Od jakiegoś czasu Israel Adesanya oraz Jon Jones pozostają w nie do końca dobrych relacjach. Zawodnicy wymieniają się „uprzejmościami” w mediach społecznościowych, a każdy z nich wierzy, że byłby w stanie pokonać rywala. Adesanya przed walką z Robertem Whittakerem na UFC 243 wypowiedział się na temat potencjalnej walki z Jonesem. „The Last Stylebender” w jednym z wywiadów uznał, że Jon byłby kolejnym „przystankiem” w jego karierze MMA. Aktualny mistrz kategorii półciężkiej nie pozostał obojętny wobec słów Adesanyi. Na swoim profilu na Twitterze stwierdził, że w potencjalnej walce zrobiłby z Israela „swoją dzi*kę”. 

Sam konflikt wzbudza spore zainteresowanie mediów oraz fanów MMA. O takim zestawieniu wypowiedział się dla „Sky Sport New Zealand” sam prezydent UFC, Dana White, który jest otwarty walkę obu panów.

Ci goście sporo na siebie gadają w mediach. Jeśli Israel wygra i naprawdę chce walczyć z Jonem Jonesem, to byłaby spora walka.

Jak jednak wyznał prezydent organizacji, warunek walki jest jeden – Adesanya musi wygrać z Whittakerem, co nie będzie łatwym zadaniem. Zestawienie intryguje fanów oraz specjalistów. Bukmacherzy również nie mają większego faworyta – aktualnie kursy są niemalże wyrównane, ze wskazaniem na Adesanyę.

UFC 243 odbędzie się w ten weekend w Melbourne, w Marvel Stadium.

19 KOMENTARZE

  1. Taki chuj w sobotę Balonik pęknie.

    Robert go zajedzie.

    Nie czaję tego że ludzie tak wierzą w tego adesanie,  ledwo pająk pobił A oni dla bonsa coco Jona chcą to rzucić. Bons lewą dziurką wciągnie to.

  2. Jeśli Izi wygra to raczej to będzie jego następna walka. Coś tak czuję. Danka już wyczuł potencjał, a na Jonesa Adesanya działa jak nikt inny. Pierwszy raz widziałem żeby najebał tyle ostrych twittów z jednej wypowiedzi zawodnika.

  3. Lysy lysol! Jano ma walczyc o pas a nie jakies patyki ze średniej

    Szczerze mówiąc to wolałbym żeby Jon zmasakrował tego jebanego makaka niż Janka.

  4. To Adesania już nie walczy z Miociciem?

    Szybko to się zmienia 😕

    Ps. Aż dziwne, że jeszcze nikt nie mówi o walce z GSP :muttley:

  5. Lysy lysol! Jano ma walczyc o pas a nie jakies patyki ze średniej

    Nie chcę być złym prorokiem,ale wydaję mi się, że szansa walki naszego Jano z Jonem była ostatnio najbliżej jak się da,ale po zakontraktowaniu pojedynku z Souzą taki pojedynek niestety będzie się coraz bardziej oddalał.

    Jest wiele ciekawych nazwisk,które zdecydowanie bardziej dadzą łysej mendzie hajsy za walkę z Bonesem i to niezależnie od wagi.

    No szczerze jestem ciekawy walki Israela z Robercikiem,bo jeśli rzeczywiście wygrał by ten pierwszy to bratobójcza walka z JBJ była by strzałem w dziesiątkę :rutekajak:

  6. O ile Robert będzie sobą po przerwie, to ubije. Potem jeszcze łomot od Yoela i świat zapomni 🙂 oby.

  7. Na takiego Adesanye czy Walkera w przeciwieństwie do walk z Thiago czy Smithem to JBJ się zepnie, zajebie ich w pierwszej rundzie i wykolei te dwa pociągi które potem psychicznie beda się odbudowywaly i ich potencjał zaginie. Może być ta sama sytuacja co z Tillem, Lee czy innymi szybkimi karierami (podpisuje się pod tym co powiedział Nate) którzy dostali szybko walkę o pas a teraz starają się odbudować. Kariere też trzeba z sensem budować a nie po odbiciu 3-4 gości i to nawet nie z Top 5.

  8. Oby powtórzyła się z sytuacja z walki Miocić vs Mahambutlup, gdy hypowany przez całe UFC zawodnik dostaje po łbie i cała promocje legnie w gruzach. Wtedy po prostu z czystej sympatii kibicowałem Miociciowi, teraz tak poważnie to najzwyczajniej w świecie chcę aby Adesanya przegrał, bo stał się bardzo wkurwiający.

  9. Ale irytujaca jest ta polityka rownych i rowniejszych. Chlopak dopiero bedzie sie bij o regularny pas, a rozbili juz z niego krola wszechswiata. Czekam tylko jak zacznie wyzywac Floyda do pojedynku bokserskiego chociaz widzac jego pyche pewnie wyzwalby Fury'ego albo Wildera. Ludziom naprawde sie w dupach przewraca. Mam nadzieje, ze Robert go sprowadzi na ziemie. Np. tak:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.