Jeden z najlepszych zawodników mieszanych sztuk walki wszech czasów zareagował na ostatnią wypowiedź prezesa UFC, który zasugerował jego debiut w wadze ciężkiej w bieżącym roku.

Jon Jones jakiś czas temu zdecydował się na zwakowanie tytułu mistrzowskiego wagi półciężkiej. Amerykanin chciał przejść do kategorii ciężkiej w poszukiwaniu nowych wyzwań, lecz nie był zadowolony z wysokości zaproponowanego mu wynagrodzenia.

Wydawać by się mogło, że obecnie wszystko idzie w dobrym kierunku. Popularny „Bones” szykował się do inauguracyjnego występu, a Dana White niedawno oznajmił, że jego oponentem będzie wygrany rewanżowego pojedynku Stipe Miocic kontra Francis Ngannou.

Okazuje się jednak, że reprezentant klubu Jackson Wink MMA w dalszym ciągu nie wypracował porozumienia z amerykańską organizacją, o czym poinformował na Twitterze. Mimo wszystko podkreślił, że zależy mu na kolejnych startach.

Widziałem ostatnio dużo różnych rzeczy w mediach. Bardzo chciałbym zawalczyć dla UFC ponownie. Naprawdę mam nadzieję, że ustalimy dobre warunki finansowe i damy fanom jeszcze kilka wspaniałych walk.

Jones (MMA 26-1) ostatni raz w oktagonie był widziany dwanaście miesięcy temu, kiedy to po fantastycznym pięciorundowym boju sędziowie jednogłośnie orzekli jego zwycięstwo z Dominickiem Reyesem.

18 KOMENTARZE

  1. Jakby UFC straciło JJ to serio nie wiem kto niedługo bedzie ich koniem pociągowym oprócz Adesanyi czy Ngannu. Kiedys to było.

    Nie no, przecież Konur ma w tym roku zrobić jeszcze 7 walk, także spokojnie :mamedwhat:

  2. Dana sobie chyba jaja robi, dla mnie najbardziej wyczekiwana walka w tym roku

    JJ  vs Mbambete/Stipek

    Ja najbardziej czekam chyba na Masvidal vs Covington w 2021

  3. Jakby UFC straciło JJ to serio nie wiem kto niedługo bedzie ich koniem pociągowym oprócz Adesanyi czy Ngannu. Kiedys to było.

    Są bardziej medialni niż Ngannou i to z 10 by się spokojnie znalazło.

  4. Jakby UFC straciło JJ to serio nie wiem kto niedługo bedzie ich koniem pociągowym oprócz Adesanyi czy Ngannu. Kiedys to było.

    Przecież Nugunbungbu już niedługo przegra kolejną walkę ze Stipem, a Janek ma całkiem realną szansę wykoleić Adesanyę.

  5. Niech już Dana tak nie kaci tych dinarów. JJ chyba sobie wypracował przez te wszystkie lata odpowiednią gaże za walkę tym bardziej że przeszedł kategorię wyżej… Niech Danka sypnie ile tam sobie Bones życzy i się okaże ile jest wart… Myślę że w przypadku gdyby jednak wygrał w ciężkiej z Nmbuntu albo ze Stipe to ten wydatek by się kurwa x5 zwrócił…

  6. Przecież Nugunbungbu już niedługo przegra kolejną walkę ze Stipem, a Janek ma całkiem realną szansę wykoleić Adesanyę.

    Ngannu robi na luzie Stipe tym razem.

  7. To już zawsze będzie dla mnie zagadką. Co prawda nigdy nie będę na miejscu Dany, ale gdybym miał takie pieniądze na koncie, jakie On i sama organizacja już ma, to by mnie to pierdoliło i bym wyłożył grubą kasę na walkę JJ w HW. Sama finansowa wtopa jest według mnie mało realna, a potencjalny zysk duży. Dlatego jako promotor wyłożyłbym kasę na taką walkę, bo ewentualna wtopa nie naruszy za bardzo budżetu

  8. gdybym miał takie pieniądze na koncie, jakie On i sama organizacja już ma, to by mnie to pierdoliło i bym wyłożył grubą kasę na walkę JJ w HW

    Ale wiesz, że Endeavor ma 7,2 mld długów i obniżoną w 2020 roku wiarygidność kredytową do ccc+?

  9. Ale wiesz, że Endeavor ma 7,2 mld długów i obniżoną w 2020 roku wiarygidność kredytową do ccc+?

    Takie rzeczy zawszę traktuję z przymrużeniem oka, bo…. może to i głupi przykład… Ale taki Wiśniewski jest na minusie dobrych kilka mln zł, a mimo to zamiast siedzieć w pierdlu, ma się dobrze bo koncertuje i mieszka w willi. Dlaczego? Dlatego.. o ile dobrze zrozumiałem.. Bo ogłosił upadłość konsumencką

  10. A druga sprawa, że Dana, jak i samo UFC ma taki kapitał, że wyłożenie kasy na zawodnika, który od lat zapewnia duże dochody, raczej powinno być czymś logicznym, ale to moje zdanie.. Chuja osiągnąłem, to nie mam prawa głosu:crazy:

  11. Jakby UFC straciło JJ to serio nie wiem kto niedługo bedzie ich koniem pociągowym oprócz Adesanyi czy Ngannu. Kiedys to było.

    Byli przed nim i będą po nim…

  12. Jakby UFC straciło JJ to serio nie wiem kto niedługo bedzie ich koniem pociągowym oprócz Adesanyi czy Ngannu. Kiedys to było.

    Król Chimaev jak wyzdrowieje

  13. Jakby UFC straciło JJ to serio nie wiem kto niedługo bedzie ich koniem pociągowym oprócz Adesanyi czy Ngannu. Kiedys to było.

    Cipajew dopóki nie zawalczy z kimś innym niż ogórki z którymi do tej pory walczył

    :roberteyeblinking:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.