Curtis Blaydes kilka dni po przegranej przez brutalny nokaut z rąk Derricka Lewisa na UFC Vegas 19 przerwał milczenie w mediach społecznościowych.

Przypomnijmy, czołowy zawodnik kategorii ciężkiej dobrze radził sobie w pierwszej rundzie starcia z „Czarną Bestią”, kiedy to w drugiej rundzie został trafiony potężnym podbródkowym. Po nokautującym ciosie, padł on nieprzytomny na matę. Przeciwnik nie zastanawiał się zbyt długo i dobił rywala dwoma mocnymi uderzeniami, po których Herb Dean przerwał walkę. Blaydes na swoim profilu na Instagramie opublikował krótkie oświadczenie po porażce.

Czasem jesteś młotkiem, a czasem jesteś gwoździem. Ta gra ma minimalny margines błędu i zostałem złapany mocnym ciosem. Gratulacje dla Derricka. Nie wstydzę się tego, nadal trzymam głowę wysoko.

Warto wspomnieć o słowach Blaydesa przed walką z Lewisem, który jasno dawał znać, że nie zamierza ryzykować stójkowych wymian z mocno bijącym rywalem. Jak widać, w walce nie wyszło tak jak tłumaczył to przed galą.

Wiem, że wiele osób się tym nie przejmuje, ale ja mam rodzinę. Wychodzę do klatki, bo chcę móc nakarmić bliskich. Nie dbam o to, że chcielibyście, abym ryzykował moje pieniądze za wygraną, czyli 100 tysięcy dolarów. Chcecie, żebym zaryzykował 100 tysięcy wymieniając ciosy w stójce z kolesiem, który ma fatalne zapasy? Nie, nie zrobię tego.

Blaydes (14-3 MMA) ma na swoim koncie 12 walk w oktagonie UFC. Zawodnik przed starciem z Lewisem wygrał 4 pojedynki, pokonując w tym czasie m.in. Juniora dos Santosa czy Alexandra Volkova. Dwie poprzednie przegrane w karierze zadał mu jeden zawodnik – Francis Ngannou. Blaydes znany jest ze swoich umiejętności zapaśniczych, dzięki którym często dominował nad rywalami. W walce z Lewisem nie udało mu się jednak poprowadzić tej walki tak jakby chciał, a w drugiej części starcia wdał się on w wymianę stójkową z przeciwnikiem, który doskonale wykorzystał swój moment. Teraz w rankingu UFC zajmuje on 3. miejsce.

8 KOMENTARZE

  1. Nie wstydzę się tego, nadal trzymam głowę wysoko.

    Czyli niczego się nie nauczyłeś… Broda musi być nisko przy obaleniu bo inaczej to się może skończyć tak jak się skończyło w sobotę :roberteyeblinking:

  2. Pierwsze słowa CB: "Jestem nudną fają, po prostu zamulaczem,

    w walce, w której osiągnąłem zdecydowaną przewagę w stójce w 1 rundzie, praktycznie nie męcząc się punktowałem  grubasa z Houston jak chciałem.

    Niestety nadmienię po raz wtóry, jestem nudną fają i musiałem wrócić do swojego nudnego jak flaki z olejem gameplan'u, to było silniejsze ode mnie,

    Edit: wrócę jeszcze nudniejszy, nie wyciągnę żadnych wniosków z tej porażki, w następnej walce tak wywącham jaja aż mi przelecą przez dziurki w nosie."

  3. Myślał, że Bestia już spuchła i łatwo będzie ją obalić, jednak ta tylko dumała, co sobie dziś wybierze w najbliższym KFC.

  4. Nie prawda.

    Pierwsze były…

    Buaaa, yyyyeee, uuubbbuunnmmm. Yyyuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, Neeeeeeeeeeeeuuuuu.

    A po dziesięciu minutach…

    Zesrałem się?!    Wygrałem?    Coooooooo?    Nie no to było przedwczesne przerwanie!!!

    A potem już jakoś zaczął ogarniać.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.