ufc 243 adesanya whittaker

Israel Adesanya został nowym mistrzem UFC w kategorii średniej! Nigeryjczyk znokautował Roberta Whittakera w trakcie drugiej rundy walki wieczoru UFC 243 w Melbourne.

Robert Whittaker jako pierwszy zaatakował kopnięciem frontalnym na kolano. Australijczyk dwukrotnie ruszył odważnie w stronę pretendenta z mocnym sierpowym. Adesanya pozostawał skoncentrowany, ale uderzenia agresywnie nastawionego mistrza dochodziły do jego szczęki. Robert decydował się na skracanie dystansu i atakowanie obszernymi ciosami. Whittaker regularnie okopywał wykroczną nogę Israela. Statystyki znaczących ciosów były bardzo wyrównane, Adesanya dobrze schodził z linii ciosu i skutecznie kontrował, natomiast Whittaker nieustannie napierał do przodu. W ostatniej sekundzie pretendent trafił mistrza mocnym ciosem, po którym ten wylądował na deskach! Israelowi zabrakło jednak czasu na dobicie leżącego rywala.

Robert ponownie agresywnie ruszył do ataku. Coraz więcej uderzeń dochodziło do głowy Israela. Nigeryjczyk był aktywny na nogach i w końcu udało mu się wyczuć tempo uników. Israel trafił wysokim kopnięciem, po którym Robert nieco się wycofał. Zawodnicy prowadzili ze sobą prawdziwą wojnę w stójce, która toczyła się w imponującym tempie. Australijczyk nadal opierał swoje ataki na szarżach do przodu. W trakcie jednej z wymian Israel Adesanya pięknie skontrował kombinacją prawy-lewy, po której mistrz zatańczył na nogach i upadł na deski. Nigeryjczyk doskoczył do swojego przeciwnika i po chwili sędzia ringowy przerwał ten pojedynek!

92 KOMENTARZE

  1. No i chuj no i cześć. Skończył to co zaczął w pierwszej rundzie no i teraz pierdoleniom nie będzie końca… Niestety ale Robert po takim czasie i takich kontuzjach nie miał prawa tego wygrać…

  2. Nie ma co jest kot, kontre ma jak piorun. Do tego ta zalozona akcja, ze wejdzie w Roberto, przyjmie cios, odchylenie i idealny kontrujacy sierp na szczeke. No kurwa, majstersztyk. Roberto w drugiej machal kolanem jak po kontuzji w walce z Romero. Wiec pewnie prawe kolano poszlo… Mega szkoda. Graty Adesanya, jest jebaniec dobry w uj i nawet spoko zachowanie, ze mamusce zalozyl pas.

  3. Szkoda mi Robercika bo uwielbiam jego styl ale tak sie dzis odslanial ze taki uderzacz jak Israel musial to wykorzystac. 2 razy odsloniecie i 2 razy na dupie w tym KO i po walce. Juz pisalem ze jak Israel pokona Roberta to Costa bedzie dla niego spacerkiem…

  4. Nie było tutaj przypadku przemyślana walka na przeczekanie bez podpalania. Nie sądzę by w stojce był ktoś w stanie go złapać, nie liczę przejścia wyżej 😉 Bije od niego taka pewnością, że potrafi niszczyć psyche rywali jeszcze przed jej rozpoczęciem. Jest mocny, myślę że wystarczają by zasiąść na tronie przez dłuższy czas

  5. Chodzący rak, a jak zaczyna się odzywać to już wolę słuchać "rapu" woodleya, ale bez zaskoczenia walka. Dał zarobić (zagrany 23 lipca) i dał super występ to niech mu będzie.

  6. Izi porobił go izier niż się spodziewałem. Uwielbiam oglądać stójkę tego gościa. Chłodna głowa, 0 zbędnego podpalania się, niesamowita technika i umiejętność korzystania z warunków fizycznych. :applause:

    Paula Buraczinia będzie bita i to bardzo.

  7. Nie było tutaj przypadku przemyślana walka na przeczekanie bez podpalania. Nie sądzę by w stojce był ktoś w stanie go złapać, nie liczę przejścia wyżej 😉 Bije od niego taka pewnością, że potrafi niszczyć psyche rywali jeszcze przed jej rozpoczęciem. Jest mocny, myślę że wystarczają by zasiąść na tronie przez dłuższy czas

    Dodaj jeszcze do tego mocna szczene bo Kelvin go mocno trafial i Roberta ciosy tez dochodzily wcale nie takie slabe i wrazenia na nim nie robily. W walce z Costa to akurat wazny argument. Tylko po pokonaniu Costy pozniej pewnie Cannonier i ewentualnie Romero i chuj srednia bedzie zweryfikowana i wyjasniona przez Israela. Pozniej bez kitu zostanie mu przejscie wyzej po JBJ…

  8. Ludzie jeszcze nabierają się na te ukartowane trasztoki. Poza knurem który już przesadza w swojej promocji, lejąc jakiś dziadków po barach, to naprawdę mi latają te otoczkowe e bzdety, a interesuje sam styl podczas samej walki.

    W oktagonie Adesanya to prawdziwy kocur i takich chce oglądać mistrzów dywizji. Szybkość, refleks, technika. Koniec pierwszej rundy poczciwy Robercik pada jak rażony piorunem, dopiero na powtórce mogłem wychwycić, że dostał dwa szybkie ciosy prawą z kontry. Na dodatek jego częstotliwość walk w roku jest większa niż gal w KSW, czego choćby o Robercie nie można było powiedzieć.

