Na KSW 55 Mamed Khalidov w fantastyczny i niespotykany sposób znokautował Scotta Askhama, odzyskując pas mistrza w wadze średniej. Mamed nie tylko zrewanżował się Askhamowi za porażkę z 2019 roku, ale też pokonał w zaledwie 32 sekundy, bezsprzecznie wówczas panującego mistrza.

Tego typu ataki w MMA spotyka się już naprawdę rzadko. Można je utożsamiać z Andersonem Silvą czy „Shogunem” Ruą za czasów PRIDE-u. W roku 2020 na KSW 55 w tym stylu Mamed Khalidov zaatakował Scotta Askhama. Nie tylko trafił, ale też od razu odciął od zmysłów swego przeciwnika. Był to imponujący spektakl gibkości, celności, siły oraz kreatywności w ataku. Również walka miała ważny status, bo na szali był pas mistrzowski. Efektowne zwycięstwo w ważnym boju sprawiło, że statuetka Heraklesa za Nokaut Roku powędrowała do Mameda.

Nominowani:

Jan Błachowicz (vs Dominick Reyes, UFC 253)
Kacper Formela (vs Kamil Łebkowski, FEN 29)
Mamed Khalidov (vs Scott Askham, KSW 55)
Sebastian Rajewski (vs Mariusz Mazur, Babilon MMA 13

Heraklesy polskiego MMA 2020

Najważniejsze nagrody w polskim MMA przyznawane są od 2012 roku przez najbardziej doświadczonych dziennikarzy z branży sportów walki. Idea uhonorowania zawodników za osiągnięcia w roku ubiegłym, została zapoczątkowana na portalu MMARocks.pl. Wkrótce po zorganizowaniu pierwszej edycji, do pomysłu dołączyły pozostałe portale z branży, a kapituła wybierająca laureatów, z roku na rok powiększała się aż do momentu, w którym Heraklesy stały się oficjalnymi i najbardziej prestiżowymi nagrodami, jakie zawodnik z Polski może dostać w swojej zawodniczej karierze.

Laureatów kapituła wybiera w następujących kategoriach: zawodnik roku, zawodnik roku amatorów, walka roku, nokaut roku, poddanie roku, odkrycie roku, gala roku i klub roku. Dodatkowo fani mieszanych sztuk walki w internetowym głosowaniu mogą wybrać najlepszego zawodnika publiczności. Warto wspomnieć, że co roku do „Galerii Sław” polskiego MMA, dołącza jedna osobistość, która wybitnie przysłużyła się dyscyplinie.

11 KOMENTARZE

  1. no i tu też trzeba zadać sobie pytanie co jest ważniejsze, czy efektowność nokautu czy jego znaczenie "dla świata mma" w tym przypadku Polskiego świata mma, w kategorii efektowności to ten kopniak ładny, w drugiej kategorii to nokaut Janka bez dwóch zdań, i to pewnie nie tylko w zeszłym roku ale i w historii

    Pamiętam jak w 2013 wiele stron wybrało nokaut Weidmana na pająku jako nokaut roku, które było samo w somie według mnie mało efektowne, ale bardzo znaczące tym samym

  2. Blachowicz w mistrzowskiej walce UFC nokautuje Reyesa zdobywając pierwsze historyczne mistrzostwo Polaka w UFC, a nokaut roku wygrywa emeryt. W pytę ta kapituła.

  3. Blachowicz w mistrzowskiej walce UFC nokautuje Reyesa zdobywając pierwsze historyczne mistrzostwo Polaka w UFC, a nokaut roku wygrywa emeryt. W pytę ta kapituła.

    Podeszła rzeczowo do sprawy, a nie przez pryzmat rangi pojedynku.

  4. Podeszła rzeczowo do sprawy, a nie przez pryzmat rangi pojedynku.

    Rangę też chyba brali pod uwagę:

    Również walka miała ważny status, bo na szali był pas mistrzowski.

    :mjsmile:

  5. To jest nagroda za nokaut roku, a nie najważniejszy nokaut roku, więc słusznie Khalidov dostał nagrodę.

  6. To jest nagroda za nokaut roku, a nie najważniejszy nokaut roku, więc słusznie Khalidov dostał nagrodę.

    Nie ma kilku nagród "nokaut roku".

    To nie jest konkurs na najładniejszy układ taneczny. Machanie nogą Mameda jest *uja wart w tym wypadku. Nie było lepszego nokautu w 2020 niz nokaut Janka.

  7. Również walka miała ważny status, bo na szali był pas mistrzowski. Efektowne zwycięstwo w ważnym boju

    :razz:ociesznymirek:

    Z całym szacunkiem do naszego rodaka polaka. Jednak dużo ważniejsze i nawet bardziej efektowne tym bardziej biorąc rangę boju i pasa mistrzowskiego było KO Janka, po którym Reyes wykonał piękny taniec. Które nie tylko zasłużyło na tytuł KO roku, ale też wszechczasów.

