zzz

KSW 35 za nami. Kurz bitewny opadł, ale echo kontrowersji związanych z galą odbija się jeszcze od ścian. Zapomnijmy jednak na moment o tym, jaka piosenka rozbrzmiała w Ergo Arenie podczas wejścia do klatki Aziza Karaoglu i przestańmy zastanawiać się nad zasadnością werdyktu walki z Mamedem Chalidowem. Na majowej gali Konfrontacji Sztuk Walki wystąpiło wszak więcej niż dwóch zawodników, a niestety – bądź „stety” dla niektórych – o reszcie fighterów nie mówi się zbyt dużo. Zdecydowanie warto sobie przypomnieć znakomitą walkę Marcina Wrzoska z Filipem Wolańskim czy nie mniej emocjonujący występ Mateusza Gamrota w boju z Mansourem Barnaouim. Dziś, w kolejnym odcinku cyklu „Co dalej z…”, rozważę dalsze losy wszystkich uczestników gali KSW 35.

Niemrawy początek

Walki Kamila Szymuszowskiego (MMA 15-4) nie należą do tych, którymi zarazi się niedzielnego fana miłością do MMA. Oczywiście, „zwycięzców się nie sądzi”, a résumé „Szymka” robi wrażenie. Podopieczny Łukasza Zaborowskiego w największej polskiej organizacji ma perfekcyjny bilans 3-0 i mocno zbliża się do walki o pas mistrza wagi półśredniej. Moim zdaniem trochę na to jednak za wcześnie. Przydałoby się jeszcze jedno zwycięstwo. Dość długo się zastanawiałem nad kolejnym potencjalnym rywalem dla Kamila, ale moim błędem było to, że szukałem za daleko. „Szymek” mógłby przecież zawalczyć z innym wygranym majowej gali. Rafał Moks (MMA 11-8) to całkiem ciekawa opcja.

Skoro mamy zwycięzcę ze zwycięzcą, to czemu nie zestawić przegranego z przegranym? Mindaugas Verzbickas (MMA 10-4-1) kontra Robert Radomski (MMA 12-4) brzmi całkiem nieźle.

Nieudany powrót

Michał Fijałka (MMA 15-6-1) nie miał zbyt dużo czasu na przygotowanie się do walki z Marcinem Wójcikiem (MMA 9-4) i to mogło być jedną z przyczyn jego porażki. Mimo to, z chęcią obejrzę go jeszcze raz w KSW, gdzie mógłby zwieńczyć trylogię z Karolem Celińskim (MMA 12-6-1).

Mam dylemat związany z pogromcą „Sztangi”. 26-letni Wójcik ma na koncie dwa mocne zwycięstwa w KSW, ale warto też w tym miejscu wspomnieć jego dobre występy na innych lokalnych galach – PLMMA i FEN. Nie wiem, czy to wystarczy, by dostać szansę walki o pas wagi półciężkiej dzierżony przez Tomasza Narkuna. Jeśli jednak o tytuł miałby się bić jakiś obcokrajowiec, który nie pojawił się wcześniej w KSW, to zdecydowanie wolę Wójcika. Ciekawym eliminatorem do pasa byłoby starcie z Marcinem Prachnio (MMA 11-2), który według mojej wiedzy nie ma wyłącznościowego kontraktu z  ONE Championship.

Spełnione oczekiwania

W pojedynku Marcina Wrzoska (MMA 11-3) z Filipem Wolańskim (MMA 9-2), zgodnie z przewidywaniami, nie zabrakło fajerwerków. „Polski Zombie” dopiero od niedawna w pełni poświęcił się Mieszanym Sztukom Walki, ale już widać efekty. Marcin wykazał progres umiejętności od czasu ostatniej porażki z Julianem Erosą (MMA 16-3) i mam wrażenie, że z każdą kolejną walką będzie tylko lepszy. Wrzosek złamał rękę na twardej głowie Wolańskiego i nie wiadomo czy zdąży się wykurować na tyle, by móc w pełni zdrowia zawalczyć na październikowym KSW 36 w Szczecinie, gdzie czekałby na niego Artur Sowiński (MMA 17-7) z pasem mistrza wagi piórkowej. Inną opcją jest rewanż ze wspomnianym wyżej Erosą, który po zwolnieniu z UFC obija się w KOTC – organizacji, która dostarczyła nam Christosa Piliafasa (MMA 4-3).

Dla Filipa Wolańskiego mam dwa nazwiska. Pojedynki z Anzorem Azhievem (MMA 6-2) bądź Kleberem Koike Erbstem (MMA 19-4-1) mogłyby zagwarantować kibicom sporą dawki emocji.

Powrót „Kulturysty” 

Rafał Moks (MMA 11-8) niejednogłośnie wypunktował Roberta Radomskiego (MMA 12-4) i nie musi się już obawiać zwolnienia z KSW, które mogłoby go czekać po trzech porażkach z rzędu. O tym, jak widzę przyszłość obu panów, wspomniałem wyżej.

Ja lubię łapać i rzucać

Czy się to komuś podoba, czy nie, Łukasz Chlewicki (MMA 14-4-1) nie zmieni stylu walki. Taktyka typu „połóż i dołóż” nie jest wabikiem dla niedzielnych kibiców i „Sasza” (podobnie jak Kamil Szymuszowski) nie będzie zdobywać zbyt szybko kolejnych fanów, ale czy to aż taki duży problem? Łukasz ma dwa zwycięstwa z rzędu i jeszcze trochę za szybko na rewanż z Mateuszem Gamrotem (MMA 11-0), ale walka z pokonanym przez niego Mansourem Barnaouim (MMA 12-4) broniłaby się rankingowo.

Azi Thomas (MMA 6-2) został przez niektórych skrytykowany za „pajacowanie”. Może i było tego trochę za dużo, ale przynajmniej wprowadził do ostatniego starcia nieco kolorytu. Wszedł do walki w zastępstwie na ostatnią chwilę, więc zasłużył na jeszcze jedną szansę. Zestawiłbym go z Łukaszem Rajewskim (MMA 6-2), co mogłoby dać ciekawy efekt w płaszczyźnie stójkowej.

„And new”

Oj, ciężko będzie znaleźć godnych rywali dla nowego mistrza wagi lekkiej. Moim zdaniem Mateusz Gamrot już teraz jest gotowy na przejście do UFC, ale – jak wiemy – w najbliższym czasie to nie nastąpi. „Gamer” związał się z KSW na dłużej i nowy kontrakt nie pozwoli mu zbyt szybko wyfrunąć do Ameryki. Gotowość do walki z Polakiem wykazał Norman Parke (MMA 21-5-1). Nie jest to może zestawienie rozpalające wyobraźnię, ale „na bezrybiu i rak ryba”.

„Berserker mode”

Michał Materla (MMA 23-5) udanie powrócił po porażce z Mamedem Chalidowem (MMA 32-4-2) i rozprawił się w pierwszej rundzie z weteranem ringów i klatek, Antonim Chmielewskim (MMA 32-15). Jestem ciekaw, jak podopieczny Piotra Bagińskiego poradziłby sobie z Chalidowem w formie z piątku. Mam wrażenie, że rewanż obu panów – o ile do niego dojdzie – przebiegnie w zupełnie inny sposób niż pierwsze starcie. O drugiej walce z Czeczenem nie ma co jeszcze za dużo mówić, bowiem ten zapowiada długą przerwę od startów. W takiej sytuacji sensowne wydaje się zestawienie Materli z Azizem Karaoglu (MMA 9-7).

