Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) uważa, że gdyby w czerwcu 2019 roku doszło do jego pojedynku z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO), ten skończyłby… w trumnie.

„Wysłałbym Anthony’ego Joshuę do trumny. Zraniłbym Joshuę tak bardzo, że nigdy więcej nawet nie spojrzałby w moją stronę.”

W rozmowie z „Behind The Gloves” pewny siebie Amerykanin powiedział, że ma więcej atutów od Brytyjczyka i to on ring opuściłby z tytułami mistrzowskimi kategorii ciężkiej.

„Jeśli Joshua walczyłby ze mną, zrobiłbym mu znacznie więcej krzywdy. On nie porusza się lepiej na nogach ode mnie, nie ma takiej koordynacji ręka-oko jak ja. Nie idzie do przodu, tak jak ja. Ja jestem jak byk.”

Do walki Millera z Joshuą miało dojść 1 czerwca w Nowym Jorku. Kilka tygodni przed starciem Amerykanina przyłapano jednak na dopingu, a do pojedynku ostatecznie nie doszło. Zamiast niego z Joshuą rękawice skrzyżował Andy Ruiz Junior, który znokautował Brytyjczyka i zadał mu pierwszą przegraną w karierze.

Joshua to aktualny mistrz świata organizacji WBA, IBF, WBO i IBO w wadze ciężkiej. W swojej karierze pokonywał między innymi Aleksandra Powietkina, Josepha Parkera, Carlosa Takama czy Władimira Kliczkę. W ostatniej walce „AJ” jednogłośną decyzją sędziów pokonał Andy’ego Ruiza Juniora, udanie rewanżując się za wcześniejszą przegraną.

Miller ostatni raz w ringu pojawił się w listopadzie 2018 roku. Znokautował wtedy Bogdana Dinu zdobywając tymczasowy pas NABA w wadze ciężkiej. Wcześniej Amerykanin pokonywał takich zawodników, jak Tomasz Adamek, Johann Duhaupas czy Mariusz Wach.

4 KOMENTARZE

  1. Miller wiecej sterydow to na pewno z nim bys wygral. Kawal swini z niego ale jesli odstawil polowe tego koksu co zarl to nie widze go za bardzo…

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.