Największa organizacja w Polsce zrzeszająca zawodników na gołe pięści – GROMDA już 26 lutego zorganizuje swoją krwawą galę! Transmisja wydarzenia tylko w PPV!

Organizatorzy Mariusz Grabowski oraz Mateusz Borek za pomocą platformy YouTube potwierdzili kolejny Krwawy Piątek wykorzystując do tego wideo zapowiedź wydarzenia. Poniżej znajduje się film promocyjny najbliższych zmagań gladiatorów oraz słowa osób promujących firmę.

Za nami 3 ekscytujące gale GROMDA, świetne występy i wiele emocji. Gromdziarze podbili serca polskiej widowni – mówi Mateusz Borek podczas zapowiedzi.

Don Diego – pierwszy zwycięzca turnieju GROMDA, który zapisał się w historii walk na gołe pięści – dodaje Artur Szpilka.

Zadyma – bitny i twardy puncher, chłopak, który kocha krwawą bitkę – zapowiada Mariusz Grabowski.

Oczywiście, Vasyl powrócił do gry, na swojej drodze pokonał twardych zawodników, kto zmierzy się z nim w finale? Tego dowiecie się już za tydzień – kończy Mateusz Borek.

Organizacja GROMDA w Polsce zyskała duże uznanie wśród kibiców po 3 turniejach. Promotor Mariusz Grabowski oraz Mateusz Borek dokładają wszelkich starań, aby zdominować rynek walk na gołe pięści w Polsce i są bardzo blisko sukcesu. GROMDA w mediach społecznościowych ciągle rośnie w siłę, ich marka w sportach walki stała się rozpoznawalna.

Już za tydzień krwawy piątek a fani sportów walki będą mogli się emocjonować galą GROMDA 4. W programie turniej walk na gołe pięści, gdzie stawką będzie nagroda główna – 100 tysięcy złotych. Ponad to super fighty w których zobaczymy zawodowych pięściarzy, zawodników MMA lub K-1 oraz walecznych ulicznych wojowników. Transmisja gali tylko w systemie PPV.

Poniższa grafika przenosi do wykupienia transmisji PPV

31 KOMENTARZE

  1. do elitarnego klubu skurwieli gromdy może dołączyć każdy kto ma pseudonim znaleziony pod kapslem tymbarka

  2. Na ta chwile chujowy termin dla mnie i na zywo na pewno nie obejrze. Ale i tak wykupie obejrze sobie z odtworzenia bo chyba byla opcja ze mozna obejrzec nawet w ciagu tygodnia.

  3. Na ta chwile chujowy termin dla mnie i na zywo na pewno nie obejrze. Ale i tak wykupie obejrze sobie z odtworzenia bo chyba byla opcja ze mozna obejrzec nawet w ciagu tygodnia.

    Tak, można wykupić opcję na 24h lub na 7dni. Ja też raczej obejrzę z odtworzenia. Szkoda, że galę ogłaszają z tak krótkim wyprzedzeniem, bo człowiek też ma swoje plany. Tak czy siak, już się nie mogę doczekać, bo nie ma ostatnio lepszej rozrywki pod spotkanko w męskim gronie, pod wódellę.

    Ciekawe, czy będą cisnąć na walkę Don Diego z wygranym obecnego turnieju? (czyli zwycięzcę walki Vasyl vs. TBD)

  4. Trzeba przyznać, że prosty chłopak z Dębicy i koleś ze stylówą właściciela podlaskiej dyskoteki z przełomu wieków dobrze wstrzelili się z formułą i umieją w marketing.

    No bo popatrzcie:

    • Wotore – chujowe zasady, nijaki marketing.
    • Genesis – gala robiona pod wuja z wioski, poza jego walką (gdzie wyjaśnił go dziadek Barnett) nikt nie pamięta już żadnego starcia z tamtego wieczoru, a i zasady też ograniczyły atrakcyjność (klincze).
    • Gromda – maksymalnie cringe'owe, ale zapadające w pamięć opisy zawodników, podobnie cała otoczka BOGACTWA (fury, plastikowe szmule) połączonego z pseudopodziemnym klubem walki, gdzie piorą się co ostrzejsze Sebki – może to i śmieszne, ale przynajmniej JAKIEŚ. Do tego przejrzyste, atrakcyjne dla oka zasady walki, Edek Durda, wykreowani nowi bohaterowie (Tyson, Don Diego) zmieszani z legendarnymi POTĘŻNYMI BIJOKAMI (GOAT) – ja to kupuję.

    Wisienka na torcie to oglądanie gali czytając od czasu do czasu komentarze na Cohones, z piwkiem w ręku, gdzie można srogo skisnąć z co trzeciego komentarza. 2 dyszki z hakiem to niezbyt wygórowana cena za taką dawkę rozrywki.

  5. Napewno kupię ppv, Gromda to dobry towar w przystępnej cenie

    Nie miałbym serca oglądać Gromdy na streamie. Kosztuje grosze, rozrywki daje w chuj, a więc obowiązkowo trzeba wspierać takie projekty.

    • Gromda – maksymalnie cringe'owe, ale zapadające w pamięć opisy zawodników, podobnie cała otoczka BOGACTWA (fury, plastikowe szmule) połączonego z pseudopodziemnym klubem walki, gdzie piorą się co ostrzejsze Sebki – może to i śmieszne, ale przynajmniej JAKIEŚ. Do tego przejrzyste, atrakcyjne dla oka zasady walki, Edek Durda, wykreowani nowi bohaterowie (Tyson, Don Diego) zmieszani z legendarnymi POTĘŻNYMI BIJOKAMI (GOAT) – ja to kupuję.