Klepał, ale lekko

Mariusz Pudzianowski (MMA 9-5) najpewniej oglądał ostatnią walkę Diaza z McGregorem i chciał wymierzyć Marcinowi Różalskiemu (MMA 6-4) kilka „bitch slapów” z otwartej dłoni, a niezorientowany w sytuacji sędzia ringowy błędnie przerwał walkę, uznając, że „Pudzian” klepał. Wybaczcie ten żart, ale ciężko pisać poważnie w temacie „Pudziana”, skoro na horyzoncie rysuje się walka z… „Popkiem”. Mariusz ma dwie porażki z rzędu i przydałby mu się powrót na zwycięską ścieżkę, by wzniecić na nowo gasnącą powoli popularność. Walka z „Królem Albanii” na Stadionie Narodowym w Warszawie jest scenariuszem, który pewnie nie raz przeszedł przez myśl włodarzom KSW. „Hardkorowi” fani będą zawiedzeni, ale pieniądze nie śmierdzą.

A co z wygranym? Marcin Różalski zaskoczył nawet największych koneserów Mieszanych Sztuk Walki – miał przegrać przez decyzję albo wygrać przez nokaut, ale poddania chyba nikt się nie spodziewał. Chętnie obejrzę kolejny występ „Różala” z kimś wymagającym. Michał Kita (MMA 16-8) na pewno postawi opór.

81 KOMENTARZE

  1. Oczywiscie, ze zestawienie Mariusz Zbigniew PUDZIAN Pudzianowski vs Paweł POPEK Rak jest pod względem marketingowym MEGA WYJEBANE W KOSMOS i dostarczy wielu $$$.

    Jednakże… pomyślcie sobie co by było w przypadku zestawienia Różala z Popkiem. Ile to ciekawych wywiadów byłoby przed walką. :fly::crazy:

  2. @Szady

    Czy Ty właśnie zaproponowałeś Kamilowi Szymuszewskiemu (3-0 w KSW) walkę z Moksem, który był jedną nogą na wylocie ?

    Ja rozumiem, że walki tego pierwszego są nudne jak flaki z olejem, no ale bez jaj. Który inny zawodnik może się pochwalić w KSW takim bilansem ?

    Moim zdaniem zasłużył na eliminator do pasa z jakimś mocarnym zawodnikiem zza granicy. Chuj, że przegra, ale chociaż zagraniczny zawodnik nie dostanie od razu walki o pas i jakoś ta drabinka Wojkowa będzie miała ręce i nogi.

  3. Po tym jak prezentował się Wójcik w ostatnich walkach uważam, że po prostu należy mu się walka o pas z Narkunem. I tak jak napisał Laikike, Szymuszowskiemu należy się ciekawszy rywal. Ja bym nie kombinował i zestawił go z Enomoto.

  4. KSW 35 za nami. Kurz bitewny opadł, ale echo kontrowersji związanych z galą odbija się jeszcze od ścian. Zapomnijmy jednak na moment o tym, jaka piosenka rozbrzmiała w Ergo Arenie podczas wejścia do klatki Aziza Karaoglu i przestańmy zastanawiać się nad zasadnością werdyktu walki z Mamedem Chalidowem. Na majowej gali Konfrontacji Sztuk Walki wystąpiło wszak więcej niż dwóch zawodników, a niestety – bądź "stety" dla niektórych – o reszcie fighterów nie mówi się zbyt dużo. Zdecydowanie warto sobie przypomnieć znakomitą walkę Marcina Wrzoska z Filipem Wolańskim czy nie mniej emocjonujący występ Mateusza Gamrota w boju z Mansourem Barnaouim. Dziś, w kolejnym odcinku cyklu "Co dalej z…", rozważę dalsze losy wszystkich uczestników gali KSW 35.

    Niemrawy początek

    Walki Kamila Szymuszowskiego (MMA 15-4) nie należą do tych, którymi zarazi się niedzielnego fana miłością do MMA. Oczywiście, "zwycięzców się nie sądzi", a résumé "Szymka" robi wrażenie. Podopieczny Łukasza Zaborowskiego w największej polskiej organizacji ma perfekcyjny bilans 3-0 i mocno zbliża się do walki o pas mistrza wagi półśredniej. Moim zdaniem trochę na to jednak za wcześnie. Przydałoby się jeszcze jedno zwycięstwo. Dość długo się zastanawiałem nad kolejnym potencjalnym rywalem dla Kamila, ale moim błędem było to, że szukałem za daleko. "Szymek" mógłby przecież zawalczyć z innym wygranym majowej gali. Rafał Moks (MMA 11-8) to całkiem ciekawa opcja.

    Skoro mamy zwycięzcę ze zwycięzcą, to czemu nie zestawić przegranego z przegranym? Mindaugas Verzbickas (MMA 10-4-1) kontra Robert Radomski (MMA 12-4) brzmi całkiem nieźle.

    Nieudany powrót

    Michał Fijałka (MMA 15-6-1) nie miał zbyt dużo czasu na przygotowanie się do walki z Marcinem Wójcikiem (MMA 9-4) i to mogło być jedną z przyczyn jego porażki. Mimo to, z chęcią obejrzę go jeszcze raz w KSW, gdzie mógłby zwieńczyć trylogię z Karolem Celińskim (MMA 12-6-1).

    Mam dylemat związany z pogromcą "Sztangi". 26-letni Wójcik ma na koncie dwa mocne zwycięstwa w KSW, ale warto też w tym miejscu wspomnieć jego dobre występy na innych lokalnych galach – PLMMA i FEN. Nie wiem, czy to wystarczy, by dostać szansę walki o pas wagi półciężkiej dzierżony przez Tomasza Narkuna. Jeśli jednak o tytuł miałby się bić jakiś obcokrajowiec, który nie pojawił się wcześniej w KSW, to zdecydowanie wolę Wójcika. Ciekawym eliminatorem do pasa byłoby starcie z Marcinem Prachnio (MMA 11-2), który według mojej wiedzy nie ma wyłącznościowego kontraktu z  ONE Championship.

    Spełnione oczekiwania

    W pojedynku Marcina Wrzoska (MMA 11-3) z Filipem Wolańskim (MMA 9-2), zgodnie z przewidywaniami, nie zabrakło fajerwerków. "Polski Zombie" dopiero od niedawna w pełni poświęcił się Mieszanym Sztukom Walki, ale już widać efekty. Marcin wykazał progres umiejętności od czasu ostatniej porażki z Julianem Erosą (MMA 16-3) i mam wrażenie, że z każdą kolejną walką będzie tylko lepszy. Wrzosek złamał rękę na twardej głowie Wolańskiego i nie wiadomo czy zdąży się wykurować na tyle, by móc w pełni zdrowia zawalczyć na październikowym KSW 36 w Szczecinie, gdzie czekałby na niego Artur Sowiński (MMA 17-7) z pasem mistrza wagi piórkowej. Inną opcją jest rewanż ze wspomnianym wyżej Erosą, który po zwolnieniu z UFC obija się w KOTC – organizacji, która dostarczyła nam Christosa Piliafasa (MMA 4-3).

    Dla Filipa Wolańskiego mam dwa nazwiska. Pojedynki z Anzorem Azhievem (MMA 6-2) bądź Kleberem Koike Erbstem (MMA 19-4-1) mogłyby zagwarantować kibicom sporą dawki emocji.

    Powrót "Kulturysty"

    Rafał Moks (MMA 11-8) niejednogłośnie wypunktował Roberta Radomskiego (MMA 12-4) i nie musi się już obawiać zwolnienia z KSW, które mogłoby go czekać po trzech porażkach z rzędu. O tym, jak widzę przyszłość obu panów, wspomniałem wyżej.

    Ja lubię łapać i rzucać

    Czy się to komuś podoba, czy nie, Łukasz Chlewicki (MMA 14-4-1) nie zmieni stylu walki. Taktyka typu "połóż i dołóż" nie jest wabikiem dla niedzielnych kibiców i "Sasza" (podobnie jak Kamil Szymuszowski) nie będzie zdobywać zbyt szybko kolejnych fanów, ale czy to aż taki duży problem? Łukasz ma dwa zwycięstwa z rzędu i jeszcze trochę za szybko na rewanż z Mateuszem Gamrotem (MMA 11-0), ale walka z pokonanym przez niego Mansourem Barnaouim (MMA 12-4) broniłaby się rankingowo.

