Justin Gaethje wierzy, że sprawi ogromne problemy aktualnemu mistrzowi kategorii lekkiej UFC, Khabibowi Nurmagomedovowi. Tymczasowy mistrz dywizji do 70 kilogramów pokonał Tony’ego Fergusona, aby otrzymać szansę walki o prawowity tytuł mistrzowski UFC. W rozmowie z Michaelem Bispingiem w jego podcaście „Believe You Me” Gaethje wypowiedział się na temat zestawienia z Rosjaninem.

Byłem utytułowanym zapaśnikiem. Mierzyłem się wtedy z jednymi z najlepszych gości w ich najlepszej formie. „Division-I” w Ameryce ma jeden z największych poziomów zapasów na świecie, większy jest jedynie na Olimpiadzie. To nie jest jednak walka w zapasach.

Podczas walki, przede mną będzie pewna strefa. Nie jest zbyt duża. To strefa śmierci i ja muszę reprezentować śmierć kiedy tylko on wejdzie w strefę. W tym jestem najlepszy – w tworzeniu chaosu, tworzeniu katastrof. Moim jedynym celem, gdy wejdę do oktagonu, będzie stworzenie jak największej ilości katastrof. Czy to nasze ciała będą się uderzały, czy nasze głowy, barki, pięści, moja pięść uderzająca jego głowę, jego pięść uderzająca moją głowę, nieważne! Muszę spowodować jak najwięcej katastrof, bo to jedyna droga żeby pokonać tego gościa.

Skupiam się oczywiście na obronie obaleń. Ryan Deakin – nie wiem czy wiesz kto to jest. To numer 1 w kraju w dywizji do 157 funtów. Był niepokonany przez cały rok, nikt go nie obalił. Jest z Northwestern, ma 23 lata i co środę sprawia, że czuję się jak mała dzi*ka.

Nigdy nie wyszedłem z klatki bez zadania ogromnych obrażeń fizycznych mojemu rywalowi. On nigdy nie wyszedł z klatki z wieloma obrażeniami więc zobaczymy kto wdroży w życie swój plan. To będzie interesujące. Myślę, że to będzie bitwa, którą zapamiętają na wieki.

Co ciekawe, Nurmagomedov otwarcie mówi, że najpierw chce rozprawić się z Gaethjem, a potem w kwietniu następnego roku zmierzyć się z legendą MMA, Georgesem St. Pierrem. Jak widać „The Highlight” chce pokrzyżować plany niepokonanemu Rosjaninowi i na UFC 254 zadać mu pierwszą porażkę w karierze MMA. W przeszłości Amerykanin walczył z m.in. Dustinem Poirierem, Eddiem Alvarezem, Michaelem Johnsonem czy Edsonem Barbozą. Warto zaznaczyć, że po każdej walce w oktagonie UFC otrzymał on bonus po gali.

Pojedynek Gaethjego z Nurmagomedovem odbędzie się na UFC 254, 24 października, prawdopodobnie na „Fight Island”.

23 KOMENTARZE

  1. Justin Gaethje wierzy, że sprawi ogromne problemy aktualnemu mistrzowi kategorii lekkiej UFC, Khabibowi Nurmagomedovowi.

    Tyle, że to nie konkurs na sprawianie problemów mistrzowi.

    Chce przegrać stawiając jeszcze większy opór niż Iaquinta? :roberteyeblinking:

  2. sprawia, że czuję się jak mała dzi*ka.

    Przynajmniej nie będzie zaskoczony w walce z Khabibem

    :korwinlaugh:

  3. Jak Gejczi to wygra, to będzie największa niespodzianka w MMA. W sumie ktokolwiek wygrałby z Kabibem, byłby największą niespodzianką :conorsalute:

  4. Dla mnie wygrana Justina nie byłaby niespodzianka.

    Dla mnie również, ale ja notorycznie (:wink:) nie doceniam Khabiego, po prostu nie mój zawodnik. 🙂

  5. Dla mnie również, ale ja notorycznie (:wink:) nie doceniam Khabiego, po prostu nie mój zawodnik. 🙂

    Ja często widzę szanse danego zawodnika na wygraną z Khabibem (El Cucuy, Poirier, nawet Barboza kiedyś) ale Khabib notorycznie tłamsi rywali. Dlatego teraz już nie wierzę, że ktokolwiek pokona Khabiba, pomimo tego, że Justin wydaje się być naprawdę stylistycznie najbardziej niewygodnym rywalem Nurmy – to jednak obstawiam, że Dagestańczyk go przemieli. Potem zrobi to samo z GSP lub każdym innym rywalem i za rok lub dwa odejdzie na emeryturę niepokonany.

  6. Ja często widzę szanse danego zawodnika na wygraną z Khabibem (El Cucuy, Poirier, nawet Barboza kiedyś) ale Khabib notorycznie tłamsi rywali. Dlatego teraz już nie wierzę, że ktokolwiek pokona Khabiba, pomimo tego, że Justin wydaje się być naprawdę stylistycznie najbardziej niewygodnym rywalem Nurmy – to jednak obstawiam, że Dagestańczyk go przemieli. Potem zrobi to samo z GSP lub każdym innym rywalem i za rok lub dwa odejdzie na emeryturę niepokonany.

    Trafny komentarz bardzo.

    Gejczi to po prostu Iaquinta ssj  może ustrzelić ale mało prawdopodobne , w każdej płaszczyźnie o kilka procent lepszy niż Al, jednak wciąż może być mało na Khabiba:)

  7. Pewnie jak zwykle o jakąś dobrą łychę

    😎

    Myślałem, że zaproponujesz "mangowy cios" ale niech stracę. Wstępnie stoi :beer:

  8. Jeśli bym stawiał to na Khabiba,  ale to detal. Natomiast Gsp,  cóż nadal Khabib.  Gsp mógł by go pokonać jakieś 5-6 lat temu jak był w gazie i młodszy i mniej schorowany. Teraz obawiam się bez szans,  chyba że by była różnica jakiś 15 kg wagi na jego korzyść.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.