Jeżeli chodzi o galę WVR, to do samego końca nie wiedziałem czego mogę się spodziewać. Z DREAM nie mam tego problemu, jest dokładnie odwrotnie. Po tym co mogliśmy zobaczyć na Yarennoka, oraz po informacjach jakie ostatnimi czasy „wypłynęły” z FEG i ekipy Sasahara’y śmiało stwierdzam, że szykuje nam się spadkobierca PRIDE FC, ażeby nikt nie miał co do tego wątpliwości tradycyjnie na dwa dni przed galą nie znamy jeszcze pełnej rozpiski. Po prostu DSE, chciało by się powiedzieć…jednak mino zamieszania jakie to ze sobą niesie ma to pewien nieopisany urok i tak już chyba powinno zostać.

Poniżej karta:

Lightweight Grand Prix :

– Katsuhiko Nagata vs. Artur Oumakhanov
– Andre „Dida” Amade vs. Eddie Alvarez
– Mitsuhiro Ishida vs. Jung Bu-Kyung
– Tatsuya Kawajiri vs. „Black Mamba”
– Kazuyuki Miyata vs. Luiz Buscape
– Kotetsu Boku vs. Joachim Hansen
– Shin’ya Aoki vs. Gesias „JZ” Calvancante

Walki poza turniejowe:

– Hayato “Mach” Sakurai vs. Hidetaka Monma
– Mirko” Cro Cop” Filipovic vs. Tatsuya Mizuno
– „Minowaman” vs TBA

Co od razu rzuca się w oczy, to pojedynek w GP – Shinya Aoki vs. JZ Calvan. Walka-poemat, dwa znane nazwiska, dwóch świetnych zawodników. Będzie gorąco! Kolejna świetna walka, to Mitsuhiro Ishida vs. Jung Bu-Kyung, zresztą Andre Dida vs. Eddie Alvarez zapowiada się równie ciekawie. No i oczywiście nie zapominajmy o starciu wszechczasów, pojedynku „Minowaman” vs. niezwyciężony TBA…no dobra joke:P
Przejdę lepiej do konkretów bo się mnie coś żarty trzymają.

Katsuhiko Nagata vs. Artur Oumakhanov
Walka średniaków. To takie dwa malutkie dufinki wśród pokaźnych ziemniaków na frytki. Nagata ma na swym koncie 3 wygrane (w tym decyzje z Morkevicius’em) oraz 2 porażki. Oumakhanov natomiast legitymuje się rekordem 7 – 2. Zresztą nie ważne. Obaj zawodnicy nie są zbytnio znani. I tutaj tkwi sekret ,nie, nie na sok z gumi jagód. Obaj panowie zapewne będą chcieli się wykazać. Dodatkowo dziesięciominutowa pierwsza runda, oraz kolana w parterze (yeees, PRIDE is back!) ułatwią im zaprezentowanie się szerszej publiczności. Liczę na dobry pojedynek.

Andre „Dida” Amade vs. Eddie Alvarez
„Dida” to zawodnik, który nieźle namieszał w K-1 Hero’s i został przystopowany dopiero przez samego „JZ.” Alvarez natomiast, to „wysłannik” EliteXC, który za porozumieniem stron pojawi się w LW GP DREAM. Tak na marginesie – sprawa Mameda. Mamed -> EliteXC (najprawdopodobniej) -> współpraca EXC i DREAM -> Mamed Japonia. I kto mi teraz powie, że EliteXC to zły wybór dla „Kanibala”?
Wracając jednak do walki. Stawiam na Andre, jednak nie będzie łatwo. Może być naprawdę mocno, czekam z wypiekami.

Mitsuhiro Ishida vs. Jung Bu-Kyung
Ishida po zdecydowanej przegranej z Takanori Gomi’m wziął się najwyraźniej w garść, bo to co się działo na noworocznym Yarennoka miejscami przechodzi ludzkie pojęcie (zainteresowanych odsyłam do recenzji)! Walka z Melendezem była niesamowita, stąd me przypuszczenie, że i ta będzie równie dobra. A kim jest Jung? Nie mam pojęcia. Gość ot tak sobie zadebiutował z Aokim (na Yarennoka) i dwa razy założył mu balachę (chyba tylko brak kości uratował „Tobikan Judan” przed odklepaniem)! Po cichu liczę na walkę wieczoru…no może oprócz Calvancante vs. Aoki.

Tatsuya Kawajiri vs. „Black Mamba”
Kawajiri to solidny zawodnik, „Czarna Mamba” – moim zdaniem nie. Przynajmniej w porównaniu do Japończyka. Liczę na jakieś ciekawe submission lub po prostu na TKO w wykonaniu Kawajiri.

Kazuyuki Miyata vs. Luiz Buscape
Miyata legitymuje się „wspaniałym” rekordem pięciu wygranych oraz sześciu przegranych. Rekordu Buscape nie znalazłem (inna sprawa, że nie szukałem zbyt dokładnie)…to nie wróży zbyt dobrze. Wygląda na to, że ta walka będzie co najwyżej „średniakiem”.

Kotetsu Boku vs. Joachim Hansen
„Hellboy” zgotuje swemu przeciwnikowi piekło. Przynajmniej na to się zanosi. Boku to doświadczy zawodnik, który jednak jest znany głównie z mniejszych Japońskich organizacji (Shooto, GCM). Nie wróżę mu zwycięstwa w tym starciu, jednak z chęcią obejrzę pokaz MMA w wykonaniu Hansen’a.

Shin’ya Aoki vs. Gesias „JZ” Calvancante
Jeśli chodzi o to zestawienie, to co by nie napisać, i tak będzie mało. Shinya „Magiczne nogi” Aoki vs. JZ Calvan. „JZ” przeszedł przez turniej K-1 Hero’s niczym ksiądz po składce w kościele – szybko i skutecznie. Aoki natomiast od przegranej z Sakurai’em zalicza zwycięstwo za zwycięstwem. Nie mam pojęcia jak potoczy się ten pojedynek, nie śmiem obstawiać. Po prostu czekam w milczeniu na tę walkę, może być walka roku!

Hayato “Mach” Sakurai vs. Hidetaka Monma
Monma to kolejny znany „tylko w Japonii” zawodnik. Myślę, że o wiele bardziej doświadczony Sakurai nie będzie potrzebował wiele czasu by zakończyć walkę.

Mirko ”Cro Cop” Filipovic vs. Tatsuya Mizuno
Przepraszam Was bardzo, jednak tej walki nie zamierzam komentować. Mam słabe nerwy, nie chcę skończyć w szpitalu pod kroplówką. Jeśli tak mają wyglądać występy Mirko w Japonii, to ja podziękuję.

Minowaman vs. TBA
Nie wiem czemu, jednak ma przeczucie, że TBA w ostatniej chwili się wycofa :P. A Wy jak myślicie?

Podsumowując szykuje nam się jeden z najlepszych GP w Historii. Dodatkowo oprawa gali na pewno nie zawiedzie, liczę na starą babę z PRIDE, japońskiego „zapowiadacza”, oraz trzęsę się na myśl o (jeśli takowy będzie) hymnie DREAM. Kto kochał PRIDE FC (las rąk widzę), ten pokocha DREAM – jestem tego pewien!

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.