    Azi Thomas (MMA 6-2) został przez niektórych skrytykowany za "pajacowanie". Może i było tego trochę za dużo, ale przynajmniej wprowadził do ostatniego starcia nieco kolorytu. Wszedł do walki w zastępstwie na ostatnią chwilę, więc zasłużył na jeszcze jedną szansę. Zestawiłbym go z Łukaszem Rajewskim (MMA 6-2), co mogłoby dać ciekawy efekt w płaszczyźnie stójkowej.

    "And new"

    Oj, ciężko będzie znaleźć godnych rywali dla nowego mistrza wagi lekkiej. Moim zdaniem Mateusz Gamrot już teraz jest gotowy na przejście do UFC, ale – jak wiemy – w najbliższym czasie to nie nastąpi. "Gamer" związał się z KSW na dłużej i nowy kontrakt nie pozwoli mu zbyt szybko wyfrunąć do Ameryki. Gotowość do walki z Polakiem wykazał Norman Parke (MMA 21-5-1). Nie jest to może zestawienie rozpalające wyobraźnię, ale "na bezrybiu i rak ryba".

    "Berserker mode"

    Michał Materla (MMA 23-5) udanie powrócił po porażce z Mamedem Chalidowem (MMA 32-4-2) i rozprawił się w pierwszej rundzie z weteranem ringów i klatek, Antonim Chmielewskim (MMA 32-15). Jestem ciekaw, jak podopieczny Piotra Bagińskiego poradziłby sobie z Chalidowem w formie z piątku. Mam wrażenie, że rewanż obu panów – o ile do niego dojdzie – przebiegnie w zupełnie inny sposób niż pierwsze starcie. O drugiej walce z Czeczenem nie ma co jeszcze za dużo mówić, bowiem ten zapowiada długą przerwę od startów. W takiej sytuacji sensowne wydaje się zestawienie Materli z Azizem Karaoglu (MMA 9-7).

    Klepał, ale lekko

    Mariusz Pudzianowski (MMA 9-5) najpewniej oglądał ostatnią walkę Diaza z McGregorem i chciał wymierzyć Marcinowi Różalskiemu (MMA 6-4) kilka "bitch slapów" z otwartej dłoni, a niezorientowany w sytuacji sędzia ringowy błędnie przerwał walkę, uznając, że "Pudzian" klepał. Wybaczcie ten żart, ale ciężko pisać poważnie w temacie "Pudziana", skoro na horyzoncie rysuje się walka z… "Popkiem". Mariusz ma dwie porażki z rzędu i przydałby mu się powrót na zwycięską ścieżkę, by wzniecić na nowo gasnącą powoli popularność. Walka z "Królem Albanii" na Stadionie Narodowym w Warszawie jest scenariuszem, który pewnie nie raz przeszedł przez myśl włodarzom KSW. "Hardkorowi" fani będą zawiedzeni, ale pieniądze nie śmierdzą.

    A co z wygranym? Marcin Różalski zaskoczył nawet największych koneserów Mieszanych Sztuk Walki – miał przegrać przez decyzję albo wygrać przez nokaut, ale poddania chyba nikt się nie spodziewał. Chętnie obejrzę kolejny występ "Różala" z kimś wymagającym. Michał Kita (MMA 16-8) na pewno postawi opór.

    Bardzo ciekawie i rzeczowo :OK:

  5. @Szady

    Czy Ty właśnie zaproponowałeś Kamilowi Szymuszewskiemu (3-0 w KSW) walkę z Moksem, który był jedną nogą na wylocie ?

    Ja rozumiem, że walki tego pierwszego są nudne jak flaki z olejem, no ale bez jaj. Który inny zawodnik może się pochwalić w KSW takim bilansem ?

    Moim zdaniem zasłużył na eliminator do pasa z jakimś mocarnym zawodnikiem zza granicy. Chuj, że przegra, ale chociaż zagraniczny zawodnik nie dostanie od razu walki o pas i jakoś ta drabinka Wojkowa będzie miała ręce i nogi.

    Moks to wciąż czołówka tej wagi w KSW, przegrywał tylko z mocnymi Saidovem i Wallheadem. Kogo lepszego, bez kontraktu z UFC i FEN-em znajdziesz?

  6. Co do Moksa pełna zgoda.

    Moim zdaniem Popek nie weźmie walki z Pudzianem. Mirek wydaje się być maksymalnym pułapem na jaki może zgodzić się Krul, aczkolwiek i to zestawienie może okazać się zbyt wysokim progiem. Bardziej niż Pudziana spodziewał bym się Najmana naprzeciw Popka.

  7. "Gamer" związał się z KSW na dłużej i nowy kontrakt nie pozwoli mu zbyt szybko wyfrunąć do Ameryki.

    w wywiadzie dla mma.pl mowil zupelnie co innego, takze?

  8. Moim zdaniem Popek nie weźmie walki z Pudzianem. Mirek wydaje się być maksymalnym pułapem na jaki może zgodzić się Krul, aczkolwiek i to zestawienie może okazać się zbyt wysokim progiem. Bardziej niż Pudziana spodziewał bym się Najmana naprzeciw Popka.

    Na ostatnim wideo z treningu "Popek" pozdrowił Mariusza, więc wydaje mi się, że:

    a) właśnie w tę walkę celuje,

    b) coś już może być na rzeczy.

  9. Szymuszowski vs Moks? Takie zestawienie również zaprzątało moją głowę. Na gali w Szczecinie byłoby to fajne rozwiązanie.

    Fijałka vs Celiński na tej gali również wchodziłoby w grę, natomiast dla Wójcika o wiele bardziej chciałbym zobaczyć Joachima Christensena (13-3). Dlaczego właśnie Duńczyk, a nie #3 rodzimego rankingu? Bowiem KSW i sam Marcin Różalski z Marcinem Prachnio mają/mieli kosę, więc wątpię by tak nagle zakontraktowali Polaka. A Christensen to marka sama w sobie, ledwo tydzień temu dopisał do rekordu kolejnego ciekawego skalpa i byłby dla KSW dobrym wzmocnieniem.

    Filipa Wolańskiego osobiście chciałbym zobaczyć z Kleberem Erbstem, który odkuł się już po porażce z Kornikiem. Anzorowi swoją drogą proponowałbym Mike Wilkinstona (9-2), zwłaszcza jeśli Konfrontacja planuje wrócić na Wyspy. Wrzosek naturalnie z Kornikiem, zasłużył.

    "Saszę" Chlewickiego widziałbym właśnie z Francuzem Barnaouim, albo Rodrigo Cavalheiro, który od czasu porażki z Gamerem zanotował trzy wygrane pojedynki.

    Gamrot vs Parke make it happen. Ewentualnie Gamrot vs Alexander Sarnavskiy (34-4).

    Materla vs Karaoglu? Byłbym na tak, tym bardziej jeśli byłoby to starcie o pas tymczasowy – dodatkowy smaczek, który można w dość łatwy sposób sprzedać.

    Co do Rajewskiego, z całym szacunkiem ale Tyryla albo Skujins nie powinny być wyznacznikiem progresu, albo dawać szansę powrotu.

    A co z wygranym? Marcin Różalski zaskoczył nawet największych koneserów Mieszanych Sztuk Walki – miał przegrać przez decyzję albo wygrać przez nokaut, ale poddania chyba nikt się nie spodziewał. Chętnie obejrzę kolejny występ "Różala" z kimś wymagającym. Michał Kita (MMA 16-8) na pewno postawi opór.

    Z tym kompletnie się nie zgadzam. Były pogłoski, że wygrany otrzyma szansę rewanżu na Grahamie i osobiście tego się trzymam, bo Kitę to bym raczej z Bajorem obejrzał.

  10. Na ostatnim wideo z treningu "Popek" pozdrowił Mariusza, więc wydaje mi się, że:

    a) właśnie w tę walkę celuje,

    b) coś już może być na rzeczy.

