Były tymczasowy mistrz kategorii lekkiej UFC, Dustin Poirier, w kolejnej walce prawdopodobnie zmierzy się z Danem Hookerem. Jak informuje MMA Junkie, zawodnicy mieliby zawalczyć w głównym pojedynku wieczoru gali UFC w San Diego. Wydarzenie odbędzie się 16 maja. UFC nie potwierdziło jeszcze oficjalnie tego starcia.

Poirier (25-6 MMA) ma na swoim koncie ponad 20 występów w oktagonie największej organizacji MMA na świecie. W ostatnim pojedynku przegrał z Khabibem Nurmagomedovem na UFC 242 w Abu Dhabi. W swojej karierze „Diamond” wygrywał z Maxem Hollowayem, Justinem Gaethje czy z Eddiem Alvarezem.

Hooker (20-8 MMA) wygrał swój 10 pojedynek w UFC na gali w Nowej Zelandii z Paulem Felderem. Decyzja sędziowska wzbudzała jednak wiele kontrowersji – wielu specjalistów sądzi, że to Felder wygrał tą walkę. „Hangman” ma świetny bilans 7-1 od czasu przejścia do kategorii lekkiej.

21 KOMENTARZE

  1. Witam bardzo serdecznie wszystkich w to piękne słoneczne popołudnie. Cieszę się bardzo iż ów Panowie pójdą w przysłowiowe tany na Majowej gali , która odbędzie się w San Diego. Tak jak pisałem wcześniej , uważam , że jeśli Pan Płoje wyjdzie w formie jak w drugiej walce z Alvarezem czy też z Panem Holołejem to powinien na luzie wygrać z Panem Hukerem.

  2. Hooker wyżej już nie podskoczy. Patrząc na to kto znajduje się ponad nim w rankingu małe szanse mu daję na zwycięstwo. Poirier go rozdupcy

  3. Hooker jest niezły, ale Dustin to poziom co najmniej Tonego czy Conora.

    1 to conor nie jest na poziomie Tonego

    2 dastin jest niżej jeszcze od conora i Tonego

     dobra walka się  szykuje jak dla mnie 50/50:corn:

  4. Hooker jest niezły, ale Dustin to poziom co najmniej Tonego czy Conora.

    ? XD

    Przecież Ferguson rujnuje w lekkiej każdego po kolei od paru ładnych lat i w walce z Khabibem ma zupełnie realne szanse. Conor z kolei usadził Poiriera w 1 rundzie i mówienie, że teraz by tak nie było, to wróżenie z fusów bez żadnych podstaw.

    Opanuj się człowieku w takich deklaracjach.

  5. ? XD

    Przecież Ferguson rujnuje w lekkiej każdego po kolei od paru ładnych lat i w walce z Khabibem ma zupełnie realne szanse. Conor z kolei usadził Poiriera w 1 rundzie i mówienie, że teraz by tak nie było, to wróżenie z fusów bez żadnych podstaw.

    Opanuj się człowieku w takich deklaracjach.

    Conor uśpił kiedyś Dustina w 1 rundzie. Dustin nie jest na jego poziomie! Mam w takim razie rozumieć, że Conor nie jest na poziomie Duffy'ego?

    Stylistycznie Dustin to trudna walka dla Tony'ego, bo jest szybszy, sprawniejszy technicznie, nie są mu obce kontry, ma mocny cios. Co prawda myślę, ze Tony by go zajechał i rozbił, ale po cholernie trudnej walce. Z Conorem natomiast zapewne zacząłby przeważać od 3 rundy gdyby przetrwał 2 pierwsze, a miałby na to szanse, bo jest sprawny defensywnie w stójce i nie tak łatwo go zamknąć na siatce. I nie jest to tak jak ty powiedziałeś gdybanie tylko typowanie walki.

  6. Ledwo wygrał z Rudym, a co dopiero z Poirierem. Dla Dustina dobra walka na odbudowanie.

    Styl robi walkę, Dustin może mieć problem z gabarytami oraz kopnięciami Hookera, Felder natomiast był nie dość że sprawniejszy w obszarze w kopnięć to jeszcze większy od Poiriera.

  7. Conor z kolei usadził Poiriera w 1 rundzie i mówienie, że teraz by tak nie było, to wróżenie z fusów bez żadnych podstaw.