  9. a teraz ciamajdy, które pukały się w czoło gdy rok temu po walce z Vettorim mówiłem że Izzy to przyszły miszcz – wystąp przed szereg :no dawaj:

  10. Dodaj jeszcze do tego mocna szczene bo Kelvin go mocno trafial i Roberta ciosy tez dochodzily wcale nie takie slabe i wrazenia na nim nie robily. W walce z Costa to akurat wazny argument. Tylko po pokonaniu Costy pozniej pewnie Cannonier i ewentualnie Romero i chuj srednia bedzie zweryfikowana i wyjasniona przez Israela. Pozniej bez kitu zostanie mu przejscie wyzej po JBJ…

    Chyba ci się kolejność pomyliła, bo znając ufc to pierwszy będzie Jones, nawet przed Costą. A to będzie niezwykle niesprawiedliwe.

  11. Chyba ci się kolejność pomyliła, bo znając ufc to pierwszy będzie Jones, nawet przed Costą. A to będzie niezwykle niesprawiedliwe.

    Nie zawalczy teraz z Jonsem a to można być spokojnym.

  12. Szkoda mi Robercika bo uwielbiam jego styl ale tak sie dzis odslanial ze taki uderzacz jak Israel musial to wykorzystac. 2 razy odsloniecie i 2 razy na dupie w tym KO i po walce. Juz pisalem ze jak Israel pokona Roberta to Costa bedzie dla niego spacerkiem…

    Robert często odsłania się po swoich atakach, nie pierwszy raz, robił tak przeciwko Romero, i przeciwko innym zawodnikom, potrafi zamknąć szybko dystans, ale potem jest łatwym celem kontrataku, nie za bardzo ma ogarnięty ten element a jego przeciwnicy w ostatnich latach nie zmuszali go do wysiłku w tej płaszczyźnie, a najlepszym stójkowiczem od czasu Tavaresa był Romero…

    Z Adesanyą to przegrywa 9/10. Israel powinien ogarnąć Paolo z palcem w dupie, bo Borachinnia to jeździec  bez głowy, szykujcie się na kolejny nokaucik i trasztok przed i po :lol::lol::lol:

  13. Jak go nie lubię, tak jest świetny. Ładnie wykorzystywał warunki fizyczne, odchylając się i niwelując ciosy. Będzie z nim ciężko w średniej.

    Szkoda Roberta, nokdauny wyglądały paskudnie.. ma szybkość, ma duże umiejętności, i to wciąż dość młody gość (28lat). Ale jak sypie się zdrowie i odporność to wszystko może szlag trafić..nie zdziwi mnie jego mocny zjazd.

    Ciekawe było by zobaczyć Adensanyę z takim…Wiedmanem..sprzed wpierdoli 😆 Ciekawe czy by podołał.  podobnie jak i w lekkiej trochę brak zapaśników.

  14. Sprawa wygląda tak.

    Było dwóch bogów mma. Robert i Yoel.

    Rozpierdalali wszystkich jak leciało pozostawiając za sobą zgliszcza i zniszczenie.

    Niestety zestawiono Ich przeciwko sobie. Wojna była okrutna. Zostawili w niej sporo zdrowia.

    Po walce już byli już tylko półbogami.

    Niestety dla Nich zestawiono Ich ze sobą drugi raz.

    Walka była okrutna i znowu zostawili w niej całą energię i zdrowie.

    Po tej walce stali się zwykłymi zawodnikami.

    Tak zwykłymi, że nawet taki patyczak da radę z Nimi już wygrać.

  15. Sprawa wygląda tak.

    Było dwóch bogów mma. Robert i Yoel.

    Rozpierdalali wszystkich jak leciało pozostawiając za sobą zgliszcza i zniszczenie.

    Niestety zestawiono Ich przeciwko sobie. Wojna była okrutna. Zostawili w niej sporo zdrowia.

    Po walce już byli już tylko półbogami.

    Niestety dla Nich zestawiono Ich ze sobą drugi raz.

    Walka była okrutna i znowu zostawili w niej całą energię i zdrowie.

    Po tej walce stali się zwykłymi zawodnikami.

    Tak zwykłymi, że nawet taki patyczak da radę z Nimi już wygrać.

    Patyczak wygrywa z Robertem nawet sprzed walk z Romero.

  16. Robert był w dobrej formie. Szybkość, praca na nogach. Zadecydowały 2 kwestie.

    Po 1, rywal wybitnie mu nie leżał. Obaj preferują walkę w dystansie, tylko Izrael jest lepiej wyszkolony i ma w chuj lepsze warunki.

    Po drugie, zła taktyka. W dystansie Robert dobrze nieźle sobie radził. Był trochę szybszy i dzięki temu wchodziły i lowkingi, i proste. Do półdystansu wpadał nieprzygotowany, Izrael go łatwo rozczytał. Nie możesz próbować urywać głowy każdym ciosem takiemu technikowi. No i dlaczego nawet raz nie spróbował zapasów,choćby po to, żeby obciążyć rywalowi procesor?

    Patrząc za stan zdrowia Roberta to pewnie rewanżu nigdy nie będzie, ale wierzę, że po znacznym skorygowaniu taktyki może wygrać.

  17. Czułem, że tak będzie. Jak mogłeś to zrobić Robert? Już mniejsza z własną publicznością, ale Cohones Ci tego nie wybaczy…

  18. Nie było tutaj przypadku przemyślana walka na przeczekanie bez podpalania. Nie sądzę by w stojce był ktoś w stanie go złapać, nie liczę przejścia wyżej 😉 Bije od niego taka pewnością, że potrafi niszczyć psyche rywali jeszcze przed jej rozpoczęciem. Jest mocny, myślę że wystarczają by zasiąść na tronie przez dłuższy czas

    Był już taki jeden magik który wszystkich zachwycał swoim balansem ciała, unikami, pewnością w walce, szybkością i celnością ciosów. Działo to na tych gości:

    Laben, Franklin, Marquardt, Henderson, Cote, Leites, Irvin, Griffin, Maia, Sonnen, Belfort, Okami, Bonnar.

