Eddie Hearn o Joshule

Głowa Matchroom Boxing – Eddie Hearn uważa, że w przypadku kolejnego niepowodzenia Anthony’ego Joshuy (22-1) na ringu jego ścieżka kariery nie będzie spalona. Już w sobotę Brytyjczyk powalczy o odebranie pasów Andy’emu Ruizowi (33-1) w Arabii Saudyjskiej około godziny 21:45. Szczegółowy post odnośnie transmisji i rozpiski pojawi się na naszej stronie w czwartek.

Uważam, że kiedy Joshua ma narzuconą presję, to pokazuje się ze znacznie lepszej strony. On z dnia na dzień jest lepszy. Dla mnie nie jest ważne czy wygra, czy przegra, a nawet zremisuje. Anthony i tak ma przed sobą przyszłość, jednak zdecydowanie skupia się na wygranej w ten weekend.

Zgromadzimy 15 tysięcy fanów, będzie około 4 tysięcy Brytyjczyków, 9 tysięcy fanów z Arabii oraz reszta świata.

Jeżeli słowa Hearna się potwierdzą, to Ruiza będzie wspierało wąskie grono podczas pojedynku.

Na pewno porażka wpłynęła na Anthony’ego. Wiem, że ma wielką motywację, by znowu zostać mistrzem wagi ciężkiej.

Widzę swojego zawodnika przypartego do muru. Tak było, kiedy na początku podpisaliśmy kontrakt. Jest ponownie w znakomitej formie, lecz sobota wiąże się z ciężką przeprawą. Spodziewam się thrilleru.

Obecny mistrz WBA, IBF, WBO oraz IBO jest już w Diriyah i spodziewa się nowej taktyki swojego przeciwnika. W dodatku twierdzi, że wie, jak znaleźć lukę w jego grze.

Uważam, że tym razem użyje dystansu i będzie krążył wokół mnie. Oczywiście nie mogę mu na to pozwolić, nie wiem, czy będzie łatwiej, czy ciężej. Muszę rozpuścić ręce i zobaczymy – stwierdził Andy dla Sky Sports.

ZOBACZ TAKŻE: Gotowa arena w Arabii Saudyjskiej na galę Joshua vs Ruiz II 

24 KOMENTARZE

  1. Uważam, że tym razem użyje dystansu i będzie krążył wokół mnie. Oczywiście nie mogę mu na to pozwolić, nie wiem, czy będzie łatwiej, czy ciężej. Muszę rozpuścić ręce i zobaczymy – stwierdził Andy dla Sky Sports.

    A już chciałem na niego postawić, jednak tym razem jak AJ zawalczy mądrzej, a Ruiz naprawdę rozpuści ręce, to Joshua może go uśpić, bo jednak potrafi przyłożyć.

  2. A już chciałem na niego postawić, jednak tym razem jak AJ zawalczy mądrzej, a Ruiz naprawdę rozpuści ręce, to Joshua może go uśpić, bo jednak potrafi przyłożyć.

    Ale Joshua w pierwszej walce starał się walczyć mądrze i punktować prostym z dystansu.

    Problem w tym że Andy świetnie ten dystans skracał i właśnie rozpuszczał ręce w półdystansie trafiając z dużą częstotliwością Joshue.

    Inna sprawa że Anthony wyglądał fizycznie kiepsko tamtego razu.

    Może zbyt wcześnie zszedł z kreatyny i kurczaka przed pierwszą walką w Stanach.

    A może prawda były plotki że zaliczył deski na sparingach (takie same są tym razem).

    Jeśli to ostatnie to może oznaczać że mimo że młody to już solidnie porozbijany, fakt faktem że przeciwników miał solidnych i mocno bijących (Kliczko,Powietkin,Whyte,Parker,Takim).

    Nie wiem jakie kontrolę były tym razem ale nie zdziwię się jak Andy znowu go ogra.

  3. Jeżeli w Arabii obowiązują te same restrykcje i kontrolę,to Antoś znowu wyjdzie z kołkiem w dupie i ulany. Jeżeli tak będzie,to Andy wykończy go w podobny sposób jak w pierwszej walce. Trzeba pamiętać że  "grubasek" ma dodatkowo psychologiczną przewagę i nie wiemy jak odbiła się porażka na psychice Joshuy.  Wszystko wyjdzie w pierwszych minutach walki.

  4. Od tej porażki cały czas jestem zdziwiony tymi opiniami wszystkimi. Dla mnie jest zupełnie oczywiste że Antek trafił, olał obronę chcąc wykończyć  zranionego przeciwnika i nadział się na krótkie mocne proste. I wtedy pływał i był zamroczony i dlatego Andy go mógł trafiać. Jest oczywiste że zanim był zamroczony to prowadził walkę i przewrócił meksykańca bardzo czystym ciosem.

  5. Jeżeli w Arabii obowiązują te same restrykcje i kontrolę,to Antoś znowu wyjdzie z kołkiem w dupie i ulany. Jeżeli tak będzie,to Andy wykończy go w podobny sposób jak w pierwszej walce. Trzeba pamiętać że  "grubasek" ma dodatkowo psychologiczną przewagę i nie wiemy jak odbiła się porażka na psychice Joshuy.  Wszystko wyjdzie w pierwszych minutach walki.

