mike perry ufc on espn 12

Mike Perry zwyciężył na gali UFC on ESPN 12 w Las Vegas. Mickey Gall musiał uznać wyższość „Platynowego” po jednogłośnej decyzji sędziów punktowych.

Mike Perry od razu po rozpoczęciu walki zaatakował krótką serią ciosów. „Platinum” wywierał dużą presję i cały czas zamykał Galla pod siatką. Mickey został zmuszony do bicia z kontry i aktywnej pracy na nogach wokół oktagonu. Po półtorej minuty zawodnicy złapali klincz, ale nikt nie zdobył w zwarciu znaczącej przewagi i walka wróciła do stójki. Gall kilka razy trafił dobrym kopnięciem na korpus. Perry nie mógł się przedrzeć przez zasięg Galla i większość jego ataków jedynie przeszywała powietrze. Mike popisał się efektownym rzutem i zawodnicy trafili do parteru. Perry zaszedł za plecy, ale ostatecznie zmienił pozycję i wylądował w półgardzie. Mike dobrze zaakcentował ostatnią minutę pierwszej odsłony, atakując uderzeniami z góry.

„Platinum” kontynuował swoją taktykę również w drugiej rundzie. Gall bił jednak skutecznie z kontry i przewaga znaczących ciosów była po jego stronie. Przegrywane wymiany bokserskie skończyły się kolejnym sprowadzeniem ze strony Perry’ego. Mike uderzał z górnej pozycji, ale Gall przechwycił rękę do kimury i przetoczył swojego rywala. Zawodnicy podnieśli się do klinczu pod siatką. Mickey docisnął Mike’a do siatki i rozpoczął pracę nad obaleniem. „Platinum” nie dał się przewrócić i pojedynek przeniósł się na środek oktagonu. Perry posłał Galla na deski w końcówce drugiej rundy i był bardzo blisko zwycięstwa przez nokaut! Mike zasypał leżącego przeciwnika gradem ciosów, ale temu udało się przetrwać do syreny.

W stójce Perry dalej walczył ofensywnie usposobiony. Gonił Galla po oktagonie i bez kalkulacji wchodził w półdystans z seriami uderzeń. Mickey był coraz bardziej zmęczony i wycofany, nie miał pomysłu na odważne ataki ze strony Mike’a. Na dwie minuty przed końcem walki zawodnicy trafili do parteru, gdzie Perry szybko znalazł drogę do dosiadu. „Platinum” wykluczył rękę Galla i zadał kilka uderzeń na jego głowę. Mike dominował Mickeya z dosiadu, Gall starał się jeszcze przetoczyć i zapiąć trójkąt z pleców, ale były to próby nieskuteczne. Po 15 minutach pojedynku sędziowie jednogłośnie orzekli o zwycięstwie Mike’a Perry’ego.

170 lb: Mike Perry pok. Mickeya Galla przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 29-28)

Dla Mike’a dzisiejsze zwycięstwo oznacza przerwanie serii dwóch porażek z rzędu w ostatnich występach z Geoffem Nealem i Vicentem Luquem. Amerykanin w UFC walczy od 2016 roku, a jego dotychczasowy bilans w oktagonie wynosi 7-6. W swojej karierze wygrywał między innymi z Paulem Felderem, czy Alexem Oliveirą.

Gall od ostatnich sześciu pojedynków przeplata zwycięstwa z porażkami. W swoim ostatnim występie wypunktował Salima Touahriego, czym przyczynił się do zwolnienia Polaka z największej organizacji MMA na świecie.

4 KOMENTARZE

  1. Mike jest coraz gorszy. Z eksplozywnego eksplozywnego jednowymiarowego punchera, stał się jeszcze bardziej przewidywalnym, ale już bez ekplozywności i paliwa zawodnikiem.

    Oczywiście na tego buma to wystarczyło, bo żeby zrobić z kogoś medialnego zawodnika i mu jakoś pomóc w doborze rywali, to trza mieć papiery, żeby tych odpowiednio już dobranych rywali pokonać.

    Tak więc Danucie zostało już sprowadzać zawodników Gallowi z zewnątrz (tak jak to robi pod Grega "dwie śliwki" Hardy'ego.

  2. Mial zabic tego placka w oktagonie a wygladal chlop tragicznie. Typ juz pewnego poziomu nie przeskoczy a jak nadal bedzie trenowal z ta dupa to beda go obijac jakies sredniaki…

  3. No niestety, Mike w głowie nigdy nie miał poukładane a teraz i sportowo się sypie.

    Może trafi do dobrego gymu i coś z niego jeszcze będą w stanie wykrzesać.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.