    Teraz top 10 UFC w średniej (jeszcze brak aktualizacji i Robert mistrzem):

    Myślę, że przy takiej obsadzie to jest.mocny wystarczająco. Byle by nie zaczął świrować pawiana.

  19. Dodaj jeszcze do tego mocna szczene bo Kelvin go mocno trafial i Roberta ciosy tez dochodzily wcale nie takie slabe i wrazenia na nim nie robily. W walce z Costa to akurat wazny argument. Tylko po pokonaniu Costy pozniej pewnie Cannonier i ewentualnie Romero i chuj srednia bedzie zweryfikowana i wyjasniona przez Israela. Pozniej bez kitu zostanie mu przejscie wyzej po JBJ…

    Jeśli będzie w stanie tak długo wygrywać – a nawet przy tych umiejętnościach to nic pewnego – to w międzyczasie ktoś nowy pewnie się wyklaruje, a dywizja nie będzie tak do końca wyczyszczona. Zawsze znajdzie się ktoś jeszcze. Chyba, że mówimy o wadze ciężkiej, ewentualnie o LHW sprzed paru lat :tongue:

  20. Chyba ci się kolejność pomyliła, bo znając ufc to pierwszy będzie Jones, nawet przed Costą. A to będzie niezwykle niesprawiedliwe.

    A Tobie cos sie popierdolilo w glowie…

  21. Wygrał no i fajnie. Nie wiem dlaczego tak narzekacie. Gada sobie trochę ale nie jest jakoś strasznie denerwujący. Przecież w porównaniu do asów z półśredniej i potrójnego króla żenady to on jest przesympatycznym koleżką.

  22. Ale to jest śmieszne, że już wróżycie mu panowanie na długie lata :brianvomit:

    Adesanya lubi na początku przyjmować. Costa ma 2 rundy i myślę, że to wystarczy, żeby murzyn poszedł spać.

  23. No to ten wielki mistrz jakim był Roberto może wrócić do walk gdzie ma jakieś szanse ,czyli pojedynki z Brunsonami tego świata.

    Nie wiem co wielu z was w nim widziało ale jak dla mnie zero zaskoczenia,  bardziej wymagający rywal i po Roberciku.

  24. Skurczysyn wyciąga te ciosy z rękawa jak najlepszy magik. Ciekawe czy oglądaliśmy właśnie kolejnego JBJ. Koleś ma chyba wszystko żeby rządzić przez długi czas. Czekam na walkę z Costą żeby zobaczyć jak sobie poradzi z takim harpaganem.

  25. Ale to jest śmieszne, że już wróżycie mu panowanie na długie lata :brianvomit:

    Adesanya lubi na początku przyjmować. Costa ma 2 rundy i myślę, że to wystarczy, żeby murzyn poszedł spać.

    To jest akurat całkiem modne podejście po każdym dominującym występie jakiegokolwiek mistrza. Ja w żadnym wypadku nie uważam, że Adesanya będzie mistrzem na lata i wielokrotnie obroni pas. Ale nie sądzę, żeby robienie z Costy faworyta w kolejnej walce miało sens. Oczywiście Brazol ma argumenty, ale na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że Chudzik ma ich więcej a mniej luk w swojej grze. Dla mnie to takie 60:40 Adesanya, czyli faworyt jest, ale niezbyt wyraźny.

  26. No to ten wielki mistrz jakim był Roberto może wrócić do walk gdzie ma jakieś szanse ,czyli pojedynki z Brunsonami tego świata.

    Nie wiem co wielu z was w nim widziało ale jak dla mnie zero zaskoczenia,  bardziej wymagający rywal i po Roberciku.

    No faktycznie. Dwa razy pokonał placka Romero , ubił Jacare więc może wracać do walk z Brunsonami tego świata , którego dwaj wymienieni Panowie ubili a Jacare dwa razy. Gość wrócił po półtora roku przerwy , po dwóch wojnach i kontuzjach. Zastanów się co piszesz.

  27. No cóż. Nigdy fanem Roberta nie byłem i uważałem go za zawodnika pokroju Iaquinty, rzemieślnika, choć z nieco lepszym warsztatem.

    Trafił na dobry dla siebie okres w dywizji i go wykorzystał, choć i tak łatwo nie było, a kontuzje nie pomagały.

    Nie wiem jaka była taktyka, ale to czarny walczył mądrze, jak dużo bardziej doświadczony zawodnik. Pierwszą rundę chyba nawet przegrał, ale uczył się Roberta i dał mu się nieco wystrzelać. Kiedy przeciwnik wyraźnie zwolnił , zrobił swoje.

    No i dziś mnie wreszcie przekonał, to wg mnie najlepsza walka Izraela od początku w UFC, choć nie sprawia to, żebym go polubił choć trochę.

  28. No cóż. Nigdy fanem Roberta nie byłem i uważałem go za zawodnika pokroju Iaquinty, rzemieślnika, choć z nieco lepszym warsztatem.

    Trafił na dobry dla siebie okres w dywizji i go wykorzystał, choć i tak łatwo nie było, a kontuzje nie pomagały.