    Wyjdzie szczuplejszy. Odpal jakieś filmiki albo i zdjęcia Joshuy z ostatnich 2tyg. Sporo mniejszy niż normalnie.

  6. Wyjdzie szczuplejszy. Odpal jakieś filmiki albo i zdjęcia Joshuy z ostatnich 2tyg. Sporo mniejszy niż normalnie.

    Czyli kubusie i Frugo wjechały…

  7. Dla mnie nie jest ważne czy wygra, czy przegra, a nawet zremisuje.

    tłumacząc na zwykły język: nieważne jaki wynik, wycisnę z niego jeszcze whuj $$$

    pan łasy na pieniążki menago takim gadaniem już usprawiedliwia dotkliwy wpierdol który się zbliża. widziałem wywiad z AJ przed walką to wygląda jakby nie wiedział gdzie jest jakby znowu było KO na treningach, albo za bardzo się już wczytuję w body language :crazy::lol:

    viva la mexico!

  8. Jak go Ruiz porobi to chuja ma a nie przyszlosc. Zostana walki na szprycy na wyspach ale mit wielkiego Joshuy i tak juz pierdolnal po 1 przegranej.

  9. Od tej porażki cały czas jestem zdziwiony tymi opiniami wszystkimi. Dla mnie jest zupełnie oczywiste że Antek trafił, olał obronę chcąc wykończyć  zranionego przeciwnika i nadział się na krótkie mocne proste. I wtedy pływał i był zamroczony i dlatego Andy go mógł trafiać. Jest oczywiste że zanim był zamroczony to prowadził walkę i przewrócił meksykańca bardzo czystym ciosem.

    Chyba nie oglądałeś walki.

    Od pierwszej rundy miał problemy chociaż się starał trzymać prostymi Ruiza z daleka.

    Posadził Andyego w półdystansie na co ten się jak to meksykański boksjor wkurwił i zamiast uciekać to zaczął atakować i posadził koksa na dupie.

    Teraz Joshua zrzucił chyba trochę mięsa żeby zwiększyć szybkość ale szybszych rąk od Ruiza miał nie będzie.

  10. Może to za szybko było jak skutecznie blokował i błyskawicznie odskakiwał. Obejrzyj pierwsze rundy. I przy okazji z Kliczką. Jaka psyche ma ten chłop.

  11. Szykuje sie mega ciekawy pojedynek. Wlasnie odswiezylem sobie pierwsze starcie. AJ w tym pojedynku przede wszystkim zostal zaskoczony szybkoscia rak Ruiza Jr i umiejetnosciami skladania kombinacji. Przygotowywal sie na Millera jezeli dobrze pamietam ktory tak dynamicznie nie potrafi laczyc ciosow w kombo (chyba nikt w ciezkiej nie potrafi). Mysle, ze rowniez jego "szczeka" zrobila na nim wrazenie. Joshua trafil Ruiza kilka razy lewym sierpowym ktory nie jednego zucha w wadze ciezkiej by przestawil do pozycji poziomej w trybie natychmiastowym, a Andy z dechami zapoznal sie tylko raz i na dodatek od razu byl gotowy do walki. Z mojej perspektywy Anthony od pierwszych kilku zrywow Andy'ego czul sie juz niepewnie bo zdawal sobie sprawe z tego jak blyskawicznie do jego szczeki potrafi znalezc droge Ruiz. Natomiast trzeba jednak przyznac, ze to Andy wyladowal pierwszy na dechach i AJ podpalil sie prawdopodobnie liczac, ze odpowiedz szybkim nokautem na KO ktore Wilder zaserwowal Brazealowi. Wydaje mi sie, ze ta runda miala wplyw na reszte pojedynku aczkolwiek nie za bardzo zgadzam sie z twierdzeniem, ze walka juz byla przesadzona bo Ruiz nie zdecydowal sie przyspieszyc w kolejnych rundach i AJ dzieki temu troche sie zregenerowal i mial kilka bardzo niebezpiecznych zrywow. Tak czy siak gdyby ten pojedynek zostal rozegrany 10 razy mysle, ze ok 6-7 wygralby jednak Ruiz ktory ewidetnie nie lezal AJowi. Jednak troche podejrzana (jak na wage ciezka) odpornosc na ciosy w polaczeniu z mala wydolnoscia ustawiaja ten pojedynek na niekorzysc Joshua. Aczkolwiek rewanz to jednak troche inna historia bo panowie juz sie znaja i mieli mnostwo czasu na przygotowanie sie pod siebie. Nie do konca wierze w to, ze AJ jest wstanie zmienic sie w drugiego Wlada w przeciagu tego czasu (wrecz jest to pewne) natomiast napewno poswiecil mnostwo jednostek treningowych na wydolnosc i "back-foot game". Bedzie krazyl wokol Andy'ego i aktywniej pracowal lewym, a jego uderzenia dalej beda smiertelnie niebezpieczne. Mam nadzieje, ze trenerzy tez postawili na prace nad klinczem bo taki WK prawdopodobnie polowe kazdej rundy spedzilby na "przytulaniu" sie do Ruiza. Jedno jest pewne – szykuje sie mega ciekawe starcie gdzie obie strony beda mialy swoje szanse.

