Dość niespodziewane zakończenie walki wieczoru pomiędzy Yi Longiem a Choi Hong-Manem na gali MAS Fight w Chinach.

Posiadający niesamowitą przewagę warunków fizycznych Choi Hong-Man (12-7) nie był w stanie kontynuować pojedynku z Yi Longiem (61-12-1) po dyskusyjnym obrotowym ciosie w krocze. Koreański kick-boxer dostał 10 minut przerwy od sędziego ringowego ale mimo próśb, nie chciał kontynuować walki i sędziowie ogłosili wygraną Yi Longa przez TKO.

Na tej samej gali były zawodnik UFC Mark Godbeer zremisował w walce z Ismaelem Lazaarem a znany z walk dla KSW Oli Thompson przegrał przez TKO z Iraj Azizpourem.

 

13 KOMENTARZE

  1. Podobno ci mnisi maja taki super cios, że jak cię trafi, to od razu nie czujesz, tylko dużo później. Mistrzowie tak potrafią pierdolnąć, że możesz np. po 30tu latach dosłownie  zesrać się z bólu! Oczywiście taki cios to byłaby pewna śmierć, tylko oni mają taki kodeks spisany na starożytnym papirusie, który im zabrania zabijać (bo potajemnie mogliby wybić całą populację zanim by się ktoś zorientował).

    I może ten duży w przedszkolu dostał „z karata” od mnicha – przedszkolaka i akurat teraz to wyszło? Te żółtki to mądre ludzie i potrafią planować takie rzeczy.

  2. jednak ci mnisi z szaolin to takie przechuje sa, jak kreowani sa w popkulturze, rozjebał goliata (jajka) na miekko, prawdziwy superwojownik

  3. Podobno ci mnisi maja taki super cios, że jak cię trafi, to od razu nie czujesz, tylko dużo później. Mistrzowie tak potrafią pierdolnąć, że możesz np. po 30tu latach dosłownie  zesrać się z bólu! Oczywiście taki cios to byłaby pewna śmierć, tylko oni mają taki kodeks spisany na starożytnym papirusie, który im zabrania zabijać (bo potajemnie mogliby wybić całą populację zanim by się ktoś zorientował).

    I może ten duży w przedszkolu dostał „z karata” od mnicha – przedszkolaka i akurat teraz to wyszło? Te żółtki to mądre ludzie i potrafią planować takie rzeczy.

    Jebani. Potrafią też medytować (0:20) podczas walki i nic ich wtedy nie ruszy nawet przez 50 lat!

  4. Jak dla mnie to jest zajebiscie nieudolnie ustawiona walka. Zresztą tam w Azji gdzie niby tylko respekt i honor to chleb powszedni.

  5. Jak dla mnie to jest zajebiscie nieudolnie ustawiona walka. Zresztą tam w Azji gdzie niby tylko respekt i honor to chleb powszedni.

    Honor w Azji? Same podwójne standardy, i jeden wielki syf. Nawet w najbardziej "ucywilizowanej" Japonii jest nie za ciekawie. Oczywiście jeżeli się nie trafi w nieodpowiednie towarzystwo, i chcę się żyć normalnie, to Japonia jest świetnym krajem dla normalnego człowieka, o wiele lepszym miejscem do życia jak Polska. Gorzej jeżeli pozna się drugą stronę Japonii, no to już niekoniecznie.

  6. Hong-man Choi tyle co @Matszo92  :frankapprove:

    Tylko niecałe pół metra wyższy. Ale to zawsze była pizda(charakterologicznie). Już od czasów K1.

  7. Ja myślę, że w podstawówce, gdy na zastępstwie z księdzem, kiedy trafiłem go z laczka w czoło piłką do nogi, taka ala joga bonito, i wtedy zrozumiałem..

    Zrozumiałem, że chce gotować bo ten gościu, z uśmiechem opierdoli coś na ciepło przeciez, pomyślałem..

    Wiec gotuje, bom do tego powołany.

    Kto chce skosztować, zapraszam do Londynu, chętnie ugoszcze

    :fjedzia:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.