Artykuł jednego z najbardziej znanych dziennikarzy MMA Sama Caplana z fiveouncesofpain, który podobnie jak ja jest wielkim fanem World Extreme Cagefighting

10 powodów dla których powinieneś oglądać WEC poniżej:

10. Mają najlepszego konferansjera w tym fachu, Joe Martineza. Może nie jest to najważniejsze, ale świadczy o tym, że w WEC nawet drobniejsze rzeczy robią dobrze. Jest wielu świetnych ringowych konferansjerów, ale według mnie Martinez jest najlepszy. W unikalny sposób łączy płynność i prostotę przekazu. Jak ktoś chcę się przekonać niech obejrzy środową galę (WEC 33), możliwe, że była to najlepsza konferansjerka w historii MMA.

9. Znakomita produkcja. Jeśli ESPN albo HBO pokazywałoby MMA, to prawdopodobnie wyglądałoby to tak jak transmisje WEC w Versus. WEC i Versus pokazują MMA prawie wyłącznie jako czysty sport, koncentrując się przede wszystkim na zawodnikach, bez żadnej sztucznie sfabrykowanej dramaturgii. Wszystko co nie jest związane z samym pojedynkiem jest przedstawiane w subtelny sposób. Muzyka nie jest przesadzona, komentatorzy nie przeszkadzają w odbiorze pojedynków. Z technicznego punktu widzenia, walki są żywe, dobrze oświetlone, dźwięk jest wyraźny, a przejścia między walkami płynne.

Moim zdaniem transmisje WEC są lepsze od UFC i nie mam na to logicznego wytłumaczenia. Zuffa produkuje transmisje WEC dla Versus tak samo jak transmisje UFC dla Spike. Może moje odczucie jest podobne do tego jak tata zrobi śniadanie zamiast mamy, smakuje inaczej tylko dlatego, że to nie mama je zrobiła, a może po prostu WEC używa innego przepisu.

8. Nie będziesz zażenowany, WEC to produkt z klasą. Jeśli chciałbyś przekonać kogoś kto sceptycznie podchodzi do MMA do obejrzenia jakiejś gali to powinna to być gala WEC. Nie uświadczysz tu pojedynków Dawida z Goliatem, emerytowanych striptizerek przebranych za tancerki, bezsensownych wywiadów z Sylvestrem Stallone, wreszcie nie będziesz zalany lawiną reklam. Mieszane sztuki walki przeszły w ostatnich latach długą drogę, jednak ciągle zdarza się wiele wstydliwych momentów (choćby wieśniackie pokazywanie zegarków na UFC przyp. Venom), transmisjom WEC w jakiś sposób udało się od tego uwolnić.

7. Komentarz. Kiedy pierwszy raz usłyszałem Todda Harrisa i Franka Mira komentujących razem gale WEC, wyczułem prawie tyle samo chemii co między Hayden Christensen i Natalie Portman w Gwiezdnych Wojnach – Atak Klonów. Jestem pewien, że już kiedyś użyłem tego porównania, ale wydaję mi się że Christensen i Portman stworzyły pewien standard dla ról, w których chemia jest niezbędna, jednak zupełnie nieobecna. To powiedziawszy jednak zauważam, że Harris i Mir nie tylko polubili siebie nawzajem, ale ja też ich polubiłem. Duet Harris/Mir oceniam jako drugi na mojej prywatnej liście, zaraz za Mauro Ranallo i Stephenem Quadrosem.

Postęp Harrisa jest nadzwyczajny. Kiedy zaczynał, brzmiał jak pospolity komentator sportowy zmuszony do relacjonowania MMA z powodu hazardowych długów. Mir zdominował pierwsze transmisje. Harris występował bardziej jako prowadzący niż komentator walk na żywo. Ale im Harris zyskuje większe pojęcie o tym sporcie, tym częściej przejmuje prowadzenie komentarza podczas transmisji.

Najprościej to ujmując, Harris i Mir mają swobodny styl, który sprawia, że możesz wygodnie usiąść w fotelu i czerpać przyjemność z oglądania walk.

6. Mniejsza klatka. WEC używa mniejszej klatki w porównaniu z innym organizacjami. Przez to zawodnicy mają mniej przestrzeni do poruszania się i w wyniku tego walki są dużo bardziej płynne. Kiedy nie mają gdzie uciec ani się ukryć, zawodnicy są zmuszeni bardziej zaangażować się w walkę.

Oglądanie prowadzonych w zawrotnym tempie walk w WEC, w porównaniu z bardziej taktycznymi walkami w UFC, różni się tak samo jak oglądanie spotkań NBA gdzie koszykarze biegają od kosza do kosza, od takich gdzie zawodnicy grzęzną na połowie boiska.

5. Świetne zestawianie walk. Scott Adams jest najlepszym matchmakerem, o którym nigdy nie słyszałeś. Każda gala na żywo, którą WEC wyprodukowało posiadało niesamowitą jakość zestawień. Podczas gdy nie każda walka była znakomita, zauważyłem, że kiedy pojedynek okazywał się nierówny było to zwykle spowodowane słabszą formą jednego z zawodników lub jakimś bardzo głupim błędem.

