uważam że jest lepszy bo wg mnie szanse są 60-40 dla naszego "Constantina", natomiast nie mam szczęścia co do wyborów komu kibicować(poza kilkoma przypadkami)

  8. Oby nie bylo jak w walce nakubumbum z lewisem 5 ciosów na całą walkę.

    Albo jak Wonderboya z tilem tylko skakali wokół siebie

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.