Israel Adesanya kolejny raz zastanawia się czy powinien przejść do kategorii półciężkiej. Zawodnik po wygranej z Paulo Costą kilka razy dał znać, że jest pewien wygranej z obecnym mistrzem wyższej dywizji wagowej, Janem Błachowiczem. Potem wdał się w ostry konflikt z Jonem Jonesem, który zwakował ten tytuł i przeszedł do królewskiej dywizji. Adesanya na swoim profilu na Twitterze postanowił zapytać fanów o zdanie na temat przejścia do dywizji do 93 kilogramów.

Bylibyście źli gdybym poszedł do kategorii półciężkiej i szybciutko zabrał pas mistrzowski?

Wpis zawiera także animację, której przekaz jest jasny „The Last Stylebender” niezbyt przejmuje się zdaniem innych. W ostatnim pojedynku zawodnik pokonał w niesamowitym  stylu groźnego Paulo Costę. Zawodnik nie dał żadnych szans rywalowi, którego skończył przez TKO w 2. rundzie pojedynku. Po walce Adesanya wyznał, że chętnie zmierzy się z Jaredem Cannonierem. Ten jednak najpierw musi wygrać z Robertem Whittakerem na UFC 254.

Błachowicz nie pozostawał obojętny wobec komentarzy Adesanyi na temat przejścia do kategorii półciężkiej. „The Last Stylebender” już teraz uważa, że jest najlepszym zawodnikiem w kategorii do 93 kilogramów. Błachowicz odpowiedział mu w mediach społecznościowych jasno dając znać, że to on jest obecnie królem tej dywizji. Polak zaraz po zwycięstwie z Dominickiem Reyesem wyznał, że jest otwarty na starcie z Adesanyą. Nie wiadomo jakie plany wobec obu zawodników ma teraz UFC. Mówi się, że Polak zmierzy się z wygranym starcia Glovera Teixeiry i Thiago Santosa.

39 KOMENTARZE

  1. Bylibyście źli gdybym poszedł do kategorii półciężkiej i szybciutko zabrał pas mistrzowski?

    Nie wiem jak w jego miejscu zamieszkania ale w Polsce za kradzież można iść do więzienia. Że mu nie wstyd tak pisać o tym publicznie.

  2. Dla mnie jest zajebistym fighterem. Ale jakoś sobie wyobrażam jak dostaje sierpa od Janka i mu się łamie kręgosłup.

    Jakoś nie ta waga i masa mimo wszystko.

    Ciekawe jak łysy zestawu teraz walki o pasy w obu dywizjach

  3. Jedna z niewielu walk, w której byłbym skłonny postawić pieniądze. Oczywiście na Janka. Adesanya chyba nie zdaje sobie sprawy jak wielka przepaść fizyczna dzieli go od jednego z najsilniejszych zawodników półciężkiej. Przypomnijcie sobie z jakim palcem w dupie Jano zniwelował zapasy Rockholda i jak Reyes wyłączył zapasy Weidmana. Jak bardzo Jacare nie był w stanie nic zrobić Jankowi w klinczu. Ci ludzie nigdy w życiu nie doświadczyli takiej niemocy, a mówimy o naprawdę potężnych średnich, nie o patyczakach. Gdyby Janek zdecydował się przenieść walkę na glebę to nie wyobrażam sobie, żeby Adesanya był w stanie się w jakikolwiek sposób przeciwstawić.

    W walce typowo kickboxerskiej delikatnie faworyzowałbym Isreala, natomiast nie wyobrażam sobie, że Jano nie pokusiłby się tutaj o taki styl jaki zaprezentował z Cannonierem.

