Chael Sonnen bardzo często komentuje to co się ważnego dzieje w MMA. Dawniej robił to nawet dla telewizji FOX Sports, jednak gdy organizacja zawiesiła go za stosowanie sterydów, jego drogi z telewizją również się rozeszły. Kontrowersyjny były pretendent do tytułu UFC w wadze średniej, tym razem w vlogu na YouTube odniósł się do fenomenalnego zwycięstwa Jana Błachowicza nad Coreyem Andersonem.

Corey Anderson zrobił wiele rzeczy dobrze, przychodząc do tego rewanżu – teraz jednak najpewniej zmaga się z depresją po porażce. Zrozumcie, ta walka miała duże znaczenie. Na stole była przecież szansa zawalczenia o mistrzostwo świata. Jon Jones był na arenie, Jon Jones był w pierwszym rzędzie i Jon Jones w zasadzie to pobłogosławił już Coreya Andersona na pretendenta mówiąc, że oczekuje, że wygra z Janem. Jones dawał do zrozumienia, że kolejną walkę chce stoczyć z Andersonem. To ogromna szansa dla Coreya, która jednak spotkała się z wielką przeszkodą, zderzyła się z polskim młotem – Janem Błachowiczem!

To był rewanż. Oczekiwałem, że Corey zrobi to samo co w pierwszej walce. Anderson przyjął jednak nieco inną taktykę. Tym razem bardziej nastawiał się na stójkę. Nie wierzyłem za bardzo w to, że Corey długo będzie stał na nogach. Wydaje mi się, że testował zasięg i próbował przyzwyczaić Jana by ten podnosił ręce do gardy. I naprawdę podobało mi się jak walczył Corey, jak lekko poruszał się na nogach, jak pracował głową. Jan Błachowicz, który jest power strikerem, nie potrafił się odnaleźć. Zaczynał zwalniać, myśleć o tym jak i gdzie stanąć – szukał tego wielkiego, mocnego ciosu bo Corey zaczynał wokół niego skakać. I dlatego to mi się podobało, bardzo dobry sposób na walkę. To, że jesteś w stanie tak się poruszać i do tego trafiać prostymi rywalami znaczy jedno – Corey przepracował bardzo dużo w treningu. Jeśli masz małe rękawice i podejmujesz gościa, którego zwą „Polski Młot” bo jedno jego uderzenie wystarczy by wygrać, to staje się to bardziej niż oczywiste, że nie możesz dać się trafić. Widzieliśmy to w ostatnich walkach Jana, a jeden nokaut był przeciwko byłemu mistrzowi świata Lukowi Rockholdowi. Ja uważam, że Corey wyglądał świetnie. Nawet zważywszy jak krótko trwała ta walka, mi się bardzo podobało to jak walczył. Jan Błachowicz pokazał jednak to, o czym wszyscy wiedzieliśmy: że ma moc.

Wracając do Jonesa. Jon siedzi sobie w pierwszym rzędzie i sensownie było założyć, że przyjdzie na galę bo przecież odbywała się ona w Albuquerque. Błachowicz po nokaucie podchodzi do niego a Jon rozkłada ręce w wymownym geście „spoko, mamy randkę, nie musisz mnie dwukrotnie pytać”. Jon po tym wchodzi na krzesło i podjudza publiczność do jeszcze większej wrzawy. Jak dla mnie więc to właśnie wtedy walka Jona z Janem została zaklepana. Jednak najmocniej przepraszam, Dominick Reyes nadal ma coś do powiedzenia.

Walka Jana z Coreyem była dobra, ale z całym szacunkiem, Jan nie wyglądał w niej najlepiej. Miał fantastyczne skończenie, miał jednak problemy z poruszaniem się Andersona, również był lekko przez niego trafiany. A jeśli o tym mówimy, to Jones jest najlepszy na świecie jeśli chodzi o trafianie rywali. Jon nie jest jak Jan power strikerem, on jest jak drwal z siekierą – wie, że to będzie wymagało dużo ruchów, ale ma czas i będzie to robił aż drzewo zostanie ścięte. Jeśli więc zobaczyliśmy dyspozycję Jana, to nachodzi pytanie, czy pokazał się wystarczająco dobrze na Jona. Z drugiej strony znokautował Coreya w pierwszej rundzie, okej, w takim razie Jan będzie teraz miał batalię z Reyesem o pierwszeństwo do Jonesa.