    Nie wiem jaka była taktyka, ale to czarny walczył mądrze, jak dużo bardziej doświadczony zawodnik. Pierwszą rundę chyba nawet przegrał, ale uczył się Roberta i dał mu się nieco wystrzelać. Kiedy przeciwnik wyraźnie zwolnił , zrobił swoje.

    No i dziś mnie wreszcie przekonał, to wg mnie najlepsza walka Izraela od początku w UFC, choć nie sprawia to, żebym go polubił choć trochę.

    Myślę podobnie, Robert ma dobry styl na podstarzałych grapplerów i średnich stójkowiczów, jego styl mi się podoba, ale to nie znaczy, że to jest jakiś wybitny zawodnik. Walki z Romero były kozackie, ale prawda jest taka, że Romero jest przeceniany, nie, że jest słaby, tylko, że jest 10 lat po swoim prime i trzyma się tylko dzięki sterydom.

    Robert nie wyglądał, aż tak, źle ale rożnica poziomów w stójce była widoczna. Nawet jak trafiał Isreala to ten umiejętnie przyjmował te ciosy.

  29. Robercik biegał jak kot z pęcherzem, już na ważeniu wyglądał na podnieconego zbyt mocno i tą samą niezdrową, przesadną podnietę wniósł do oktagonu, wkładał całą siłę w te ciosy w powietrze, aż sobie myślałem, że jak wyjdzie poza 3 rundę, to już będzie spompowany. Adesanya się nie spieszył, nie gonił, za wiele nie uderzał, tylko obserwował i robił notatki – może do tego nawiązywała symulacja zapisywania czegoś w notesie podczas zapowiedzi? – któż wie :fro:.

    A jak już wynotował co trzeba, to go ujebał dwa razy bez większego wysiłku. Można się zastanawiać, czemu bysior Romero nie mógł skończyć El Roberto, a "waciak" Adesanya to zrobił. A to przecież było typowe "precision beats power, timing beats speed".

    :conorsalute:

  30. Robercik biegał jak kot z pęcherzem, już na ważeniu wyglądał na podnieconego zbyt mocno i tą samą niezdrową, przesadną podnietę wniósł do oktagonu, wkładał całą siłę w te ciosy w powietrze, aż sobie myślałem, że jak wyjdzie poza 3 rundę, to już będzie spompowany. Adesanya się nie spieszył, nie gonił, za wiele nie uderzał, tylko obserwował i robił notatki – może do tego nawiązywała symulacja zapisywania czegoś w notesie podczas zapowiedzi? – któż wie :fro:.

    A jak już wynotował co trzeba, to go ujebał dwa razy bez większego wysiłku. Można się zastanawiać, czemu bysior Romero nie mógł skończyć El Roberto, a "waciak" Adesanya to zrobił. A to przecież było typowe "precision beats power, timing beats speed".

    :conorsalute:

    bo dla fanów waciaki, to zawodnicy, którzy mają na tyle oleju w głowie, żeby nie pakować 100% w każdy cios.

  31. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Robert to przeceniany leszcz, który był mistrzem, bo układ gwiazd mu pomógł. Romero też słabiak i wygrywa dzięki sterydom. :waldeklaugh:

  32. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Robert to przeceniany leszcz, który był mistrzem, bo układ gwiazd mu pomógł. Romero też słabiak i wygrywa dzięki sterydom. :waldeklaugh:

    czyli standardowo, za chwile ktos ubije Adesanye i sie okaze, ze to tez nic specjalnego, w sumie nie bylo 😆    od noszenia na rekach do przyslowiowego rynsztoka droga krociutka 😆

  33. Ale to jest śmieszne, że już wróżycie mu panowanie na długie lata :brianvomit:

    Adesanya lubi na początku przyjmować. Costa ma 2 rundy i myślę, że to wystarczy, żeby murzyn poszedł spać.

    Tym bardziej, że Whittaker mu dosyć dużo sęków nawkladal

  34. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Robert to przeceniany leszcz, który był mistrzem, bo układ gwiazd mu pomógł. Romero też słabiak i wygrywa dzięki sterydom. :waldeklaugh:

    Dwóch największych kozaków, którzy dali jedne z najlepszych wojen i zostawili tam kupę zdrowia, na cohones okazali się przecenianymi kelnerami. Nic dodać, nic ująć.

  35. Chodzący rak, a jak zaczyna się odzywać to już wolę słuchać "rapu" woodleya, ale bez zaskoczenia walka. Dał zarobić (zagrany 23 lipca) i dał super występ to niech mu będzie.

    Ej, przypomniales mi, że też coś na niego rzuciłem dawno!

  36. Naprawdę nie spodziewałem się, że po słabej walce z Pająkiem i wojnie z Gastelumem Israel porobi Whittakera tak łatwo. Dla nas dobrze, bo to będzie aktywny mistrz, a nie połamaniec walczący 1-2 razy w roku.

  37. Robert to genialny zawodnik co wy pierdolicie ale cieszę sie w chuj, że wygrał patyczak 🙂 Jeden z moich ulubionych zawodników.

    Mam nadzieję, że dojdzie kiedyś do jego pojedynku z Bąsem. Może nie teraz ale fajnie by było.

  38. Podoba mi się perspektywa walki Adesanya- costa, obaj niepokonani, mocni i pewni swego. Może być z tego dobre widowisko.

    Ponieważ obu nie lubie (choć klasę sportową doceniam) to aż ciepło się robi na sercu, że ktoś z nich przegra.

  39. Robert był w dobrej formie. Szybkość, praca na nogach. Zadecydowały 2 kwestie.

    Po 1, rywal wybitnie mu nie leżał. Obaj preferują walkę w dystansie, tylko Izrael jest lepiej wyszkolony i ma w chuj lepsze warunki.