    Podpieranie się walkami z przed kilku lat nie ma sensu patrz przykład Janka z Andersonem po 5 latach. Nie mówię że Dustin by pokonał Conora natomiast opieranie się na tym co było kilka lat temu jest bezsensowne bo Diament jest zupełnie innym człowiekiem i zawodnikiem teraz.

  8. Podpieranie się walkami z przed kilku lat nie ma sensu patrz przykład Janka z Andersonem po 5 latach. Nie mówię że Dustin by pokonał Conora natomiast opieranie się na tym co było kilka lat temu jest bezsensowne bo Diament jest zupełnie innym człowiekiem i zawodnikiem teraz.

    Conor uśpił kiedyś Dustina w 1 rundzie. Dustin nie jest na jego poziomie! Mam w takim razie rozumieć, że Conor nie jest na poziomie Duffy'ego?

    Stylistycznie Dustin to trudna walka dla Tony'ego, bo jest szybszy, sprawniejszy technicznie, nie są mu obce kontry, ma mocny cios. Co prawda myślę, ze Tony by go zajechał i rozbił, ale po cholernie trudnej walce. Z Conorem natomiast zapewne zacząłby przeważać od 3 rundy gdyby przetrwał 2 pierwsze, a miałby na to szanse, bo jest sprawny defensywnie w stójce i nie tak łatwo go zamknąć na siatce. I nie jest to tak jak ty powiedziałeś gdybanie tylko typowanie walki.

    No tak, zapomniałem, że przecież Poirier się fantastycznie rozwinął i tamten nokaut nie znaczy już zupełnie nic! A, no i porównanie do sytuacji z Duffym też bardzo trafne, bo przecież walki z początku kariery to ten sam pułap co rywalizacja w UFC blisko titleshota.

    Jak czytam niektóre mądrości tutaj to cieszę się, że tacy ludzie jak Ferguson czy McGregor będą mieli okazję jeszcze udowodnić, że porównywanie do nich jakiegoś Poiriera to komedia (z całym szacunkiem dla chłopa – po prostu odbiega widocznie od top 3 LW, która reprezentuje niewyobrażalnie wysoki poziom).

  9. No tak, zapomniałem, że przecież Poirier się fantastycznie rozwinął i tamten nokaut nie znaczy już zupełnie nic! A, no i porównanie do sytuacji z Duffym też bardzo trafne, bo przecież walki z początku kariery to ten sam pułap co rywalizacja w UFC blisko titleshota.

    Jak czytam niektóre mądrości tutaj to cieszę się, że tacy ludzie jak Ferguson czy McGregor będą mieli okazję jeszcze udowodnić, że porównywanie do nich jakiegoś Poiriera to komedia (z całym szacunkiem dla chłopa – po prostu odbiega widocznie od top 3 LW, która reprezentuje niewyobrażalnie wysoki poziom).

    A czemu ten nokaut ma mieć znaczenie teraz, kiedy minęło kilka lat i Poirier jest na dużo dużo wyższym poziomie w każdym aspekcie? Bawi mnie stwierdzenie, że Dustin jest nieporównywalny z Conorem i Tonym, bo na papierze jest od nich więcej wart, bo w wadze lekkiej pokonał lepszych rywali niż oni.

  10. Iście interesujące zestawienie w topie kategorii półśredniej. Ciężko wskazać faworyta, lecz patrząc na style obu, to bardziej szedłbym w wojne na wyniszczenie, po której ręka może pójść w każdą ze stron. Pięć rund to najlepsze rozwiązanie jakie można było zrealizować. Jeśli miałbym stawiać to postawiłbym na Pana o nazwisku w tłumaczeniu na nasz ojczysty język "kobieta lekkich obyczajów" by zachować należyty dialekt, poprawność i nie wychodzić poza nadany wyniosły, poważny ton wypowiedzi tutaj prezentowanych

  11. Iście interesujące zestawienie w topie kategorii półśredniej. Ciężko wskazać faworyta, lecz patrząc na style obu, to bardziej szedłbym w wojne na wyniszczenie, po której ręka może pójść w każdą ze stron. Pięć rund to najlepsze rozwiązanie jakie można było zrealizować. Jeśli miałbym stawiać to postawiłbym na Pana o nazwisku w tłumaczeniu na nasz ojczysty język "kobieta lekkich obyczajów" by zachować należyty dialekt, poprawność i nie wychodzić poza nadany wyniosły, poważny ton wypowiedzi tutaj prezentowanych

    lekkiej *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.