Która walka bardziej rozbudzi wyobraźnię fanów? Może czas na świeże mięso? Nie mam żadnego prawa mówić, że Janowi się nie należy szansa zwłaszcza mając na uwadze to, że Jon Jones już wyznaczył Andersona na kolejnego pretendenta, dając mu warunek by wygrał z Janem. To nie były oficjalne słowa Jona, ale ja tak to wszystko zinterpretowałem. Jednak gdy Jan Błachowicz zapytał „czy mogę być następny?” to Jones rozprostował ręce i odwrócił się do tłumów mówiąc „tak, możesz”. Jon Jones nie rzuca słów na wiatr i nauczyliśmy się tego od czasu jego powrotu do klatki UFC. Więc gdy spojrzał Błachowiczowi w oczy i odpowiedział „tak”… wydaje mi się, że mamy walkę.

Przepowiadam wam jednak, że Dominick Reyes będzie walczył o rewanż. Będziemy więc mieli trochę zabawy z polityką zanim dowiemy się kto został zakontraktowany do walki o pas. Waga półciężka przeżywa renesans i świadczy o tym fakt, że w mediach Błachowicz i Reyes będą teraz musieli udowodnić czemu to im należy się pojedynek z Jonesem. Osobiście nie mam nic przeciwko nowemu pretendentowi, jednak lubię też rewanże, a w ostatniej walce Reyesa z Jonesem było sporo kontrowersji. Dobrą odpowiedzią jest jednak to, że dywizja ma Jana Błachowicza, Dominicka Reyesa i zdrowego Jona Jonesa. Pytanie jednak pozostaje otwarte i jest skierowane do nas: Z kim my chcemy by Jones zmierzył się w kolejnej obronie pasa?

55 KOMENTARZE

  1. Błachowicz po nokaucie podchodzi do niego a Jon rozkłada ręce w wymownym geście "spoko, mamy randkę, nie musisz mnie dwukrotnie pytać". Jon po tym wchodzi na krzesło i podjudza publiczność do jeszcze większej wrzawy. Jak dla mnie więc to właśnie wtedy walka Jona z Janem została zaklepana. Jednak najmocniej przepraszam, Dominick Reyes nadal ma coś nie ma nic do powiedzenia.

    Poprawiłem, @Czel. :jimcarrey:

    w ostatniej walce Reyesa z Jonesem było sporo kontrowersji

    Tyle co w walce Reyesa z Wulkanem. :fjedzia:

  2. Z tym świetnym występem Coreya do czasu KO nieźle popłynął. Właściwie przez ten czas obydwaj zawodnicy badali dystans, aby móc zrealizować plan taktyczny. Jan chciał jak najbardziej oddalić się od rywala, właściwie tylko wyciągnięcie ręki, aby móc znokautować a Corey skakał rzucając jabami, aby koniec końców zbliżyć się do Janka w celu obalenia, no i zbliżył się za bardzo :fjedzia:

  3. Od tych wszystkich koksów co Chael w siebie wjebał zrobił mu się niezły whiskas z mózgu,nie da sie typa słuchać.

  4. Miał fantastyczne skończenie, miał jednak problemy z poruszaniem się Andersona, również był lekko przez niego trafiany.

    Chyba inną walkę oglądaliśmy.

  5. Z czym macie problem wkoncu ten Janek w tych mediach zaistniał. A niech gadają bzdury ważny szum. A jak dana zobaczy szum to i zrobi walke

  6. Po pierwsze, to polski młot to chyba przydomek Gortata, a nie Jana.

    Po drugie, to znany youtuber The Weasley robi te analizy lepsze niż ci zawodnicy. I np. dobrze wyłapał, że za każdym razem jak Anderson wyprowadza cios czy kopnięcie, to przestaje tak żwawo się poruszać tylko robi 2 kroki do przodu jak amator. I przedstawił teorię, że Jan po 3 minutach ten rytm i sekwencję odczytał i w idealny punkt czasoprzestrzenny przypierdolił. A wcześniej też go przecież trafiał. Więc wyraźnie nie docenia umiejętności Jana tylko dlatego, że Jan się bardziej statycznie porusza.

