Za nami czwarta gala organizacji GROMDA, które aspekty gali wypadły w dobrym świetle, a które w gorszym? Zapraszamy do przeczytania opinii o kolejnym wydarzeniu Mariusza Grabowskiego oraz Mateusza Borka. Wybraliśmy także nokaut wieczoru oraz walkę wieczoru.

Podczas GROMDA 4 oglądaliśmy 9, zamiast 10 pojedynków. W półfinale turnieju Piotr ”Hulk” Bączyk miał zmierzyć się z Pawłem ”Byku” Strzelczykiem, jednak pierwszy zawodnik musiał wycofać się z dalszych potyczek z powodu kontuzji i tym samym straciliśmy jedną walkę z drabinki turniejowej. Emocje i tak sięgały zenitu podczas reszty bojów. Swoją nową scenerią Miasta Grzechu, promotorzy zbudowali odpowiedni klimat. Cały turniej należał do Tomasza Gromadzkiego, który swoim bokserskim doświadczeniem zdominował swoich rywali i czeka na datę walki z Vasylem Halychem. Poniżej przedstawiamy najciekawsze momenty Krwawego Piątku.

Nokaut wieczoru: Tomasz ”Zadyma” Gromadzki nokautuje Dominika ”Domino” Michalika

Tomasz Gromadzki wygrał czwartą odsłonę turnieju i tym samym zmierzy się w finale z Vasylem Halychem. Polak w drodze do finału w pierwszym starciu odprawił Michalika idealnym lewym sierpowym i odciął mu świadomość. Następnie wymęczył Daniela ”Huntera” Więcławskiego i w ostatniej walce także królował, jego rywal – Paweł ”Byku” Strzelczyk nie był w stanie kontynuować bitki, ponieważ rozbił dłoń i tym samym ”Zadyma” przeszedł przez całą drabinkę turnieju i zwyciężył.

Walka wieczoru: Łukasz ”GOAT” Parobiec vs Bartłomiej ”Kruszyna” Bielas

Warunkami fizycznymi to starcie przebijało wszystkie inne. Obaj panowie budzili emocje już na ważeniu i nie zawiedli w ringu. Ważący 140 kilogramów Bielas wygrał po 4 rundach wyczerpującej batalii. W tym pojedynku oglądaliśmy szalone wymiany i żaden Gromdziarz nie padł pod wpływem ciosu na deski, mimo mocnych uderzeń nikt nie odpuszczał. W końcu ”GOAT” Parobiec poddał się, nie miał sił na dalszą wojnę.

Aspekty na plus:

  • Najmocniejszą stroną GROMDY, jak już wcześniej wspominaliśmy, są zasady. Organizatorzy zyskali już wiele na starcie projektu, kiedy ogłosili regulamin walk na gołe pięści, który pasuje idealnie do podziemnego, brutalnego klimatu.

– Mały ring 4×4 metra
– Walki toczące się aż do nokautu lub poddania
– Krótkie rundy i przerwy, które pozwalają zawodnikom na odpoczynek, co przekłada się        na ich dynamikę

  • Nowy wygląd Miasta Grzechu zbudował odpowiedni nastrój i atmosferę. Trzeba przyznać, że ciemniejsza sceneria gali pozwala na lepszą promocję wydarzenia w mediach.
  • Start Tomasza Gromadzkiego w turnieju na początku stał pod znakiem zapytania. Promotor — Mariusz Grabowski dba o karierę ”Zadymy” w boksie i początkowo nie był przekonany co do startu swojego podopiecznego w turnieju z dużo cięższymi i większymi zawodnikami. Ostatecznie Tomasz i tak wystartował i udowodnił, że kolejny zawodnik posiadający doświadczenie w boksie jest w stanie zdominować dużo większych rywali. Tym samym otwiera to pomysł na zawodników dla organizatorów — warto stawiać na mniejszych i dynamicznych Gromadziarzy.
  • Krótkie studio i komentarz pomiędzy ćwierćfinałami, półfinałami i finałem. Ten aspekt jest także ważny, ponieważ nie warto przeciągać całej gali, aby ciągle słuchać tych samych opinii i oglądać powtórek. Nie ma na, co czekać przy takiej otoczce walk.
  • Świetna jakość transmisji PPV. Za jedyne 19,99 PLN otrzymaliśmy prostą w obsłudze stronę, a za kilka złotych więcej — dostęp do gali z odtworzenia.

Aspekty na minus:

  • Największym minusem czwartej gali był brak zastępstwa za Piotra ”Hulka” Bączyka. Zawodnik ten wycofał się z półfinału i ”Byku” miał krótką drogę do finału. Organizatorzy na przyszłość będą musieli wziąć pod uwagę możliwość zastępstwa zawodnika podczas turnieju, aby zapewnić ilość 10 walk, za które płacą kibice. Oczywiście nie znamy zakulisowych działań włodarzy, być może proponowali innym zawodnikom zastępstwo za Bączyka, jednak nie udało się.
  • Brak głosu Edwarda Durdy. Dziennikarz wcześniej zapowiadał uczestników, teraz go zabrakło. Szkoda, że nie było go podczas turnieju, bo świetnie wypadł w roli ring announcera i jego głos budował specyficzny klimat.

Tak czy inaczej, GROMDA to boks jedyny w swoim rodzaju i dobrze przyjął się w Polsce. Z niecierpliwością czekamy na kolejne trzy wydarzenia Mariusza Grabowskiego i Mateusza Borka. Zachęcamy również do zakupu transmisji PPV ze sprawdzonego i legalnego źródła gromda.tv. Na koniec warto dodać, że w naszym kraju organizacja GROMDA jest pionierem walk na gołe pięści i kolejnymi zestawieniami, mogą wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie. W Polsce z pewnością są największą organizacją na gołe pięści i na razie nie widać konkurencji.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.