  12. Szykuje sie mega ciekawy pojedynek. Wlasnie odswiezylem sobie pierwsze starcie. AJ w tym pojedynku przede wszystkim zostal zaskoczony szybkoscia rak Ruiza Jr i umiejetnosciami skladania kombinacji. Przygotowywal sie na Millera jezeli dobrze pamietam ktory tak dynamicznie nie potrafi laczyc ciosow w kombo (chyba nikt w ciezkiej nie potrafi). Mysle, ze rowniez jego "szczeka" zrobila na nim wrazenie. Joshua trafil Ruiza kilka razy lewym sierpowym ktory nie jednego zucha w wadze ciezkiej by przestawil do pozycji poziomej w trybie natychmiastowym, a Andy z dechami zapoznal sie tylko raz i na dodatek od razu byl gotowy do walki. Z mojej perspektywy Anthony od pierwszych kilku zrywow Andy'ego czul sie juz niepewnie bo zdawal sobie sprawe z tego jak blyskawicznie do jego szczeki potrafi znalezc droge Ruiz. Natomiast trzeba jednak przyznac, ze to Andy wyladowal pierwszy na dechach i AJ podpalil sie prawdopodobnie liczac, ze odpowiedz szybkim nokautem na KO ktore Wilder zaserwowal Brazealowi. Wydaje mi sie, ze ta runda miala wplyw na reszte pojedynku aczkolwiek nie za bardzo zgadzam sie z twierdzeniem, ze walka juz byla przesadzona bo Ruiz nie zdecydowal sie przyspieszyc w kolejnych rundach i AJ dzieki temu troche sie zregenerowal i mial kilka bardzo niebezpiecznych zrywow. Tak czy siak gdyby ten pojedynek zostal rozegrany 10 razy mysle, ze ok 6-7 wygralby jednak Ruiz ktory ewidetnie nie lezal AJowi. Jednak troche podejrzana (jak na wage ciezka) odpornosc na ciosy w polaczeniu z mala wydolnoscia ustawiaja ten pojedynek na niekorzysc Joshua. Aczkolwiek rewanz to jednak troche inna historia bo panowie juz sie znaja i mieli mnostwo czasu na przygotowanie sie pod siebie. Nie do konca wierze w to, ze AJ jest wstanie zmienic sie w drugiego Wlada w przeciagu tego czasu (wrecz jest to pewne) natomiast napewno poswiecil mnostwo jednostek treningowych na wydolnosc i "back-foot game". Bedzie krazyl wokol Andy'ego i aktywniej pracowal lewym, a jego uderzenia dalej beda smiertelnie niebezpieczne. Mam nadzieje, ze trenerzy tez postawili na prace nad klinczem bo taki WK prawdopodobnie polowe kazdej rundy spedzilby na "przytulaniu" sie do Ruiza. Jedno jest pewne – szykuje sie mega ciekawe starcie gdzie obie strony beda mialy swoje szanse.

    Oglądałem trening medialny Ruiza i on bardzo szybko skracał dystans. Podwójny lewy prosty i już był przy trenerze. Później pokazał kombinację zakończoną błyskawicznym lewym sierpowym, poezja po prostu. szykuje się zajebista sobota:)

  13. Oglądałem trening medialny Ruiza i on bardzo szybko skracał dystans. Podwójny lewy prosty i już był przy trenerze. Później pokazał kombinację zakończoną błyskawicznym lewym sierpowym, poezja po prostu. szykuje się zajebista sobota:)

    A no, Ruiz bardzo sprawnie skraca dystans. Aczkolwiek jak mniemam ten oboz byl w duzym stopniu poswiecony temu wlasnie jak trzymac sie z daleka od niego i potencjalnie w razie zblizenia klinczowac. Pytanie na ile mozna sie do tego przygotowac biorac pod uwage masakrycznie szybkie rece Andy'ego. No bedzie ciekawie 😉

  14. Ale będą jaja jak go Ruiz drugi raz położy, trener Joshuy raczej niepewny wygranej jego wypowiedź daleko odbiega od np. Anthony rozjebie go jak gnój po polu.

  15. Jak go Ruiz porobi to chuja ma a nie przyszlosc. Zostana walki na szprycy na wyspach ale mit wielkiego Joshuy i tak juz pierdolnal po 1 przegranej.

    Hearn za dużo kasy władował w AJ, żeby go odstrzelić tak sobie. On wyciśnie tę cytrynę do końca, choć druga porażka z Ruizem definitywnie przekreśli mit superherosa, na którego Hearn chciał go wypromować. Zostanie masa szmalu i zaklinanie rzeczywistości. Wasilewski robi to samo ze Szpilką.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.