Michelle Waterson będzie musiała odłożyć w czasie swoje plany zostania pierwszą mamą-mistrzynią UFC. Zawodniczka przegrała walkę z Joanną Jędrzejczyk na UFC on ESPN+ 19 przez jednogłośną decyzję sędziowską. Po walce reprezentantka JacksonWink MMA wypowiedziała się na temat tego pojedynku nie ukrywając łez.

Myślę, że nikt nie wchodzi do oktagonu z myślą, że przegra walkę. Sam fakt, że kibice byli za mną przepełnia moje serce radością. Dzięki temu wiem, że jestem na dobrej drodze. Taka jest ta gra. Nie możesz wygrać wszystkich walk.

Uczucie wygrywania jest uzależniające. Emocje są naprawdę skrajne, radość jest ogromna, smutek również. Myślę, że najcięższy w tym wszystkim jest zawód jaki sprawiłam trenerom oraz fanom – poświęcają mi sporo czasu. Byłam po prostu zniecierpliwiona. Miałam 25 minut na wygranie tej walki. Czułam się dobrze w dystansie i powinnam tam zostać i poczekać na próbę obalenia. Zamiast tego starałam się skracać dystans i łapała mnie w klincz przy siatce. Ten czynnik zdecydował o wyniku walki.

Na tym powinnam się skupić i to miałam robić. Czuję, że nic nie dzieję się bez przyczyny i muszę coś zrozumieć, aby się rozwinąć.

Waterson wyznała również o czym rozmawiała z rywalką po walce.

Powiedziała mi, że to pewnie nie jest wynik na jaki liczyłam. Stwierdziła również, że walka była bardzo bliska i że nadal się rozwijam, a taki pojedynek to krok naprzód, nie do tyłu.

13 KOMENTARZE

  1. Szkoda mi troche Hottie, sympatyczne dziewcze z marzeniami do ktorych mocno dazy. Niestety realistycznie patrzac na jej polozenie nie widze wiekszych szans na realizacje zalozonego celu. Asia ja tak naprawde zdominowala, Rose ja sponiewierala. Bez wiekszych szans raczej z Andrade czy Weili. No ale niech probuje, a w miedzy czasie JJ idzie po to co do niej nalezy

  2. Miałam 25 minut na wygranie tej walki. Czułam się dobrze w dystansie i powinnam tam zostać i poczekać na próbę obalenia.

    Cytując klasyka:

    :razz:udziaonicbyniedao:

  3. Myślę, że nikt nie wchodzi do oktagonu z myślą, że przegra walkę.

    Ten placek co wczoraj walczył z Grzebykiem tak zrobił. :jimcarrey:

  4. Asia ją zmieliła totalnie, najlepsze były obalenia i próby poddania

    wywiady z obitą twarzą i łzami w oczach to jednak chyba nie najlepszy pomysł

  5. Czego Ona oczekiwała? Że dostanie wygraną tak po prostu bo gala u siebie i rodzina patrzy? Oh prosze kurwa bo srać się chce…

  6. Czułam się dobrze w dystansie i powinnam tam zostać i poczekać na próbę obalenia. Zamiast tego starałam się skracać dystans i łapała mnie w klincz przy siatce. Ten czynnik zdecydował o wyniku walki.

    mała powinna policzyć sobie ilosc ciosów w całej walce klincz o niczym nie zdecydował, przez 25 miala tylko jedna sytuacje (tą z duszeniem, aż usiadłem) całkowita dominacja Aśki miszel żyjesz marzeniami.

  7. Dobrze, ze Waterson omijała trudne przeciwniczki w trakcie swojej kariery. Zawalczyła z Aśką po nie najlepszej passie walk szukającej odbudowania, będąc po trzech zwycięstwach z rzędu… co by się działo gdyby starła się z krwiożerczą wersją Aśki….

  8. Szkoda kobitki. Zawsze mnie ruszają takie momenty, w których zawodnicy ulegają emocjom w taki właśnie sposób. Życzę jej aby się odbudowała i wróciła na zwycięską ścieżkę.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.