UFC 105 przeciętnie w Spike TV
20 11 2009
foto Dave Mandel / Sherdog.com
Galę UFC 105: Couture vs Vera puszczaną w minioną sobotę z kilkugodzinnym opóźnieniem w Spike TV obejrzało się średnio 2,9 mln widzów (rating 1,9), a samą walką wieczoru zobaczyło 3,7 mln. Jest to drugi wynik w historii jeżeli chodzi o numerowane gale UFC w Spike (za UFC 75, średnio 4,7 mln), ale jednocześnie też słabszy od gal Fight Night: Ortiz vs Shamrock 3 (4,2 mln) i Silva vs Irvin (3,1 mln).
Porównując UFC 105 ze Strikeforce: Fedor vs. Rogers transmisja w SpikeTV przegrała z CBS o 1,1 mln w przypadku średniej widowni i o 1,7 mln w przypadku samej walki wieczoru. Co jednak ciekawe UFC wygrało ze Strikeforce we wszystkich kluczowych dla reklamodawców kategoriach m.in. dorośli 18-34 lata, mężczyźni 18-34 czy mężczyźni 18-49.
Warto też zauważyć, że to już druga gala z rzędu z Randym Couture’em która nie zachwyca wynikami oglądalności. Poprzednio UFC 102 w sierpniu sprzedało 435 tys. PPV niewiele więcej od UFC 103: Franklin vs Belfort – 400 tys. PPV i mniej niż zaskakująco dobre UFC 104: Machida vs Shogun – 475 tys. PPV.



I pomyśleć że dużo więcej osób ogląda Klan i M jak Miłość. Dziwny jest ten świat.
co chcesz, mroczki ze swoją grą aktorską są o wiele bardziej ekscytujące od Fedora nokautującego Rogersa.
No rzeczywiście dziwne, więcej osób ogląda popularny serial niż brutalny sport walki.
Po wynikach sprzedaży ppv można wywnioskować, że to już jest naprawdę zmierzch Randiego. W końcu zobaczę starcie z Colemanem.
niedawno czytalem wywiad z kawulskim i mowil cos o tym, ze beda starali sie kontraktowac wiecej medialnych osob. wiec moze na ksw 13 zawalcza mroczki w bratobojczym pojedynku, wiec wtedy napewno duzo ludzi obejrzy gale mma i zacznie sie rywalizacja, z m jak milosc o widza
Klany i inne Plebanie maja widzów tylko w Polsce a UFC jest organizacją o potencjale światowym. Tak na chłopski rozum wydawałoby się że ma większą widownię niż podrzędna telenowela z małego kraju we Wschodniej Europie. Pewnie porównywanie sportu walki z serialem nie jest najbardziej trafne, ale tak mi się od razu skojarzyło jak zobaczyłem te wyniki oglądalności. Z reszta to wszystko mało ważne bo właśnie zaczął się weekend, czas się odstresować po robocie. Napiszcie jakiś kontrowersyjny artykuł to posprzeczamy się na luzie.
Czyli Fusel mówisz, że KSW podąży drogą wytyczoną przez PRIDE? Mam nadzieję, że na celebrytach się skończy, a freaków nam oszczędzą. Z resztą mamy jednak trochę inne upodobania, niż Japońce.
zwazywszy na wielkosc polskiego i amerykanskiego rynku TV … ilosc ludnosci w obu krajach …
to ogladalnosc UFC jest wrecz zalosna
zeby byly to wartosci choc porownywalne do M jak milosc czy innego szmatlawca, trzeba by minimum 3-4x wiekszej ogladalnosci, proporcjonalnej do liczby potencjalnych “ogladaczy” …
skoro w polsce sprzezaz 100 000 plyt CD to ogromny sukces, podczas gdy o sukcesie w ogole na rynku amerykanskim pisze sie od mniej wiecej 400 000-500 000 plyt (i to wcale nie ogromnym ani nawet nie duzym) to w tym swietle o wynikach UFC mozna pisac, ze byly wrecz zalosne
w polsce taki wynik jest ok w USA nie
A wyniki programu dla wędkarzy są pewnie żałosne w porównaniu do UFC. Jakie to ma znaczenie?
Inna tematyka programu, inny rodzaj stacji (ogólnodostępna / kablowa), inny kraj. Jaki sens ma takie porównanie.
Przy okazji inny z geniuszy tutaj na stronie pisał, że galę UFC 105 z pewnością obejrzy mniej ludzi niż walkę Pacquiao z Cotto, nie biorąc pod uwagę, że walka bokserska jest na PPV. W efekcie UFC 105 obejrzało dwa razy więcej widzów niż boks w sobotę.