  8. :razz:ociesznymirek:

    Z całym szacunkiem do naszego rodaka polaka. Jednak dużo ważniejsze i nawet bardziej efektowne tym bardziej biorąc rangę boju i pasa mistrzowskiego było KO Janka, po którym Reyes wykonał piękny taniec. Które nie tylko zasłużyło na tytuł KO roku, ale też wszechczasów.

    Myślę, że wszyscy się z tym zgodzą, że ważniejsze KO było to z rąk Jana.

  9. Serio? Czyli wystarczy ściągnąć jakiegoś cymbała i go efektownie znokautować?? I rozumiem, że jebać to, kogo, gdzie i w jakiej walce się odprawiło?

  10. Serio? Czyli wystarczy ściągnąć jakiegoś cymbała i go efektownie znokautować?? I rozumiem, że jebać to, kogo, gdzie i w jakiej walce się odprawiło?

    Nie chcę być adwokatem głosujących, bo na końcu to mi się zawsze obrywa, ale to jest nie fair by nazywać tak rzeczy.

    Ogólnie kategorie skończeń są najgorsze do wybierania, bo trzeba zdecydować się między "ważnością" nokautu/poddania, widowiskowością, poziomem techniki i ogólnym "wow" jakie to skończenie wywołało. To prawda, że TKO Jana było ważniejsze. Ja uważam, że było wręcz najważniejsze w historii polskiego MMA, ale z drugiej strony mi osobiście bardziej podobało się KO na Coreyu Andersonie. Z Dominickiem była wymiana, na plus, że oba ciosy trafiły w to samo miejsce, ale z Andersonem wyglądało to jakby Jano miał ustawiony celownik na centralną część twarzy Coreya. Jan schylił lekko pozycję, ugiął nogi, opuścił pięść do pasa i z dołu zrobił tego obszernego sierpa. To wyglądało wręcz jakby ktoś mu powiedział "zapierdol z całej siły w worek" i Janek to zrobił. Także z technicznego punktu widzenia to KO jest piękne zarówno z powodu quasi-błędów (obniżenie bardzo nisko ręki i wyprowadzenie ciosu od pasa) jak i dewastacji oraz siły jaką w ten cios włożył Jan – bo to był ONE PUNCH KNOCKOUT, a Corey padł jak rażony, co tylko dodało atrakcyjności. Dla mnie więc KO na Andersonie to poezja, która przebija pięknem TKO na Reyesie. I co teraz? Zignorować ładniejsze KO bo to brzydsze było ważniejsze? Ostatecznie zgadzam się, że z tych dwóch, lepiej było nominować to na Reyesie, ale chcę zaznaczyć, że to nie jest takie proste, że Jano zdobył pas nokautem, więc należy mu się Herakles za nokaut.

    W przypadku Mameda na jego korzyść działa to, że walka również była o coś, o pas. Można krytykować, że Scott to odpad, że pokazywał dobry poziom w walkach, bo robił to na tle naszych zawodników, ale nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że to cymbał, a walka to jakaś tam bez znaczenia solówka za szkołą. Mimo wszystko KSW na polskim podwórku jest najmocniejsze, najpopularniejsze oraz wzbudza największe emocje. Dodatkowo ekwilibrystyka tego nokautu to tak samo rzecz, która moim zdaniem działa na korzyść tego KO. Kiedy ostatni raz widzieliśmy tego typu skończenie w ważnej walce, w walce wieczoru czy w ogóle? Nie jest to co prawda Joaquin Buckley na Impie Kasanganayu, ale gdyby ten kop wydarzył się w UFC, na 100% byłby w TOP 5 skończeń 2020 roku. No i sprawa Buckleya. To on zgarnął nokaut roku w UFC. Uhonorowało go samo UFC oraz zagraniczne redakcje. Walka o marchewkę. Dlaczego więc zarzut jest, że w polskim przypadku walka nie miała znaczenia (co jest mocnym nadużyciem, bo miała, na szali był pas i był to pojedynek mistrzowski).

    Na koniec dodam, że Cohones faktycznie postawiło jednogłośnie na KO Jana, jednak w innych miejscach w sieci sporo osób stawiało właśnie na zwycięstwo Mameda (w tym inne redakcje). Więc to też nie tak, że jest to jakaś totalna niespodzianka. Na grupie i Facebooku ludzie debatowali, że oba nokauty mają szansę. Tak jak mówiłem, skończenia są bardzo niewdzięczne bo trzeba brać aż za dużo czynników by wybrać to najlepsze w roku ubiegłym i zawsze będą ludzie niezadowoleni oraz podzieleni na obozy "widowiskowość", "technika", "ważność".

    Także ostatecznie nie zgadzam się z opinią, że nikt nie brał pod uwagę wagi pojedynku, ale rozumiem krytykę wyboru, do której Ty, jak i inni macie prawo.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.