    Przegladajac ostatnie dokonania na silowni Popka kilka razy zdazyl powtorzyc ze za 6 miesiecy bedzie walka. Wiec moze Krakow w grudniu i pozniej maj Narodowy? Z drugiej strony czy jest sens rozdrabniac marketingowo jego potencjal i nie lepiej od razu zrobic jeden duzy strzal na Stadion?

  11. w wywiadzie dla mma.pl mowil zupelnie co innego, takze?

    Maciej Kawulski w wywiadzie po gali powiedział, że z Gamerem związali się na dłużej. Ba, nawet rzekomo ma w kontrakcie zapis o zakazie mówienia o UFC.

  12. Moks to wciąż czołówka tej wagi w KSW, przegrywał tylko z mocnymi Saidovem i Wallheadem. Kogo lepszego, bez kontraktu z UFC i FEN-em znajdziesz?

    Obojętnie. Choćby i w/w Wallhead. Ciekawe są też nazwiska: Isaev, Kunchenko czy MacGrath. Kwestia dogadania i zaproponowania odpowiedniego siana.

    Jeżeli damy Szymuszewskiemu walkę z Moksem to automatycznie KSW pozbawi się możliwości wyłonienia ciekawego pretendenta.

    Może trochę za bardzo wybiegam, ale co po walce Mańkowski vs Saidov 3 (zakładam, że ten wygra z Taylorem) ? Kolejny niezweryfikowany Gladiator z amazońskiej puszczy, który w 1 walce dostanie walkę o pas czy Mańkowski vs Saidov 4 ?

  13. Popek vs Pudzian, jaram sie jak flota Stanisa, Rozal w zasadzie tez tego nie wykluczal, ale niech Popek zmieni tryb zycia i troche potrenuje :DC:

    Fedor vs Bedorf na Stadionie Narodowym!

    :DC: rece opadaja, one sie nie unosza

    co dalej? plaza i oceany wrazen #KSW

  14. Ba, nawet rzekomo ma w kontrakcie zapis o zakazie mówienia o UFC.

    mowi ze chce zostac mistrzem swiata, chyba wiadomo ocb, mozna? mozna : D

    jak mnie to wkurwia, blokowanie zawodnikow, takich ktorzy maja potencjal i sa stworzeni dla UFC

  15. Kita -Rózal to jest to 😎

    Propsuję. Tak samo jak Prachnio vs. Wójcik. Moc.

    Sporo powtarzałem podczas KSW na temat angażu Piotrka Hallmanna który powiedział mi w wywiadzie (na dniach), że schodzi do 66 kg. Jest też wolnym strzelcem i matko, czy to Anzor, czy Wrzosek, czy Wolański czy Kornik. Każdy z nich w starciu z Płetwalem i jaram się takim zestawieniem.

  16. jak mnie to wkurwia, blokowanie zawodnikow, takich ktorzy maja potencjal i sa stworzeni dla UFC

    Uwierz, gdybyś właściwie na własnej piersi medialnie wyhodował kogoś kto "ma potencjał i jest stworzony do UFC", a przy tym ten zawodnik zarabiałby dla Ciebie sporą sumkę, to sam byś taką personę za wszelką cenę blokował. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :boss:

  17. Jebać Popka.

    A niech sobie " walczą "  Wszyscy juz chyba wiedzą jakim "mistrzem świata" został Pudzian. Jak to ma uszczęsliwić i sciągnac Januszu to OK. Popatrz na to tak że zamiast Ekstremistycznych Muslimów będzie Legnicki … (jak to delikatnie ująć) dziwak i Mistrz małych kroczków

  18. Uwierz, gdybyś właściwie na własnej piersi medialnie wyhodował kogoś kto "ma potencjał i jest stworzony do UFC", a przy tym ten zawodnik zarabiałby dla Ciebie sporą sumkę, to sam byś taką personę za wszelką cenę blokował. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :boss:

    Czyli uważasz, że KSW powinno zacząć rywalizować z UFC? UFC to inna dyscyplina sportu, nie powinni tak blokować zawodników, tylko bardziej pójść na umowę z nimi. Tak na szybko jak umowa mogłaby wyglądać:

    Mistrz KSW, który trzykrotnie obroni pas może przejść do UFC. Z kolei oni będą się odwdzięczali dając zawodników dobrych, których im szkoda wywalić, ale ostatnio się nie wiedzie. Takiego Janka mogliby dać do KSW na odbudowę. Innej opcji nie ma, będą walczyć ci sami zawodnicy między sobą, to KSW koniec końców padnie. Zwłaszcza po takich galach…

  19. UFC to inna dyscyplina sportu

    Ja wiem, że UFC to UFC, a KSW to MMA, ale spokojnie…

    nie powinni tak blokować zawodników, tylko bardziej pójść na umowę z nimi.

    UFC nie wchodzi w umowy z mniejszymi organizacjami, zwłaszcza takimi, które globalnie mało znaczą. Zejdź na ziemię.

  20. Ja wiem, że UFC to UFC, a KSW to MMA, ale spokojnie…

    UFC nie wchodzi w umowy z mniejszymi organizacjami, zwłaszcza takimi, które globalnie mało znaczą. Zejdź na ziemię.

    No tak też mi się wydaje, ale wszystko zależy od negocjacji i oferty. Inaczej w przeciągu kilku lat KSW zostanie sprzedane, a zawodnicy zasilą UFC. Z tego wszystkiego się okaże, że Borys i Gamer po kilku latach ,,zasiedzenia'' sobie nie będą radzić,a  inni to wiadomo.

  21. Przecież Martin mówił, że przegrany walki Moks-Radomski wyleci z organizacji, myślisz, że zestawią go z Mindaugasem? Wolne żarty 😀

  22. No tak też mi się wydaje, ale wszystko zależy od negocjacji i oferty. Inaczej w przeciągu kilku lat KSW zostanie sprzedane, a zawodnicy zasilą UFC.

    Takimi abstrakcyjnymi słowami zakończmy tą dyskusję. Serio nie warto. Komu niby KSW zostanie sprzedane? UFC? Niby czemu? Bo KSW ma dwóch, trzech zawodników, którzy spokojnie mogliby rywalizować w UFC? Ty czytasz to co piszesz, czy piszesz dla samego pisania? :crazy:

  23. To jest ostatni dzwonek dla KSW, aby zestawić Popka z Pudzianem. Nie ma innego wyjścia. Gwiazda Mariusza już nie świeci tak jasno jak kiedyś.

  24. wyhodowali sobie Pudziana

    jest Materla, Rozal, McKornik, Wrzosek, Anzor, Bedorf  . . . Mamed (na emeryturze)

    to jest KSW, to jest produkt, 'show' hajs sie zgadza? zgadza, no ale wiadomo, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia

  25. Radomski out

    2-3 w ostatnich 5 walkach. 2 decyzje ze słabiakami. Dla takich zawodników nie ma miejsca w KSW, to już wolę jakiegoś muźina

  26. Takimi abstrakcyjnymi słowami zakończmy tą dyskusję. Serio nie warto. Komu niby KSW zostanie sprzedane? UFC? Niby czemu? Bo KSW ma dwóch, trzech zawodników, którzy spokojnie mogliby rywalizować w UFC? Ty czytasz to co piszesz, czy piszesz dla samego pisania? :crazy:

    Źle nieco się wyraziłem, chodzi mi o sprzedanie najlepszych zawodników za zwolnienie ich z kontraktów, jedna gala w Polsce UFC z tymi zawodnikami w roli głównej, może jeden się utrzyma i będzie po KSW 😉

  27. Źle nieco się wyraziłem, chodzi mi o sprzedanie najlepszych zawodników za zwolnienie ich z kontraktów, jedna gala w Polsce UFC z tymi zawodnikami w roli głównej, może jeden się utrzyma i będzie po KSW 😉

    Ale KSW nie odpuści swoich największych gwiazd tak łatwo. I obawiam się, że UFC nie będzie miało nic do gadania. Tak samo jak przy pierwszej gali w Polsce, będą musieli zadowolić się samymi ochłapami. Tak samo, KSW prędko nie upadnie wbrew temu co niektóre Oploty tu wypisują. K&L mają łeb na karku, nie utopią własnego produktu, w który dużo włożyli i który sam w sobie dużo im dostarcza.

