Joanna Jędrzejczyk na UFC 248 po niezwykle widowiskowej i wyrównanej walce przegrała przez decyzję sędziowską z mistrzynią dywizji słomkowej, Weili Zhang. Świat MMA był zachwycony pojedynkiem obu pań. Teraz Polka wierzy, że zasługuje na większe pieniądze za potencjalny rewanż z Chinką, o czym dała znać w wywiadzie dla MMA Junkie.

Jestem szczęśliwa, że mogłam dać ludziom to czego chcą. Naprawdę ciężko pracowałam podczas przygotowań i chciałam dać dobrą walkę. Jestem bardzo szczęśliwa. To prawdopodobnie była jedna z lepszych walk w mojej karierze, ale jestem dumna z każdej… To była wojna! Wiem, że ludzie chcą rewanżu, a ja muszę obejrzeć jeszcze pierwszą walkę, bo tego nie zrobiłam.

Duże pieniądze – to tyle. Tego chcę. Nie muszę zarabiać więcej, ale to „money fight” więc chcę kawałek tortu. Ta walka jest naprawdę duża. Nie byliśmy nawet głównym starciem tej gali a daliśmy świetny pojedynek. Ludzie uwielbiają oglądać takie starcia… Teraz tylko duże rzeczy.

Walczyliśmy tak, bo jesteśmy wojowniczkami i ludzie chcą zobaczyć rewanż, bo walka była bardzo bliska. Są dziewczyny, które zasługują na walkę o pas mistrzowski, ale myślę, że to ja jestem teraz kandydatką numer 1.

Ostatnio mówiłam, że nie walczę przez następne 12 miesięcy, ale kilka dni pisałam z Daną Whitem i powiedziałam mu, że chcę walczyć. Tak to wygląda. Nigdy nie wiesz czy nie wstaniesz pewnego dnia i powiesz OK, wyjeżdżam do USA i zaczynam przygotowania, podpiszmy kontrakt. UFC potrzebuje wielkich walk i mój rewanż z Zhang będzie głośnym pojedynkiem. Potrzebują takich starć. Zobaczymy co się wydarzy, na ten moment tego nie wiem.

Jędrzejczyk to była mistrzyni kategorii słomkowej UFC. Polka w swojej karierze mierzyła się z m.in. Rose Namajunas, Jessicą Andrade, Valentiną Shevchenko, Carlą Esparzą czy Michelle Waterson. Zhang swój tytuł zdobyła w walce mistrzowskiej z wcześniej wspomnianą Andrade. Pojedynek z Jędrzejczyk był dla niej pierwszą obroną tytułu mistrzowskiego.

7 KOMENTARZE

  1. Czyli teraz chodzi o hajs A pas jak sie uda to spoko jak nie to nic się nie dzieje. Oj Aśka Aśka

    Swoje osiągnęła, mistrzynią była świetną. Końcówka kariery już na wyciągnięcie ręki więc na odchodne przydałoby się zarobić trochę. Nic w tym złego. Niech jej dadzą raz 300-500k $.

  2. Swoje osiągnęła, mistrzynią była świetną. Końcówka kariery już na wyciągnięcie ręki więc na odchodne przydałoby się zarobić trochę. Nic w tym złego. Niech jej dadzą raz 300-500k $.

    Nigdy nie zarobiła nawet takiej kwoty? Sure? A nie miała procentów z ppv?

    😕

  3. Nigdy nie zarobiła nawet takiej kwoty? Sure? A nie miała procentów z ppv?

    😕

    Za pierwszą walkę z Namadżunas na pewno dostała ppv, dlatego tak bardzo chciała walczyć :lol::lol::lol: Za UFC 205, i UFC 211 też.

    Te zarobki z Vegas były oficjalne, UFC raczej nie szasta pieniędzmi jeśli chodzi o wypłaty.

    Potrzebują teraz dobrych walk, żeby odzyskać zainteresowanie po przerwie, więc jakieś kasowe starcia na pewno będą w najbliższej przyszłości. Jak by z tego tortu od Espn, rzucili trochę więcej zawodnikom, to też by nie zbiednieli.

    Akurat Aśka dobrze trafiła, bo ta gala ppv była ostatnią dużą galą przed przerwą i ludzie najbardziej pamiętają, więc szansa na starcie jest. Osobiście nie jestem zwolennikiem rewanżu, walka się odbyła i była super – UFC przekręciło i ch..j, ale piorun nigdy nie trafia dwa razy w to samo miejsce, więc wcale nie jest powiedziane, że tym razem Aśka nie wyjdzie z bezpieczniejszą taktyką i będzie nudniej – to ona zrobiła tę walkę, po prawie cały czas nacierała,a chinski eksperyment to kontruderzacz…

    Aśka mogłaby powalczyć z innymi dziewczynami zanim skończy karierę – tylko z czołówki nie walczyła jedynie z Suarez czy Ansaroff (top 10) większego. Z Suarez jeszcze w miarę ciekawa walka, ale chyba byłaby do jednej bramki, nawet nie zdziwiłbym się jakby Suarez została znokautowana (nie tylko przez Aśkę, tylko wszystkie pozostałe dziewczyny z pierwszej piątki wg UFC), bo tnie w c..j, dlatego robi sobie takie przerwy pomiędzy walkami, coś jak Khabib.

  4. Nigdy nie zarobiła nawet takiej kwoty? Sure? A nie miała procentów z ppv?

    😕

    Nie wiem, możliwe, że dostała tyle. Na pewno za ostatnią walkę dostała chyba 100-150k $. Coś wspomniała, że UFC o nią zadbało po walce po każdym możliwym względem (to było chyba w odniesieniu do kasy) więc pewnie pod stołem dali jej z 50k ekstra. No, ale patrząc na jej rozpoznawalność i to na jakie wojny zawsze idzie to i tak za mało. Przecież po podatkach, po opłaceniu sztabu trenerskiego, dietetyków, po % dla managera to jej zostaje z 1/3. Uważam, że na pożegnalną walkę powinni jej sypnąć te 0,5mln $ minimum. W przeliczeniu na złotówki to już wychodzi dobra suma i coś można z tym zrobić mądrego. Głodem przymierać Aśka raczej nigdy nie będzie. Zbyt medialna i rozpoznawalna się stała na świecie. Będzie pewnie odcinać kupony, grać w reklamach, pojawiać się w TV, seminaria, książki. Ustawiona jest tak czy siak. I dobrze, bo na to zasługuje.

  5. Prawidłowo.

    Ten rewanż to najciekawsza walka kobiet w UFC w tej chwili.

    Dżoana zasłużyła na dużą wypłatę pod koniec kariery.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.