brooksoliveira

Do przedziwnej sytuacji doszło przed UFC Fight Night 96 w Portland. Podczas ważenia, Alex Oliveira, przeciwnik Willa Brooksa, wniósł na wagę 161.5 funtów. Od razu zaznaczę – nie, walka nie odbywała się w limicie 160 lbs. Był to pojedynek w kategorii lekkiej – do 155 funtów (1 funt tolerancji, a więc 156 funtów = max). Jak widać, Oliveira wyszedł poza określone granice dywizji ponad 5.5 funtów (około 2,5 kilograma).

Pytanie, które zadaję sobie od sobotniej walki – czy Brooksowi w ogóle opłacało się wyjść do tego pojedynku?

Co prawda, miał on szansę zarobić pieniądze (+ potencjalny bonus za wygraną czy występ), jednakże ryzyko było duże – walka z zawodnikiem dużo większym (Alex nie mógł wnieść ponad 175 funtów do oktagonu, lecz  nie był to pewnie dla niego wielki problem), bardziej świeżym (brak potrzeby cięcia ostatnich kilogramów, które często okazują się „najgorsze” do zrzucenia) oraz z większym komfortem psychicznym (przyznajmy szczerze, cięcie wagi to często najgorszy aspekt MMA, szczególnie dla tak „dużych” zawodników jak na tą dywizję jak Oliveira).

Brooks miał możliwość anulowania walki po ważeniu. Nie zdecydował się na taki ruch – jedyne, co otrzymał za tak wielki błąd przeciwnika to 20% jego gaży. Jednak do walki musiał wyjść praktycznie z zawodnikiem kategorii półśredniej (pamiętajmy, że Brazylijczyk większość kariery UFC występował właśnie w dywizji do 77 kilogramów). Tak, Brooks zapewne też nie ważył 155 funtów podczas walki, jednak widoczna była duża różnica w wielkości zawodników podczas gali.

Teraz, gdy znamy wynik tego pojedynku, nasuwa się jeden wniosek – Brooks powinien odpuścić sobie ten pojedynek. Tak, wiem, to zawodnik MMA, osoba zawzięta, chcąca udowodnić swoją wyższość w oktagonie. Jednakże, gdyby myślał wtedy trzeźwo – nie podjąłby się walki z dużo większym rywalem. Przebieg pojedynku mówi tutaj sporo. Większy Oliveira klinczował, obalał, wygrywał wymiany grapplingowe z widocznie mniejszym Brooksem. W pierwszej rundzie, właśnie w klinczu, trafił kolanem w żebro Amerykanina, co spowodowało u niego kontuzję – dwie następne rundy w wykonaniu Brooksa to jeden wielki wyraz bólu. Grymas nie schodził Willowi z twarzy, a każdy cios w tors Amerykanina pogłębiał uraz. Ostatecznie Brazylijczyk złamał go w 3 rundzie, wygrywając pojedynek przez TKO. Co więcej, postanowił obrazić rywala po walce wymownymi gestami, totalnie pozbawionymi szacunku. Kolejny wniosek – jeśli nie zrobiłeś wagi, nie masz prawa na jakiekolwiek obrażanie swojego przeciwnika. Tak po prostu, po ludzku. Tłumaczył on to wyzwiskami, jakie pod jego adresem rzucił Brooks (Brazylijczycy i ich wymówki…).

Teraz moment Brooksa został przerwany. Sobotnia przegrana przerwała 9 winstreak byłego mistrza kategorii lekkiej Bellator MMA. Z pewnością nie będzie on dobrze wspominał swojej drugiej walki dla największej organizacji na świecie.

Chętnie poznam wasze opinie – czy tak drastyczne zignorowanie limitu kategorii wagowej powinno wiązać się z większymi konsekwencjami? Jak oceniacie zachowanie Brazylijczyka po samej walce?

63 KOMENTARZE

  1. Nie wiem jak nazwać tę formę. Artykuł, rozprawka, jak chcecie. Chętnie podyskutuję na ten temat, dlatego też wylałem swoje żale – serio, rozkminiam to od soboty.

  2. Grindowanie grinderów zawsze spoko.

    Ale co to było za grindowanie? Większy Brazol przykleił się do niego (przedziwna strategia BTW, pewnie wiedzieli, że przewaga warunków zrobi robotę) i próbował wszystkiego, po czym tak naprawdę przegrał 2 pierwsze rundy (tak przynajmniej punktowałem). W trzeciej w końcu żebro nie domagało i Brooks padł. Można powiedzieć, że przewaga kilogramów pomogła w zadaniu tego ciosu, który będzie miał wielkie znaczenie dla kariery Amerykanina. Małe rzeczy mają w chuj wpływ.

  3. Bez przesady,  jakby oliveira mógł ściąć reszte, to zrobiłby to. Wiec argument o tym, że ostatnie kg są najgorsze jest inwalida,  bo Alex scial do limitu swojego organizmu. Zresztą ile razy ktoś przekraczał wagę i nikt się nad tym nie rozwodzil,  a teraz baju broni jednego ze swoich ulubionych murzynow 😀 brooks przegrał,  bo był slabszy, a nie dlatego,  że oliveira wniósł 2,5 kg za dużo na wagę

  4. A dostałby wypłatę gdyby nie zgodził się po ważeniu na walkę ? Bo jeśli nie to raczej nie ma się co zastanawiać – szkoda było mu przygotowań, pracy i przede wszystkim pieniędzy w to włożonych. Gdyby dostał swoją gażę + te 20% przeciwnika to w sumie mógł się dwa razy zastanowić.

