grzebyk_andrzej

Andrzej Grzebyk, który podczas gali KSW 56 złamał nogę w walce z Mariusem Zaromskisem, przeszedł operację zespolenia kości i szykuje się do rehabilitacji. Jak sam zapowiada, nie planuje długo pozostać bez treningu i ma ambitne plany szybkiego powrotu na matę.

Andrzej Grzebyk w najnowszej rozmowie z Dominikiem Durniatem dla magazynu „Koloseum” przyznał, że zaraz po niefortunnym kopnięciu w walce wiedział, że  noga jest złamana. Za wszelką cenę chciał jednak walczyć, postanowił więc robić to w parterze. Cały czas myślał jednak o tym, żeby prowadzić bój w taki sposób, aby jeszcze bardziej nie uszkodzić nogi.

Andrzej dodał też, że szykuje się do szybkiego powrotu na matę.

Mój rehabilitant celuje w pięć tygodni, żeby noga związała się drugą kością. I myślę, że to jest jakieś 6, góra 8 tygodni i ja już będę na macie z powrotem.

W rozmowie poruszono również temat rewanżu z Zaromskisem. Grzebyk przyznał, że bardzo chciałby takiego starcia, ale to już zależy od szefów organizacji.

Do złamania nogi Andrzeja Grzebyka doszło na samym początku walki kiedy zawodnik zadał niskie kopnięcie trafiając rywala w kolano. Zaraz po tej sytuacja walka przeniosła się do parteru, a Grzebyk mimo złamanej nogi przewalczył prawie całą pierwszą rundę. Dopiero pod koniec pierwszej odsłony walki, gdy okazało się, że Andrzej nie może stać na kontuzjowanej nodze sędzia zdecydował o przerwaniu pojedynku.

Przed walką na KSW 56 Andrzej Grzebyk był niepokonany od ponad czterech lat. W tym czasie 29-latek z Rzeszowa dorobił się imponującej passy dziewięciu wygranych, z czego aż osiem pojedynków kończył przez nokauty. Ostatnio zawodnik z Tarnowa dołożył do swojego rekordu kolejne zwycięstwo przed czasem, kiedy to w debiucie dla KSW posłał na deski Tomasza Jakubca w drugiej rundzie ich pojedynku na gali KSW 53. Były podwójny mistrz organizacji FEN walczył i wygrywał w przeszłości między innymi z Michałem Pietrzakiem, Kamilem Szymuszowskim, Mindaugasem Verzbickasem, Kamilem Gniadkiem i Marcinem Naruszczką.

12 KOMENTARZE

  1. Takie zlamanie to nie zlamanie:cool:

    A zawalczyłbyś z takim nie złamaniem jedną rundę 😉 ?

    Dla mnie Kot na Koty za tą postawę szacun

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.