Bartosz Fabiński wygrał pojedynek na gali Cage Warriors 113 w Manchesterze z Darrenem Stewartem. Polak popisał się dobrą kondycją oraz fenomenalnymi umiejętnościami parterowymi, które dały mu znaczną przewagę i doprowadziły do zwycięstwa. Sędziowie punktowali – (30-27, 30-26, 30-26).

Na początku walka przeniosła się pod siatkę, obaj panowie raz po raz obijali tułów kolanami i obracali pozycję. W końcu sędzia Marc Goddard rozerwał klincz, ale Bartek nie czekał i obalił swojego rywala. Podczas sprowadzenia Polak zainkasował potężnego łokcia, który spowodował rozcięcie i mieliśmy krwawą łaźnię. Anglik skupił się na lekkim obijaniu kontuzji Fabińskiego, a nawet na koniec rundy pokusił się o nieudane duszenie.

Drugą rundę ”Butcher” rozpoczął od wywierania presji i poszukał obalenia, Darren upiął go w gilotynę, jednak Polak wydostał się z opresji i obijał w parterze Stewarta. Warszawianin dzięki umiejętnościom parterowym skontrolował rundę.

W trzeciej odsłonie pojedynek przyśpieszył, nasz rodak z początkiem przeszedł do ofensywy, ale został skontrowany obaleniem. Szybko wstał i podebrał nogę Stewarta oraz rzucił go w róg klatki. Tam musiał uważać, bo Anglik czaił się na kimurę. Szybko została zniwelowana i ”Butcher” od nowa obijał swojego rywala, a kiedy ten próbował wstać, podbierał mu nogę lub wgniatał w siatkę. Po końcowej syrenie było już wiadomo, że Bartosz wygrał walkę na punkty, nie pozostawił żadnych wątpliwości.

44 KOMENTARZE

  1. No i pięknie. Okoliczności mało sprzyjające, ale robota i tak wykonana. Sporo krwi a to zawsze dodatkowa przyjemność dla oka.

    Gratulacje Bartosz.

  2. Robota wykonana, bez wątpliwości kto był górą, to się liczy. Fajnie wiedzieć Polaka tak dominującego rywala, nawet kosztem widowiska. Brawo Bartek!

  3. To była rzeź tyle krwi się polało, "Łudli" nie miał nic do powiedzenia, został stłamszony rzutami niczym worek ziemniaków, wypracowane zwycięstwo "Butchera". Bardzo dobra punktacja 30-27 i 2x 30-26. Brawo Bartas.

  4. Miła dla oka odmiana gdy to nasz zawodnik przez 15 min wyciera matę wielkim afroamerykańskim przecienikiem.

    Brawo Bartku.

  5. No i ładnie.

    Teraz trzymać kciuki, żeby jutro nie okazało się, że czarny  z kwarantanny na walkę spierdolił.

  6. W pewnym sensie Bartek zaskoczył dyspozycją. Takiej rzeźni i dominacji na Stewardzie nie spodziewałem się. Forma i przygotowania nie poszły na marne, utrudniony i męczący transport do Anglii, okoliczności przeniesienia walki z UFC na event Cage Warriors. Pięknie się to wszystko złożyło. Po prostu brawo i oby tak dalej.

    Wyje*ane mam na styl i ciągłe dążenie Bartka do parteru. Ważne, że jest skuteczny, daje nam radość i kolejne zwycięstwa :applause:

  7. Miła dla oka odmiana gdy to nasz zawodnik przez 15 min wyciera matę wielkim afroamerykańskim przecienikiem.

    Brawo Bartku.

    toż to przecie angol

  8. Piękna sprawa Bartek, zasłużone zwycięstwo.

    Teraz wracaj bezpiecznie i odpocznij przymusowe dwa tygodnie

  9. Brawo Bartek! Większość myślała, że będzie w łeb, a tu proszę, piękna dominacja. Wspomniane już przeze mnie latanie po wulkanach w Gwatemali z Różalem lepsze niż pełny obóz!