    Po trzecie Reyesowi należy się rewanż, ale nie ma żadnego sensu marketingowego ich zestawiać drugi raz bezpośrednio po pierwszym. UFC pewnie będzie celować w plan, że niech se Reyes z kimś wygra, niech Jon coś obroni i potem zrobimy rewanż.

    Dlatego teraz powinien być Jan. Ale już nie takich zawodników jak Jan wyruchiwali neistety (Tony Ferguson), więc nic mnie specjalnie nie zdziwi. Np. powrót Rumble'a do LHW i od razu walka o pas.

  7. Jon Jones zaklepał walkę z Janem. Walka Jana z Jonem będzie na sto pro ale nie wiem czy będzie na pewno, bo przepowiadam, że jednak to Reyes zawalczy z Jonesem, bo bardziej na to zasługuje i jednak na 100% to będzie Reyes. Pamiętajcie, kiedy Bones mówi „tak, możesz ze mną zawalczyć to mamy walkę”. – Chael Sonnen.

    Co ten jebany kretyn pierdoli? Czy on się w ogóle słyszał jak to gadał? Widzę, że w Stanach własne podcasty mogą mieć nawet ludzie z upośledzeniami, które nadają się do całkowitego ubezwłasnowolnienia.

  8. Ale już nie takich zawodników jak Jan wyruchiwali neistety (Tony Ferguson), więc nic mnie specjalnie nie zdziwi.

    Ja bym tam sie nie obrazil, gdyby Janek osiagnal poziom wyruchania jak Tony Ferguson.

    – Nikt by wtedy nie podwazal jego pozycji w kolejce w walce o pas.

    – Mialby za soba wiekszosc fanow.

    – Kasa by wylewala sie oknami.

  9. podejmujesz gościa, którego zwą "Polski Młot"

    :najmancoty:

    Muszę się zgodzić że Janek rusza się trochę jak drewniak, ale poza tym to

    :najmancoty: Sonnen, Jan pierdolnał Coreya centralnie w grzyb awaryjny i chuj walka o pas się należy, a Reyesa niech da rewanż volkanowi.

  10. Przepiękny pokaz krasomówstwa z zerową zawartością analizy i faktycznych spostrzeżeń merytorycznych. Ergo – chuja się znasz Chael, ale mów o Janku więcej. Niech po prostu nazwisko Błachowicz się pojawia jak najczęściej w połączeniu z nazwiskiem "Jones" i frazą "titleshot"

  11. Sonnen to już całkiem odleciał , co to za kocopoły ?! Jakie świetne poruszanie się na nogach  , jakie proste  Coreya  !? Jaka panika Janka ?! :najmancoty: Gdzie niby trafiał Polaka  ? Chyba w :gdzie:Tych wieśniaków z Ameryki nie przestanie nigdy już swędzic odbyt z bólu … Najpierw Rockhold , Corey , Cormier  , teraz ten burak który za 50 dolców dał dupy Ortizowi  , żaden nie doceni osiągnięć Janka  , no Jones jedynie jaki jest ale widać że szanuje Janka a reszta ? White już się nawet słowem po gali nie odezwał z bólu dupy że mu Jano wyjaśnia gwiazdy :antonio::antonio:

  12. Ten znowu bzdury pierdoli zrozumcie tam za oceanem że Polak to nie byle frajer a reyes już walczył raz i teraz niech spada

  13. Najważniejsze, że Janek jest teraz istotnym elementem układanki dotyczącej najważniejszych walk planowanych przez UFC. Przecież to Jones, Nurma i McGregor gwarantują najbardziej kasowe gale, najlepszą promocję i zarobki.