  5. Bez przesady,  jakby oliveira mógł ściąć reszte, to zrobiłby to. Wiec argument o tym, że ostatnie kg są najgorsze jest inwalida,  bo Alex scial do limitu swojego organizmu. Zresztą ile razy ktoś przekraczał wagę i nikt się nad tym nie rozwodzil,  a teraz baju broni jednego ze swoich ulubionych murzynow 😀 brooks przegrał,  bo był slabszy, a nie dlatego,  że oliveira wniósł 2,5 kg za dużo na wagę

    :DC: Co to w ogóle znaczy, że jakby mógł, to by to zrobił? Kontrakt mówi walka do 155 lbs, ten robi 161,5. Nie po to są umowy żeby walczyć do "limitu swojego organizmu". Co za chujowa wymówka, wow.

    Słabszy? Dla mnie do 3 rundy wychodził z 20-18, może 20-19. Bardziej chodzi mi o związek przyczynowo-skutkowy. 3 kilogramy więcej -> możliwość klinczu w pierwszej rundzie, na dużym luzie -> kolano w żebro -> wygrana. Efekt motyla.

  6. Kara za tak duże przekroczenie powinna być duża wyższa – 40%. Wtedy może niektórzy podeszliby do zadania zbijania dużo ambitniej.

  7. :DC: Co to w ogóle znaczy, że jakby mógł, to by to zrobił? Kontrakt mówi walka do 155 lbs, ten robi 161,5. Nie po to są umowy żeby walczyć do "limitu swojego organizmu". Co za chujowa wymówka, wow.

    Słabszy? Dla mnie do 3 rundy wychodził z 20-18, może 20-19. Bardziej chodzi mi o związek przyczynowo-skutkowy. 3 kilogramy więcej -> możliwość klinczu w pierwszej rundzie, na dużym luzie -> kolano w żebro -> wygrana. Efekt motyla.

    Nie przeinaczaj, ja mówię , że obaj byli wykonczeni scinaniem, a nie, że nie musi robić wagi. Wizualnie oliveira wyglądał gorzej niż brooks. I co, jakby ważył 3;kg mniej to nie zajebalby kolana? Czy może byłoby słabsze? :DC:

  8. Nie przeinaczaj, ja mówię , że obaj byli wykonczeni scinaniem, a nie, że nie musi robić wagi. Wizualnie oliveira wyglądał gorzej niż brooks. I co, jakby ważył 3;kg mniej to nie zajebalby kolana? Czy może byłoby słabsze? :DC:

    Może. Dlaczego nie? Może te kilogramy pomogły w ogarnięciu klinczu, w którym Alex zadał to kolano? Właśnie taka, potencjalnie "mała" rzecz mogła mu dać tą przewagę, która doprowadziła do wygranej. Wykończeni ścinaniem… Oliveira miał na to wyjebane i było to widać. 3 kilogramy to nie jest przypadkowe pół funta.

  9. Ale co to było za grindowanie? Większy Brazol przykleił się do niego (przedziwna strategia BTW, pewnie wiedzieli, że przewaga warunków zrobi robotę) i próbował wszystkiego, po czym tak naprawdę przegrał 2 pierwsze rundy (tak przynajmniej punktowałem). W trzeciej w końcu żebro nie domagało i Brooks padł. Można powiedzieć, że przewaga kilogramów pomogła w zadaniu tego ciosu, który będzie miał wielkie znaczenie dla kariery Amerykanina. Małe rzeczy mają w chuj wpływ.

    Normalne – Oliveira wciskał lepiej i dlatego między innymi wygrał walkę. Płaczu w internetach o kontuzję też za bardzo nie łapię, skoro – z tego co piszesz – została ona wyrządzona uderzeniem, a nie jakimś nieszczęśliwym krokiem w klatce itp. Owszem, Oliveira miał przewagę kilogramów, ale takie rzeczy się zdarzają, przedtem zawsze Brazol robił wagę, równie dobrze można pisać, że Lineker kończył rywali w muszej, bo nie robił limitu i przez to bił jeszcze mocniej i tym podobne dyrdymały.

  10. A dostałby wypłatę gdyby nie zgodził się po ważeniu na walkę ? Bo jeśli nie to raczej nie ma się co zastanawiać – szkoda było mu przygotowań, pracy i przede wszystkim pieniędzy w to włożonych. Gdyby dostał swoją gażę + te 20% przeciwnika to w sumie mógł się dwa razy zastanowić.

    Słyszałem Cię, jak krzyczałeś w sobotę. Dobra robota 😉

  11. Za takie przekroczenie wagi to powinni 50% kroić, facet walczy w 155 a wnosi na wagę 161.5, niewiele brakowało żeby bliżej mu było do półśredniej niż do lekkiej. Jeśli nie jest w stanie zbijać to niech idzie wagę do góry, pomijam fakt że już na pewno wiedział wcześniej że nie da rady zrobić wagi a miał to w dupie. No i kurwa to zachowanie po walce… Jebać go.