    Po drugie, zła taktyka. W dystansie Robert dobrze nieźle sobie radził. Był trochę szybszy i dzięki temu wchodziły i lowkingi, i proste. Do półdystansu wpadał nieprzygotowany, Izrael go łatwo rozczytał. Nie możesz próbować urywać głowy każdym ciosem takiemu technikowi. No i dlaczego nawet raz nie spróbował zapasów,choćby po to, żeby obciążyć rywalowi procesor?

    Patrząc za stan zdrowia Roberta to pewnie rewanżu nigdy nie będzie, ale wierzę, że po znacznym skorygowaniu taktyki może wygrać.

    Robert był zmuszony do skracania dystansu, w tym pojedynku miał za słabe warunki fizyczne, aby sobie pozwolić na takie kick-bokserskie pykanie z dystansu z takim technikiem. Zdawał sobie sprawę, że z każdą rundą zbierałby coraz więcej w takim pojedynku, więc zaryzykował. Może trochę zbyt ostro to rozegrał, ale tak czy siak musiał przyspieszać.

  40. Robert wyszedł w bardzo dobrej formie, ale Adesanya jest po prostu za wielki i wybitnie nie leży mu stylowo. Waleczka oczywiście mega, a Izi robi całe top 10 półśredniej na miękko. Jest za szybki, za duży i za preczyjny + styl który nie drenuje mocno baku z paliwem.

  41. Kolejny irytujący gość jest mistrzem. Chyba nigdy nie było tylu wkurzających mistrzów. Jeszcze niech kolba zdobędzie pas

  42. A i nie wiem czego Wy Iziego nie lubicie. Dobra mordeczka wyluzowany i pewny siebie, show też robi. Nie odpierdala jak Conor i nie jest nadętym kasztanem jak duet Usman – Khebabib.

  43. Tak jak mnie wkurwiają zawodnicy z Wakandy, tak muszę oddać mistrzowi to co mistrzowskie.

    Oglądanie dzisiejszej walki Stylebendera było czystą przyjemnością. Pewność siebie, przemyślane kombinacje ,świetne czucie dystansu. Robert trafiał murzyna ale to była dla niego tylko woda na młyn. Wyczekał, przeczytał ruchy i mielismy piękne KO. Liczyłem przed walką, że Robert go wyjasni ale to chyba bardziej z antypatii do zawodników, których zachowanie i slawa poza octagonem wprzedza tą wewnątrz. Cóż, w tym przypadku srael się obronił. Czekam teraz na ogłoszenie jego walki z Jonesem.

  44. Dałbym Whitakerowi rewanż od razu, miał dobre walki z kozakami

    IMO stójkowo, gdyby Spider był w formie, to rządziłby do dziś

  45. Dwóch największych kozaków, którzy dali jedne z najlepszych wojen i zostawili tam kupę zdrowia, na cohones okazali się przecenianymi kelnerami. Nic dodać, nic ująć.

    Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka i nie tworzyć fałszywego obrazu Cohones :nono:

    Są tutaj również wyważone i obiektywne komentarze.

    :einsteinsmoke:

    cieszę sie w chuj, że wygrał patyczak 🙂 Jeden z moich ulubionych zawodników.

    Ja pierdole :facepalm: Styl zachowania sraela Ci się podoba? Śmiem podejrzewać, że nie ze względu na celowe robienie szumu wokół siebie, by więcej zarobić, co jest oczywiście zrozumiałe, Ty po prostu lubisz taką wyimaginowaną kreację i chciałbyś aby zawodnik był właśnie taki, by to była rzeczywistość, a nie promocja siebie dla kasy w tym świecie pełnym pojebów, którzy to łykną. Za to wielki czarny pytonog Ci do dupy…a  nie czekaj…

    [SPOILER]

    Podoba mi się perspektywa walki Adesanya- costa (…) aż ciepło się robi na sercu, że ktoś z nich przegra.

    :razz:utinlaugh:

    A i nie wiem czego Wy Iziego nie lubicie. Dobra mordeczka wyluzowany i pewny siebie, show też robi. Nie odpierdala jak Conor i nie jest nadętym kasztanem jak duet Usman – Khebabib.

    Można kochać jego umiejętności, bo są dalece nieprzeciętne łącznie z fight IQ ale do kurwy nędzy jak można lubić tego typu fejkowe zachowanie? Dla Adesrani dobrze, że istnieją tacy jak Ty i dizel77 – jest ich na tyle w chui, że on bardzo ale to bardzo dużo na tym zyska.

    w tym przypadku srael się obronił.

    :watchingyou:SPOILER

  46. Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka i nie tworzyć fałszywego obrazu Cohones :nono:

    Są tutaj również wyważone i obiektywne komentarze.

    :einsteinsmoke:

    Ja pierdole :facepalm: Styl zachowania sraela Ci się podoba? Śmiem podejrzewać, że nie ze względu na celowe robienie szumu wokół siebie, by więcej zarobić, co jest oczywiście zrozumiałe, Ty po prostu lubisz taką wyimaginowaną kreację i chciałbyś aby zawodnik był właśnie taki, by to była rzeczywistość, a nie promocja siebie dla kasy w tym świecie pełnym pojebów, którzy to łykną. Za to wielki czarny pytonog Ci do dupy…a  nie czekaj …

    Kurwa jaki psycholog się znalazł. Weź typie się odpierdol i wydupiaj z tymi homofobicznymi tekstami. Wielce kurwa oświecony wiadomo ty najmądrzejszy a większość ludzi na świecie to pojeby. Zajmij się sobą człowieku.