  28. Popek w 2008 roku miał jeszcze szczątki kondycji i siły, jeżeli rzeczywiście zawalczy na KSW to będzie dramat. To przecież chodzące zwłoki, przepite i przećpane. Pudzian nawet gdyby od dziś aż do walki leżał wentylem do góry, to spokojnie to ogarnie.

  29. Bo Mariusz to już nie ten sam Mariusz.

    Jeszcze etycznie jakis taki… podejrzany.

    :mamed:

    BTW narobiles smaka tym wywiadem z Piotrkiem i przejsciem do piorkowej, kiedy wrzucisz?

    aha, prosze nie odpowiadac, ze na dniach 😀

  30. BTW narobiles smaka tym wywiadem z Piotrkiem i przejsciem do piorkowej, kiedy wrzucisz?

    Ogólnie mam 6 rozmów, od jutra wrzucamy, możemy się umówić, że Płetwal poleci pierwszy.

  31. Popek vs Pudzian -> sorry ale nie trudno wyobrazić sobie scenariusz walki czyli Pudziana lezącego na Popku i ubijającego go młotkami. Sorry, ale Popek nawet poważnie nie trenuje, medialnie może i spoko ale mało emocjonujące szybkie tko dla Pudziana jednak w tym przypadku.

  32. Kita – Różal tak jak wspomniał @TYTUS , Popek – Pudzian, Mamed – Aziz II, Gamer – Parke , Wolański – Anzor, Chlewicki – Mansour, Zombie – Kornik, Materla – Drwal II i kupuję PPV :kaczy:

  33. Wrzosek vs Kornik

    Wójcik vs  ktokolwiek

    Filip vs  Anzor

    Litwin i tba

    Mansour vs ktokolwiek

    I dam się znów nabrać.

    Na pozostałych szkoda mojego czasu

  34. Wielkie gwiazdy KSW mają już bardzo dużo na sumieniu

    Pudzianowski – przegrane z Różalskim,Grahamem w ostatnich walkach, każdy już wie, że Pudzilla nie będzie nawet mistrzem KSW

    Chalidow – walka z PISowcami, którzy jadą po nim za Islam + fatalna postawa z Karaoglu

    Materla – porażka z Chalidowem w 30 sekund, mimo to i tak uwielbiany przez kibiców

    Różalski – zyskał dużo walką z Pudzianem, ale wcześniejsze porażki niszczą obraz, ponadto nie jest jeszcze aż tak dużą postacią

    Mańkowski,Gamrot,Sowiński,Narkun,Wrzosek to są bardzo solidni zawodnicy, nawet bardzo dobrzy jak na poziom Europejski, ale nigdy nie będą gwiazdami Januszów, ciężko będzie KSW coś zbudować.

    Trzeba jeszcze wspomnieć o Tomku Drwalu, niby rozpoznawalna postać, aczkolwiek Janusz i tak go za bardzo nie zna.

  35. Trzeba jeszcze wspomnieć o Tomku Drwalu, niby rozpoznawalna postać, aczkolwiek Janusz i tak go za bardzo nie zna.

    Drwal najpierw musi wyzdrowieć, a co dopiero walczyć :/

  36. Kita – Różal tak jak wspomniał @TYTUS , Popek – Pudzian, Mamed – Aziz II, Gamer – Parke , Wolański – Anzor, Chlewicki – Mansour, Zombie – Kornik, Materla – Drwal II i kupuję PPV :kaczy:

    Żeby nie było Kite oceniam 2 poziomy wyżej od Różala. Ale to starcie nie byłoby nudne bo Kita pociagnie stójke

  37. Przegladajac ostatnie dokonania na silowni Popka kilka razy zdazyl powtorzyc ze za 6 miesiecy bedzie walka.

    MIESIĄC PRZED GRUDNIEM

  38. Popek vs Pudzian – superfight, jak do niej dojdzie to ludzie wezmą urlopy w pracy żeby lepiej mentalnie się na nią przygotować;-) hehehehe

    a tak na chopski rozum to co zyska ten cały Popek w walce z Pudzianem? trochę kasy mu wpadnie ale dostanie mocny wpierdol. chyba nawet jemu zależy żeby dobrze się pokazać przed swoimi pryszczatymi kibicami. do tej walki raczej nie dojdzie

  39. Żeby nie było Kite oceniam 2 poziomy wyżej od Różala. Ale to starcie nie byłoby nudne bo Kita pociagnie stójke

    Zgadzam się w 100% + mam niedosyt po jego porażce z Bedorfem.

  40. Po raz kolejny dobra robota @Szady, dzięki za kolejny super materiał z tego cyklu.

    Ogólnie z większością pomysłów się zgadzam. Widzę jednak jeden pomysł, który zresztą został już przez innych podłapany, a mnie szczerze mówiąc dość poważnie "razi" w oczy – chodzi o zestawianie Różala z Kitą. Michał według mnie jest kilka poziomów wyżej i kompletnie nie widzę Marcina w takim starciu. Myślę, że w przypadku Różala niegłupim rozwiązaniem będzie drugie podejście do walki z Grahamem. Ich pierwsze starcie zaczęło się całkiem fajnie i ja w sumie odczuwam niedosyt po tej kontuzji Marcina, bodajże w drugiej rundzie. Wielkim fanem rewanży nie jestem, ale akurat w tej sytuacji takie zestawienie się według mnie broni. Jeżeli chodzi o Masakrę to moim wymarzonym przeciwnikiem dla niego jest Michał Włodarek. Byłoby to kapitalne starcie w ścisłej czołówce wagi ciężkie w Polsce i na pewno nie ma takich dysproporcji w umiejętnościach obu Panów jak w przypadku zestawienia Różala z Kitą.

  41. Popek z Pudziro? Popuś musiałby zagrać najpierw koncert przed wejściem do klatki, żeby jakoś antenowo zrekompensować szybki wpierdol, jaki by zebrał od Mariusza.

    Moks zestawić w jakiejś ustawce 5 vs 5, ma doświadczenie po KSW 35 😀

  42. Różal z Kitą? nie sądze raczej rewanż z Grahamem, aco do narodowego to stawiam, że dojdzie do rewanżu Materli z Chalidowem

  43. Na ostatnim wideo z treningu "Popek" pozdrowił Mariusza, więc wydaje mi się, że:

    a) właśnie w tę walkę celuje,

    b) coś już może być na rzeczy.

    Przecież jutro trener Okniński ma wrzucić video z przygotowań pod Popka. Popuś vs Miras.

  44. Przecież jutro trener Okniński ma wrzucić video z przygotowań pod Popka. Popuś vs Miras.

    Trener Okniński żartuje.

    …chyba [spoiler]:DC:

  45. Napisałbym jak bardzo złe jest promowanie nowego króla Januszy na grobie upadłego, ale przecież od niedzieli nie oglądam i nie płacę za KSW. Więc dla mnie mogą nawet zestawiać Marylę Rodowicz z Magdą Gesler i Perfect z Budką Suflera w tag team. Ta sama wartość marketingowa i sportowa.

  46. Wiekszosc propozycji @Szady mi sie podoba. Mam tez jednak kilka zastrzezen. Przede wszystkim Rajewski jesli wroci to chyba do piorkowej nie lekkiej. Szymuszowski – Moks ? Jestem na nie. Kamil powinien dostac kogos z zagranicy. Moks niech walczy z kims z pokonanych przez Szymuszowskiego, zobaczymy czy wygra efektownie, czego wciaz domagamy sie od Kamila. Ostatnie walki Kultiego tez przeciez w fotel nie wciskaly. Marcina Wojcika przed walka z Zyrafa chetnie zobaczylbym z ktorymkolwiek z bylych rywali Narkuna.

