Phil De Fries pokonał Michała Kitę w walce wieczoru gali KSW 57. Pojedynek zakończył się przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. Tym samym Anglik obronił pas kategorii ciężkiej już po raz czwarty.

Zawodnicy na początku starcia starali się wyczuć dystans i nie podejmowali zbędnego ryzyka. Z obu stron padały tylko pojedyncze uderzenia. De Fries atakował frontalnymi kopnięciami na kolano, „Masakra” wyprowadził prawy sierpowy, ale Anglik w idealnym momencie przeszedł do klinczu. Kita nie dał się obalić i utrzymał akcję w stójce. Michał trafił czysto na szczękę mistrza, który nie chciał dłużej wymieniać ciosów i ruszył po udane obalenie. Michał przechwycił rękę Phila do omoplaty, zadając przy tym serię uderzeń z dolnej pozycji. Oko Polaka zamknęło się po jednym z wcześniejszych uderzeń De Friesa. Mistrz poszedł po gilotynę, ale Kita zdołał uciec z zagrożenia. De Fries kontrolował sytuację w parterze do końca rundy. Do klatki został wezwany lekarz, sędzia był blisko przerwania walki, ale ostatecznie Michał wyszedł do kolejnej odsłony

„Masakra” trafił po rozpoczęciu drugiej rundy, ale chwilę później wylądował na plecach po sprowadzeniu ze strony Anglika. Mistrz zasypał pretendenta serią ciosów z górnej pozycji. Michał Kita nie był w stanie się bronić i walka została przerwana. Oczy „Masakry” były niemal całkowicie zamknięte, poprzednie uderzenia De Friesa skutecznie uniemożliwiły mu dalszy pojedynek.

120,2 kg: Phil de Fries pok. Michała Kitę przez TKO, runda 2, 1:00 | walka o pas |

Pełne wyniki gali KSW 57

Phil De Fries (MMA 19-6) mistrzostwo wagi ciężkiej KSW wywalczył w 2018 roku po zwycięstwie z Michałem Andryszakiem. Z czteremi obronami na koncie Anglik pobił poprzedni rekord królewskiej kategorii należący do Karola Bedorfa, który bronił swojego tytułu trzykrotnie. Przed starciem z Kitą, De Fries pokonał wspomnianego Bedorfa, Tomasza Narkuna oraz Luisa Henrique. W przeszłości 34-letni Phil występował w takich organizacjach jak UFC, czy Bellator MMA.

42 KOMENTARZE

  1. Niewygodny jest wyjątkowo ten Phil, niby Kita dobrze wyglądał w pierwszej rundzie, a wyszedł do drugiej porozbijany i wyglądało jakby sie sam położył. Nie wiem kto może pokonać Amerykanina w KSW?

  2. Niewygodny jest wyjątkowo ten Phil, niby Kita dobrze wyglądał w pierwszej rundzie, a wyszedł do drugiej porozbijany i wyglądało jakby sie sam położył. Nie wiem kto może pokonać Amerykanina w KSW?

    De Fries jest Anglikiem, i raczej nie widać nikogo na horyzoncie kto mógłby go pokonać w cyrku

  3. Gali nie oglądałem, ale chyba Fryta GOATem wagi ciężkiej KSW. Tylko Josh dla niego. Obaj umieją zamykać oczy przeciwnikom.

  4. Dobra, dawać Barnetta!!

    Nooo to by było zajebiste! Bardzo ciekawa walka. De Fries to straszny tur. Jak nie wyjdzie do niego prawdziwy ciężki 110kg++ z doświadczeniem, Fryta wszystko wygrywa.

  5. De Fries to straszny tur.

    Ale w UFC takim turem nie był. :roberteyeblinking:

    Choć oczywiście masz rację. Chłop jest bardzo młody jak na ciężką, duży i silny, ma zapasy. Na nasze podwórko to wystarcza.

  6. Ależ skarwensen z tego de Friesa, nie mam pomysłu kto w kejesdablju mógłby go zrobić, twarz Kity po tych kilku ciosach do wymiany.

  7. Ale w UFC takim turem nie był. :roberteyeblinking:

    Choć oczywiście masz rację. Chłop jest bardzo młody jak na ciężką, duży i silny, ma zapasy. Na nasze podwórko to wystarcza.

    Myślę że się rozwinął od UFC oprócz tego to przymasował

  8. Myślę że się rozwinął od UFC oprócz tego to przymasował

    Rzeczywiście. Nie zapamiętałem go z czasów UFC, a poza tym co piszesz, był w sumie całkiem młodziutki wtedy.

  9. I skończyli się przeciwnicy dla Phila. Nawet rewanżu nie ma z kim zrobić bo zniszczył wszystkich.

    Akurat w tej organizacji to rewanżów nie przekreśla.

