Mariusz Pudzianowski jun ksw 51
Mariusz Pudzianowski

Mariusz Pudzianowski (MMA 12-7, 1NC), który podczas gali KSW 51 skrzyżują rękawice z Erko Junem (3-0), zaskoczył niedawno fanów mówiąc, że nie planuje już trenować tak mocno jak niegdyś.

Fajnie aż się robi jak nie muszę orać. Powiedziałem sobie, nie będę już orał. Co chciałem w sporcie to osiągnąłem. Teraz ma mi to sprawiać przyjemność, a nie że na treningu mam rzygać. Chyba trochę sportem już rzygam, ale lubię go robić. Ponarzekam, ponarzekałem, ale dalej wojuję.

Mariusz jest już w treningu przed zbliżającą się walką, ale w najnowszym filmie, który wrzucił do mediów społecznościowych, ponownie powiedział, że nie planuje zbyt mocnych przygotowań.

Trzeba swoja troszeczkę zrobić. Trzeba swoje przepracować, ale tak jak już wcześniej kilka razy powiedziałem, nie pracuję już na 100 procent. Systematycznie, uczciwie, godzinka i czterdzieści pięć codziennie, sześć razy w tygodniu. W niedzielę powinien być odpoczynek, ale czasami robię sobie tzw. czynny odpoczynek.

Czas na trening no to jazda!!!!

Publiée par Mariusz Pudzianowski sur Mardi 24 septembre 2019

Nie wiadomo czy podejście Mariusza jest przemyślaną strategią dezinformacyjną, czy faktycznie „Pudzian” nie podchodzi już do treningów tak mocno jak niegdyś. Wszystkiego zapewne dowiemy się w trakcie walki, która odbędzie się 9 listopada w Zagrzebiu.

22 KOMENTARZE

  1. Kończ karierę Mariusz. Ty ambitny chłopak jesteś, to trzeba coś kolejnego spróbować, z kolejnego pieca chlebka spróbować, proponuję karierę wokalisty disco polo. Krok po kroczku, powolutku.

  2. Podwaliny pod tłumaczenie przegranej już są.

    Pudzian na pizde, Mamed na pizde, Materla o ile nie dostanie ogórka na przetarcie a np. Dricusa to pewnie tez na pizde i mozna zamykac cyrk.

  3. Narzekacie: zrobiliby walkę Mamed vs Pudzianowski i zobaczylibyście oglądalność xD

    Coś mi się wydaje, że w kierunku takich walk pójdą, bo przecież Czeczen już kiedyś wspominał  o takiej walce u Wojewódzkiego, że nie odmówiłby.

  4. Mariusz orał już nie będzie, ale dalej będzie kasował kokosy za wejście do klatki KSW. Przynajmnie nie wciska kitu kibicom. Oby nie skończył jak Bob Sapp.

  5. Swoje chłop zrobił. Będę to powtarzał cały czas. Nic nie musi. To było wiadome, ze nie zostanie wielkim zawodnikiem MMA już od samego początku. Robi to dla zabawy przy okazji zbierając hajs. Zapracował na to wiec teraz zbiera co jego.

  6. Albo Mario robi zasłonę dymną,albo rzeczywiście czuje,że metryki nie oszuka i robi sobie wymówkę pod ewentualną przegraną z Erko.

    Ale znając jego podejście to pewnie napierdala jak dziki,ale stwierdził, że nie ma co pokazywać za dużo,żeby w klatce pozytywnie zaskoczyć na jakby nie było końcówkę "kariery" w mma.

    Co by o nim nie pisać to należy mu się wielki szacunek za osiągnięcia sportowe, bez dwóch zdań :frankapprove:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.