  12. Normalne – Oliveira wciskał lepiej i dlatego między innymi wygrał walkę. Płaczu w internetach o kontuzję też za bardzo nie łapię, skoro – z tego co piszesz – została ona wyrządzona uderzeniem, a nie jakimś nieszczęśliwym krokiem w klatce itp. Owszem, Oliveira miał przewagę kilogramów, ale takie rzeczy się zdarzają, przedtem zawsze Brazol robił wagę, równie dobrze można pisać, że Lineker kończył rywali w muszej, bo nie robił limitu i przez to bił jeszcze mocniej i tym podobne dyrdymały.

    Dalej nie łapiesz o co mi chodzi. Gdyby musiał się mocniej męczyć do cięcia, gdyby nie miał tych kilogramów – czy tak łatwo złapałby klincz i zadał kolano, które spowodowało kontuzję? Masz rację, wyrządzona została uderzeniem, tylko czy do niego by doszło, gdyby zrobił 156 funtów.

    Co mnie obchodzi, że zawsze robił wagę? Conor, który zawsze ma limit, jakby pierdolnął 161 funtów do Alvareza, to też byłoby wszystko okej? Umniejszacie IMO bardzo duży aspekt tej walki, luzik, lubicie Oliveirę (albo nie lubicie Brooksa), ale jak można go jeszcze usprawiedliwiać? Po to są limity kilogramów żeby je robić. Nie możesz? Idziesz do kategorii wyżej.

    Linekera przypadek też jest ciekawy i nie wiem dlaczego nazywasz to "dyrdymałami". Goście wykorzystują IMO lukę w systemie i biją się w nie swoich kategoriach, przez co mogą iść "dalej" ze swoją karierą, męcząc przy tym tych bardziej "sprawiedliwych".

  13. Powinien być limit, którego przekroczenie z automatu anuluj walkę, powiedzmy, że jest 1 funt dopuszczalny, a 2 funty anulowanie.

    Obecny układ w którym zawodnik wypełniający limit decyduje, czy walka sie odbedzie jest bez sensu, w sytuacji gdy odmawia walki, zawsze spadnie na niego shitstorm.

    Poza tym mało kto odmówi, bo przecież "ja" nie dam rady..

  14. Dalej nie łapiesz o co mi chodzi. Gdyby musiał się mocniej męczyć do cięcia, gdyby nie miał tych kilogramów – czy tak łatwo złapałby klincz i zadał kolano, które spowodowało kontuzję? Masz rację, wyrządzona została uderzeniem, tylko czy do niego by doszło, gdyby zrobił 156 funtów.

    Przecież to nie pierwszy gość w lekkiej, którego Oliveira zajeżdżał klinczem i raził potężnymi kolanami. W dodatku w dniu walki nie mógł przekroczyć 175 – w tym czasie Brooks na pewno już ważył więcej – więc miał ujemne statystyki do właśnie cech fizycznych, a więc zostało to w jakiś sposób wyrównane.

    A Lineker spokojnie robiłby muszą, gdyby zainwestował w gym, a nie fawelowego Mauricza.

    Apropo niezrobienia wagi – skoro zawsze wcześniej robił bez problemu wagę (podobno nawet tutaj ważył mniej niż przy innych ścinkach na początku tygodnia przed walką), to nie było przesłanek, aby wysyłać go do półśredniej.

  15. Łatwo pisać po fakcie, że jakaś decyzja była głupotą. Prawda jest taka, że jeśli Brooksowi udałoby się dociągnąć w tym samym tempie 3 rundę to ten artykuł by nie powstał. Mieliśmy dziesiątki przypadków, w których zawodnik przekraczający limit dostawał spektakularne bęcki. Co ciekawe, kursy bukmacherskie na osoby poza limitem znacznie wzrastają zaraz po ważeniu.

    Co nie zmienia faktu, że obcinałbym im nawet połowę wypłaty, ścinanie to gruba część ich pracy.

  16. Łatwo pisać po fakcie, że jakaś decyzja była głupotą. Prawda jest taka, że jeśli Brooksowi udałoby się dociągnąć w tym samym tempie 3 rundę to ten artykuł by nie powstał. Mieliśmy dziesiątki przypadków, w których zawodnik przekraczający limit dostawał spektakularne bęcki. Co ciekawe, kursy bukmacherskie na osoby poza limitem znacznie wzrastają zaraz po ważeniu.

    Co nie zmienia faktu, że obcinałbym im nawet połowę wypłaty, ścinanie to gruba część ich pracy.

    To prawda, nie powstałby, sam chyba o tym wspomniałem. Nie określiłbym tego jako "głupota", ale na pewno nie było to najmądrzejsze rozwiązanie, najbardziej "przemyślane".

  17. Nie wyobrażam sobie zawodnika, który by nie wziął takiej walki co nie oznacza, że uważam, że jest to ok. Jeżeli ktoś jest pewny swoich umiejętności i ma ambicje, które sięgają szczytu to zawsze zgodzi się na walkę, nawet z cięższym zawodnikiem. Wątpię żeby jakiś zawodnik zakładał coś w stylu: "kurwa, ten gość jest cięższy o 2,5kg. Nie dam rady. Odpuszczam." Prawdziwi wojownicy raczej mają w głowie "przekroczył limit o 2,5kg? Spoko, najpierw go dojadę za karę a później zabiorę mu 20% wypłaty. Elegancko."

    Oliveira powinien zostać ukarany, ale nie mam pomysłu jak. Za 6 funtów nadwagi powinna być surowsza kara niż 20% wypłaty.

