Robert Whittaker na UFC 243 stracił swój pas mistrzowski kategorii średniej UFC na rzecz Israela Adesanyi. „The Last Stylebender” znokautował byłego już mistrza w drugiej rundzie pojedynku. „The Reaper” wierzy jednak, że kontrolował walkę do tego momentu, a rewanż obu zawodników może wyglądać inaczej.

Jest ciężki do trafienia. Jest wysoki, dobrze balansuje ciałem. Ciężko było go trafić, ale wiem, że zrobiłem to w pierwszej rundzie i naprawdę go zraniłem… Starałem się go mocniej trafić.

Z każdym wysokim rywalem trzeba skracać dystans i dobrze mi to szło. Trafiałem go. W pierwszej rundzie uderzyłem go kilka razy, zraniłem go, wykonywałem dobrą robotę, zadawałem obrażenia. Dobrze się czułem w klatce. Czułem, że kontroluję tę walkę. Potem on mnie złapał mocnym ciosem.

Whittaker wypowiedział się również o tym co zrobiłby inaczej w rewanżu.

Nie dałbym się trafić. Wyszedłem tam i pokazałem serce do walki, pokazałem umiejętności i przegrałem. Niekoniecznie jednak druga walka może wyglądać tak samo. Kiedy walczy się na tym poziomie, każda walka jest bardzo wyrównana. Fani o tym nie myślą. Granica błędu jest bardzo cienka i każdy może wygrać z każdym. Dzisiejsza noc nie była moja, ale już jutro mogłoby być inaczej.

19 KOMENTARZE

  1. Trochę tak trochę nie, z jednej strony przez większość walki on trafiał, dobrze doskakiwał, ale te kontry wisiały w powietrzu, został rozczytany, te odcgyle ja do tyłu Adesanyi też mogły się źle kończyć, pytanie ile zostało prime Whittakera w Whittakerze czy też nie dopadł go syndrom Cruza

  2. Robert jak będzie aktywny i zrzuci rdze i zdrowie będzie dopisywać (w to wątpię ale mam nadzieję) to jak wygra dwie walki i wyjdzie zdrowy do rewanżu to widzę jego wygraną z Izim.

  3. Nie. Szedłeś po linii prostej. Ganiałeś go bez sensu, jak Pyza za Holly Holm. To nie była taktycznie dobra walka.Żadnych prób obaleń, klinczu i brudnego boksu. Sorry. Bardzo kibicowałem Robertowi, ale jednak nie ma wytłumaczenia, zawalili sprawę :/

  4. Nie. Robertowi wydawało się, że coś kontroluje. W rzeczywistości jednak wszystko toczyło się wg scenariusza napisanego przez Izraela.

  5. Nie. Szedłeś po linii prostej. Ganiałeś go bez sensu, jak Pyza za Holly Holm. To nie była taktycznie dobra walka.Żadnych prób obaleń, klinczu i brudnego boksu. Sorry. Bardzo kibicowałem Robertowi, ale jednak nie ma wytłumaczenia, zawalili sprawę :/

    Z ciekawości przypomniałem sobie teraz walkę Izi vs KG.  Tamta była wyrównana do piątej rundy (dla mnie 2-2). Potem Izi praktycznie skończył Kelvina, po prostu sędzia dał KG przetrwać ostatnie 15-20 sekund do kończącego gongu.

    Nasuwa się kilka wniosków:

    – Izi naprawdę dobrze wykorzystuje przewagę zasięgu przeciwko mniejszym gościom

    – Robert bije obecnie zbyt lekko i na Izim jego ciosy nie robiły wrażenia

    – Robert nie ma teraz odpowiednio mocnej szczęki (KG dostał dużo więcej podobnych petard przez 5 rund)

    – Robert ucieczką w zapasy nic by nie zyskał, bo Izi ma bardzo dobre DDD

    Więc Robert nie ma obecnie żadnych argumentów – przegrywa na wszystkich płaszczyznach.

    Paradoksalnie Costa może być dużo trudniejszym przeciwnikiem dla Izraela, przynajmniej przez pierwsze dwie rundy. Potem będziemy oglądać egzekucję.

  6. Z ciekawości przypomniałem sobie teraz walkę Izi vs KG.  Tamta była wyrównana do piątej rundy (dla mnie 2-2). Potem Izi praktycznie skończył Kelvina, po prostu sędzia dał KG przetrwać ostatnie 15-20 sekund do kończącego gongu.

    Nasuwa się kilka wniosków:

    – Izi naprawdę dobrze wykorzystuje przewagę zasięgu przeciwko mniejszym gościom

    – Robert bije obecnie zbyt lekko i na Izim jego ciosy nie robiły wrażenia

    – Robert nie ma teraz odpowiednio mocnej szczęki (KG dostał dużo więcej podobnych petard przez 5 rund)

    – Robert ucieczką w zapasy nic by nie zyskał, bo Izi ma bardzo dobre DDD

    Więc Robert nie ma obecnie żadnych argumentów – przegrywa na wszystkich płaszczyznach.

