Jared Cannonier ma na oku dwie potencjalne walki, które mają zbliżyć go do walki o pas mistrzowski. Zawodnik kategorii średniej chciałby zmierzyć się z byłym mistrzem dywizji do 84 kilogramów, Robertem Whittakerem, który w miniony weekend przegrał z Israelem Adesanyą. Innym potencjalnym rywalem dla „The Killa Gorilla” miałby być weteran klatki UFC, Yoel Romero.

Jestem zainteresowany walką z każdym, kto zbliży mnie do walki o pas mistrzowski. Myślę, że pojedynek z Whittakerem na pewno by w tym pomógł. To chyba najlepsza opcja ze wszystkich. Każdy mówi o walce z Romero. Nie mam z tym problemu – chcę tylko tego żeby wygrana zbliżyła mnie do pojedynku o pas mistrzowski. Nie ma znaczenia z kim zawalczę, chcę takiej walki, która pozwoli mi na zostanie pretendentem do tytułu mistrzowskiego.

Cannonier przeszedł z kategorii ciężkiej do półciężkiej, aby ostatecznie znaleźć się w dywizji do 84 kilogramów. W niej pokonał m.in. Andersona Silvę czy Jacka Hermanssona przez skończenia przed czasem. Nowy mistrz, Israel Adesanya, wymienił Jareda jako potencjalnego rywala na konferencji prasowej po UFC 243. „The Last Stylebender” stwierdził, że jest pod wrażeniem tego czego dokonał Amerykanin w ostatnim czasie. 

8 KOMENTARZE

  1. Cannonier ladnie sobie radzi, ciekaw jestem jak sobie poradzi z takim Romero, bo on to ma twardy czajnik i bedzie go ciezko polozyc.

  2. Ale to jest zwierzę. Wyobrażam sobie co by było jakby brał steroidiany :lesnarhappy:

    Nigdy pewnie sie nie dowiesz, w UFC jest USADA kazdy czysty jak lza:lesnarhappy:

  3. I takie podejście szanuje, każdy, byle bym walczył o pas, a nie ten nie bardzo bo za dobry, ten nie bo w sztosie, tego się boje, ale wymysle inna wymówkę.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.