    Może trzeba to zrobić w Europie? Może w Londynie, może na Narodowym? UFC ma teraz kilka fajnych opcji i muszą się chwilę ogarnąć, żeby wycisnąć z tego jak najwięcej. Nikomu się teraz nie opłaca wydymać Błachowicza.

    Będziemy teraz czytać więcej takich wywodów jak ten Sonnena, i bardzo dobrze. We wszystkich będzie Jano, który tylko zyskuje na rozpoznawalności, wcale bym się nie zdziwił gdyby UFC specjalnie zwlekało z decyzją żeby trochę podkręcić atmosferę.

  14. Stronnicza pro amerykańska, pro zapaśnicza, słaba analiza. Gadał co mu ślina na język przyniosła, nie odrobił pracy domowej. Szkoda słów

  15. Chael Sonnen komentuje zwycięstwo Jana Błachowicza i ocenia czy zasługuje na walkę pas

    Chael Sonnen bardzo często komentuje to co się ważnego dzieje w MMA. Dawniej robił to nawet dla telewizji FOX Sports, jednak gdy organizacja zawiesiła go za stosowanie sterydów, jego drogi z telewizją również się rozeszły. Kontrowersyjny były pretendent do tytułu UFC w wadze średniej, tym razem w vlogu na YouTube odniósł się do fenomenalnego zwycięstwa Jana Błachowicza nad Coreyem Andersonem.

    Corey Anderson zrobił wiele rzeczy dobrze, przychodząc do tego rewanżu – teraz jednak najpewniej zmaga się z depresją po porażce. Zrozumcie, ta walka miała duże znaczenie. Na stole była przecież szansa zawalczenia o mistrzostwo świata. Jon Jones był na arenie, Jon Jones był w pierwszym rzędzie i Jon Jones w zasadzie to pobłogosławił już Coreya Andersona na pretendenta mówiąc, że oczekuje, że wygra z Janem. Jones dawał do zrozumienia, że kolejną walkę chce stoczyć z Andersonem. To ogromna szansa dla Coreya, która jednak spotkała się z wielką przeszkodą, zderzyła się z polskim młotem – Janem Błachowiczem!

    To był rewanż. Oczekiwałem, że Corey zrobi to samo co w pierwszej walce. Anderson przyjął jednak nieco inną taktykę. Tym razem bardziej nastawiał się na stójkę. Nie wierzyłem za bardzo w to, że Corey długo będzie stał na nogach. Wydaje mi się, że testował zasięg i próbował przyzwyczaić Jana by ten podnosił ręce do gardy. I naprawdę podobało mi się jak walczył Corey, jak lekko poruszał się na nogach, jak pracował głową. Jan Błachowicz, który jest power strikerem, nie potrafił się odnaleźć. Zaczynał zwalniać, myśleć o tym jak i gdzie stanąć – szukał tego wielkiego, mocnego ciosu bo Corey zaczynał wokół niego skakać. I dlatego to mi się podobało, bardzo dobry sposób na walkę. To, że jesteś w stanie tak się poruszać i do tego trafiać prostymi rywalami znaczy jedno – Corey przepracował bardzo dużo w treningu. Jeśli masz małe rękawice i podejmujesz gościa, którego zwą "Polski Młot" bo jedno jego uderzenie wystarczy by wygrać, to staje się to bardziej niż oczywiste, że nie możesz dać się trafić. Widzieliśmy to w ostatnich walkach Jana, a jeden nokaut był przeciwko byłemu mistrzowi świata Lukowi Rockholdowi. Ja uważam, że Corey wyglądał świetnie. Nawet zważywszy jak krótko trwała ta walka, mi się bardzo podobało to jak walczył. Jan Błachowicz pokazał jednak to, o czym wszyscy wiedzieliśmy: że ma moc.

    Wracając do Jonesa. Jon siedzi sobie w pierwszym rzędzie i sensownie było założyć, że przyjdzie na galę bo przecież odbywała się ona w Albuquerque. Błachowicz po nokaucie podchodzi do niego a Jon rozkłada ręce w wymownym geście "spoko, mamy randkę, nie musisz mnie dwukrotnie pytać". Jon po tym wchodzi na krzesło i podjudza publiczność do jeszcze większej wrzawy. Jak dla mnie więc to właśnie wtedy walka Jona z Janem została zaklepana. Jednak najmocniej przepraszam, Dominick Reyes nadal ma coś do powiedzenia.

