Jan Błachowicz w pierwszej obronie tytułu mistrzowskiego wagi półciężkiej UFC, która odbędzie się 6 marca na gali z numerem 259, stanie w szranki z czempionem kategorii średniej, Israelem Adesanyą. To starcie na czynniki pierwsze rozłożyła ostatnio Joanna Jędrzejczyk w wywiadzie dla SCMP.

To będzie bardzo interesujący pojedynek. Janek ma silne ciosy oraz kopnięcia na wątrobę. Z kolei Adesanya jest mega gibki oraz nieprzewidywalny. Uwielbiam jego walki.

Janek ma więcej do stracenia, a Adesanya, który jest mistrzem niższej kategorii wagowej, nic. Janek będzie większy, silniejszy.

Prywatnie ci wybitni polscy sportowcy znają się od około piętnastu lat. Reprezentantka American Top Team we wspomnianej rozmowie przyznała również, że jest pod wrażeniem ogromnego progresu fizycznego oraz przede wszystkim mentalnego, jaki zrobił popularny „Cieszyński Książę”.

17 KOMENTARZE

  1. Równie dobrze ma też więcej do zyskania, bo jak ustrzeli Izziego to popularność mu jebnie w górę i może i nawet walkę z Jonesem mu podwali. Izzy przegra czy wygra i tak poziom ten sam.

  2. Rozebrala na czynniki pierwsze te walke. Fachowa opinia niekoronowanej mistrzyni. Nic dodac, nic ujac. Takich ludzi chce sie sluchac.

    :wow:

  3. JJ ma rację . Błachowicz powinien przynajmniej raz obronić świeżo zdobyty pas w swojej kategorii wagowej i ogólnie jakoś zbudować przekonanie wśród kibiców że jest pełnoprawnym i ,,prawdziwym,, mistrzem LHW .Wydaje mi się , że Janka i tak dużo zagranicznych kibiców szanuję , docenia i hypuje , ale wśród wielu ,,oglądaczy UFC ,, może on mieć status faceta który zdobył pas w kategorii w której tak czy siak mistrzem jest Jones i kategorii która przez długi , bardzoooo długi czas będzie tylko i wyłącznie kojarzona z Jonesem .

    Polak decydując się na taki ,,skok w bok ,, teraz ma bardzo dużo do zyskania w przypadku wygranej , jednak rywal nie jest łatwy i przegrywając traci całkowicie swoją jeszcze nawet dobrze nie ugruntowaną pozycję w UFC / LHW .

  4. JJ ma rację . Błachowicz powinien przynajmniej raz obronić świeżo zdobyty pas w swojej kategorii wagowej i ogólnie jakoś zbudować przekonanie wśród kibiców że jest pełnoprawnym i ,,prawdziwym,, mistrzem LHW .Wydaje mi się , że Janka i tak dużo zagranicznych kibiców szanuję , docenia i hypuje , ale wśród wielu ,,oglądaczy UFC ,, może on mieć status faceta który zdobył pas w kategorii w której tak czy siak mistrzem jest Jones i kategorii która przez długi , bardzoooo długi czas będzie tylko i wyłącznie kojarzona z Jonesem .

    Polak decydując się na taki ,,skok w bok ,, teraz ma bardzo dużo do zyskania w przypadku wygranej , jednak rywal nie jest łatwy i przegrywając traci całkowicie swoją jeszcze nawet dobrze nie ugruntowaną pozycję w UFC / LHW .

    To była raczej propozycja nie do odrzucenia

  5. No kurwa niemożliwe, że Jano ma więcej do stracenia, skoro jako jedyny stawia tutaj pas na szali! Aśka ma duże szanse wygryźć Wróżbitę Macieja z TV.

    No, chyba że JJ mówiąc "ma więcej do stracenia" ma na myśli to, co widziała w wykonaniu Cyca po walce z Costą i obawia się o analne dziewictwo naszego Mistrza.

  6. Co ta aska pierdoli

    :najmancoty:

    To Israel ma więcej do stracenia bo ma nieskazitelny rekord w mma.

    Janek przegrywał z plackami typu Patrick Cummins

  7. Co ta aska pierdoli

    :najmancoty:

    To Israel ma więcej do stracenia bo ma nieskazitelny rekord w mma.

    Janek przegrywał z plackami typu Patrick Cummins

    :facepalm:

  8. A walić to kto ma więcej do stracenia.

    Przyjemność oglądania walk z najlepszymi to jest to co daje nam Janek, a czy wygra, czy przegra – szacunek będzie mieć już zawsze.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.