  47. Przeceniacie wartość marketingową Popka wśród Januszy. Pisałem już o tym w innym temacie, ale KSW mocno odbije się ten angaż, o ile w ogóle realnie się na to zdecydują.

  48. Serio myslicie, że Mariusz weźmie walkę z Popkiem ? Nie sądzę.

    O ile Mariusz jest dość łasy na pieniążki, tak nie sądzę, że trenował 7 lat MMA, po to by obijać celebrytę.

    Nie będzie chyba przesadą jak stwierdzę, że Mariusz jest milionerem. Facet ma dobrze prosperującą firmę i kilka równie dochodowych źródeł utrzymania. Ma 40 lat i on już nic nie musi. Jeżeli Mariusz ma jeszcze walczyć to sądzę, że w ciekawym sportowym starciu. Teraz już na freak się nie zgodzi.

  49. O ile Mariusz jest dość łasy na pieniążki, tak nie sądzę, że trenował 7 lat MMA, po to by obijać celebrytę.

    Za to trenował 7 lat by stoczyć bój z Marcinem "Różalem" Różalskim z bilansem 5-4? Dla Mariusza nie ma najmniejszej już nadziei na sportowe osiągnięcia, zatem i sportowe starcia są mu niepotrzebne. Mariusz do MMA – bez względu na to co mówi – poszedł by przedłużyć swoją sławę. Może chciał też coś osiągnąć sportowo, może i miał ambicję na coś więcej, ale i Graham i Sylvia i nawet Różalski to zweryfikowali. Udział w walkach w błysku fleszy sprawia, że dalej się o nim pisze, że dalej jest popularny i zostawia jakiś ślad swojego istnienia. Jest to też dobre dla jego biznesów. Właśnie dlatego wydaje mi się, że spokojnie wybierze łatwą walkę z Popkiem by odzyskać utracony blask po tych ostatnich występach. Właśnie dlatego, że jest milionerem i nic nie musi, wybierze takie rozwiązanie, które sprawi, że kibice go na nowo pokochają. Wydaje mi się, że na tym etapie człowieka, który osiągnął wszystko, poklask i uwielbienie ma bardzo duże znaczenie. Gdy już sława przemija, pojawiają się porażki a lata lecą, to właśnie to uwielbienie tłumów jest tym czego może szukać 40-letni milioner w ringu. Zwłaszcza, że był do tego przyzwyczajony jako strongman. Pewnych rzeczy po prostu brakuje gdy było się na szczycie. Dlatego moim zdaniem wybierze walkę z Popkiem.

  50. Za to trenował 7 lat by stoczyć bój z Marcinem "Różalem" Różalskim z bilansem 5-4? Dla Mariusza nie ma najmniejszej już nadziei na sportowe osiągnięcia, zatem i sportowe starcia są mu niepotrzebne. Mariusz do MMA – bez względu na to co mówi – poszedł by przedłużyć swoją sławę. Może chciał też coś osiągnąć sportowo, może i miał ambicję na coś więcej, ale i Graham i Sylvia i nawet Różalski to zweryfikowali. Udział w walkach w błysku fleszy sprawia, że dalej się o nim pisze, że dalej jest popularny i zostawia jakiś ślad swojego istnienia. Jest to też dobre dla jego biznesów. Właśnie dlatego wydaje mi się, że spokojnie wybierze łatwą walkę z Popkiem by odzyskać utracony blask po tych ostatnich występach. Właśnie dlatego, że jest milionerem i nic nie musi, wybierze takie rozwiązanie, które sprawi, że kibice go na nowo pokochają. Wydaje mi się, że na tym etapie człowieka, który osiągnął wszystko, poklask i uwielbienie ma bardzo duże znaczenie. Gdy już sława przemija, pojawiają się porażki a lata lecą, to właśnie to uwielbienie tłumów jest tym czego może szukać 40-letni milioner w ringu. Zwłaszcza, że był do tego przyzwyczajony jako strongman. Pewnych rzeczy po prostu brakuje gdy było się na szczycie. Dlatego moim zdaniem wybierze walkę z Popkiem.

    Z całym szacunkiem Tomek, ale teraz porównujesz przysłowiowe gówno do twarogu. O ile era Butterbean'ow i Sappów w KSW minęła(Boże spraw żeby tak było), tak porównywanie Różala (solidny rzemieślnik K1) i Popka ( praktycznie niewidomego wraka człowieka) jest lekkim nadużyciem z Twojej strony.

    Mówię to ja – jeden z najgłośniej hejtujących KSW i Pudziana na tym forum, jako tego który przez 7 lat nauczył się jedynie łapać i rzucać.

    Wielokrotnie pisałem, że gdyby Mariusz był moim podopiecznym to dawno bym sobie strzelił w pysk widząc progres mojego "ucznia". Wierzę jednak, że gdy już nic nie musi, wybierze jakieś tam wyzwanie sportowe zamiast łatwych pieniędzy z tytułu obijania celebryty.

  51. Dla mnie to tak winno wyglądać:

    Szymek vs Jimmy Wallhead – eliminator do walki o pas z Mańkowski/Saidov

    Chlewicki vs Piraev

    Wrzosek vs Kornik

    Wolan vs Koike/może Aziev

    Gamer vs Parke/Machaev/Sarnavskyi

    Kulti vs Bahari (?)/Verzbickas

    Cebula vs Sztanga

    Wójcik vs Prachnio/Christensen

    Różal vs Graham

    Materla vs ktoś nowy o pas tymczasowy (ja bym propsował Igora Sivirida [o ile jest w zaisęgu KSW] co niestety by skutkowało wpierdolem dla Materli)

    IZIZ – skoro nie chce walczyć z Mamedem to w sumie nie wartto go trzymać, bo jak wygra to poblokuje dywizje ale mimo tego, jeśli Drwal by wyzdrowiał to z nim bym go zobaczył.

  52. Różal vs Popek

    Chlewicki vs Piraev

    Gamer vs Sarniavsky (pleeease)

    Wójcik vs Cebula

    Wrzosek vs Kornik

    Aziz już pewnie nie zawalczy, Moksa powinni wyrzucić za cyrki na trybunach.

  53. Kita dla Różala to strata czasu, dla Michała ktoś mocny i przekrojowy, może Komar?

    Pudzian musi na koniec wrócić do początku, niech da show z gwiazdą youtube i emerytura.

  54. Moim zdaniem raczej na pewno na następnej walce Materla walczyć będzie o interim, a za rok, na powrót mameda rewanż, tak to widzę, bo nieuczciwe byłoby na rok zawieszenie drabinki do pasa, bo dwie walki (średnio każdy tyle w rok toczy) to dużo i one trochę wejdą w stan nieważkości jeśli Mamed ma tyle pauzować. Pewnie za rok w ergo w 2017 rewanż i jedyny prawdziwy mistrz który ma na pewno większą charyzme w klatce i w walce znów zasiądzie na tronie. Michał Materla, czekamy!!!!

  55. Cipek w Szczecie o tymczasowy i będzie pięknie 🙂

    Z Azizem? Turek wygrywa i nie mamy walki o unifikację z Mamedem, toż bracia z tej samej matki.

  56. Całkiem ciekawe zestawienia.

    Moim zdaniem raczej na pewno na następnej walce Materla walczyć będzie o interim, a za rok, na powrót mameda rewanż, tak to widzę, bo nieuczciwe byłoby na rok zawieszenie drabinki do pasa, bo dwie walki (średnio każdy tyle w rok toczy) to dużo i one trochę wejdą w stan nieważkości jeśli Mamed ma tyle pauzować. Pewnie za rok w ergo w 2017 rewanż i jedyny prawdziwy mistrz który ma na pewno większą charyzme w klatce i w walce znów zasiądzie na tronie. Michał Materla, czekamy!!!!

