Israel Adesanya na UFC 253 pokonał w świetnym stylu Paulo Costę kolejny raz broniąc swój tytuł mistrzowski kategorii średniej organizacji. „The Last Stylebender” znokautował Brazylijczyka w drugiej rundzie pojedynku, nie dając mu żadnych szans podczas walki. Po gali Adesanya odwiedził oktagon UFC na chwilę refleksji, co zostało uwiecznione na wideo.

Adesanya (20-0 MMA) to bardzo doświadczony zawodnik sztuk walki. W przeszłości występował także w ringu, gdzie mierzył się w kickboxingu. Na konferencji prasowej po gali zawodnik stwierdził, że jest to jego setna wygrana walka. W swojej karierze w UFC mierzył się z m.in. Yoelem Romero, Robertem Whittakerem, Derekiem Brunsonem czy Andersonem Silvą. Jeśli Jared Cannonier wygra swoją walkę z „The Reaperem” to prawdopodobnie on będzie kolejnym rywalem „The Last Stylebendera”.

8 KOMENTARZE

  1. Tak naprawde cały czas rozmysla o dupie Costy. ze niby refleksja.

    No nie wiem, to Ty ciągle o tym pierdolisz jakbyś faktycznie chciał przyjąć Boraczinie z otwartym jelitem.

  2. Ach te chwile refleksji kiedy ciągnie się za tobą kilkunastoosobowa ekipa filmowa. Wtedy można poczuć ten wspaniały nastrój, wsłuchać się w ciszę, odprężyć się, zatopić się w swoich myślach. Dobrze że akurat nagrywali, dzięki temu już wiem, że on ma jednak głęboką osobowość. To całe ruchanie przeciwników po walce to nie jest prawdziwy on.:DC:

  3. Ach te chwile refleksji kiedy ciągnie się za Tobą kilkunastoosobowa ekipa filmowa. Wtedy można poczuć ten wspaniały nastrój, wsłuchać się w ciszę, odprężyć się, zatopić się w swoich myślach. Dobrze że akurat nagrywali, dzięki temu już wiem, że on ma jednak głęboką osobowość. To całe ruchanie przeciwników po walce to nie jest prawdziwy on.:DC:

    Też tak najpierw pomyślałem, że przechodził akurat z tragarzami i ekipą filmową. Ale, jest XXI wiek, wystarczy, że jeden ziomek z ekipy wyjmie telefon z kieszeni i to nagra, pewnie pomyślał, że fajny materiał na twittera. Czyli prawda gdzieś po środku, ani żadna specjalna ustawka, ani żadna specjalnie cicha refleksja.

  4. Też tak najpierw pomyślałem, że przechodził akurat z tragarzami i ekipą filmową. Ale, jest XXI wiek, wystarczy, że jeden ziomek z ekipy wyjmie telefon z kieszeni i to nagra, pewnie pomyślał, że fajny materiał na twittera. Czyli prawda gdzieś po środku, ani żadna specjalna ustawka, ani żadna specjalnie cicha refleksja.

    Tam metr od niego stoi koleś z jakimś profesjonalnym aparatem, a ten leży "zadumany", no kurwa come on.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.