Wiadomość o chęci zawalczenia w KSW przez Franka Mira (19-13) w połowie kwietnia obiegła Polskę. Amerykanin wymienił polską organizację wśród potencjalnych pracodawców oraz wskazał Mariusza Pudzianowskiego jako zawodnika, z którym chciałby się zmierzyć.

W programie „Oktagon Live” na Kanale Sportowym były mistrz organizacji UFC i weteran MMA odpowiedział na pytanie, dlaczego to właśnie z „Pudzianem” chciałby skrzyżować rękawice w klatce KSW.

„To byłby ciekawy eksperyment zawalczyć z kimś, od kogo z pewnością nie jestem silniejszy. Mariusz Pudzianowski jest wielokrotnym mistrzem świata strongman. Nawet teraz, w jego najgorszym dniu, nie dałbym rady pobić go w czymkolwiek siłowym. Jest zdecydowanie silniejszy ode mnie. To więc sprawia, że byłoby to ciekawe wyzwanie. Chciałbym pokazać ludziom, jak walczy się z kimś większym i silniejszym od siebie.”

Wszystko wskazuje na to, że organizacja KSW w przypadku zainteresowania Frankiem Mirem, będzie musiała siłować się z RIZIN czy ONE FC, które również chcą podpisania Amerykanina. 40-latek zdradził, co musi się wydarzyć, aby podpisać kontrakt właśnie z polską firmą.

„To zależy. W tym momencie rozmawiam też z RIZIN i ONE FC. Jestem otwarty na każdą propozycję. Trzeba usiąśc i porozmawiać. Muszę wiedzieć, na ile stać organizację, w której będę walczył. Zależy mi na tym, żeby był to pewien procent zarobków z danej gali. Jeśli organizacja robi na gali milion dolarów, a chce, żebym zawalczył za 10 tysięcy dolarów, nie brzmi to zbyt ciekawie. Ale jeśli robią 100 tysięcy, a mi proponują 90 tysięcy, to też nie ma za bardzo sensu. To wszystko zależy od przemyślenia wszystkiego, co będzie dla wszystkich uczciwe.”

Ostatni raz Frank Mir w klatce pojawił się w październiku ubiegłego roku na gali Bellator 231. Pokonał wtedy decyzją sędziów Roya Nelsona. Wcześniej 40-latek zanotował cztery przegrane z rzędu, kolejno z Andreiem Arlovskim, Markiem Huntem, Fedorem Emelianenką i Javym Ayalą. W swojej karierze Mir pokonywał między innymi Antonio Rodrigo Nogueirę, Mirko Filipovica, Cheicka Kongo czy Tima Sylvię.

34 KOMENTARZE

  1. Procent od gali:frankapprove:

    czy frankowi się w bani za mocno nie poprzestawiało?  No kurwa król ppv się znalazł.

  2. Krs1 stać na wiele, Franiu. Stać ich, żeby rzucić na stół 3 miliony dla Conora. Ot tak, na luzie. Stać ich na to, żeby podjąć się negocjacji z Fiodorem, a potem jednak odpuścić, bo przecież mają swoje gwiazdy, lepsze gwiazdy. Stać ich na to, żeby przypierdolić 800 tyś tysięcy złotych kary dla pewnego wielbiciela kontrowersyjnej muzyki, a potem miłosiernie odpuścić ten hajs, jakby to była piątka pożyczona żulowi pod sklepem. Ba! Jakby tego było mało, to niedawno wyszedł inside nius, że mogli kiedyś zatrudnić Rondę Rousey, ale nie zobaczyli w niej potencjału i co? I mieli rację, wszakże wygrała parę walk, ale potem DWA upokarzajace wpierdole i teraz baba występuję w udawanych walkach.

    Rozumiesz, mogli ALE nie chcieli. Dochodzimy do sedna Frans, jeśli KSW nie spełni twoch wymagań finansowych, to nie dlatego, że nie może, bo ich nie stać, tylko dlatego, że nie chcą. Dlatego, że to ciebie nie stać na spełnienie wymagań KSW.

  3. Jak wyłożą na Franka, to na przeciwnika nie wystarczy. :razz:utinlaugh:

    W takim wypadku na KSW 55 między walką Narkuna z Askhamem i rewanżem Pudziana z Erko Junem, Frank Mir będzie miał media trening na środku klatki.

  4. Na Akopa, Popka, Juna i Forda. Kto przebije.

    Chyba Forda Fiestę. Póki co to ten cały Ford tylko kręci się w okolicach KSW. Niech coś w końcu powalczy zamiast się tylko lansować.

  5. Znam jego stawki, choć kto wie. Conorowi oferowali 3 bańki. :juanlaugh:

    Frank mir im sie nie oplaca,  janusze go nie znają.  Lepiej wyjda jak przykladowo zatrudnia kogos z hotel paradise gdzie uczestnicy maja spore zasięgi na insta niz na zatrudnianiu Mira za więcej kasy.