  18. Jego sprawa. Woodley zaakceptował walkę z Gastelumem, Cerrone z Diazem, a taki przechuj jak TRTor nie miał problemu bić się z o wiele cięższym Rumblem i go ujebać w 1 rundzie.

    SPOILER
    For his next fight, Johnson attempted to move up to middleweight to face Vitor Belfort on January 14, 2012 at UFC 142. Leading up to the UFC 142 weigh-ins, doctors advised Johnson to terminate his weight cut and rehydrate. Johnson came in at 197 lb, 11 pounds over the middleweight division limit. The fight remained scheduled under the stipulation that Johnson would not weigh over 205 lb on fight day and would forfeit 20% of his purse to Belfort. On fight day, Johnson officially weighed in at 204.2 lb, and Belfort won via first round submission.

    Cerrone powiedział, że może bic się nawet ze średnimi.

    Sprawa Brooksa. Bardziej tu wyczuwam ból dupy z jego strony bo upadł hajp przereklamowanego zapaśnika, a miał tak łatwo zdobyć pas bo Alvarezowi się udało to jemu tym bardziej.

  19. Cerrone z Diazem

    157 funtów, nie przesadzajmy. Do tego jest różnica między Gastelumem, który z powodu choroby nie zrobił wagi i wyglądał tragicznie, a Oliveirą, który uśmiechał się cały tydzień i wyjebał sobie na ostatnie 6 funtów. Przykład Vitora w punkt. Belfort od zawsze to przechuj. ❓

  20. Cholera, wychodzi na to, że ciągle się Ciebie czepiam, ale ten tytuł to chyba żart. Jak możesz nazywać gościa "prawie półśrednim", skoro na ważeniu do limitu półśredniej brakowało 8,5 funta, a limit lekkiej przekroczył o 5,5? Jakkolwiek na to patrzeć, to na ważeniu wciąż było mu wyraźnie bliżej do lekkiej. Pomijając już fakt, że – jak słusznie wspomniałeś – prawdziwy limit tej walki wynosił 175. W ogóle po co to wszystko? Nie łatwiej byłoby robić ważenie tuż przed walką? Zajęłoby to łącznie z 5 minut, licząc wszystkich uczestników danej gali. Zdrowie zawodników byłoby niezagrożone, byłoby wiadomo ile NAPRAWDĘ ważą ci kolesie. Teraz wiadomo głównie kto najlepiej się odwadnia. Nie wiem co to w ogóle ma wspólnego ze sportem, kompletna bzdura. Jedynym "minusem" (dla mnie to żaden minus) byłby brak tej głupiej "ceremonii ważenia", która jest totalnie zbędna. W każdym razie, jeśli mówimy o sporcie, który polega na napierdalaniu się ze sobą, to nie mieści mi się w głowie, że zdolność do regeneracji po odwodnieniu jest tu znaczącym czynnikiem, należy to bezwzględnie wyeliminować.

    Jeśli chodzi o samego Brooksa to oczywiście powinien był to olać i mieć kompletnie w dupie co kto na ten temat pomyśli. Co do radzenia sobie z takimi problemami, to rozwiązanie jest naprawdę dziecinnie proste – przywalić potencjalne kary nie w wysokości 20% wypłaty, a powiedzmy 2000% wypłaty, wtedy nikt nie będzie chciał podejmować ryzyka, wszystko się będzie zgadzać co do funcika.

  21. Cholera, wychodzi na to, że ciągle się Ciebie czepiam, ale ten tytuł to chyba żart. Jak możesz nazywać gościa "prawie półśrednim", skoro na ważeniu do limitu półśredniej brakowało 8,5 funta, a limit lekkiej przekroczył o 5,5? Jakkolwiek na to patrzeć, to na ważeniu wciąż było mu wyraźnie bliżej do lekkiej. Pomijając już fakt, że – jak słusznie wspomniałeś – prawdziwy limit tej walki wynosił 175. W ogóle po co to wszystko? Nie łatwiej byłoby robić ważenie tuż przed walką? Zajęłoby to łącznie z 5 minut, licząc wszystkich uczestników danej gali. Zdrowie zawodników byłoby niezagrożone, byłoby wiadomo ile NAPRAWDĘ ważą ci kolesie. Teraz wiadomo głównie kto najlepiej się odwadnia. Nie wiem co to w ogóle ma wspólnego ze sportem, kompletna bzdura. Jedynym "minusem" (dla mnie to żaden minus) byłby brak tej głupiej "ceremonii ważenia", która jest totalnie zbędna. W każdym razie, jeśli mówimy o sporcie, który polega na napierdalaniu się ze sobą, to nie mieści mi się w głowie, że zdolność do regeneracji po odwodnieniu jest tu znaczącym czynnikiem, należy to bezwzględnie wyeliminować.

    Jeśli chodzi o samego Brooksa to oczywiście powinien był to olać i mieć kompletnie w dupie co kto na ten temat pomyśli. Jeśli chodzi o radzenie sobie z takimi problemami, to rozwiązanie jest naprawdę dziecinnie proste – przywalić potencjalne kary nie w wysokości 20% wypłaty, a powiedzmy 2000% wypłaty, wtedy nikt nie będzie chciał podejmować ryzyka, wszystko się będzie zgadzać co do funcika.

    Jedyną wadą byłby brak tej całej głupiej "ceremonii ważenia", której nigdy nie rozumiałem.