    Walka Jana z Coreyem była dobra, ale z całym szacunkiem, Jan nie wyglądał w niej najlepiej. Miał fantastyczne skończenie, miał jednak problemy z poruszaniem się Andersona, również był lekko przez niego trafiany. A jeśli o tym mówimy, to Jones jest najlepszy na świecie jeśli chodzi o trafianie rywali. Jon nie jest jak Jan power strikerem, on jest jak drwal z siekierą – wie, że to będzie wymagało dużo ruchów, ale ma czas i będzie to robił aż drzewo zostanie ścięte. Jeśli więc zobaczyliśmy dyspozycję Jana, to nachodzi pytanie, czy pokazał się wystarczająco dobrze na Jona. Z drugiej strony znokautował Coreya w pierwszej rundzie, okej, w takim razie Jan będzie teraz miał batalię z Reyesem o pierwszeństwo do Jonesa.

    Która walka bardziej rozbudzi wyobraźnię fanów? Może czas na świeże mięso? Nie mam żadnego prawa mówić, że Janowi się nie należy szansa zwłaszcza mając na uwadze to, że Jon Jones już wyznaczył Andersona na kolejnego pretendenta, dając mu warunek by wygrał z Janem. To nie były oficjalne słowa Jona, ale ja tak to wszystko zinterpretowałem. Jednak gdy Jan Błachowicz zapytał "czy mogę być następny?" to Jones rozprostował ręce i odwrócił się do tłumów mówiąc "tak, możesz". Jon Jones nie rzuca słów na wiatr i nauczyliśmy się tego od czasu jego powrotu do klatki UFC. Więc gdy spojrzał Błachowiczowi w oczy i odpowiedział "tak"… wydaje mi się, że mamy walkę.

    Przepowiadam wam jednak, że Dominick Reyes będzie walczył o rewanż. Będziemy więc mieli trochę zabawy z polityką zanim dowiemy się kto został zakontraktowany do walki o pas. Waga półciężka przeżywa renesans i świadczy o tym fakt, że w mediach Błachowicz i Reyes będą teraz musieli udowodnić czemu to im należy się pojedynek z Jonesem. Osobiście nie mam nic przeciwko nowemu pretendentowi, jednak lubię też rewanże, a w ostatniej walce Reyesa z Jonesem było sporo kontrowersji. Dobrą odpowiedzią jest jednak to, że dywizja ma Jana Błachowicza, Dominicka Reyesa i zdrowego Jona Jonesa. Pytanie jednak pozostaje otwarte i jest skierowane do nas: Z kim my chcemy by Jones zmierzył się w kolejnej obronie pasa?

    :najmancoty: przestań używać leczniczych dragów, marihuan i reszty syfu! bo niewiem skąd się wbani mogły wykluć takie pejzaże

    Jan Błachowicz pokazał jednak to, o czym wszyscy wiedzieliśmy: że ma moc.

    POLISH POWER lurwie!

  16. Jon Jones zaklepał walkę z Janem. Walka Jana z Jonem będzie na sto pro ale nie wiem czy będzie na pewno, bo przepowiadam, że jednak to Reyes zawalczy z Jonesem, bo bardziej na to zasługuje i jednak na 100% to będzie Reyes. Pamiętajcie, kiedy Bones mówi „tak, możesz ze mną zawalczyć to mamy walkę”. – Chael Sonnen.

    Co ten jebany kretyn pierdoli? Czy on się w ogóle słyszał jak to gadał? Widzę, że w Stanach własne podcasty mogą mieć nawet ludzie z upośledzeniami, które nadają się do całkowitego ubezwłasnowolnienia.