  10. Grube zwycięstwo. Będzie wliczone do bilansu ufc?

    Cóż sytuacja wyjątkowa, ale jednak walka 2 zawodników którzy leszczami nie są i mają aktualny kontrakt z UFC.

    Pewnych info nie mam, ale będzie dobrze :fly:

  11. Grube zwycięstwo. Będzie wliczone do bilansu ufc?

    Ciekawa kwestia, moim zdaniem powinno, skoro obydwaj są na kontrakcie z UFC.

  12. Nie powiem, zaskoczył mnie swoją postawą, szczególnie tym, że cardio wytrzymało.

    Tez bylem zdania ze cardio bedzie na max 1,5 rundy zwlasza ze ostatni wystep tez 1,5 roku temu, a tam niciekawie to wygladalo w 3 rundzie. Stewarta mialem za kolesia ze sporym fight IQ, ale tutaj dramat, 3rd idzie w parter jak zaczal trafiac w stojce, a wiadomo ze tylko skonczenie go ratowalo, niestety spora kasa przeleciala kolo nosa…

  13. Ciekawa kwestia, moim zdaniem powinno, skoro obydwaj są na kontrakcie z UFC.

    Dokładnie , szkoda trochę że UFC zamiast wrzucić choćby 1 zdjęcie z tej walki wstawiło na tt zdjęcie jakiegoś grubego Afrykanina z flagą afrykańskiego kraju …

  14. Rzeźnik zrobił dobra robotę.

    Taktyka, dobre cardio i siła.

    Zrobił co powinien zrobić, narzucił swoją grę od początku do końca, zdominował przeciwnika w parterze.

    Mógł się pokusić o jakieś skończenie przed czasem ale i tak duże brawa.

    :OK:

  15. Krew się polała , ja jestem zaskoczony , Bartek wykazał się wielką determinacją, spisywałem go na porażkę , brawo

  16. Tez bylem zdania ze cardio bedzie na max 1,5 rundy zwlasza ze ostatni wystep tez 1,5 roku temu, a tam niciekawie to wygladalo w 3 rundzie. Stewarta mialem za kolesia ze sporym fight IQ, ale tutaj dramat, 3rd idzie w parter jak zaczal trafiac w stojce, a wiadomo ze tylko skonczenie go ratowalo, niestety spora kasa przeleciala kolo nosa…

    Stewart z pleców też wcale nie robił wszystkiego co się da żeby tylko zmęczyć Bartka, raczej ze stoickim spokojem przyjmował sytuację.

  17. Królu złoty. :razz:ray:

    Jestem pod wrażeniem kondycji Bartosza. :frankapprove:

    Ja również. Pokonał go w taki sposób jak zazwyczaj nasi dostawali w UFC. To się ceni.

    Co do strony to możesz sobie zapisać bo wrzucają tam wszystkie ważniejsze gale. Czasami jeszcze się toczą walki z głównej, a już wstępna jest u nich.

  18. Ja zawsze cenilem Bartka za upor i konsekwentnosc w tym dazeniu do obalenia, non stop dociskanie i mielenie rywala w parterze. Choc tym razem tez byl mocno poobijany to i tak wielkie graty!

  19. Tez bylem zdania ze cardio bedzie na max 1,5 rundy zwlasza ze ostatni wystep tez 1,5 roku temu, a tam niciekawie to wygladalo w 3 rundzie. Stewarta mialem za kolesia ze sporym fight IQ, ale tutaj dramat, 3rd idzie w parter jak zaczal trafiac w stojce, a wiadomo ze tylko skonczenie go ratowalo, niestety spora kasa przeleciala kolo nosa…

    Ale to nie jest najgłupszy pomysł, tak z tego co pamętam robił Page z Daleyem. SKoro nie jesteś w stanie bronić obaleń i utrzymywać walki w stójce, a powrót na nogi zajmuje ci dużo czasu i energii to może spróbujesz obalić sam?

  20. Jotko walczy z Andersem.

    Narazie to te wszystkie walki ktore sa zestawione do konca maja to mozna o kant dupy rozbic bo i tak sie pewnie nie odbeda a 2 moze juz beda calkiem nowe zestawienia…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.