    Powyżej 155 wchodzisz na tereny półśredniej, tak jak Conor miał 168 do walki z Diazem, tak samo Oliveira miałby niedowagę w półśredniej. Nie jest już to kategoria lekka, proste. I nie chodzi tu o to "która różnica jest większa".

    @maras Tutaj?

    @HeyPussyRUstillThere

    Ból dupy?

  22. Już na starcie dodatkowo powinno się odejmować punkt dla tych co nie zrobili wagi

    tutaj decyzji nie było akurat ale w innych walkach dużo by to zmieniło

  23. Powyżej 155 wchodzisz na tereny półśredniej, tak jak Conor miał 168 do walki z Diazem, tak samo Oliveira miałby niedowagę w półśredniej. Nie jest już to kategoria lekka, proste. I nie chodzi tu o to "która różnica jest większa".

    Wiedziałem, że wyskoczysz z tym przykładem. Super argument, biorąc pod uwagę, że niedowaga w postaci 2 funtów w tej kategorii wagowej zdarza się może w 1/100 przypadków. Albo jeszcze rzadziej. Jeśli masz 183 cm wzrostu, to powiesz, że masz niewiele ponad 1,8m, czy że masz prawie 1,9m? No bądźmy poważni, NIKT nie walczy w półśredniej ważąc 161,5 funtów.

    Kluczowa kwestia : nie twierdzę, że było to bez znaczenia, dojebałem się wyłącznie do tytułu, jakby co.

  24. Podział na kategorie wagowe powstał, bo waga ma znaczenie. Dlatego nie rozumiem jak można podważać fakt, że Oliveira miał przewagę w tej walce. Inna sprawa, że zasady są jasne i Brooks podjął świadomą decyzję. Zresztą Oliveira też, nie robiąc wagi.

    Zawodnicy biorą te walki mimo wszystko, bo żal im obozów przygotowawczych i nie chcą wyjść na cipy. Zresztą taki zawodnik, który odstąpi od walki z racji tego, że przeciwnik nie zrobił wagi dostaje pewnie tylko podstawę(jak nie to niech mnie ktoś poprawi), a walcząc – podstawę, 20% przeciwnika, szansa za bonus za zwycięstwo i jeszcze możliwe bonusy za walkę wieczoru itd. Wychodząc do takiej walki ryzykuje zdrowie i rekord na sherdogu, ale mocno osłabia finanse i wizerunek.

  25. Cholera, wychodzi na to, że ciągle się Ciebie czepiam, ale ten tytuł to chyba żart. Jak możesz nazywać gościa "prawie półśrednim", skoro na ważeniu do limitu półśredniej brakowało 8,5 funta, a limit lekkiej przekroczył o 5,5? Jakkolwiek na to patrzeć, to na ważeniu wciąż było mu wyraźnie bliżej do lekkiej. Pomijając już fakt, że – jak słusznie wspomniałeś – prawdziwy limit tej walki wynosił 175. W ogóle po co to wszystko? Nie łatwiej byłoby robić ważenie tuż przed walką? Zajęłoby to łącznie z 5 minut, licząc wszystkich uczestników danej gali. Zdrowie zawodników byłoby niezagrożone, byłoby wiadomo ile NAPRAWDĘ ważą ci kolesie. Teraz wiadomo głównie kto najlepiej się odwadnia. Nie wiem co to w ogóle ma wspólnego ze sportem, kompletna bzdura. Jedynym "minusem" (dla mnie to żaden minus) byłby brak tej głupiej "ceremonii ważenia", która jest totalnie zbędna. W każdym razie, jeśli mówimy o sporcie, który polega na napierdalaniu się ze sobą, to nie mieści mi się w głowie, że zdolność do regeneracji po odwodnieniu jest tu znaczącym czynnikiem, należy to bezwzględnie wyeliminować.

    Jeśli chodzi o samego Brooksa to oczywiście powinien był to olać i mieć kompletnie w dupie co kto na ten temat pomyśli. Co do radzenia sobie z takimi problemami, to rozwiązanie jest naprawdę dziecinnie proste – przywalić potencjalne kary nie w wysokości 20% wypłaty, a powiedzmy 2000% wypłaty, wtedy nikt nie będzie chciał podejmować ryzyka, wszystko się będzie zgadzać co do funcika.

    Co do ważenia przed samą walką. Minus jest taki, że jak ktoś przekroczy wagę to co wtedy? Decyzja czy dojdzie do walki należy do kogo? Do przeciwnika czy w przypadku UFC do Dany? Przykładowo zawodnik przekracza limit dość sporo i decydują się odwołać walkę. Kibice dowiadują się o tym na minutę przed starciem? Trochę słabo. Nie mówię, że pomysł jest całkiem bez sensu, ale trzeba by było to naprawdę jakoś z głową ułożyć.

  26. Nie widzę problemu. Regulamin jest jaki jest. Problem zbijania wagi każdy zna. Równie dobrze można powiedzieć, że niektórzy zawodnicy zbijają małe ilości kilogramów przed ważeniem, a niektórzy niewyobrażalne ilości, co w konsekwencji powoduje, że w oktagonie tak czy siak walczą de facto zawodnicy z innej kategorii wagowej. Wystarczy przykład Silvy i Jonesa. Na co dzień obydwaj chodzą w ciężkiej, a dzięki łatwości zbijania wagi, w trakcie pojedynku mają kolosalną przewagę warunków fizycznych. Ja już dawno powiedziałem, że waga powinna odbywać się w dniu walki.