    :razz:utinlaugh:

  17. tu chodzi o narodowosc, amerykanie czesto zakladaja patriotyczne okulary przy ocenie, dlatego tak wyolbrzymia te megapoczynania andersona ktore sprowadzaly sie do wiekszej od przeciwnika straty energii ktora na nic sie nie przekladala bo Janek tez trafial i ostatecznie cale te gibbanie sie buca dalo i jak ktos zauwazyl mialo byc nieprzywidywalnym chaosem a okazalo sie schematyczne. Walka do nokautu byla rowna, Janek fajnie lewym pracowal.

  18. Ja punktowałem dla Janka do momentu nokautu, kilka mocnych ciosów wsadził jednak. Muszę sobie jeszcze raz to obejrzeć. Najważniejsze, że Janek poprawił element schodzenia w linii prostej na siatkę i wcale nie uważam, że Corey by go obalił. Tak w ogóle kto po raz ostatni wywrócił Janka? Gustafsson? Lata temu.

  19. Błachowiczowi należy się walka o pas jak psu buda ale przyznam że z chęcią widziałbym zdemolowanego Reyesa w walce z Jankiem 😉

  20. "podejmujesz gościa, którego zwą „Polski Młot”"

    A kto i gdzie go niby tak "zwie", bo pierwsze słyszę. Ogólnie Chael popłynął nieźle z całą opowieścią, może mu się walki i zawodnicy pomieszały.

  21. Odnoszę wrażenie, że Janek jest nie do końca poważnie traktowany w USA – przed walką "nie no, z czym do ludzi, Anderson to ogarnie", a po walce "no czekał na mocny cios i nic więcej, wygrana na farcie", walka o pas? "no nie mówię nie, ale Reyes to…". Gościu w ostatnich ośmiu walkach 7-1, a ci się ciągle czepiają. Przynajmniej nazwisko 'Błachowicz' regularnie pojawia się w amerykańskim internecie co jest dużym plusem.

  22. Odnoszę wrażenie, że Janek jest nie do końca poważnie traktowany w USA – przed walką "nie no, z czym do ludzi, Anderson to ogarnie", a po walce "no czekał na mocny cios i nic więcej, wygrana na farcie", walka o pas? "no nie mówię nie, ale Reyes to…". Gościu w ostatnich ośmiu walkach 7-1, a ci się ciągle czepiają. Przynajmniej nazwisko 'Błachowicz' regularnie pojawia się w amerykańskim internecie co jest dużym plusem.

    Błachowicz nie robi hype'u na swoje walki i dlatego był, jest i będzie średnio atrakcyjnym zawodnikiem dla UFC i Amerykanów. Ktoś tam wcześniej wspominał, że Amerykanie podchodzą do sprawy patriotycznie – niech walczy nasz, ale patriotyzm nie ma tu nic do rzeczy, McGregor czy nawet Jędrzejczyk są tego najlepszymi przykładami. Amerykanie po prostu lubią dramy i podgrzewanie atmosfery, zresztą nie bez powodu wszyscy tam oglądają WWE :fjedzia:

  23. To ogromna szansa dla Coreya, która jednak spotkała się z wielką przeszkodą, zderzyła się z polskim młotem – Janem Błachowiczem!

    Kurwa wyobraziłem sobie jak Janek go napierdala młotem Thor'a między gardą :mjsmile:

  24. Błachowicz nie robi hype'u na swoje walki i dlatego był, jest i będzie średnio atrakcyjnym zawodnikiem dla UFC i Amerykanów.

    hamburgery to półanalfabeci wychowani na obrazkowych komiksach i animacji

    ..zresztą nie bez powodu wszyscy tam oglądają WWE :fjedzia:

    nie sądzę aby kiedykolwiek docenili czy dorośli do poziomu Cieszynskiego Ksiecia Mistrza Janka!

  25. Sonnen jak zwykle troluje, celowo przekręca nazwiska, pomija lub przeinacza fakty. Rozgrywa fanów mma (tym razem również polskich) jak dzieci, którymi chyba jednak są.

