Już jutro gala KSW 57 na której Phil De Fries zmierzy się z Michałem Kitą. Phil na szali w tym pojedynku kładzie swój pas wagi ciężkiej, który zdobył w 2018 roku w walce przeciwko Michałowi Andryszakowi. Trzykrotnie obronił tytuł: z Karolem Bedorfem, Tomaszem Narkunem i Luisem Henrique. Mistrz jest dość mało znany wśród polskiej społeczności skupionej wokół MMA. Dziś postaramy się przybliżyć nieco jego sylwetkę, przepisując ciekawe momenty z rozmowy z Martinem Lewandowskim, która odbyła się wczoraj na instagramowym profilu właściciela KSW:

O nieśmiałości, byciu poniżanym w szkole

  • Moja mama umarła jak miałem 5 lat. To właśnie wtedy straciłem całą pewność siebie. Tak właściwie to całe życie byłem gnębiony, nie tylko w szkole, ale również w rodzinnym domu. Nie miałem najlepszych relacji z ojcem. Było mi naprawdę ciężko. Mój brat też nie był najlepszą osobą, znęcając się nade mną emocjonalnie. Miałem to więc w szkole, jak i w domu, ale inni mieli gorzej w życiu, a ja miałem kilku dobrych przyjaciół – starałem się więc wyciągnąć jak najwięcej dobrego z życia. Jednak to też zapoczątkowało moją podróż ze sztukami walki. Bez tego co przeżyłem, nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym obecnie się znajduję.

O początkach w sportach walki

  • Na początku starałem się wejść w boks, ale na sekcji mnie nie zaakceptowali, dzieciaki zaczęły mnie przezywać. Zacząłem wtedy oglądać pierwsze UFC z Roycem Gracie i wtedy moja uwaga skupiła się na BJJ. Tam się rozwinąłem wygrywając zawody rangi mistrzostw kraju i wtedy pomyślałem sobie „a może MMA?”. I tak się właśnie zaczęła moja przygoda z mieszanymi sztukami walki.

O gnębicielu ze szkolnych lat

  • Miałem takiego łobuza w szkole. Bił mnie, kradł moje pieniądze. Za czasów szkoły przeradzał moje życie w piekło. Był wtedy kolegą jednego z profesjonalnych bokserów, którego również i ja znałem. Gdy znaleźliśmy się razem na sali, a było to siedem lat temu, gdy ledwo co opuściłem UFC, wyznaczono mnie bym z nim posparował. Wyglądał wtedy na przerażonego, pewnie myślał, że go zabiję. Obszedłem się z nim lekko, posparowałem, ale nie starałem się mu zrobić krzywdy. Co zyskałbym gdybym pobił tego kolesia? Nic. Poza tym może już był inną osobą niż wtedy za dzieciaka.

O tym jak MMA uratowało Philowi życie

  • Mówiłem już, że byłem dość mocno gnębiony w młodości i często sprawiało to, że myślałem o zabiciu się. Głównym powodem dla którego zaczynałem walczyć to by nokautować oprawców i by po tym nikt nie odważył się już mnie gnębić – więc taki był wtedy mój proces myślowy. Było tak źle, że myślałem sobie „jak będziesz martwy, to nie będziesz się musiał tym przejmować”. Teraz jednak jestem szczęśliwym człowiekiem, zwłaszcza jak urodziły mi się córki. To też powód, dla którego zacząłem więcej walczyć. W klubie pokonywałem wszystkich najlepszych gości. Gdy otrzymałem pomoc, walki stały się moim sposobem na życie i zarabianie pieniędzy.

O śmiesznym wspomnieniu z dzieciństwa

  • Poszliśmy do parku, karmić ptaki i inne zwierzątka. Miałem torbę pełną nasion. Gdy podszedłem do gęsi, jedna z nich mnie udziobała. Upuściłem nasiona, wtedy gęsi je poczuły i zaczęły dziobać moje kostki, rozpłakałem się i uciekłem. Do dziś się ich boję.

O umiejętności rozpoznawania ptaków

  • Moja córka zawsze pyta „co to za ptak? A ten?”, więc nauczyłem się ich nazw. Okazało się to całkiem ciekawym hobby. W przyszłości chciałbym się nauczyć rozpoznawać drzewa i ogólnie całą dziką faunę. Kupiłem sobie nawet lornetkę do obserwacji zwierząt.

O zwyczajach przed walką

  • Od czasu gdy zacząłem wygrywać, ucinam i chowam kosmyki włosów moich córek. Gdy były małe, było to łatwiejsze zadanie. Obecnie jak są większe, odpowiadają mi „tato, nie ucinaj nam włosów, lubimy je” – więc ucinam je jak śpią. Potrzebuję moich szczęśliwych włosów.

O Japonii

  • Uwielbiam Japonię, ich kulturę, jestem fanem anime, ich gier wideo, gram w Final Fantasy. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wrócić tam na walkę, może KSW zorganizuje tam galę. Gdy moje córki podrosną, wezmę je tam na wakacje.

O poprzedniej walce na KSW

  • Miałem najtragiczniejszy obóz przygotowawczy w historii. Złapała mnie choroba, potworny ból pleców, ręki. To wszystko jednak już za mną. Teraz czuję się dynamiczny, eksplozywny. Nie mogę się doczekać by wynagrodzić wszystkim ten mój ostatni występ. Mówią „jesteś tak dobry jak twoja ostatnia walka” – a moja walka była tragiczna. Mam nadzieję, że fani zapamiętają teraz ten bój, bo pokażę na co mnie stać.

Całość 40 minutowego wywiadu na profilu Martina Lewandowskiego na Instagramie. A tam dodatkowo: O Brecie Rogersie i łapaniu w intymne miejsca, 12-letnim ochraniaczu na szczękę (który do dziś jest używany), treningach w ATT, Tolkienie, Sapkowskim i sporo innych tematów.

13 KOMENTARZE

    • Miałem takiego łobuza w szkole. Bił mnie, kradł moje pieniądze. Za czasów szkoły przeradzał moje życie w piekło. Był wtedy kolegą jednego z profesjonalnych bokserów, którego również i ja znałem. Gdy znaleźliśmy się razem na sali, a było to siedem lat temu, gdy ledwo co opuściłem UFC, wyznaczono mnie bym z nim posparował. Wyglądał wtedy na przerażonego, pewnie myślał, że go zabiję. Obszedłem się z nim lekko, posparowałem, ale nie starałem się mu zrobić krzywdy. Co zyskałbym gdybym pobił tego kolesia? Nic. Poza tym może już był inną osobą niż wtedy za dzieciaka

    GSP opowiadał identyczną historie, może to ten sam gość ? :benny:

  1. Spoko chłop z tego Phila się wydaje oby trzymał pas jak najdłużej

    Jak będzie trzymał pas jak najdłużej to zostanie zwolniony z kontraktu.

  2. Trudno gościa nie lubić i mu nie kibicować, zwłaszcza jak staje naprzeciw takiego buraka jak Kita. Oby obronił!

    Co do powodów, to multum ludzi zapisywało się na sztuki walki, żeby się postawić szkolnym oprawcom.


  3. O zwyczajach przed walką

    • Od czasu gdy zacząłem wygrywać, ucinam i chowam kosmyki włosów moich córek. Gdy były małe, było to łatwiejsze zadanie. Obecnie jak są większe, odpowiadają mi "tato, nie ucinaj nam włosów, lubimy je" – więc ucinam je jak śpią. Potrzebuję moich szczęśliwych włosów.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.