    Nie wiem czy prawdą jest to, że Adesanya w ogóle nie ścina do średniej, ale nawet jeśli nie, to domyślam się, że ścina bardzo mało. Gdyby walka miała odbyć się w niedługim czasie, to będziemy mieli kickboxera ważącego ~195 funtów vs bardzo przekrojowego zawodnika z dobrymi poddaniami ważącego ~225 funtów. I pamiętajmy, że Janka jest bardzo ciężko znokautować. Wyłączając szarżę z odsłoniętą brodą przeciwko Santosowi, nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek go usadził na dupę, o wyłączeniu światła nie wspominając. Wyobrażam sobie to w ten sposób, że próbujący skrócić dystans Janek wyłapuje jakieś ciosy, po których mimo wszystko nie pada i przechodzi do totalnej dominacji grapplingowej, na którą Adesanya nie znajduje żadnej odpowiedzi.

  4. Polityka przeciwko hejtowaniu na tym forum nie powinna uwzględniać Kuntakinte.

    Janek robi go jak chce, choć bezpieczniej byłoby gdyby zrobił to w parterze, w stójce juz parę razy Adesanya wygrał pomimo że przegrał.

  5. Jakby Janek go zamordował jak Rockholda , Coreya albo Reyesa to został by legendą UFC, to by było coś pięknego :antonio:

  6. Janek powinien ciągnąć ten temat, to jest dla niego najlepsze zestawienie. Przy założeniu, że Adesanya uważa go za leszcza i najlepszą szansę na zdobycie dwóch pasów, to się może udać.

  7. Janek dalej niedoceniany. I dobrze. Jego kariera w UFC pokazuje, że jako underdog radzi sobie najlepiej i oby jak najdłużej im pozostał. Wtedy nie ciąży na nim wielka presja walki i może uwolnić swoją bestię, które w nim siedzi

  8. Przy tym jak Jano się odsłania przy swoich szarżach i jak Izzy dobrze kontruje to smiesznie sie czyta że Adesanya nie ma z nim szans :razz:jelen:

  9. Janek mówił, że chce walczyć dopiero w marcu. Adesanya za to chce walczyć jeszcze w tym roku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że dużo się wyjaśni po walkach Cannoniera z Whittakerem i Santosa z Gloverem. Jednak obstawałbym za zrewanżowaniem się Santosowi w pierwszej kolejności, jeśli będzie taka możliwość

  10. Jednak obstawałbym za zrewanżowaniem się Santosowi w pierwszej kolejności, jeśli będzie taka możliwość

    To nie jest finansowo najmądrzejsze zagranie. Wygrana, przegrana albo remis -Israel zapewni dobre siano wyjściowo i % z PPV. Dla UFC tez pewnie sie marzy Adesanya w 93 i potem JBJ. Natomiast walka z Santosem medialnie kiepska, a co za tym idzie kasy z tego też nie bedzie nie wiadomo jakiej. Nie jestem zwolennikiem super fightów i nie będę. Jednocześnie patrząc z perspektywy Jana brałbym tę walkę. Młody nie jest, pas można stracić tak samo z każdym z 205, a wtedy szansa przepadnie. Koniec końców to praca, a do pracy się chodzi zarabiać pieniądze.

  11. . Adesanya chyba nie zdaje sobie sprawy jak wielka przepaść fizyczna dzieli go od jednego z najsilniejszych zawodników półciężkiej.

    jakby kogoś ciekawiło ile siły ma nasz mistrz.

  12. Adesanya chyba nie zdaje sobie sprawy jak wielka przepaść fizyczna dzieli go od jednego z najsilniejszych zawodników półciężkiej. Przypomnijcie sobie z jakim palcem w dupie Jano zniwelował zapasy Rockholda i jak Reyes wyłączył zapasy Weidmana. Jak bardzo Jacare nie był w stanie nic zrobić Jankowi w klinczu. Ci ludzie nigdy w życiu nie doświadczyli takiej niemocy, a mówimy o naprawdę potężnych średnich, nie o patyczakach.

    Sorry, ale z całym szacunkiem dla Ciebie i Janka, nietrafione argumenty. Co ma siłowanie się na zapasy z Jana z Rockholdem czy Reyesa z Weidmanem albo w klinczu z Jacare, skoro Adesanya to zupełnie inny typ rywala i zupełnie inne pytania z przejściem do 205 przynosi. Te pytania to np. czy czołówka 205 swoją siłą będzie w stanie zniwelować technikę i przede wszystkim szybkość Adesanyi w stójce. Zwłaszcza, że przewaga zasięgu i tak jest po stronie Adesanyi.