    Dla mnie największe atuty to walka do skończenia (nie ma nic gorszego niż tego typu brutalne walki kończące się na punkty) i mały ring (a więc nie ma tańcowania w kółeczko tylko napierdalanka).

    Świetnie Borek to wykombinował.

  6. Trzeba przyznać, że prosty chłopak z Dębicy i koleś ze stylówą właściciela podlaskiej dyskoteki z przełomu wieków dobrze wstrzelili się z formułą i umieją w marketing.

    No bo popatrzcie:

    • Wotore – chujowe zasady, nijaki marketing.
    • Genesis – gala robiona pod wuja z wioski, poza jego walką (gdzie wyjaśnił go dziadek Barnett) nikt nie pamięta już żadnego starcia z tamtego wieczoru, a i zasady też ograniczyły atrakcyjność (klincze).
    • Gromda – maksymalnie cringe'owe, ale zapadające w pamięć opisy zawodników, podobnie cała otoczka BOGACTWA (fury, plastikowe szmule) połączonego z pseudopodziemnym klubem walki, gdzie piorą się co ostrzejsze Sebki – może to i śmieszne, ale przynajmniej JAKIEŚ. Do tego przejrzyste, atrakcyjne dla oka zasady walki, Edek Durda, wykreowani nowi bohaterowie (Tyson, Don Diego) zmieszani z legendarnymi POTĘŻNYMI BIJOKAMI (GOAT) – ja to kupuję.

    Wisienka na torcie to oglądanie gali czytając od czasu do czasu komentarze na Cohones, z piwkiem w ręku, gdzie można srogo skisnąć z co trzeciego komentarza. 2 dyszki z hakiem to niezbyt wygórowana cena za taką dawkę rozrywki.

    W punkt !

    :applause:

    Melduje się jak zwykle na Gromda.tv.

  7. Co wiemy o czwartej gali?

    Wciąż nie wiemy najważniejszej rzeczy, czyli kto wpierdala makowca, a kto nie.

  8. No bo popatrzcie

    • Genesis – nikt nie pamięta już żadnego starcia z tamtego wieczoru

    No bez jaj, nie mów że nie pamiętasz walki Gracjana Szadzińskiego, który pewnie do dziś leczy kontuzję

  9. No bez jaj, nie mów że nie pamiętasz walki Gracjana Szadzińskiego, który pewnie do dziś leczy kontuzję

    No dobra, Gracek dał świetną młockę (aż sobie obejrzałem ponownie na yt), ale wiesz o co chodzi – trochę nijaka była ta gala.

  10. gdyby nie parobiec to pewnie bym kupił

    a chuj tam, biere jednak

    jutro jakiś program o gromdzie na kanale sportowym

  11. Gromda>"Nie widzę na oko kurwa!" Genesis.

    Zgadza się, jednak nie zapominajmy, jak ostatnio na gromdzie nikt nie chciał na zastępstwo wejść, wszyscy kontuzjowani albo czajniku na gazie zostawili i musieli wracać do domu…

  12. Zgadza się, jednak nie zapominajmy, jak ostatnio na gromdzie nikt nie chciał na zastępstwo wejść, wszyscy kontuzjowani albo czajniku na gazie zostawili i musieli wracać do domu…

    Fakt, ale widowisko i zasady nadal lepsze.

  13. Jak Gromda to hooligani, jak tak to od razu kojarzy mi się Wisła Sharks jak Sharks to Misiek a jak Misiek to jego prawa ręka Zielak. O to umiejętności topowego hooligana (czarna koszulka)

  14. Jak Gromda to hooligani, jak tak to od razu kojarzy mi się Wisła Sharks jak Sharks to Misiek a jak Misiek to jego prawa ręka Zielak. O to umiejętności topowego hooligana (czarna koszulka)

    :deniro:

    Sarara świetnie go przygotował

    :jarolaugh:

  15. Na bokser.org piszą, że będzie nowa scenografia na motywach Sin City. Czyli wszystko na biało-czarno-czerwono?

  16. Na bokser.org piszą, że będzie nowa scenografia na motywach Sin City. Czyli wszystko na biało-czarno-czerwono?

  17. GROMDA – czyli wieś tańczy i śpiewa. Nie można tego traktować chyba zbyt poważnie.

    Ja uwielbiam te durnowate ksywy na jedno kopyto (zadyma, lodówa etc.), te same wyświechtane hasła (mocno bijący, bijok, twardy puncher, krawa bitka…) oraz sztampowe frazesy – zauważcie, że 9/10 nowo ogłaszanych zawodników "wchodzi do gry". A jak zawodnik już był, to:

    Vasyl powrócił do gry

    Pewnie kupię, rozrywek teraz brakuje, poza tym chcę wesprzeć naszego GOATa – ale to naprawdę jest na maksa wieśniacka gala.

    Gdyby to było MMA a nie walka na gołe pięści, to by było takim OPLOT CHALLENGE.

    Mariusz Grabowski oraz Mateusz Borek dokładają wszelkich starań, aby zdominować rynek walk na gołe pięści w Polsce i są bardzo blisko sukcesu

    OK. Są praktycznie jedyni, bo chyba tylko jedna inna gala w tym formacie się odbyła…i są BARDZO BLISCY sukcesu zdominowania tej sceny, którą tworzą de facto sami :jarolaugh:.

    No wspaniałe osiągnięcie!

  18. zauważcie, że 9/10 nowo ogłaszanych zawodników "wchodzi do gry"

    Do gry może wchodzić tylko Janek.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.