Khabib Nurmagomedov jest obecnie jedną z największych gwiazd MMA na całym świecie. Rosjanin ma za sobą ogromną rzeszę fanów, którzy podążają za nim po arenach MMA oraz obserwują jego działania w mediach społecznościowych. Kiedyś jednak „Dagestański Orzeł” nie był tak medialną postacią jak dziś. Daniel Cormier, kapitan AKA oraz jeden z największych przyjaciół Nurmagomedova z USA opowiedział w rozmowie z Arielem Helwanim o pierwszych dniach Khabiba w Stanach Zjednoczonych.

To było szalone. Poznał Muhammeda Lawala, trenował z Frankiem Edgarem w Jersey. Rozmawiał z King Mo, był jego fanem. Jego kolega z Rosji zaczął gadać z Lawalem, namawiał ich żeby przyszedł do AKA. Khabiba to zaintrygowało… To naprawdę szalone widzieć jego ewolucję, patrząc na to jak się zmienił przez ten czas. Odebrali go z lotniska i zawieźli do McDonaldsa, to był dla nich szok! Przyjechali potem na trening. Ubierał się w jakieś stare koszulki, nie miał wtedy pieniędzy. Był sam, siedział często w kącie nic nie mówiąc, nie znał języka. Bardzo cichy, ale serdeczny, bardzo miły. Przemiły dzieciak. Właśnie dlatego ludzie go tak dobrze przyjęli i tyle się tutaj nauczył. Z czasem zaczął być coraz bardziej twardy. W pewnym momencie wszyscy pomyśleli, że będzie mistrzem. To niesamowita historia. Mówił bardzo mało po angielsku. Często odpowiadał: nie rozumiem tego bracie… Teraz cały czas gada głupoty i wyzwiska! Czasem mówię mu, że wolałem gdy nie znał angielskiego! Był taki cichy i miły!

Skąd nagle wzięła się grupa rosyjskich zawodników w AKA? Cormier opowiedział o dalszych działaniach Nurmagomedova, który nie pozostał obojętny wobec swoich kolegów.

Najpierw przyjeżdżał sam. Jeden rosyjski dzieciak. Kiedy nadchodził czas walki to przylatywał jego tata. Wtedy Islam Makachaev zaczął się rozwijać w Rosji. Po chwili zaczął też przylatywać do AKA. Khabib doskonale rozumie ideę naszej rodziny. Wierzy, że to zadziałało dla niego więc zaczął ściągać ze sobą swoich partnerów do treningu. To szalone…

Nurmagomedov ma zmierzyć się w kolejnej walce, 18 kwietnia, z Tonym Fergusonem na UFC 249. Nieznana jest jeszcze lokalizacja tej gali. Wiadomo, że wydarzenie odbędzie się bez udziału publiczności. Dana White, prezydent UFC, potwierdził, że ma już prawie na pewno nową lokalizację na to wydarzenie. Nie podzielił się on jednak jeszcze tą informacją z mediami oraz fanami.

8 KOMENTARZE

  1. To było szalone :DC:

    amerykańce, wszystko musi być super, szalone, niebywałe.

    Nie grubasku DC to było najzwyczajniej normalne, nie bardziej szalone niż historia Nganou czy Joanny Jędrzejczyk.

    I tak oto narodził się… Daniel "to szalone" Cormier.

  2. Zupełnie jakbym słyszał Dankę :razz:utinlaugh:" to szalone wiesz ? " "To naprawdę niesamowite" itd itp :muttley:

  3. To było szalone :DC:

    amerykańce, wszystko musi być super, szalone, niebywałe.

    Nie grubasku DC to było najzwyczajniej normalne, nie bardziej szalone niż historia Nganou czy Joanny Jędrzejczyk.

    I tak oto narodził się… Daniel "to szalone" Cormier.

    W jaki sposób to przypomina historie JJ? Xd

  4. Różnice kulturowe, polskie słowo "szalone" ma znacznie mocniejszy wydźwięk niż amerykańskie słowo "crazy".

    Podobnie jak u nas używa się słowo "kurwa" jak przecinek, a w ameryce "whore" raczej nie jest w powszechnym użyciu

  5. wiszacy na reczniku moze by wolal zeby khabib wpisal sie w jego wyobrazenie ale dla nurmy stanu konta lepiej ze sie uzewnetrznil i odszczekuje w internetach bo brutalna prawda jest taka ze to bardziej dzieki swojej ostrej reakcji na zachowanie rudego skunksa niz dobrej walce zrobil sie miedzynarodowa gwiazda.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.