    Dlatego ksw nie sprowadza kozackich zawodnikow bo wiekszosc bije sie w ufc lub poprostu sa za drodzy i nie przekladaja sie na potencjalny zysk z ppv.

  6. Frank mir im sie nie oplaca

    Jasne, im się w ogóle mało rzeczy opłaca.

    Generalnie to z całej tej historii jKSW dostanie tylko trochę rozgłosu na świecie, bo jeśli Frank rozmawia z kimkolwiek poza nimi, to wybierze kogokolwiek poza nimi. To prawie pewne.

    W ogóle nie wiem co on się tak nagrzał na tego Pudzillę. Przecież Rurzal go porobił, a Jun był blisko.

    Może na świecie chodzą słuchy o jakichś mitycznych zarobkach w tej naszej federacji? :roberteyeblinking:

  7. Jasne, im się w ogóle mało rzeczy opłaca.

    Generalnie to z całej tej historii jKSW dostanie tylko trochę rozgłosu na świecie, bo jeśli Frank rozmawia z kimkolwiek poza nimi, to wybierze kogokolwiek poza nimi. To prawie pewne.

    W ogóle nie wiem co on się tak nagrzał na tego Pudzillę. Przecież Rurzal go porobił, a Jun był blisko.

    Może na świecie chodzą słuchy o jakichś mitycznych zarobkach w tej naszej federacji? :roberteyeblinking:

    Bardziej chodzi o wpisanie w CV i opowieści przy kominku o tym jak pokonałem najsilniejszego człowieka na świecie

  8. Jak wyłożą na Franka, to na przeciwnika nie wystarczy. :razz:utinlaugh:

    Spoko, bez problemu wyłożą na Franka

    Lachę

  9. Krs1 stać na wiele, Franiu. Stać ich, żeby rzucić na stół 3 miliony dla Conora. Ot tak, na luzie. Stać ich na to, żeby podjąć się negocjacji z Fiodorem, a potem jednak odpuścić, bo przecież mają swoje gwiazdy, lepsze gwiazdy. Stać ich na to, żeby przypierdolić 800 tyś tysięcy złotych kary dla pewnego wielbiciela kontrowersyjnej muzyki, a potem miłosiernie odpuścić ten hajs, jakby to była piątka pożyczona żulowi pod sklepem. Ba! Jakby tego było mało, to niedawno wyszedł inside nius, że mogli kiedyś zatrudnić Rondę Rousey, ale nie zobaczyli w niej potencjału i co? I mieli rację, wszakże wygrała parę walk, ale potem DWA upokarzajace wpierdole i teraz baba występuję w udawanych walkach.

    Rozumiesz, mogli ALE nie chcieli. Dochodzimy do sedna Frans, jeśli KSW nie spełni twoch wymagań finansowych, to nie dlatego, że nie może, bo ich nie stać, tylko dlatego, że nie chcą. Dlatego, że to ciebie nie stać na spełnienie wymagań KSW.

  10. % z ppv w KSW się chłopu marzy:rofl:.

    Niech ktoś mu wyjaśni, ze do tego musiałby okraść piwnice, uciec do Anglii, zacząć rapować, założyć gang Albanii, pociąć gębę i wytatuować oczy…

  11. Bardziej chodzi o wpisanie w CV i opowieści przy kominku o tym jak pokonałem najsilniejszego człowieka na świecie

    Też jakoś nie sądzę. Może i tak, ale dla mnie bardziej prawdopodobne jest, że Frank będąc u schyłku kariery chce to co z niej pozostało  zamienić na jak najwięcej dolarów i liczy, że z Pudzim będzie łatwo i za dobrą kasę.

  12. 10 k, bilet klasą ekonomiczna, wycieczka po Wawie , uścisk dłoni tzw włodarzy – na tyle może liczyć:-)

  13. 10 k, bilet klasą ekonomiczna, wycieczka po Wawie , uścisk dłoni tzw włodarzy – na tyle może liczyć:-)

    To tyle co zwycięzca programu "Tylko1":o o:

  14. 10 k, bilet klasą ekonomiczna, wycieczka po Wawie , uścisk dłoni tzw włodarzy – na tyle może liczyć:-)

    Eee no bez przesady,  50tys $ moga mu dac.  Więcej nie jest warty w ksw

  15. Eee no bez przesady,  50tys $ moga mu dac.  Więcej nie jest warty w ksw

    200 000 zł. mogą dać Frankowi?

    :korwinstupid:

  16. To jest maks, wiecej im się nie opłaca

    Podobnie myślę. 200 tys PLN i może jakiś szon na koszt KSW

  17. 1 Mir = 30 brazylijskich mistrzów nokautu lub 30 bałkańskich bijoków. Rozpoznawalność wśród Januszy taka sama, więc po co przepłacać?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.