W sobotni wieczór w Marsylii odbyła się bardzo ciekawa gala – Pancrase Fighting Championship 3. W ramach imprezy można było zobaczyć w sumie 14 walk w formule MMA. M.in. odbyły się dwa 4-os. turnieje – w kat.ciężkiej i półśredniej. W walce wieczoru gospodarz Karl Amoussou (MMA 12-3-2) podejmował Holendra Nathana Schouterena (MMA 16-11-2). Jak informowaliśmy wczoraj, w turnieju wagi ciężkiej triumfował znany z występów na KSW i FAŁ – Konstantin Gluhov (MMA 17-6). Jako goście specjalnie pojawili się na gali m.in.: Fedor Emelianenko (z obozu w Holandii przyjechali z nim również: Maxim Grishin i Kiril Sidelnikov), Vadim Finkelstein, Apy Echteld, David Ducanovic, Bertrand Amoussou, Kristof Midoux, Cyrille Diabaté, Sammy Schaivo oraz organizatorzy – rodzina Biamonti. Wewnątrz posta znajduje się komplet wyników i relacja.

W walce wieczoru, na ringu marsylskiego Palaise des Sports zmierzyli się Karl Amoussou (MMA 12-3-2) i Nathan Schouteren (MMA 16-11-2). Francuz nie bez problemów pokonał Holendra jednogłośną decyzją sędziów, na punkty przeważał w obu rundach. Psycho obalał i próbował poddać przez duszenie zza pleców. Obydwaj zawodnicy wymieniali kombinacje w stójce – low kicki, kolana i uderzenia. Jednakże po pierwszej odsłonie byli praktycznie wyczerpani i łapczywie wciągali powietrze z hali. Amoussou podziękował swoim kibicom i przepraszał za słabe cardio. Jako powód złego przygotowania podał kontuzję szyi.

Jak informowaliśmy wczoraj, w turnieju wagi ciężkiej triumfował znany polskiej publiczności m.in.: z występów na KSW i ostatnio na FAŁ – Konstantin Gluhov (MMA 17-6). Kostia w finale, w pierwszej rundzie znokautował lewym sierpem na wątrobę Jesse Gibbsa (MMA 10-5). Walka odbywała się w stójce, gdzie Gluhov wyraźnie dominował, korzystając z wysokich kopnięć. Ostatecznie powalił Holendra bardzo mocnym lewym na korpus. Półfinały wagi ciężkiej zakończyły się w pierwszych rundach i…przyniosły same poddania. Gluhov okazał się wyraźnie lepszy technicznie i fizycznie od młodego kickboksera. Po paru asekuracyjnych uderzeniach i silnym wysokim kopnięciu, wszedł w klincz i obalił rywala. W parterze poddał Anglika Arnolda Oborotova (MMA 0-1) przez ładny klucz na achillesa. W drugim półfinale Jesse Gibbs, po ok. trzech minutach walki, zmusił weterana Brandena Lee Hinkle (MMA 15-11) do odklepania. Los chciał, że Amerykański The Iron Lion został poddany przez duszenie lwa, czyli mata leo.

W wadze półśredniej triumfował Marsylczyk – Vincent del Guerra (MMA 12-4), który bardzo szybko odprawił Christophe Chapuisa (MMA 5-4). Tryso dał się złapać w klinczu, następnie po rzucie uderzył niefortunnie głową w ring. Sędzia od razu przerwał walkę, a Chapuis nabawił się kontuzji karku. Reprezantant gospodarzy szczęśliwie w niecałą minutę zdobył pas wagi półśredniej PFC. W pierwszej walce na jego drodze po to trofeum stanął Afid Redaoui (MMA 1-2). Del Guerra pokazał znakomite zaplecze technicznie i po próbie trójkąta przeszedł do udanej balachy. W drugim półfinale -77 kg. Christophe Chapius cały czas pracował i dążył do rozwiązania w parterze, gdzie poddał przez kimurę reprezentanta klubu Academie Benjjimx Montpellier – Loica Duranda (MMA 4-2).

