Henry Cejudo o wybraniu wagi

Henry Cejudo (15-2) planuje powrót na początku 2020 roku, jednak sam nie wie, kto będzie jego przeciwnikiem i w jakiej wadze odbędzie się starcie. W rozmowie z ESPN ”Triple C” stwierdził, że po kontuzji już prawie nie ma śladu i niedługo wraca do ciężkich treningów.

Myślę, że został mi ostatni miesiąc. Może nawet 3 czy 4 tygodnie, zanim zacznę ponownie trenować. W pierwszym tygodniu listopada będę już ćwiczył.

Nie będę podejmował decyzji, dopóki nie wyzdrowieję w 100% i nie spotkam się z UFC. Nie wyciągnę pistoletu, kiedy nie wiem, co jest na stole.

Mam dwa pasy i czekam na rozmowę z szefem i organizacją. Jestem legendą i muszę rozbić bank.

Jeżeli chodzi o negocjacje, to Henry nie martwi się o to, że mogą oni przekroczyć pewną granicę rozsądku z kwotą kontraktową.

To nie moja praca, a Aliego Abdelaziza. Moja historia jest pisana i nadal będę ją pisał. Chcę konkretnej liczby i jeżeli się nie uda, zrobię przerwę.

Wiecie mam możliwość podjąć Benavideza w 125 funtach, ewentualnie w 135 funtach jest Cruz i Edgar.

A co w przypadku, kiedy mistrz olimpijski zostanie pozbawiony jednego z pasów?

W porządku, ewentualnie będę musiał oddać pas. Wstrzymywanie dywizji to niezręczna sytuacja. Nie chcę tego stresu na sobie i tak szczerze muszę wybrać, ale 135 funtów jest bardziej apetyczne. Tutaj nie muszę drastycznie wycinać kilogramów, a z drugiej strony mam porażkę na swoim koncie z Joe i to zmienia punkt widzenia.

W całej rozmowie nie zabrakło także odniesienia się do Dominicka Cruza oraz zaproszenia go do wspólnego spotkania.

Właśnie dlatego waga kogucia jest moim numerem jeden. Wszystko dlatego, że chcę go zranić. On ma olej w głowie i wiem, że kiedy się spotkamy, będzie gadanie. On zawsze mówi o charakterze swojego rywala i to właśnie jest bycie rozrywkowym gościem, sprzedawanie walk. Nie lubię go, chcę tylko łatwej walki, więc Dominick klękniesz przed ”Triple C”.

21 KOMENTARZE

  1. Niezręczne to jest puszczenie mokrego bąka w kolejce do kasy w Biedrze.

    Wstrzymywanie dywizji to ostatnio przecież standard

    :lesnarhappy::suchykarol:

  2. Tęsknię za latami dziewięćdziesiątymi, kiedy w całej południowej Małopolsce można było spotkać Henrego Cejudo. Stał w każdym ogródku.

  3. ewentualnie w 135 funtach jest Cruz i Edgar.

    Weź ty karakanie wypierdalaj z tym emerytem. Po pierwsze gość jest po wpierdolu i nie wygrał walki od 2,5 roku. Po drugie i tak się wysypie, więc chuja z walki będzie.

    Druga opcja też nie gorsza, po wpierdolu i bez żadnej walki w 135.

    Bierz Yanka, skoro Sterling nie może.

  4. A gdzie przypomnienie o złotym medalu olimpijskim?

    Apropo klękania to Cejudo jest tak niski że jakby doszło do spotkania z Cruzem to nie będzie musiał klekać.

  5. Dawaj do featherweight co sie będziesz pierdolił , 3 pasów nikt jeszcze nie zdobył, a razem z tym goldem w zapasach będziesz "quattro c"

  6. Dawaj do featherweight co sie będziesz pierdolił , 3 pasów nikt jeszcze nie zdobył, a razem z tym goldem w zapasach będziesz "quattro c"

    :deniroclap:

  7. Wstrzymywanie dywizji to niezręczna sytuacja.

    Niezręczne jest wstrzymywanie lekkiej czy półśredniej. Tymi krasnalami się nie przejmuj i dawaj do piórkowej po trzeci pas! :jimcarrey:

  8. Niezręczne jest wstrzymywanie lekkiej czy półśredniej. Tymi krasnalami się nie przejmuj i dawaj do piórkowej po trzeci pas! :jimcarrey:

    Max ewentualnie Volkanowski nie mieli co by robić  nim w oktagonie ,Nie bądź sadysta :conorsalute:

  9. Max ewentualnie Volkanowski nie mieli co by robić nim w oktagonie

    Czemu? Albo zdobędzie trzeci pas, albo wpierdol i utarcie nosa. Obie opcje są w sumie ciekawe. :fjedzia:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.