Najnowsza książka Joanny Jędrzejczyk (MMA 16-4-0) zdradza wiele szczegółów dotyczących jej kariery zawodowej i nie tylko. Zawodniczka urodzona w Olsztynie w jednym z rozdziałów wspomniała pierwszą walkę z Rose Namajunas (MMA 9-4-0).

„Nie pamiętam tej walki, wyjścia. Jak usłyszałam, że odklepałam ciosy, to nie mogłam w to uwierzyć. Takie słowa bolą mnie strasznie.”

Była to pierwsza zawodowa przegrana Polki w zawodowym MMA. W dotychczasowych pojedynkach pięciokrotnie broniła tytułu mistrzowskiego w kategorii słomkowej, który zdobyła w marcu 2015 roku rozbijając ciosami Carlę Esparzę. W kolejnych występach Jędrzejczyk przedłużała swoją serię wygranych pokonując Jessicę Pene, Valerie Letourneau, Claudię Gadelhę, Karolinę Kowalkiewicz i Jessicę Andrade.

33-letnia zawodniczka wyznała również, że podczas starcia była całkowicie „wyłączona”.

„Odcięło mnie, byłam wyłączona. Że odklepałam? Przecież ja nie mogłam nawet ustać! To były tylko jakieś odruchy. Dochodzi do omdlenia, zaburzenia pracy błędnika, nie panujesz nad swoim ciałem. Widziałam jak przez mgłę, słyszałam jak przez tunel i zaraz padł kolejny cios. Nawet tego nie czułam, nie wiedziałam kiedy.”

W książce możemy przeczytać o poważnych problemach z robieniem wagi. Jędrzejczyk zdradza, że w kolejne dni przed galą UFC 217 kilogramy nie chciały schodzić, mimo ciągłej próby zbijania jej między innymi gorącymi kąpielami. Nic jednak nie pomagało, a dni przed starciem z Namajunas okazywały się prawdziwym koszmarem.

„Modliłam się i nagle ta waga zeszła. O jedenastej, przed zamknięciem ważenia, stawiłam się na dole. Byłam duchem. Kasia, Karol, szwagier patrzyli na wątły cień siostry, przyjaciółki.”

Urywki z walki Joanna Jędrzejczyk z Rose Namajunas możecie zobaczyć w poniższym materiale:

W ostatniej walce Joanna Jędrzejczyk po pięciu rundach przegrała niejednogłośną decyzją sędziów z Weili Zhang. Starcie to było pojedynkiem o tytuł mistrzowski UFC w wadze słomkowej. Wcześniej Polka pokonała na punkty Michelle Waterson.

W 2018 roku zawodniczka z Olsztyna stoczyła trzy pojedynki – w kwietniu przegrała rewanżowe starcie z Rose Namajunas, w lipcu wypunktowała Tecię Torres, natomiast w grudniu przegrała decyzją sędziów z Valentiną Shevchenko w walce o pas kategorii muszej.

Fragmenty pochodzą z książki Joanny Jędrzejczyk „Czarno Na Białym” z opracowaniem redakcyjnym Huberta Kęski, wydana nakładem wydawnictwa Burda Media Polska Sp. z o.o.

25 KOMENTARZE

  1. Nie powinna była wychodzić do tej walki, ale za to krindżowe bugiłumen należał się wpierdol. Łamałem zęby z zażenowania przy każdej konfie.

    Inna sprawa, że decyzja dla Namajunas w rewanżu była bardzo dyskusyjna, podobnie jak później z Zhang. Twarz Jędrzejczyk niestety zbyt szybko, zbyt łatwo i zbyt mocno puchnie, a sędziowie zwracają na to uwagę.

  2. Dokładnie, powinna odpuścić powiedzieć że nie da rady wyjść. I tak dobrze, że nie skończyło się gorzej.

  3. i didn’t tap

    Jak dla mnie, to to faktycznie mogło nie być odklepywanie, nigdy się temu dokładnie tak nie przyglądałem :zakręcony:

  4. "Nie pamiętam tej walki, wyjścia. Jak usłyszałam, że odklepałam ciosy, to nie mogłam w to uwierzyć. Takie słowa bolą mnie strasznie."

    A co ma w takim razie czuć ten biedak Najman, jak on cały czas klepie :fjedzia:

  5. Klepała nie klepała…najgorsze chyba ze pierdolila kocuboly co ona tam nie jest a tu wpierdol życia i sen o księżniczce polecial na ryja,ale ogólnie kibicuje dobre walki dawała w jape przyjąć  się nie boi hehe

  6. Aśka co Ty pierdolisz… takim gadaniem tylko się pogrążasz. Weź w końcu na swoją zrobioną klatę, że dostałaś w pizdeczkę i przestań rzucać na wszystkie strony te farmazony :latajacaslomkaptysiowa:

  7. ,,BYNAJMNIEJ czasami tak jest,  klepiesz i na górę, markowanie i bomba”. Czyli tak nie jest.Mariusz zostawił wiadomość dla kumatych, Jednak przyznał się że odklepał :jarolaugh:

  8. ,,BYNAJMNIEJ czasami tak jest,  klepiesz i na górę, markowanie i bomba”. Czyli tak nie jest.Mariusz zostawił wiadomość dla kumatych, Jednak przyznał się że odklepał :jarolaugh:

    Ja pierdole :mjsmile:

  9. Jak śpiewał Kazik – "to wszystko jednak działo się w pijackim zwidzie, nic nie pamiętam – więc się nie wstydzę"

    Też bym wolał nie pamiętać takiego ośmieszającego wpierdolu, zwłaszcza po tych wszystkich jej pajacowaniach. W psychologii nazywa się to "wyparciem".

    Z drugiej strony, szkoda że nie pamięta. Może wyciągnęłaby wnioski.

  10. Aśka co Ty pierdolisz… takim gadaniem tylko się pogrążasz. Weź w końcu na swoją zrobioną klatę, że dostałaś w pizdeczkę i przestań rzucać na wszystkie strony te farmazony :latajacaslomkaptysiowa:

  11. Ciekawe skąd ona, lub wydawnictwo wytrzasnęło ghostwritera, co za patetyczne wysrywy bo inaczej tych fragmentów nie można określić

    "Modliłam się i nagle ta waga zeszła. O jedenastej, przed zamknięciem ważenia, stawiłam się na dole. Byłam duchem. Kasia, Karol, szwagier patrzyli na wątły cień siostry, przyjaciółki."

    Dżoanna Coelho

  12. Ciekawe skąd ona, lub wydawnictwo wytrzasnęło ghostwritera, co za patetyczne wysrywy bo inaczej tych fragmentów nie można określić

    Dżoanna Coelho

    Nie żartowałbym, patrzeć na "wątły cień siostry", to prawie jak walczyć z ostrym cieniem mgły.

  13. Ja mam nagrane Aśka to Ci pokaże jak nie pamiętasz.  Takie pierdolenie, byłam nieobecna nie pamiętam nic, sraty pierdaty kurła.

  14. Kłamie, wie, że klepała, pamięta. Aż pazury zdarła. Wyparcie taki termin w psychologii.

    Czemu nikt od pewnego czasu nie lajkuje moich wpisów, się pytam ?

    :roberteyeblinking:

    Bo wszyscy prą do orłów, wróble im koło kantów dup latajo.

    :lesnarhappy:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.