Zaserwowane przez Francuzów superfighty przebiegły jakże odmiennie. David Baudrier (MMA 3-0) pokonał niespodziewanie Malika Merada (MMA 10-6) po nudnej walce parterowej, gdzie żaden z fighterów nie potrafił przechylić szali na swoją stronę. Ostatecznie to sędziowie musieli wskazać zwycięzcę. Z kolei Musa Khamanaev (MMA 7-2) bardzo ładną akcją stójkową udowodnił wartość swojego sambo i błyskawicznie posłał na deski Patricka Moltado (MMA 0-4). Czeczen wyprowadził potężne sierpy (lewy-prawy) na głowę Francuz, po pierwszym z nich Moltado stracił równowagę, po kolejnych dwóch zaliczył już KO na linach.

Pozostałe pojedynki trzeciej odsłony Pancrase Fighting Championship były równie emocjonujące co ekstrawalki i konfrontacja turniejowa. Kończyły się w każdy możliwy sposób – decyzje, poddania i KO. W walce otwarcia Gregory Hibade (MMA 1-2) znokautował efektownym kopnięciem na wątrobę Bouna Canga (MMA 2-4) z Lyonu. W wadze średniej grappler Guerrida Refki (MMA 4-0), po próbach obustronnych skrętówek ostatecznie poddał anakondą Yvana Sorela (MMA 1-5). A Frank Vatan (MMA 3-3) również zmusił do odklepania, ale kimurą, zawodnika klubu European Top Team – Hichame Abdallaouia (MMA 0-2). W kategorii lekkiej karateka Samy Ben Amor (MMA 5-0) dopisał do rekordu kolejne piąte już zwycięstwo, jednogłośnie pokonując Juliena Denisa (MMA 1-4). W featherweight Julien Lamboley (MMA 2-2) po szybkim obaleniu, poddał w pierwszej rundzie Freddiego Debessela (MMA 4-3) trójkątem rękoma.

Finał turnieju w wadze ciężkiej:

+93 kg.: Konstantin Gluhov pok. Jesse Gibbsa przez KO (lewy sierpowy na korpus), 3:24, runda 1.

Walka wieczoru:

-84 kg.: Karl Amoussou pok. Nathana Schouterena przez niejednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.

Finał turnieju w wadze półśredniej:

-77 kg.: Vincent del Guerra pok. Christophe Chapuisa przez TKO (kontuzja szyi – upadek na głowę), 1:00, runda 1.

Superfighty:

-93 kg.: David Baudrier pok. Malika Merada przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
-77 kg.: Musa Khamanaev pok. Patricka Moltado przez KO (lewy i prawy sierp), 0:35, runda 1.

Półfinały turnieju wagi ciężkiej:

+93 kg.: Jessie Gibbs pok. Brandena Lee Hinkle przez poddanie (duszenie zza pleców), 2:25, runda 1.
+93 kg.: Konstantin Gluhov pok. Arnolda Oborotova przez poddanie (achilles lock), 0:38, runda 1.

Półfinały turnieju wagi półśredniej:

-77 kg.: Christophe Chapuis pok. Loica Duranda przez poddanie (kimura), runda 2.
-77 kg.: Vincent del Guerra pok. Afida Redaouia przez poddanie (balacha), 2:00, runda 1.

Pozostałe:

-84 kg.: Guerrida Refki pok. Yvana Sorela przez poddania (anakonda), 0:18, runda 2.
-84 kg.: Frank Vatan pok. Hichame Abdallaouia przez poddanie (kimura), 3:59, runda 2.
-71 kg.: Samy Ben Amor pok. Juliena Denisa przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
-66 kg.: Julien Lamboley pok. Freddy Debessela przez poddanie (trójkąt rękoma), runda 1.
-71 kg.: Gregory Hibade pok. Bouna Canga przez KO (middle kick na wątrobę), runda 2.

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.