Chociaż w związku z ograniczeniami związanymi z pandemią koronawirusa kibice i wydarzenia sportowe zniknęły z hal, podczas najbliższej gali KSW 53: Reborn zobaczymy fanów dopingujących zawodników walczących w studiu telewizyjnym.

W rozmowie z Martinem Lewandowskim, do której doszło na Facebooku, na profilu muzycznym  „Od Ucha dla Ucha”, szef KSW zapytany o widzów powiedział:

Państwo wspaniałe nasze pozwala nam tylko 150 osób wprowadzić, więc będzie tylko do 150 osób i to jest rzeczywiście taka symboliczna ilość, bo my od iluś lat nie schodzimy już poniżej 10 tysięcy, więc można sobie wyobrazić skalę i to jakie to jest przemodelowanie biznesu.

Martin Lewandowski dodał również, że liczy, iż kibicom uda się stworzyć atmosferę podczas gali.

I tak fajnie, że jest to 150, ponieważ liczyliśmy, że w ogóle nie będzie możliwości. Nawet nie chodzi już o jakiś dopływ gotówki, bo on jest naprawdę bardzo skromny i symboliczny, tylko bardziej chodziło o to, żeby była atmosfera i dla zawodników i podczas samej gali.

Gala KSW 53 odbędzie się już 11 lipca. W głównych walkach wieczoru tego wydarzenia kibice zobaczą trzecią odsłonę pełnego emocji i kontrowersji starcia pomiędzy niepokonanym mistrzem Mateuszem Gamrotem (15-0, 4 KO, 4 Sub) a tymczasowym czempionem Normanem Parkiem (28-6-1, 4 KO, 12 Sub) oraz powrót do kategorii lekkiej Borysa Mańkowskiego (20-8-1, 3 KO, 8 Sub), który podejmie byłego posiadacza pasa wagi piórkowej, Marcina Wrzoska (14-6, 5 KO, 3 Sub).

Zobacz również: KSW 53 – karta walk, transmisja, godzina rozpoczęcia gali

11 KOMENTARZE

  1. Państwo wspaniałe nasze pozwala nam tylko 150 osób wprowadzić,

    Przecież nigdzie na świecie nie można organizować takich imprez w większych liczbach a on to tak powiedział jakby nasz rząd jedyny na globie wymyślił sobie jakieś ograniczenia.

  2. Przecież nigdzie na świecie nie można organizować takich imprez w większych liczbach a on to tak powiedział jakby nasz rząd jedyny na globie wymyślił sobie jakieś ograniczenia.

    w nowej zelandii brak ograniczeń

  3. Przecież nigdzie na świecie nie można organizować takich imprez w większych liczbach a on to tak powiedział jakby nasz rząd jedyny na globie wymyślił sobie jakieś ograniczenia.

    Na Białorusi Łukaszenka zakazał chorować i tam chyba można robić imprezy.

    Pan Maciej już nie jedno dzieło wyreżyserował i zna się na sztuce więc mógłby podłożyć głos trybun tak jak na meczach i po temacie. Przy okazji kolejny rekord.

  4. Na Białorusi Łukaszenka zakazał chorować i tam chyba można robić imprezy.

    robic można ale bez publiczności

    w japonii na sierpniowym rizin ma być do 5 tysiecy ludzi na trybunach

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.