  10. A miał być swego czasu formalnością dla Andryszaka 😆

    Brawo Filip! Króluj dalej ku uciesze włodarzy ::snoopd::

  11. Wjechał w naszych Polaków jak dzik w paśnik. Odprawia jeden po drugim jak Kostucha pacjentów COVIDowych u mnie na OIT.

    Masakra, Phil zrobił Ci pakuniktasowo ( czy jak to się pisze) z twarzy. Trzymaj się i jedziesz z kutasiarzami.

  12. Mimo wszystko Kita rozkręcił troche kategorię ciężką w ksw, niestety teraz można ją zamknąć, Wojek nic już nie wymyśli, może tylko zgasić światło.

  13. DeFries (który przypomnę w UFC miał rekord 2-3 a po zwolnieniu miał serie 3-3, walczył totalnie w kratkę – przeszedł do KRS i nagle seria 5 zwycięstw i pas) i 45 letni Barnett (który mistrzem Różalem, wytarł koloseum) wyjaśnili całą Polską wagę ciężką w ciągu dwóch lat. Pięknie.

    Grabowicz i Bedorf, siedzą gdzieś w krzakach pochowani, na wszelki wypadek.

  14. Wjechał w naszych Polaków jak dzik w paśnik. Odprawia jeden po drugim jak Kostucha pacjentów COVIDowych u mnie na OIT.

    Masakra, Phil zrobił Ci pakuniktasowo ( czy jak to się pisze) z twarzy. Trzymaj się i jedziesz z kutasiarzami.

    Na KSW Polaka vs reszta swiata 0-4

  15. Kita nie pokazał w tej walce nic. Ani stójki ani parteru. De Fries go zdominował w każdej płaszczyźnie walki a Michał dostał solidne wpierdol. Jedyne czego nie można mu odmówić to charakter, że wyszedł w ogóle do drugiej rundy.

    Mówicie, że Barnett mógłby być receptą na Phila i ja też uważam, że spośród wszystkich dostępnych ciężkich miałby największe szanse, aczkolwiek sądzę, że kondycji wystarczy mu na jedną rundę i jeśli w tym czasie nie ubije Anglika to będzie to samo co w poprzednich walkach De Friesa z Polakami.

  16. Hahahhaha, odpad z UFC zweryfikował całą polską ciężką w KSW i jedyną nadzieję, że ktoś go zdetronizuje, jest inny odpad UFC, będący jedną nogą na emeryturze, drugą w trumnie, obecnie 68-letni Josh Barnett. Bedorfy, Grabowskie chwalą angielskiego mistrza albo siedzą cicho, byleby nie wyłapać wpierdolu :V

    Coś pięknego kurwa!

  17. Jedyne czego nie można mu odmówić to charakter, że wyszedł w ogóle do drugiej rundy.

    Nie wiem czy to charakter czy głupota, bo granica jest cienka. W pierwszej został mocno obity, nie widział, ale rozumu chyba nie stracił?

    Na jaki przebieg liczył w drugiej rundzie? Przecież zwyczajnie wyszedł na egzekucję.

  18. Ta walka przyniosła więcej zysku Anglikowi niż Kicie straty. Do momentu ważenie obstawiałem że Kita to wygra ale gdy zobaczyłem różnice wagi mój typ (niestety trafnie) się zmienił. Różnica masy a co za tym idzie siły miała duże znaczenie a Kita wojownik z krwi i kości się nie przestraszył za co szacunek. Ma patent na zawodnikow KSW i obawiam się że tak pozostanie jakiś jeszcze krótki czas. Kolejna kwestia która dała mu ognia w walce to według mnie nacisk włodarzy na efektowna walkę da się to wyczuć w powietrzu

  19. Niewygodny jest wyjątkowo ten Phil, niby Kita dobrze wyglądał w pierwszej rundzie, a wyszedł do drugiej porozbijany i wyglądało jakby sie sam położył. Nie wiem kto może pokonać Amerykanina w KSW?

    Niestety nie ma, Phil już rozsiadł się wygodnie na tronie królewskiej kategorii i posiedzi na nim parę lat

  20. Na nastepna obrone dostanie pewnie Darko Stosicia albo Włodarka z ktorymi mam nadzieje tez sie upora , a Grabowski nie ma czasu walczyc bo leży na materacu :DC:

  21. I skończyli się przeciwnicy dla Phila. Nawet rewanżu nie ma z kim zrobić bo zniszczył wszystkich.

    Jest jeszcze Damian Grabowski.

  22. Ależ oni muszą żałować, że kiedyś Phila ściągnęli.

    Tatuaży mało, groźnie nie wygląda, głupot nie pierdoli a przeciwnicy się dla niego skonczyli.

    A miał wpaść, zjeść pierogi, dostać wpierdol i wracać do UK.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.