  27. Baju na foszku bo jego murzyn przegral. Sikasz na widok rudego i jego zalosnych zachowan, a przeszkadza ci gest Brazola.Oliveira to kawal chuja, ale jezeli Brooks juz sie decyduje na wejscie do oktagonu to nie ma wymowek i wpierdol, ktory dostal od sredniej klasy Brazylijczyka tylko pokazuje, ze jest sredniakiem, niczym wiecej. On nie ma w sobie niczego co go wyroznia, jest przyzwoity we wszystkim – tyle.

  28. @Hefaner true, dlatego napisałem "(prawie)", wiadomo, że półśrednim nie jest, ale występował tam, a i kilogramów przekroczył sporo. Rozumiem.

  29. 1 funt więcej i byłby dokładnie pośrodku między lekką, a półśrednią… Zamiast tego 20% powinna być kara 10% za każde pół funta, bo przecież to śmieszne, że Oliveira dostał taką samą kare jak Lineker.

  30. Co do ważenia przed samą walką. Minus jest taki, że jak ktoś przekroczy wagę to co wtedy? Decyzja czy dojdzie do walki należy do kogo? Do przeciwnika czy w przypadku UFC do Dany? Przykładowo zawodnik przekracza limit dość sporo i decydują się odwołać walkę. Kibice dowiadują się o tym na minutę przed starciem? Trochę słabo. Nie mówię, że pomysł jest całkiem bez sensu, ale trzeba by było to naprawdę jakoś z głową ułożyć.

    Uważam, że kluczem jest dowalenie tak gigantycznych potencjalnych kar, że tylko jakiś skończony samobójca odważyłby się nie wypełnić limitu. To samo należy zrobić teraz, nawet kiedy ważenie jest półtorej doby przed walką, jak ostatnio w KSW. Trochę śmiechłem jak był wywiad z Kurą niedługo po ważeniu, a on mówi, że już ma 76 kg. Do walki to pewnie zdążył już dobić do… cholera wie, może nawet i do 80. Strasznie to niepoważne.

    Jeśli zaś chodzi o odwoływanie starć, to i tak, kiedy przyczyną odwołania jest niezrobienie wagi przez zawodnika, nikt nie wbija na zastępstwo i wszystko idzie psu w dupę. A czy tego samego dnia, czy dzień później, to w zasadzie jest bez znaczenia.

  31. Oliveira nie popisał się przy robieniu wagi, za co został ukarany finansowo, oraz dodatkowo nie mógł przekroczyć ustalonego przez komisję limitu 175 funtów w dniu walki.

    Brook miał wszelkie prawa, aby odmówić walki, jednak tego nie zrobił.

    Po ch@$  drążyć temat?

  32. Zgodził się na walkę to wiedział na co się pisze. Niezrobienie wagi jest nieprofesjonalne, gesty po walce są przejawem wieśniactwa, ale skoro Brooks podjął rękawice to nie widzę problemu. To trochę tak jak z wychodzeniem do walki z kontuzją. Zgodziłem się na walkę to nie szukam wymówek.

  33. Uważam, że powinno się zmienić regulamin. Zawodnicy nie wypełniający limitu wagowego powinni być obciążani wysokimi karami finansowymi.

  34. Uważam, że kluczem jest dowalenie tak gigantycznych potencjalnych kar, że tylko jakiś skończony samobójca odważyłby się nie wypełnić limitu. To samo należy zrobić teraz, nawet kiedy ważenie jest półtorej doby przed walką, jak ostatnio w KSW. Trochę śmiechłem jak był wywiad z Kurą niedługo po ważeniu, a on mówi, że już ma 76 kg. Do walki to pewnie zdążył już dobić do… cholera wie, może nawet i do 80. Strasznie to niepoważne.

    Jeśli zaś chodzi o odwoływanie starć, to i tak, kiedy przyczyną odwołania jest niezrobienie wagi przez zawodnika, nikt nie wbija na zastępstwo i wszystko idzie psu w dupę. A czy tego samego dnia, czy dzień później, to w zasadzie jest bez znaczenia.

    W UFC to było wcześniej.

    Myślę, że gigantyczne kary to dobre rozwiązanie. Ja osobiście byłbym bardzo wkurwiony gdybym był na gali i przykładowo na minutę przed walką ME okazuje się, że walki wieczoru nie będzie 😀 ale to pewnie byłaby sytuacja 1/10000

    Gdyby ważenie odbywało się zaraz przed walką to przynajmniej wzmocniłaby się kategoria ciężka. Bo cała półciężka poszłaby w górę. W zasadzie to zawodnicy z każdej kategorii poszli by jedną wyżej, zostałyby jednostki, które tną znikome ilości kg.

  35. Dla mnie wypełnianie limitu wagowego na zasadzie jak obecnie jest niesprawiedliwe.

    Jeden organizm potrafi zrzucić 18kg, drugi z bólem 9kg.

    Jak się mają w takim wypadku 2.5kg od Kowboja?

    Inna rzecz takaże jeśli masz wypełnić limit,to to masz zrobić.