    W ogóle jak można oceniać kogoś przez pryzmat tego komu się kibicuje. Spierdalaj gówno wiesz co ja lubię.

  47. @klocuniek

     

    To jest specyficzny biznes. Sam skill nie wystarczy (vide kariera Koike w KRS, Janek UFC). Pierdolenie farmazonów nakręca ten biznes.

    Z Wolaków zrozumiała to tylko poczciwa Aśka.:śmiech:

    Janek nie pajacuje i co najwyżej może wąchać jaja Jakare, zamiast walki o pas. Dla Łysego jest on weryfikatorem dla tych co będą walczyć z Jonesem, a nie traktowany jako pretendent (smutne, ale prawdziwe, Rockhold za odstrzelenie Janka by dostał walkę o pas). Jones to za duże nazwisko , by go nadmiernie eksploatować, nie bez przyczyny atakuje on Adesanye, bo też przelicza dolary razem z Łysolem i wie, że za Adesanye zarobi trzy razy tyle niż za walkę z Jankiem, a na dodatek będzie walczył z gościem który fizycznie jest totalnie z niższej kategorii wagowej.

    Natomiast psychologiczna analiza trasztoku i potencjalnych fanów zawodników go uprawiających to już pachnie Kaszpirowskim 😉

    :mamed:

  48. Te komentarze mnie rozkurwiły na łopatki. Niedocenianie osiągnięć Whittakera i jego fenomenalnej drogi w kategorii średniej jest na równi z mówieniem, że "e, te całe mma jest słabe, na podwórku też się biją". To są kurwa najlepsi wojownicy na świecie, w niezwykle trudnej kategorii wagowej, a Robert Whittaker podczas tej swojej drogi pokonał mistrza świata w zapasach oraz mistrza świata w BJJ, więc jebnijcie się ludzie w łeb. Adesanya dał wykurwisty występ i jestem pod dużym wrażeniem, ale robienie teraz z Costy jakiegoś placeusza, po którym ktokolwiek na świecie może się przejechać, naprawdę mnie bawi. Ile razy widzieliście porażkę tego gościa w zawodowym MMA? ZERO KURWA RAZY. Ogarnijcie się kurwa, bo naprawdę wchodzicie na poziom przedszkola.

    No faktycznie. Dwa razy pokonał placka Romero , ubił Jacare więc może wracać do walk z Brunsonami tego świata , którego dwaj wymienieni Panowie ubili a Jacare dwa razy. Gość wrócił po półtora roku przerwy , po dwóch wojnach i kontuzjach. Zastanów się co piszesz.

    Duży plus. Widzisz? Nie hejtujesz i od razu jest lepiej. Naprawdę polecam.

  49. Kurwa jaki psycholog się znalazł.

    W tym wypadku wystarczy trzeźwy, racjonalny osąd, tym bardziej, że podoba Ci się pajacowanie typu selfie pejdża w geriatorze.

    Weź typie się odpierdol i wydupiaj z tymi homofobicznymi tekstami.

    :benny: w którym miejscu przejawiam jakąś homofobię? :najmancoty:

    Wielce kurwa oświecony wiadomo ty najmądrzejszy a większość ludzi na świecie to pojeby.

    Po chuja kłamiesz? W którym miejscu napisałem, że większość ludzi na świecie to pojeby? Świat jest pełen pojebów i jeśli tego nie dostrzegasz to znaczy, że…?

    Zajmij się sobą człowieku.

    W ogóle jak można oceniać kogoś przez pryzmat tego komu się kibicuje.

    :najmancoty: W którym miejscu Cię oceniłem przez pryzmat kibicowania komuś? Przyznałeś, że to Twój ulubiony zawodnik, wyraziłem więc swoje zdanie odnośnie takiego podejścia i wciąż się dziwię jak tego typu akcje (selfie pejdża) i zachowanie adesrani – mogą być lubiane? tak w ogóle to luzuj poślady…a  nie czekaj

    no kurwa przez ten Twój coming out nie wiadomo jak z Tobą gadać [SPOILER]:fjedzia:

    Spierdalaj gówno wiesz co ja lubię.

    Gówno? SPOILER

    Przecież piszesz o tym co lubisz, więc jak? To były kłamstwa?

  50. Ile razy widzieliście porażkę tego gościa w zawodowym MMA? ZERO KURWA RAZY.

    Rzadko go widujemy go ogólnie. Walczy raz na rok ostatnio, a w UFC pokonał tylko jednego topowego zawodnika (który będzie juz tylko gorszy) , i to nie bez problemów. Costa to sterydianowy dzik brutlanie machający łapami, ale nie mam wątpliwości na kogo postawię w walce z Israelem.

  51. W tym wypadku wystarczy trzeźwy, racjonalny osąd, tym bardziej, że podoba Ci się pajacowanie typu selfie pejdża w geriatorze.

    :benny: w którym miejscu przejawiam jakąś homofobię? :najmancoty:

    Po chuja kłamiesz? W którym miejscu napisałem, że większość ludzi na świecie to pojeby? Świat jest pełen pojebów i jeśli tego nie dostrzegasz to znaczy, że…?

    :najmancoty: W którym miejscu Cię oceniłem przez pryzmat kibicowania komuś? Przyznałeś, że to Twój ulubiony zawodnik, wyraziłem więc swoje zdanie odnośnie takiego podejścia i wciąż się dziwię jak tego typu akcje (selfie pejdża) i zachowanie adesrani – mogą być lubiane? tak w ogóle to luzuj poślady…a  nie czekaj

    no kurwa przez ten Twój coming out nie wiadomo jak z Tobą gadać [SPOILER]:fjedzia:

    Gówno? SPOILER

    Przecież piszesz o tym co lubisz, więc jak? To były kłamstwa?

