Już 26 listopada w Łodzi odbędzie się gala ACA 114, która transmitowana będzie wyłącznie w systemie PPV. W walce wieczoru Daniel Omielańczuk (MMA 24-9-1) skrzyżuje rękawice z Tonym Johnsonem (MMA 13-5-1). Będzie to walka o pas organizacji w wadze ciężkiej. Amerykanin nie ukrywa, że to na Polaku jest większa presja przed tym starciem.

„Jestem podekscytowany kolejnym występem w Polsce. Kocham ten kraj i kulturę. Spodziewam się, że kibice będą za Danielem, to w końcu jego ludzie. Czemu mieliby mu nie kibicować? Właśnie to kocham w sporcie i fanach. Zero złych uczuć. Ja mam po prostu zadanie do wykonania. Doskonale wiem, co muszę zrobić. Uważam, że cała presja ciąży na nim. To on jest u siebie. Kibice wykupią PPV dla niego. Musi wytrzymać ciśnienie i nie zawieść swoich ludzi.”

„Hulk” zapowiada również szybkie zwycięstwo podczas pojedynku w Polsce.

„Do trzech razy sztuka! Wiele wyniosłem z ostatniej walki, będę teraz lepszy pod każdym względem. Naprawdę ciężko przepracowałem ten czas, zresztą widać to po zmianach w moim ciele. Nie będę się z niczym krył, nastawiam się na szybką wygraną. Przybywam do Polski, żeby zniszczyć Daniela. To nie może pójść na punkty w jego kraju!”

34-latek opowiedział rónież o swoich przygotowaniach oraz powodach, dla których zwycięży to starcie.

„Jego kumpel Jan Błachowicz został mistrzem UFC. Co z tego, nie dbam o to. Do klatki wejdziemy tylko ja i on, to my stoczymy tę walkę. Ja też trenowałem z najlepszymi na świecie. Daniel Cormier, Cain Velasquez, Luke Rockhold, lista jest długa. Na tym poziomie wszyscy ćwiczymy ramię w ramię z kozakami. Znam siły i słabości Daniela. Obnażę je w klatce 26 listopada. Wygram tę walkę, bo to mój czas. Jestem szybszy, silniejszy, sprawniejszy. Pas ACA wraca do Ameryki razem ze mną! Marzę o tym, by w przyszłości bronić go przed własną publicznością w Stanach. Jako mistrz wagi ciężkiej chętnie sprowadzę organizację ACA na drugą stronę oceanu”

Johnson w ostatniej walce przegrał decyzją sędziów z Evgenym Goncharovem. Wcześniej „Hulk” wygrywał między innymi z Denisem Smoldarevem czy DJ Lindermanem, remisował z Aleksandrem Emelianenką, przegrywał natomiast z Vitalym Minakovem i Cheickiem Kongo.

Polak do klatki wejdzie z serię czterech wygranych z rzędu. Po jedynej przegranej od czasu rozstania się z organizacją UFC Omielańczuk pokonał kolejno Zelimkhana Umieva, Evgeny’ego Erokhina, Denisa Smoldareva i Tomasa Pakutinskasa. Te zwycięstwa dały mu gwarancję walki o pas ACA.

Na gali ACA 114 kibice zobaczą również pojedynek Bartosza Leśki (MMA 9-1-2) z Mattią Schiavolinem (MMA 15-3-3). W klatce zaprezentuje się również Rafał Haratyk (MMA 13-3-2).

6 KOMENTARZE

  1. Jego kumpel Jan Błachowicz został mistrzem UFC. Co z tego, nie dbam o to. Do klatki wejdziemy tylko ja i on, to my stoczymy tę walkę. Ja też trenowałem z najlepszymi na świecie. Daniel Cormier, Cain Velasquez, Luke Rockhold, lista jest długa. Na tym poziomie wszyscy ćwiczymy ramię w ramię z kozakami.

    Starczy, że zawalczy, jak jeden z tych kozaków z Jankiem i Polska go bardzo miło zapamięta.

    Podpowiedź: nie ten kozak, co walczy na Twitterze i nie ten, co "walczył" w WWE.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.