    Gdyby Janek zdecydował się przenieść walkę na glebę to nie wyobrażam sobie, żeby Adesanya był w stanie się w jakikolwiek sposób przeciwstawić.

    Serio, znów z całym szacunkiem dla Jana, ale to nie tylko od niego zależy czy walka przeniesie się do parteru. Adesanya to chyba najmniej obalany zawodnik, świetnie się przed tym broni głównie zajebistą pracą na nogach, na których jest bardzo szybki. Janek na nogach szybki nie jest i nie będzie to takie hop siup "złapać silnego zwinnego murzyna w siatkę".

    I pamiętajmy, że Janka jest bardzo ciężko znokautować. Wyłączając szarżę z odsłoniętą brodą przeciwko Santosowi, nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek go usadził na dupę, o wyłączeniu światła nie wspominając.

    Nie trzeba nokautować, żeby wygrać, Adesanya może go obskoczyć na punkty.

    Ostatecznie, jak już gdzieś wspominałem, z kasowych walk życzyłbym Janowi walki z Jonesem, bo moim zdaniem ma dużo większe szanse na pokonanie Jonesa niż Adesanyi. Do tego jakby był pierwszym, który z nim wygrał, to już w ogóle.

  13. Sorry, ale z całym szacunkiem dla Ciebie i Janka, nietrafione argumenty. Co ma siłowanie się na zapasy z Jana z Rockholdem czy Reyesa z Weidmanem albo w klinczu z Jacare, skoro Adesanya to zupełnie inny typ rywala i zupełnie inne pytania z przejściem do 205 przynosi. Te pytania to np. czy czołówka 205 swoją siłą będzie w stanie zniwelować technikę i przede wszystkim szybkość Adesanyi w stójce. Zwłaszcza, że przewaga zasięgu i tak jest po stronie Adesanyi.

    Serio, znów z całym szacunkiem dla Jana, ale to nie tylko od niego zależy czy walka przeniesie się do parteru. Adesanya to chyba najmniej obalany zawodnik, świetnie się przed tym broni głównie zajebistą pracą na nogach, na których jest bardzo szybki. Janek na nogach szybki nie jest i nie będzie to takie hop siup "złapać silnego zwinnego murzyna w siatkę".

    Nie trzeba nokautować, żeby wygrać, Adesanya może go obskoczyć na punkty.

    Ostatecznie, jak już gdzieś wspominałem, z kasowych walk życzyłbym Janowi walki z Jonesem, bo moim zdaniem ma dużo większe szanse na pokonanie Jonesa niż Adesanyi. Do tego jakby był pierwszym, który z nim wygrał, to już w ogóle.

    Ja uważam że Adesanya najłatwiejszy rywal z trójki Izzy, Jones, Santos. Adesanya nie jest silny fizycznie, jest szybki, ale można go trafić i powtarzam że czując siłę Błachowicza, Adesanya zamieni się w Runnesanya,ale jednak Janek go złapie w końcu i zajedzie w klinczu czy ma glebie.

  14. Janek pozamyka im mordy wyłamując szczeki i wybijając zeby. Niech ustawia się w kolejce.

    Im bardziej będą niemili tym większa kara ich spotka.

  15. Ktoś powinien mu powiedzieć że jak w Polsce 300 lat temu była potęga to pra pra dziadek murzyna ścinał ścinkę (i to jeszcze przywiązany)

    Ale jak mimo chce skosztować polskiej siły to zapraszamy do półciężkiej

  16. Nie trzeba nokautować, żeby wygrać, Adesanya może go obskoczyć na punkty.

    Oczywiście, że może, ma ku temu argumenty, jednak nie jeden udowodnił już, że da się go trafić. Pytanie fundamentalne – jak bardzo szybkość Janka zagraża Israelowi, bo nie uważasz chyba, że nie ma absolutnie szansy zapakować mu kopa w bebechy podobnie jak to stało się w walce z Reyesem. Gdy to się stanie należy podejrzewać, że sarenka już tak podskakiwać nie będzie i…

  17. Walki z DC i Israelem to sa 2 najbardziej gorace starcia dla Janka na ta chwile. Pomijam walke z Dzonsem bo to bylby sztos niesamowity. Ale najpierw niech Santosowi sie zrewanzuje i bedzie git.