  26. Z tym świetnym występem Coreya do czasu KO nieźle popłynął. Właściwie przez ten czas obydwaj zawodnicy badali dystans, aby móc zrealizować plan taktyczny. Jan chciał jak najbardziej oddalić się od rywala, właściwie tylko wyciągnięcie ręki, aby móc znokautować a Corey skakał rzucając jabami, aby koniec końców zbliżyć się do Janka w celu obalenia, no i zbliżył się za bardzo :fjedzia:

    Nie wiem jak Ty to oglądałeś. Przecież on dostał po słabo przygotowanym low kicku. Chwile wcześniej Janek to wychwycił i następny już zkontrował.

    https://streamja.com/ogvN

  27. hamburgery to półanalfabeci wychowani na obrazkowych komiksach i animacji

    Pewnie dlatego mają najwięcej noblistów spośród wszystkich krajów świata.

    A w ogóle to tak patrzę na tego gifa i wygląda na to, że przed młotkiem na dobicie Anderson zasalutował Błachowiczowi. To się nazywa respekt.

  28. reyes już walczył raz i teraz niech spada

    To jest sedno sprawy

    Kogo on kurwa pokonał . Wejdmana ? Bicz plis

  29. Pewnie dlatego mają najwięcej noblistów spośród wszystkich krajów świata.

    A w ogóle to tak patrzę na tego gifa i wygląda na to, że przed młotkiem na dobicie Anderson zasalutował Błachowiczowi. To się nazywa respekt.

    o randze tej nagrody wspaniale może zaświadczyc pokojowy nobel dla obamy

    :brainoverload::korwinwhat:

    heheh korej faktycznie salutuje Jankowi

    :cmgkeepgoing:

  30. Jak tego artystę hohsztaplera mitomana, marnego aktora, trolla, cyrkowca, oszusta sterydziarza można brać na poważnie.

  31. Dear Czejl,

    lubię Cię byku, ale więcej prawdy zawarłeś w historii o autobusie, marchewce i Big Nogu, niż w tej pseudoanalizie.

    Sincerely,

    Mystic B.

    PS: Wiem, że czytasz.

  32. Nie wiem jak Ty to oglądałeś. Przecież on dostał po słabo przygotowanym low kicku. Chwile wcześniej Janek to wychwycił i następny już zkontrował.

    https://streamja.com/ogvN

    A gdzieś napisałem, że został znokautowany przy próbie obalenia? Napisałem, że celem było skracanie, aby w końcu obalić. Wyłapał KO akurat przy próbie kopnięcia w półdystansie.

  33. Z tym świetnym występem Coreya do czasu KO nieźle popłynął. Właściwie przez ten czas obydwaj zawodnicy badali dystans, aby móc zrealizować plan taktyczny. Jan chciał jak najbardziej oddalić się od rywala, właściwie tylko wyciągnięcie ręki, aby móc znokautować a Corey skakał rzucając jabami, aby koniec końców zbliżyć się do Janka w celu obalenia, no i zbliżył się za bardzo :fjedzia:

    Sonnen to cyrkowiec, na dodatek jest w takim kółku słodkiej adoracji z innymi zapaśnikami. Niewielu wie, ale za królami krindżu czyli Kolbą i CCC stoi właśnie ten pajac, jako ich mentor w sprawach trasztoku :fjedzia:

  34. "podejmujesz gościa, którego zwą „Polski Młot”"

    A kto i gdzie go niby tak "zwie", bo pierwsze słyszę. Ogólnie Chael popłynął nieźle z całą opowieścią, może mu się walki i zawodnicy pomieszały.

    Z Gortatem mu się pojebalo.

  35. Pewnie dlatego mają najwięcej noblistów spośród wszystkich krajów świata.

    A w ogóle to tak patrzę na tego gifa i wygląda na to, że przed młotkiem na dobicie Anderson zasalutował Błachowiczowi. To się nazywa respekt.

    Skoro oni tym kontrolują to dziwi cię to, że mają najwięcej?

    Kraj, który wywołuje wojny.

  36. Corey trafił 4 razy w głowę Janka  przy 11 ciosach Błachowicza, więc niech ta menda ten mały karakan niech spierdala ze swoimi rewelacjami.

  37. Typowy Sonnen, nagadał się kilka minut o rzeczach, które można było opowiedzieć w 30 sekund.

    Taki Grzegorz Braun MMA

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.