Legenda sportów walki, Mirko Cro Cop, mimo przejścia na sportową emeryturę, nie odpuszcza treningów. 45-letni Filipović na swoim profilu na Instagramie opublikował krótkie wideo z treningu na worku. Jak widać kickboxer nadal prezentuje dobrą szybkość oraz siłę ciosu.

View this post on Instagram

keeping up the shape💪

A post shared by Mirko Filipović (@crocop1009) on

Cro Cop (38-11-2, 1 NC MMA) swoją karierę w mieszanych sztukach walki zakończył po świetnej serii 10 zwycięstw z rzędu, którą budował w klatce Bellator MMA oraz ringu RIZIN. W tym czasie pokonał takich zawodników jak Amir Aliakbari, Roy Nelson, Muhammed Lawal czy Gabriel Gonzaga. Chorwat zdecydował się na przejście na emeryturę z powodu poważnych problemów zdrowotnych, o których tak wypowiadał się w wywiadach po walce z Nelsonem.

Dostałem udaru i krwotoku w mózgu. wyszedłem ze szpitala i przyjechałem tutaj, aby pokazać ludziom, że czuję się dobrze. Miałem niesamowite szczęście. Miałem żylaka, który pękł na skutek bodźców mechanicznych. To nie ma związku z walczeniem, po prostu mój kark był przeciążony. Teraz muszę walczyć o swoje życie.

Filipović wyznał, że zmagał się z bólami karku od wielu miesięcy. Po raz pierwszy zauważył, że coś jest nie w porządku, gdy obrócił głowę przy cofaniu autem. Początkowe badania nie wykazały jednak żadnych zagrożeń.

Przez następne trzy miesiące nie mogę trenować, ani nic robić. Każde kolejne uderzenie na głowę mogłoby być śmiertelne. Muszę być teraz zdyscyplinowany i przyjmować te wszystkie lekarstwa. Nie wejdę już do ringu. Nie mogę pozwolić na to, żeby ktokolwiek mnie uderzył. Za trzy miesiące wrócę do treningów, ale tylko na workach bokserskich.

Co ciekawe, Cro Cop był obecny na KSW 51 w Chorwacji, gdzie nawet wziął udział w… ważeniu przed galą.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.