  18. Z całym szacunkiem do mistrza Jana ale Izzy robi go 9 na 10 walk

    Tak jak Reyes, wczesniej Rockhold.

    Anderson robił go w 8 na 10 :razz:utinlaugh:

  19. Ciekawe jak sobie poradzi z Cannonierem, którego przygoda w 205 wiadomo jak wyglądała. Zakładam bowiem, że to Jared będzie kolejnym przeciwnikiem Chudego.

    Janek prawie na pewno z Santosem lub Teszeirą, a potem… kto wie?

  20. Sorry, ale z całym szacunkiem dla Ciebie i Janka, nietrafione argumenty. Co ma siłowanie się na zapasy z Jana z Rockholdem czy Reyesa z Weidmanem albo w klinczu z Jacare, skoro Adesanya to zupełnie inny typ rywala i zupełnie inne pytania z przejściem do 205 przynosi. Te pytania to np. czy czołówka 205 swoją siłą będzie w stanie zniwelować technikę i przede wszystkim szybkość Adesanyi w stójce. Zwłaszcza, że przewaga zasięgu i tak jest po stronie Adesanyi.

    Serio, znów z całym szacunkiem dla Jana, ale to nie tylko od niego zależy czy walka przeniesie się do parteru. Adesanya to chyba najmniej obalany zawodnik, świetnie się przed tym broni głównie zajebistą pracą na nogach, na których jest bardzo szybki. Janek na nogach szybki nie jest i nie będzie to takie hop siup "złapać silnego zwinnego murzyna w siatkę".

    Nie trzeba nokautować, żeby wygrać, Adesanya może go obskoczyć na punkty.

    Ostatecznie, jak już gdzieś wspominałem, z kasowych walk życzyłbym Janowi walki z Jonesem, bo moim zdaniem ma dużo większe szanse na pokonanie Jonesa niż Adesanyi. Do tego jakby był pierwszym, który z nim wygrał, to już w ogóle.

    Dla mnie Janek byłby faworytem w tej walce. Sama siła to za mało, ale Janek to nie Costa z rękami tyranozaura, Adesanya nie miałby tam specjalnej przewagi zasięgu, a na tym opiera swój styl. Poza tym Adesanya to nie jest Roy Jones Junior i 'can be touched'. To nie takie proste wygrać 3 z 5 rund, gdy masz naprzeciwko siebie rywala, który może Cię ściąć z nóg jednym ciosem, ale też zdominować w klinczu i parterze.

  21. Jedno czego jestem pewien to że Dejna nie chce Jana z pasem i musi dac mu kogoś kto mu ten pas zabierze, najbardziej podobała mi się mina łysego jak stał za Jankiem chwilę przed wręczeniem pasa.

  22. Jedno czego jestem pewien to że Dejna nie chce Jana z pasem i musi dac mu kogoś kto mu ten pas zabierze, najbardziej podobała mi się mina łysego jak stał za Jankiem chwilę przed wręczeniem pasa.

    No niestety,jak w przypadku czysto sportowym Jano zasłużył na ten pas i mocno to udowodnił tak medialnie niestety już kolorowo nie jest i Dejna już pewnie myśli jakiego by tu medialnego mistrza znaleźć. Dla niego pewnie najlepsza opcja taka,że Adesanya jednak walczy o pas w LW,wygrwa z Jankiem,na to zwycięstwo reaguje Jones,który stwierdza,że jednak zostaje w półciężkiej i zawalczy w Izzy i w ten sposób Dejna zaciera ręce na walkę dwóch czarnych wrogów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.