    Kurwa co za bezczelny typ. Jeszcze odwraca kota ogonem i mi kłamstwa zarzuca.

    Ty po prostu lubisz taką wyimaginowaną kreację i chciałbyś aby zawodnik był właśnie taki, by to była rzeczywistość, a nie promocja siebie dla kasy w tym świecie pełnym pojebów, którzy to łykną. Za to wielki czarny pytonog Ci do dupy…a nie czekaj…

    Dla Adesrani dobrze, że istnieją tacy jak Ty i dizel77 – jest ich na tyle w chui, że on bardzo ale to bardzo dużo na tym zyska.

    Oczywiście, że mnie oceniasz przez pryzmat tego komu kibicuje a co to niby jest ? Stawiasz też wyżej siebie i swoją wizję świata.

    Ja lubię osobowść Iziego głównie przez wywiady gdzie jest wyluzowany i się nie promuje mocno. Uważam go za świetnego i inteligentnego człowieka. Czasem mu się zdarzało na konferencjach czy sterdałanch za bardzo sie napinać i wychodził na buca. Musi nad tym trochę jeszcze popracować.

  52. @klocuniekTo jest specyficzny biznes. Sam skill nie wystarczy (vide kariera Koike w KRS, Janek UFC). Pierdolenie farmazonów nakręca ten biznes.

    Nie ucz ojca dzieci robić. Jeśli już próbujesz mi odpowiadać, przeczytaj co napisałem, w przeciwnym razie niepotrzebnie się męczysz. Pomagam:

    (…) celowe robienie szumu wokół siebie, by więcej zarobić, co jest oczywiście zrozumiałe, (…) promocja siebie dla kasy w tym świecie pełnym pojebów, którzy to łykną.

    Natomiast psychologiczna analiza trasztoku i potencjalnych fanów zawodników go uprawiających to już pachnie Kaszpirowskim ;):mamed:

    Czy Ty wiesz jakie pierdolisz kocopoły? Chcesz stwierdzenie faktu porównywać z analizą psychologiczną? Popierdoliło Cie człeniu?

  53. Kurwa co za bezczelny typ. Jeszcze odwraca kota ogonem i mi kłamstwa zarzuca.

    No kurwa bezczelny typie niczego nie odwracam a udowadniam Ci kłamstwo, kumasz różnice? Nie napisałem bowiem, że większość na świecie to zjeby jak próbujesz w kłamliwy sposób imputować, napisałem, że świat jest pełen zjebów. kumasz to, czy masz za daleko do łba?

    Oczywiście, że mnie oceniasz przez pryzmat tego komu kibicuje a co to niby jest ? Stawiasz też wyżej siebie i swoją wizję świata.

    No i kurwa kolejne kłamstwo – nie oceniam Ciebie tylko Twoje podejście. Napisałeś, że to Twój ulubiony zawodnik, tak więc lubisz te zjebane zachowania pod publiczkę (szkoda, że Twoje upodobania wliczają się do upodobań tej publiczki), które uskutecznia i to jest niby ocena Ciebie? To jest krytyka Twoich upodobań w konkretnych przypadkach, a nie Ciebie jako człowieka.

    Ja lubię osobowść Iziego głównie przez wywiady gdzie jest wyluzowany i się nie promuje mocno.

    To racz to wcześniej wyartykułować – jakie konkretnie zachowania Israela lubisz, a nie, że jest to Twój ulubiony zawodnik, bo wtedy przekazujesz info, że lubisz WSZYSTKIE jego zachowania. Wtedy zgań pojebane akcje w jego wykonaniu i zachwalaj pozytywne.

    Uważam go za świetnego i inteligentnego człowieka.

    Również uważam go za inteligentnego gościa, czemu dałem wyraz wyżej ale z pewnością nie jest on "świetnym" człowiekiem, co udowadnia niektórymi, swoimi zachowaniami.

    Czasem mu się zdarzało na konferencjach czy sterdałanch za bardzo sie napinać i wychodził na buca. Musi nad tym trochę jeszcze popracować.

    Zapewniam Cię, że świetny człowiek nigdy nie wyjdzie na buca. Widziałeś kiedykolwiek bucowate zachowanie w wykonaniu Roberta Whittaker'a?

  54. Nie ucz ojca dzieci robić. Jeśli już próbujesz mi odpowiadać, przeczytaj co napisałem, w przeciwnym razie niepotrzebnie się męczysz. Pomagam:

    Czy Ty wiesz jakie pierdolisz kocopoły? Chcesz stwierdzenie faktu porównywać z analizą psychologiczną? Popierdoliło Cie człeniu?

    spuszczam wodę,

    klocuszek troll – tuz intelektu i piewca kultury odpłynął w mojej muszli.

  55. No kurwa bezczelny typie niczego nie odwracam a udowadniam Ci kłamstwo, kumasz różnice? Nie napisałem bowiem, że większość na świecie to zjeby jak próbujesz w kłamliwy sposób imputować, napisałem, że świat jest pełen zjebów. kumasz to, czy masz za daleko do łba?

    No i kurwa kolejne kłamstwo – nie oceniam Ciebie tylko Twoje podejście. Napisałeś, że to Twój ulubiony zawodnik, tak więc lubisz te zjebane zachowania pod publiczkę (szkoda, że Twoje upodobania wliczają się do upodobań tej publiczki), które uskutecznia i to jest niby ocena Ciebie? To jest krytyka Twoich upodobań w konkretnych przypadkach, a nie Ciebie jako człowieka.