    Zgoda, Materla ma dużo większą charyzmę – nie mam cienia wątpliwości, że tak jest. Niestety, mistrzowskie umiejętności w parze z tym nie idą. Materla był i jest w czołówce polskiego MMA ale serio nie widzę mistrza w zawodniku, która miała olbrzymie problemy w walce z Horwichem, Silvą czy Grove'm. Szanuję Michała za ogromne serce do walki, ale nie można pominąć faktu, że widowiskowe wojny toczył z zawodnikami, których powinien wciągnąć nosem. Michał w każdej z tych walk był na skraju porażki. To psuje mi obraz "prawdziwego i jedynego mistrza". Wygranej ze "zwłokami" Drwala nie liczę, bo to już niestety nie ten zawodnik.

  57. Całkiem ciekawe zestawienia.

    Zgoda, Materla ma dużo większą charyzmę – nie mam cienia wątpliwości, że tak jest. Niestety, mistrzowskie umiejętności w parze z tym nie idą. Materla był i jest w czołówce polskiego MMA ale serio nie widzę mistrza w zawodniku, która miała olbrzymie problemy w walce z Horwichem, Silvą czy Grove'm. Szanuję Michała za ogromne serce do walki, ale nie można pominąć faktu, że widowiskowe wojny toczył z zawodnikami, których powinien wciągnąć nosem. Michał w każdej z tych walk był na skraju porażki. To psuje mi obraz "prawdziwego i jedynego mistrza". Wygranej ze "zwłokami" Drwala nie liczę, bo to już niestety nie ten zawodnik.

    Do tego zbyt duże ryzyko przegranej z Azizem walki o pas, bo jak wiemy Mamed nie będzie z nim walczył i cała patola od nowa. Popek i Pudzian chyba nie ma większego sensu, chyba że to jednorazowa wycieczka Popka do MMA, bo mu Pudzian urwie głowę.

  58. Dziurawa garda Materli + kowadło w łapie Aziza = szukanie głowy Materli hen daleko. Cooper na emeryturze (może i lepiej), Grove skreślony, Falcao dwie porażki z rzędu więc nie wróci do KSW raczej. Delikatnie mówiąc, w dywizji bida aż piszczy.

  59. Dziurawa garda Materli + kowadło w łapie Aziza = szukanie głowy Materli hen daleko. Cooper na emeryturze (może i lepiej), Grove skreślony, Falcao dwie porażki z rzędu więc nie wróci do KSW raczej. Delikatnie mówiąc, w dywizji bida aż piszczy.

    Cooper wrócił już z emerytury.

  60. Całkiem ciekawe zestawienia.

    Zgoda, Materla ma dużo większą charyzmę – nie mam cienia wątpliwości, że tak jest. Niestety, mistrzowskie umiejętności w parze z tym nie idą. Materla był i jest w czołówce polskiego MMA ale serio nie widzę mistrza w zawodniku, która miała olbrzymie problemy w walce z Horwichem, Silvą czy Grove'm. Szanuję Michała za ogromne serce do walki, ale nie można pominąć faktu, że widowiskowe wojny toczył z zawodnikami, których powinien wciągnąć nosem. Michał w każdej z tych walk był na skraju porażki. To psuje mi obraz "prawdziwego i jedynego mistrza". Wygranej ze "zwłokami" Drwala nie liczę, bo to już niestety nie ten zawodnik.

    Hm… zgadzam się z Tobą w jednym – że ma niesamowite serce do walki. To już truizm w zestawieniu z jego imieniem. Ale jesteś moim zdaniem w sporym błędzie mówiąc, że z jego charyzmą nie idą w parze mistrzowskie umiejętności. Jeśli już mówisz z kim miał problem, to pamiętaj też o tym, że najlepszą analizą porównawczą jest zestawienie kogoś w prost – Materla pokonywał wszystkich zawodników, których pokonał Mamed. Mamedowi łatwiej poszło z Kendallem ( którego nie wiem jakim cudem uważasz za kogoś, kogo się wciąga nosem ), a Materli łatwiej poszło z Walleacem. Druga sprawa to to, że styl robi walkę, i to że Michał daje się częściej trafiać od Mameda zawdzięcza właśnie tej charyzmie, którą wnosi do klatki, bo idzie po prostu zawsze na wojnę. To nie jest mistrzowska umiejętność, szczególnie w oczach ludzi którzy płacą gruby hajs za to, by móc oglądać WALKĘ w oktagonie? A jeśli chodzi o umiejętności stricte, to wymienię Ci kilku zawodników z którymi walczył Mamed ( bo jak rozumiem to on jest dla Ciebie prawdziwym mistrzem z krwi i kości ) i ich przebieg:

    1) Manhoef – unikanie stójki, jeden lowkick i parter, zwycięstwo przez poddanie

    2) Grove – Latawce w pierwszej rundzie, pare lowów, druga runda, od razu sprowadzenie, taktarov czy skrętówka? Doesnt matter

    2) Sakurai – 42 letni Japończyk, który sam wpakował się w trójkąt nogami, no coment

    3) Falcao – Mamed znowu unika bezpośredniego starcia na pięści, walka kończy się sprowadzeniem raz pierwszego, później drugiego – poddanie

    4) Cooper – ok, kontuzja, lecz znowu zero odwagi w wejście w WALKĘ

    Legenda Mameda zbudowana została przy pomocy niedojrzałości fanów tego sportu. On jest świetnym zawodnikiem, zwinnym i doskonale wyszkolonym technicznie, ale on by bardziej pasował mi do typowego grapplingu. Każdą walkę kończył, ku uciesze całej widowni w pierwszych rundach, ale nigdy nikt nie zadał sobie trudu żeby pomyśleć, że to może nie on jest tak zajebisty, tylko walczy z zawodnikami stylistycznie mu pasującymi, ja nie pamiętam żeby którykolwiek z nich choć raz udanie obronił próbę poddania. Mamed gwarantuje emocje tylko tym, którzy są żądni zobaczenia " skończenia kogoś przed czasem " – bo przecież to jest takie zajebiste dla ludzi, którzy chcą zobaczyć czyjąś druzgocącą porażkę. I wtedy Mamed stał się bohaterem. Ale mnie osobiście jego walki jakoś nie jarają, przy absolutnym docenieniu jego umiejętności. Mówisz że Materla nie ma mistrzowskich skilli – nie zgadzam się. Dawał piękne, krwawe boje z rywalami, których jak określiłeś, powinien wciągnać nosem, bo szedł z nimi na wojnę, gdyby chciał to sprowadziłby każdego z nich do parteru lub walczył w dystansie i ugrywałby jakieś groteskowe werdykty. Został znokautowany przez Silvę, tak. W drugiej walce. Bo jako mistrz czuł się winny kibicom pokaz prawdziwej walki, zapłacił za to wielką cenę, ale coś za coś. Pomijam słowa że w walce z Drwalem, Horwichem był na skraju porażki, a walka z Amerykaninem była na KSW 17, więc nie ma co w ogóle o tym mówić. Pokonywał bardzo dobrych rywali, a że ma charakter, jaki ma, to z tego powodu wielu myśli że jest po prostu słaby. A tutaj jest cienka granica.

  61. Dziurawa garda Materli + kowadło w łapie Aziza = szukanie głowy Materli hen daleko. Cooper na emeryturze (może i lepiej), Grove skreślony, Falcao dwie porażki z rzędu więc nie wróci do KSW raczej. Delikatnie mówiąc, w dywizji bida aż piszczy.

    Błędny tok myślenia. W co drugiej albo w co trzeciej walce MMA rywalizuje ze sobą ktoś z bardzo mocnym ciosem z kimś niezbyt szczelnym w gardzie. O dziwo statystycznie częściej wygrywa ten drugi ze względu na większą ilość perspektyw prowadzenia walki. Zakładanie że Aziz znokautowałby Michała jest tak samo bujne, jak to, że jak spadnie deszcz to się utopisz. Walka zweryfikuje, ale nie można zakładać takim matematycznym wzorem : silny cios aziza + dziurawy Michał = KO.