Adams zestawia zawodników aby osiągnąć wydarzenie sportowe a nie spektakl. Bardzo rzadko zobaczysz walki zestawione w nadziei na szybki nokaut. Kiedy niektóre organizacje chcą ci dać pojedynek a la Tyson vs. Spinks, WEC aspiruje do Ali vs. Frazier. Zawodnicy są dobierani tak, aby jeden drugiego zmuszał na wzniesienie się na wyżyny swoich umiejętności.

Celem WEC jest dać Ci najlepsze możliwe pojedynki bez zbędnego martwienia się o długoterminowe „budowanie” zawodników. Brain Stann jest tego idealnym przykładem. Jego przeszłość i zasługi dla armii to marzenie każdego promotora. Jednak, przed środową walką z mistrzem wagi lekko-ciężkiej Dougiem Marshallem, Stann miał tylko pięć walk i jeszcze wiele doświadczenia do zdobycia. Ale Marshall potrzebował przeciwnika i zamiast ochraniać Stanna pojedynek został zestawiony, bo była to najlepsza walka jaką na tę chwilę organizacja mogła nam zaoferować w tej wadze.

Jeśli jeszcze tego nie wiesz. Stannowi, oficerowi amerykańskiej piechoty morskiej udało się sprawić niespodziankę i wygrać walkę.

4. Koncentracja na walkach. To wydaje się oczywiste; transmisja z gali MMA powinna koncentrować się na walkach. Kiedy niektóre organizacje za bardzo starają się dać Ci coś więcej niż walki, wydaje się, że WEC zna swoją rolę i chcę zamknąć im usta.

Nawet jeśli walki akurat się nie odbywają, czas pomiędzy nimi wykorzystywany jest aby zainteresować Cię pojedynkami na kolejnych galach. Tak jak w środę, kiedy został ogłoszony niezwykle wyczekiwany pojedynek między Urijah Faberem i Jensem Pulverem. Verus nie tylko pokazał Fabera i Pulvera, ale nowy korespondent z klatki Craig Hummer przeprowadził z nimi wywiady. Słuchanie obu zawodników sprawiło, że czekam z niecierpliwością na ten pojedynek, mimo, że odbędzie się on dopiero 1 czerwca.

WEC wie jak zainteresować Cię walkami. Mistrz wagi średniej WEC Paulo Filho miał w środę bronić swojego tytułu w oczekiwanym rewanżu z Chaelem Sonnenem. Niestety Brazylijczyk zmuszony był wycofać się z walki kilka tygodni przed galą z powodu osobistych problemów. Kiedy Bryan Baker został nowym przeciwnikiem Sonnena byłem trochę zawiedziony. Jednak zainteresowałem się tym zestawieniem, kiedy Mir wytłumaczył, że Sonnen jest pierwszym pretendentem do tytułu, ale Baker może go zastąpić wygrywając ich walkę. Przedstawiony w ten sposób pojedynek nabrał znaczenia prawie walki mistrzowskiej.

3. Mocne rozpiski. Nowicjusze w świecie MMA mogą tego nie docenić, ponieważ nie znają wielu zawodników występujących w WEC, ale „hardcorowi” fani znajdą olbrzymie pokłady talentu podczas prawie każdej gali.

WEC cały czasu buduje swoją markę i wachlarz zawodników, ale są na tyle mądrzy, żeby nie robić tego zbyt szybko. Zamiast organizować gale co miesiąc, WEC robi sześć do ośmiu w roku. Nie rozdrabnianie się na wiele gal powoduje, że każda kolejna gala to krok naprzód w rozwoju organizacji.

Taka filozofia jest świetna ponieważ oglądanie tych samych zawodników na każdej gali sprawia, że stajemy się bardziej przywiązani do organizacji, jednocześnie pomaga to zawodnikom szybciej stać się rozpoznawalnym.

2. Zawodnicy. Niektórzy uważają WEC, za nie więcej niż drugą ligę UFC. To bzdura. Nie można powiedzieć, że Stann, Faber, Pulver, Sonnen, Filho, Miguel Torres, Carlos Condit, Razor Rob McCullough czy Jamie Varner to drugoligowi zawodnicy.

WEC jest domem wielu najlepszych zawodników na świecie. Nie uwierzysz dopóki nie zobaczysz, więc jeśli nie oglądasz WEC, nie wiesz co tracisz.

1. Jest za darmo. (w naszym przypadku każda gala jest za darmo, więc ten argument najmniej nas dotyczy przyp. Venom)

Na koniec jeszcze obecni mistrzowie WEC

Waga półciężka do 205 lbs / 93 kg
Brian Stann MMA 6-0

Waga średnia do 185 lbs / 84 kg
Paulo Filho MMA 16-0

Waga półśrednia do 170 lbs / 77 kg
Carlos Condit MMA 22-4

Waga lekka do 155 lbs / 70 kg
Jamie Varner MMA 14-2

Waga piórkowa do 145 lbs / 66 kg
Urijah Faber MMA 20-1

Waga kogucia do 135 lbs / 61 kg
Miguel Torres MMA 32-1