    To racz to wcześniej wyartykułować – jakie konkretnie zachowania Israela lubisz, a nie, że jest to Twój ulubiony zawodnik, bo wtedy przekazujesz info, że lubisz WSZYSTKIE jego zachowania. Wtedy zgań pojebane akcje w jego wykonaniu i zachwalaj pozytywne.

    Również uważam go za inteligentnego gościa, czemu dałem wyraz wyżej ale z pewnością nie jest on "świetnym" człowiekiem, co udowadnia niektórymi, swoimi zachowaniami.

    Zapewniam Cię, że świetny człowiek nigdy nie wyjdzie na buca. Widziałeś kiedykolwiek bucowate zachowanie w wykonaniu Roberta Whittaker'a?

    Gościu nie pisz do mnie więcej ok ? Szkoda mi czasu na odpisywanie bo i tak do twojego zakutego łba nic nie wejdzie.

    Bas Rutten to mój ulubiony zawodnik btw

  56. spuszczam wodę,

    klocuszek troll – tuz intelektu i piewca kultury odpłynął w mojej muszli.

    Kolejny forumowy ekshibicjonista. Po chuj się obnażasz publicznie? Rozumiem, że nie potrafisz dyskutować merytorycznie lub możesz nie mieć na to ochoty ale obnażanie gównomyśli? Po co ci to?

  57. Kolejny forumowy ekshibicjonista. Po chuj się obnażasz publicznie? Rozumiem, że nie potrafisz dyskutować merytorycznie lub możesz nie mieć na to ochoty ale obnażanie gównomyśli? Po co ci to?

    Jak z tobą merytorycznie można rozmawiać jak na starcie obrażasz ludzi w tym wątku

    kurwa przed chwilą mu napisałem żeby nie odpisywał już a sam odpisałem znowu xD głupi ja xD

  58. Gościu nie pisz do mnie więcej ok ? Szkoda mi czasu na odpisywanie bo i tak do twojego zakutego łba nic nie wejdzie.

    Powiedział kłamca, który próbował zarzucić komuś ocenianie charakteru innego człowieka.

    Bas Rutten to mój ulubiony zawodnik btw

    Israel Adesanya już nie? Nie dziękuj, kolejnym razem również spróbuję Cię uświadomić. :hi:

    Edit:

    Jak z tobą merytorycznie można rozmawiać jak na starcie obrażasz ludzi w tym wątku

    Przytocz cytat, z którego bezsprzecznie wynika, że obrażam kogoś tutaj. Nie zrobisz tego, bo kłamstwo zawsze pozostanie kłamstwem.

  59. Powiedział kłamca, który próbował zarzucić komuś ocenianie charakteru innego człowieka.

    Israel Adesanya już nie? Nie dziękuj, kolejnym razem również spróbuję Cię uświadomić. :hi:

    Mówisz, że jestem kłamcą tak ? Zawsze to chciałem komuś tutaj napisać na tym forum. @crt14 pozdro! 😆

    klocuniek jesteś śmieciem

  60. Mówisz, że jestem kłamcą tak ? Zawsze to chciałem komuś tutaj napisać na tym forum. @crt14 pozdro! 😆

    klocuniek jesteś śmieciem

    Kolejny coming out.

    :deniroclap:

  61. Patrząc z innej perspektywy to Adesanya ma dużo większe doświadczenie w stójce od Roberta i było to widać. Chłodna głowa i wyczekiwanie momentów które były łatwe do przewidzenia.

  62. Kaskę wygrałem bo tego się spodziewałem, powiem więc tylko jedno.

    Wizerunkowo Glory właśnie ma powód do świętowania.

  63. Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka i nie tworzyć fałszywego obrazu Cohones :nono:

    Są tutaj również wyważone i obiektywne komentarze.

    :einsteinsmoke:

    Ja pierdole :facepalm: Styl zachowania sraela Ci się podoba? Śmiem podejrzewać, że nie ze względu na celowe robienie szumu wokół siebie, by więcej zarobić, co jest oczywiście zrozumiałe, Ty po prostu lubisz taką wyimaginowaną kreację i chciałbyś aby zawodnik był właśnie taki, by to była rzeczywistość, a nie promocja siebie dla kasy w tym świecie pełnym pojebów, którzy to łykną. Za to wielki czarny pytonog Ci do dupy…a  nie czekaj…

    [SPOILER]

    :razz:utinlaugh:

    Można kochać jego umiejętności, bo są dalece nieprzeciętne łącznie z fight IQ ale do kurwy nędzy jak można lubić tego typu fejkowe zachowanie? Dla Adesrani dobrze, że istnieją tacy jak Ty i dizel77 – jest ich na tyle w chui, że on bardzo ale to bardzo dużo na tym zyska.

    :watchingyou:SPOILER

    Utkaj białasie.

  64. Była weryfikacja i Nigeryjczyk zdał test.

    Z tą precyzją,timingiem i zasięgiem będzie trudny do pokonania.

    Gdyby Romero był młodszy dałby może radę.

    Costa chyba jest zbyt prosty do rozczytania i raczej nie da rady.

  65. Nie ogarniam dlaczego w walce z takimi zawodnikami nikt nie szuka schabów. Przecież on tak niesamowicie odsłania tułów balansując głową że to chuj wielki. Ale nie headhunt for life kurwa nawet 1 ciosu na wątrobe. Jak costa wjedzie w jego schaby ze swoimi petardami to czuje szybie KO.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.