  62. Hm… zgadzam się z Tobą w jednym – że ma niesamowite serce do walki. To już truizm w zestawieniu z jego imieniem. Ale jesteś moim zdaniem w sporym błędzie mówiąc, że z jego charyzmą nie idą w parze mistrzowskie umiejętności. Jeśli już mówisz z kim miał problem, to pamiętaj też o tym, że najlepszą analizą porównawczą jest zestawienie kogoś w prost – Materla pokonywał wszystkich zawodników, których pokonał Mamed. Mamedowi łatwiej poszło z Kendallem ( którego nie wiem jakim cudem uważasz za kogoś, kogo się wciąga nosem ), a Materli łatwiej poszło z Walleacem. Druga sprawa to to, że styl robi walkę, i to że Michał daje się częściej trafiać od Mameda zawdzięcza właśnie tej charyzmie, którą wnosi do klatki, bo idzie po prostu zawsze na wojnę. To nie jest mistrzowska umiejętność, szczególnie w oczach ludzi którzy płacą gruby hajs za to, by móc oglądać WALKĘ w oktagonie? A jeśli chodzi o umiejętności stricte, to wymienię Ci kilku zawodników z którymi walczył Mamed ( bo jak rozumiem to on jest dla Ciebie prawdziwym mistrzem z krwi i kości ) i ich przebieg:

    1) Manhoef – unikanie stójki, jeden lowkick i parter, zwycięstwo przez poddanie

    2) Grove – Latawce w pierwszej rundzie, pare lowów, druga runda, od razu sprowadzenie, taktarov czy skrętówka? Doesnt matter

    2) Sakurai – 42 letni Japończyk, który sam wpakował się w trójkąt nogami, no coment

    3) Falcao – Mamed znowu unika bezpośredniego starcia na pięści, walka kończy się sprowadzeniem raz pierwszego, później drugiego – poddanie

    4) Cooper – ok, kontuzja, lecz znowu zero odwagi w wejście w WALKĘ

    Legenda Mameda zbudowana została przy pomocy niedojrzałości fanów tego sportu. On jest świetnym zawodnikiem, zwinnym i doskonale wyszkolonym technicznie, ale on by bardziej pasował mi do typowego grapplingu. Każdą walkę kończył, ku uciesze całej widowni w pierwszych rundach, ale nigdy nikt nie zadał sobie trudu żeby pomyśleć, że to może nie on jest tak zajebisty, tylko walczy z zawodnikami stylistycznie mu pasującymi, ja nie pamiętam żeby którykolwiek z nich choć raz udanie obronił próbę poddania. Mamed gwarantuje emocje tylko tym, którzy są żądni zobaczenia " skończenia kogoś przed czasem " – bo przecież to jest takie zajebiste dla ludzi, którzy chcą zobaczyć czyjąś druzgocącą porażkę. I wtedy Mamed stał się bohaterem. Ale mnie osobiście jego walki jakoś nie jarają, przy absolutnym docenieniu jego umiejętności. Mówisz że Materla nie ma mistrzowskich skilli – nie zgadzam się. Dawał piękne, krwawe boje z rywalami, których jak określiłeś, powinien wciągnać nosem, bo szedł z nimi na wojnę, gdyby chciał to sprowadziłby każdego z nich do parteru lub walczył w dystansie i ugrywałby jakieś groteskowe werdykty. Został znokautowany przez Silvę, tak. W drugiej walce. Bo jako mistrz czuł się winny kibicom pokaz prawdziwej walki, zapłacił za to wielką cenę, ale coś za coś. Pomijam słowa że w walce z Drwalem, Horwichem był na skraju porażki, a walka z Amerykaninem była na KSW 17, więc nie ma co w ogóle o tym mówić. Pokonywał bardzo dobrych rywali, a że ma charakter, jaki ma, to z tego powodu wielu myśli że jest po prostu słaby. A tutaj jest cienka granica.

    Nie uważam stylu walki Mameda za "prawdziwie mistrzowski". Mamed to zawodnik jednorundowy – szybkie obalenie, szybkie skończenie, zabraknie takiej akcji i już niestety jest po "ptokach",  Niestety, tutaj mamy wybór albo mistrz który idzie na wojnę i nie zawsze jest to dobry wybór albo mistrz który po pierwszej rundzie nie ma pomysłu na walkę. Ani to nie jest dobre ani to, chociaż szczerze bardziej zawsze kibicowałem Mamedowi, chociaż to nie znaczy, że dla mnie jest  bardziej godny pasa mistrza.  Pas należy do osoby, która wygrała do w bezpośrednim starciu więc nie tylko w moich oczach, mistrzem jest teraz Aziz. Uważam również, że gdyby Michał poszedł na wojnę z Azizem, to skończyłoby się to bardzo, bardzo źle. Pozwól, że odświeżę Ci pamięć – dwie obrony jego technik ma J. Taylor (balacha i trójkąt nogami) – ale to rzecz jasna, tylko przypomnienie. Rywale Mameda jak i Michała pozostawiali wiele do życzenia – mam pełne prawo sądzić, że wypad do UFC zarówno dla Mameda jak i dla Michała skończyłby się tak samo jak dla Janka. Wielkie oczekiwania i wielka dupa. Chcesz być najlepszy, walcz z najlepszymi – dlatego właśnie ani Michał ani Mamed nie mogą czuć się najlepsi, bo walczyli nawet nie z drugim ale i trzecim sortem zawodników. Swego czasu, Mamed miał walczyć z T. Leistesem – a skończyło się niestety na J. Irvinie. Wielka szkoda, bo już w 2011 roku byłoby wiadomo więcej o naszym rodzimym MMA. Uwielbiam morderców typu Lawler – fajnie, że Michał stara się to naśladować, ale niestety, nie ma do tego papierów i brawl w jego przypadku może zakończyć się kiepsko.

  63. Dziurawa garda Materli + kowadło w łapie Aziza = szukanie głowy Materli hen daleko.

    Aziz już dawno rozpracowany. W okresie przygotowawczym wystarczy dobrze przerobić leżenie na plecach i przewrót w przód. Opcjonalnie przewrót w tył i trochę biegania, ale to już dla nadgorliwych.

  64. Aziz już dawno rozpracowany. W okresie przygotowawczym wystarczy dobrze przerobić leżenie na plecach i przewrót w przód. Opcjonalnie przewrót w tył i trochę biegania, ale to już dla nadgorliwych.

    O ile Materli znów się nie zacznie wydawać, że jest dobry w stójce.

  65. Update: Karaoglu dla Naruszczki 😉 Swoja droga bylyby niezle jaja gdyby faktycznie udalo sie doprowadzic do tej walki w Niemczech i Marcin by ja wygral. Bylby olbrzymi bol glowy dla ukladajacych polski ranking.

  66. Trener Miras ogarnia Popka, Miras w klatce wyzywa Pudziana, Kawul jest deal, Miras poddaje Pudzie, Miras mówi no kurwa czuje krew, Dawać kuzyna, Gracie dobra Kasa wraca, Gracie and Gracie, Poland Crazy Gracie wygrywa, Dajta Różala, Miras skręca Różala, Miras vs Bedorf bo waga ciężkiej się bida zrobiła, Bedorf chce swoje koronne zagranie bruce lee high kick ale ślisko się wyjebał, Miras dobija i ma pas. Miras staje z pasem i mówi, wypierdalać z tym tylko PLMMA PLMMA UFC UFC UFC PLMMA PLMMA KSW.

  67. Naruszczka by wrócił do KSW i Materla by mógł walczyć z pogromcą pogromcy Mameda.

    A nieee, Mamed to wygrał…

  68. Jak dojdzie do walki Pudzian vs Popek, będę oczywiście za Popkiem! ale nie, nie przez ten gang albanii nie te durne filmiki, tylko z szacunku dla jego twórczości  przed powstaniem tej śmiesznej formacji, wychowałem się na starej Firmie i kawałkach Popka typu "wyjęty spod prawa" i za te utwory go szanuję i cenię jako człowieka .

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.