    Paradoksalnie Costa może być dużo trudniejszym przeciwnikiem dla Izraela, przynajmniej przez pierwsze dwie rundy. Potem będziemy oglądać egzekucję.

    Ciekawe czy przed walką byłeś taki cwany :roberteyeblinking:

  7. Ciekawe czy przed walką byłeś taki cwany :roberteyeblinking:

    Nie byłem. W sumie miałem nadzieję na bardziej wyrównany pojedynek. Czasu i zdrowia nie oszukasz.

    Robert straciłby pas z każdym z czołówki w takiej dyspozycji.

  8. Nie byłem. W sumie miałem nadzieję na bardziej wyrównany pojedynek. Czasu i zdrowia nie oszukasz.

    Robert straciłby pas z każdym z czołówki w takiej dyspozycji.

    Rob ma 28 lat dopiero, 2 lata młodszy od Adesaji

    Robert mówił, że był w najlepszej formie … IMO taktyka beznadziejna, lać się na dystans z gościem 10 cm wyższym. Bez obaleń

  9. Z ciekawości przypomniałem sobie teraz walkę Izi vs KG.  Tamta była wyrównana do piątej rundy (dla mnie 2-2). Potem Izi praktycznie skończył Kelvina, po prostu sędzia dał KG przetrwać ostatnie 15-20 sekund do kończącego gongu.

    Nasuwa się kilka wniosków:

    – Izi naprawdę dobrze wykorzystuje przewagę zasięgu przeciwko mniejszym gościom

    – Robert bije obecnie zbyt lekko i na Izim jego ciosy nie robiły wrażenia

    – Robert nie ma teraz odpowiednio mocnej szczęki (KG dostał dużo więcej podobnych petard przez 5 rund)

    – Robert ucieczką w zapasy nic by nie zyskał, bo Izi ma bardzo dobre DDD

    Więc Robert nie ma obecnie żadnych argumentów – przegrywa na wszystkich płaszczyznach.

    Paradoksalnie Costa może być dużo trudniejszym przeciwnikiem dla Izraela, przynajmniej przez pierwsze dwie rundy. Potem będziemy oglądać egzekucję.

    Tak jak pamiętam tamtą walkę, to raczej słuszne wnioski. Ja mam wrażenie, że ta odporność na ciosy Whittakera mocno spadła, i to miało kluczowe znaczenie.

  10. Z ciekawości przypomniałem sobie teraz walkę Izi vs KG.  Tamta była wyrównana do piątej rundy (dla mnie 2-2). Potem Izi praktycznie skończył Kelvina, po prostu sędzia dał KG przetrwać ostatnie 15-20 sekund do kończącego gongu.

    Nasuwa się kilka wniosków:

    – Izi naprawdę dobrze wykorzystuje przewagę zasięgu przeciwko mniejszym gościom

    – Robert bije obecnie zbyt lekko i na Izim jego ciosy nie robiły wrażenia

    – Robert nie ma teraz odpowiednio mocnej szczęki (KG dostał dużo więcej podobnych petard przez 5 rund)

    – Robert ucieczką w zapasy nic by nie zyskał, bo Izi ma bardzo dobre DDD

    Więc Robert nie ma obecnie żadnych argumentów – przegrywa na wszystkich płaszczyznach.

    Paradoksalnie Costa może być dużo trudniejszym przeciwnikiem dla Izraela, przynajmniej przez pierwsze dwie rundy. Potem będziemy oglądać egzekucję.

    Robert nie bije lekko, zauważ że Adesanya dobrze głową balansuje i cofa, to bardzo amortyzowało ciosy.

    Zobaczymy jak sobie nowy mistrz poradzi z siłowymi kafarami : Costą i Romero.

  11. Robert zawalczył słabo. Nie rozumiem czemu nie obalał Izraela , który był na takim odchyleniu zawsze  że wystarczało zrobić dwa kroki w przód by go wywrócić. Tym bardziej po pierwszym K.O. A nie zbierać kontrę z nowu. Ujowa walka w jego wykonaniu. Bez żadnych myczków MMA tylko stójkowa. Juz by sobie Sonnen lepiej poradził. Bez kitu. Analogia do Spidera.

  12. Nie. Robertowi wydawało się, że coś kontroluje. W rzeczywistości jednak wszystko toczyło się wg scenariusza napisanego przez Izraela.

    Jebani Izraelici zawsze knują.

  13. Robert Ja też to widziałem ale w głowie miałem co z tego jak w każdej chwili może Cię skontrować i skończyć i tak się stało, nie Ty pierwszy kontrolujesz po czym przegrywasz przez KO

  14. Robercik bedzie napierdalal nadal w tej dywizji to jest pewne. Cannonier, Silva, Israel, Robert i Romero to jest top 5 na ta chwile tak wiec mysle ze spokojnie jeszcze zawalczy w przyszlosci o pas. Z Jokerem bym go teraz widzial.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.