gastelum adesanya

Kelvin Gastelum, czołowy zawodnik wagi średniej UFC, wraca do zdrowia po ostatniej kontuzji więzadła w kolanie. Amerykanin planuje stoczyć kolejną walkę już w lipcu, a w przyszłości stanąć do rewanżowego pojedynku z aktualnym mistrzem, Israelem Adesanyą.

Całkowicie zerwałem więzadło poboczne strzałkowe (LCL). Od stycznia jestem w trakcie leczenia, ale na szczęście operacja nie była wymagana. Przechodzę jedynie terapię, która ma na celu rekonstrukcję więzadła. Około 85-90% tego etapu jest już za mną.

Powoli wracam do treningów, zaczynam z powrotem uderzać i ćwiczyć parter. Mam nadzieję zawalczyć w lipcu. Nie wiem jak będzie wtedy wyglądała cała obecna pandemia, ale liczę na występ właśnie w lipcu.

Ta kontuzja okazała się dla mnie szczęściem w nieszczęściu. Miałem okazję, żeby odpocząć fizycznie, mentalnie oraz emocjonalnie po ostatnim roku.

Gastelum opowiedział więcej o swoich odczuciach po przegranej walce mistrzowskiej z Adesanyą na gali UFC 236.

Całe życie pracuje się, żeby wykorzystać taką szansę, a ja przegrałem. Boli mnie, że byłem tak blisko spełnienia swojego marzenia o zostaniu mistrzem świata. Moja dusze płonie z tego powodu. Z drugiej strony nie zamierzam być typem gościa, który za 10 lat będzie rozpowiadał, że był o jedną rundę od pokonania mistrza.

Chcę mówić, że ta sztuka mi się udała. Nadal zamierzam pracować, by ponownie dojść do walki o pas. Mam tylko 28 lat i nawet nie uważam, że już dotarłem do szczytu swojej formy fizycznej. Mam jeszcze duże pole do rozwoju i jestem tym podekscytowany.

Niedawny pretendent do tymczasowego pasa UFC podał swoje plany na najbliższe występy w oktagonie.

Chciałbym zawalczyć z kimkolwiek z czołowej piątki rankingu. Według mnie walka z Jackiem Hermanssonem miałaby sens. Obaj ostatnio przegraliśmy. Jest w top 5. Zwycięstwo w takiej walce byłoby przydatne dla każdego z nas.

Obaj musimy odbudować swoją pozycję w dywizji, żeby móc zmierzyć się z Adesanyą. Takie zestawienie ma sens, ale nigdy nie wiadomo co wymyślą matchmakerzy.

Kelvin Gastelum stoczył w 2019 roku dwa pojedynki, oba przegrane. W kwietniu na gali UFC 236 stoczył świetny bój o tymczasowy tytuł kategorii średniej z Israelem Adesanyą, jednak musiał uznać wyższość Nigeryjczyka po jednogłośnej decyzji sędziów. W listopadzie na UFC 244 Gastelum został niejednogłośnie wypunktowany przez debiutującego w nowej dywizji Darrena Tilla.

4 KOMENTARZE

  1. Dobrze, że gruby jest świadomy, że musi się najpierw odbudować przed rewanżem. Starcie z Hermanssonem nie będzie należało do najłatwiejszych.

  2. Gastelum to naprawdę fajny gość, ma ogromne umiejętności, rozsądnie się wypowiada i lubi opierdolić coś na ciepło jak normalny typ. Chciałbym tylko, żeby już nigdy nie wychodził do walki tak wykastrowany jak miało to miejsce z Tillem. I wtedy będzie dobrze i rewanż z Chudym też będzie.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.