  36. Bezposrednio po walce tez bylem mocno wkurzony zwlaszcza, ze Oliveira dolal jeszcze oliwy do ognia swoim zachowaniem, ale chwile pozniej przyszla refleksja, ze takich przypadkow bylo juz wiele a i kolejnych zapewne nie unikniemy. Natomiast co do kar za niewypelnienie limitu, to 20 % gazy jest kara na tyle niewielka, ze niektorzy zawodnicy moga zwyczajnie z gory zakladac jej poniesienie. Moim zdanie powinna byc znacznie wyzsza, zwlaszcza przy tak znaczacym przekroczeniu limitu jak w przypadku Oliveiry, czy tez w przypadku notorycznosci w wykonaniu Linekera.

  37. Brooks zgodził się na walkę w pełni świadomie, mógł odmówić. Brazylijski Kowboj mimo iż zachował się nieprofesjonalnie z tym przekroczeniem limitu wagowego skopał dupę byłemu mistrzowi Bellatora i koniec tematu :boss:

  38. Dla mnie wypełnianie limitu wagowego na zasadzie jak obecnie jest niesprawiedliwe.

    Jeden organizm potrafi zrzucić 18kg, drugi z bólem 9kg.

    Jak się mają w takim wypadku 2.5kg od Kowboja?

    Inna rzecz takaże jeśli masz wypełnić limit,to to masz zrobić.

    HAHAHA, niesprawiedliwe, bo organizmy zawodników są różne i jedne potrafią więcej od drugich :D. Mysza w takim razie powinien walczyć ze związanymi rękoma, bo jego organizm pozwala mu na dużo więcej. Ścinka to część tego sportu, zresztą każdego sportu z kategoriami wagowymi.

  39. Powyżej 155 wchodzisz na tereny półśredniej, tak jak Conor miał 168 do walki z Diazem, tak samo Oliveira miałby niedowagę w półśredniej. Nie jest już to kategoria lekka, proste. I nie chodzi tu o to "która różnica jest większa".

    @maras Tutaj?

    @HeyPussyRUstillThere

    Ból dupy?

    Ból dupy to za mocno powiedziane przyznaję, ale szczerze to nie widzę tu jakiś kontrowersji.

    Zawsze będą zawodnicy co będą znacząco odbiegali warunkami fizycznymi od swojej kategorii wagowej:

    Conor w piórkowej, Jones w półciężkiej, Magny w półśredniej, Rockhold, który spokojnie wygląda jakby ważył 100kg poza walkami, Tibau czy właśnie Oliviera w lekkiej.

    Zobacz na jakie ryzyko naraził się Andy w wieku 42 lat walcząc z DC w życiowej formie, wcześniej mając operację i kompletnie bez treningu, ważąc 7.5 funtów mniej na ważeniu i pewnie z 30-35 funtów mniej w dniu walki. A jednak podjął wyzwanie i po części uratował galę i sprawił, że przygotowania DC nie poszły na marne.

  40. To że Brooks przegrał trudno, wyłapał dobre kolano, żebro poszło i zaczęło się robić pod górkę. Jak by Oliveira ważył mniej, to też mogło by siąść takie kolano. Myślę jednak że 20% gaży przy takim znacznym nie zrobieniu wagi to za mało. Kiedy ktoś przekroczy limit o 5 funtów powinno być 40% przekazane przeciwnikowi itd.  Taki sam procent z ewentualnego bonusu za zwycięstwo. Pewnie w takim wypadku Oliveira usiłował by ściąć jeszcze te dwa funty przynajmniej.

  41. HAHAHA, niesprawiedliwe, bo organizmy zawodników są różne i jedne potrafią więcej od drugich :D. Mysza w takim razie powinien walczyć ze związanymi rękoma, bo jego organizm pozwala mu na dużo więcej. Ścinka to część tego sportu, zresztą każdego sportu z kategoriami wagowymi.

    Z założenia tak właśnie jest.

    Nie ma limitu szybkości,siły,długości kończyn,tylko wagi.

    Idea limitów wagowych jest taka,że zawodnicy mają mieścić się w określonej wadze.

    Jeśli dyskutujemy o gościu,że miał przekroczone 2.5kg i jest to nie w porządku, (i jest),to tym bardziej różnica np.9kg pomiędzy zawodnikami podczas walki będzie z tego tytułu jeszcze bardziej krzywdząca.

  42. Z założenia tak właśnie jest.

    Nie ma limitu szybkości,siły,długości kończyn,tylko wagi.

    Idea limitów wagowych jest taka,że zawodnicy mają mieścić się w określonej wadze.

    Jeśli dyskutujemy o gościu,że miał przekroczone 2.5kg i jest to nie w porządku, (i jest),to tym bardziej różnica np.9kg pomiędzy zawodnikami podczas walki będzie z tego tytułu jeszcze bardziej krzywdząca.

    Chuj, teraz zrozumiałem, że chodziło ci o moment ważenia zawodników, mój błąd. Oczywiście ogarnąłem to już po napisaniu całej rozprawki na temat zasadności oceniania stopnia sprawiedliwości limitów wagowych… 😉

  43. Bez przesady,  jakby oliveira mógł ściąć reszte, to zrobiłby to. Wiec argument o tym, że ostatnie kg są najgorsze jest inwalida,  bo Alex scial do limitu swojego organizmu. Zresztą ile razy ktoś przekraczał wagę i nikt się nad tym nie rozwodzil,  a teraz baju broni jednego ze swoich ulubionych murzynow 😀 brooks przegrał,  bo był slabszy, a nie dlatego,  że oliveira wniósł 2,5 kg za dużo na wagę

    Mam dokładnie takie samo zdanie a mała zemsta za Heldzika nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Jedyne co powinno się zmienić to większa kara finansowa. Nic więcej. Piniondze bolą najbardziej.