Venom piszą o czytelnikach tego portalu ironicznie “geniusze” trochę ich obrażasz. Nie jest to najlepszy zabieg marketingowy
wiem, że możesz się irytować, ale to jest niepotrzebne
Venom sugeruje częstsze oglądanie programów wędkarskich, aby nie wypadały tak słabo na tle UFC
Nie piszę o wszystkich.
nilg tu masz ten wywiad
http://sport.wp.pl/kat,60960,title,MMA-to-nie-sa-walki-psow,wid,11700683,wiadomosc.html
Bez obrazy, ale to porownanie jest bez sensu. Otoz porownuje sie gale Strikeforce nadawana w primetime -- od 21 do 23 z hakiem, do retransmisji, ktora leciala od polnocy do 3 nad ranem. Ja np. obejrzalem walke wieczoru, tylko dlatego, ze akurat sie dotoczylem do domu z wierczornego wyjscia o poznej porze, komu by sie chcialo normalnie zostawac przed telewizorem do takiej pory?
coś pomieszałeś Zelboys.
Gala UFC była w Manchesterze w Anglii, dlatego w USA poleciał z opóźnieniem dokładnie w tych samych godzinach co tydzień wcześniej Strikeforce.
dzięki Fusel, w sumie nic nowego się nie dowiedziałem, bo jak zwykle nie podają nazwisk
a te które podali to żadna nowość, zero nowych konkretów. Ale trzymam za ich działania kciuki, jeśli mają owocować jak to co w ostatnim czasie dograli
Ol siet, faktycznie -- byla jeszcze retransmisja od 12-3 nad ranem i ta widzialem, sorry, pochrzanilo mi sie, faktycznie pierwsza byla o 8pm. Zamotke lekka zaliczylem…
mnie ciekawi ilu widzów ściągnie Ortiz
Tak naprawde to nie powinnien sciagnac nikogo.
Dluga przerwa zawsze wplywa negatywnie na postawe zawodnika
Poza ty , nie liczac telenoweli z Shemrockiem , to gong uratowal go przed Rashadem , i jakims cude przetrwal w pojedynku z Mochida.
Jego czas juz sie skonczyl .
W tym pojedynku jestem duzo bardzie ciekawy postawy Foresta i mam nadzieje ze bedzie to TKO .
grzejnik78:
Można też powiedzieć że Machida cudem uciekł Ortizowi z trójkąta pod koniec walki. A z Rashadem zremisował dlatego że miał odjęte punkty za chwytanie siatki. Możesz go nie lubić, ale po co tak naginać fakty do swojej tezy.
A czy jego czas się skończył to on sam stwierdzi. Tak jak kiedyś powiedział Crocop komentując wpisy na swój temat na internetowych forach, w których mówiono że jego czas się skończył “odejdę kiedy będę chciał a nie wtedy kiedy internetowi Einsteinowie, którzy w życiu nie przebiegli 100 metrów będą pisać komentarze na mój temat.”
Ortiz w walce z Mochida nie zrobil kompletnie nic ,
a w 3 rundzie w pojedynku z Rashadem byl totalnie wycienczony i tylko gong go uratowal od porazki.
Wiem tez ze obaj zawodnicy zostali mistrzami UFC , co nie zmienia faktu ze Ortiz nie zasluguje na walke wieczoru .
Tak naprawde to niepamietam takiej sytuacji gdzie dwoch zawodnikow po przegranych walkach dostaje walke wieczoru.
(jezeli taka miala miejsce to spewnoscia Venom mnie poprawi)
“Jego czas juz sie skonczyl “- piszac to myslalem o walce wieczoru na ktora nizasluzyl , skrot myslowy
A co do Crocopa to sam powiedzial ze stojac w klatce z Santosem myslal o lowieniu ryb
Wczesniej natomiast mowil ze chce wielkich walk i jeszcze ma cos do udowodnienia.
A jeszcze wczesniej……………..
Mirco mowil juz wiele roznych zeczy i chyba nie mozna juz traktowac togo co mowi powaznie, co nie zmienia faktu ze bardzo go lubie i za kazdym razem trzymam za niego kciuki.
O co ci chodzi z tym zasługiwaniem na walkę wieczoru. Przecież to nie wina Ortiza ani Griffina że odwołano walkę Lesnara z Carwinem, która miała być main eventem gali.
z Ortizem jest troche jak z Rutowicz, umie sie sprzedać.
Eeee, to najgłupsze porównanie jakie słyszałem od kiedy interesuje się mma. Tito Ortiz i jakaś Rutowicz. Nie, nie będę więcej komentował tego tematu, odpływam.
Ale ja się nie zastanawiam nad tym na co on zasługuje tylko nad tym, czy jego nazwisko pomoże osiągnąć dobry wynik sprzedaży PPV.
seban nie zrozumiałeś istoty tego porównania
grzejnik78 ostatni raz kiedy dwóch zawodników po porażkach miało walkę wieczoru to UFC 102: Couture vs. Nogueira wcześniej UFC 99: Franklin vs. Silva, a jeszcze wcześniej UFC 76: Liddell vs Jardine.
Po za tym tak jak napisał seban28, wszyscy wiemy dlaczego ten pojedynek jest walką wieczoru.