  44. Bezposrednio po walce tez bylem mocno wkurzony zwlaszcza, ze Oliveira dolal jeszcze oliwy do ognia swoim zachowaniem, ale chwile pozniej przyszla refleksja, ze takich przypadkow bylo juz wiele a i kolejnych zapewne nie unikniemy. Natomiast co do kar za niewypelnienie limitu, to 20 % gazy jest kara na tyle niewielka, ze niektorzy zawodnicy moga zwyczajnie z gory zakladac jej poniesienie. Moim zdanie powinna byc znacznie wyzsza, zwlaszcza przy tak znaczacym przekroczeniu limitu jak w przypadku Oliveiry, czy tez w przypadku notorycznosci w wykonaniu Linekera.

    To nie do końca jest tak jak piszesz, bo przekroczy dwa razy i już mu nie pozwolą walczyć w tej samej wadze tylko w wyższej, te wtopy są do czasu.

  45. Ból dupy to za mocno powiedziane przyznaję, ale szczerze to nie widzę tu jakiś kontrowersji.

    Zawsze będą zawodnicy co będą znacząco odbiegali warunkami fizycznymi od swojej kategorii wagowej:

    Conor w piórkowej, Jones w półciężkiej, Magny w półśredniej, Rockhold, który spokojnie wygląda jakby ważył 100kg poza walkami, Tibau czy właśnie Oliviera w lekkiej.

    Zobacz na jakie ryzyko naraził się Andy w wieku 42 lat walcząc z DC w życiowej formie, wcześniej mając operację i kompletnie bez treningu, ważąc 7.5 funtów mniej na ważeniu i pewnie z 30-35 funtów mniej w dniu walki. A jednak podjął wyzwanie i po części uratował galę i sprawił, że przygotowania DC nie poszły na marne.

    Ile A. Silva za to "wątpliwe ryzyko" dostał kasiory? Podejrzewam, że był przygotowany na kilka milionów baksów nienapracując się zbytnio. A ile oszczędności :0 Odpadł obóz przygotowawczy i reszta kosztów. :razz:enn:

     Cormier nie jest Rumblem urywającym głowy tylko zapaśniczym grinderem. Groziło przeleżenie z lekkim obiciem w parterze.

  46. Po pierwsze nie powinna była to być decyzja zawodnika. Jako fighter byłby skończony gdyby powiedział że nie chce z nim walczyć. To powinna być decyzja na bank nie zawodnika, nawet nie sztabu, a Dany White'a. Chyba, że zrobią jakąś rozpiskę, że o 1 funt przekraczają wagę to 20% dla przeciwnika, o 2 to 30% itd.

    Nie zgadzam się też z tym jak ktoś pisał, że Alex zjechał tyle ile mu organizm pozwolił i był tak samo wycieńczony. Pewnie zobaczył, że tak czy siak wagi nie zrobi i olał to.

  47. 2,5 kg ma znaczenie w przypadku bardzo wyrównanych umiejętności.

    Walka była dość bliska, więc rzeczywiście różnica wagi mogła mieć znaczenie- co nie znaczy, że w limicie brooks by go pokonał. Ci zawodnicy są bardzo podobni skillowo.

  48. A moim zdaniem srutututu, downa nie ma, żeby nie był w pełni świadomy decyzji. Prawda jest taka, że jakby miał mu wjebac to by to zrobił, stało się inaczej, nie był lepszy, nie raz już wieksze dysproporcje były, kazdy przypadek jest inny, życie nigdy nie jest sprawiedliwe. Polecam zająć się czymś produktywnym, a nie wymyślaniem, rzeczy typu gdyby babka miała wąsy.

  49. Dla mnie wypełnianie limitu wagowego na zasadzie jak obecnie jest niesprawiedliwe.

    Jeden organizm potrafi zrzucić 18kg, drugi z bólem 9kg.

    Jak się mają w takim wypadku 2.5kg od Kowboja?

    Inna rzecz takaże jeśli masz wypełnić limit,to to masz zrobić.

    A dla mnie jest to sprawiedliwe dla wszystkich tak samo. Nie uważam, że słuszne, ale dopóki ważenie jest dzień przed walką i wtedy trzeba zmieścić się w limicie to każdy ma takie same szanse. A, że kogoś organizm reaguje lepiej a drugiego gorzej to już jest inny problem.

  50. On walczył chyba tylko dwa razy w lekkiej. To jest bardziej pośredni niż lekki.

    I had to be at 175 pounds when I got to the arena," he said. "I couldn’t go over that limit, but it didn’t make any difference in the fight. I usually gain 20 pounds hours after the weigh-ins, and go up to 190 on the day of the fight, so I had to control my weight this time."

  51. On walczył chyba tylko dwa razy w lekkiej. To jest bardziej pośredni niż lekki.

    W ufc chyba tylko raz w ww walczył,  to jakaś lipa jest

  52. W ufc chyba tylko raz w ww walczył,  to jakaś lipa jest

    Z Hallmannem i Burnsem tylko w lekkiej. No i niby z Brooksem ale wagi nie zrobił.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.